Węgierska analiza problemów Orlenu

Komentarze

5 komentarzy
A kto to potrafi?

Prezes Hernadi milczy o czymś, co niedawno głośno mówił: "My umiemy pracować z Rosjanami". Wydarzyły się bowiem takie rzeczy, że musi przemyśleć tę tezę.
No właśnie, tak dobrze układała się współpraca, że Rosjanie zdecydowali się na więcej intymności, co miał zapewnić tajemniczy Surgutnieftiegaz, ale zgorszony MOL postanowił jednak zachować cnotę. Czy ktoś w tej części Europy potrafi rozmawiać z Rosjanami? I czy dobra współpraca dziś nie zapowiada problemów w przyszłości?
Niezbyt mnie przekonuje "obciążająca" lista prezesów ORLEN-u. Może być tylko jeden prezes za to kiepski.
qwerty

Gość, 16 wrzesień, 2009 - 11:54
Jeden prezes

Niby tak ale my wszystkich (oprócz jednego) kiepskich mamy...
Pozdrawiam
Kuba

Gość, 16 wrzesień, 2009 - 12:53
Może pana przekonywać lub nie przekonywać

Z całym szacunkiem - ale Pana poglądy niewiele tu z znaczą.

Liczą się fakty. 8-9 prezesów przez 8 lat to gorzej niż jeden. Na pewno. Widać po rezultatach.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 16 wrzesień, 2009 - 13:24
Tak, fakty się liczą

Liczą się fakty. 8-9 prezesów przez 8 lat to gorzej niż jeden. Na pewno.
Zasiedziały prezes często zainteresowany jest status quo i rozpamiętywaniem minionych sukcesów. Młody wilk podejmuje walkę o więcej. Pamięta Pan jak Gazprom wystrzelił po odejściu Wiachirewa?
qwerty

Gość, 16 wrzesień, 2009 - 14:27
??

Szybka rotacja swiadczy o upolitycznieniu prezesury Orlenu nic wiecej, no najwyzej upolitycznieniu a co za tym idzie nieudolnosci rzadow kolejnych prezesow, stad tak szybka rotacja, dobrze ze kazdy mial niezla odprawe ;(
Wot wsio

Andrzej

Gość, 16 wrzesień, 2009 - 15:11
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS