No i stało się. Szybko i niespodziewanie:
Rząd Szwecji poinformował w czwartek 5 listopada, że wyraził zgodę na plany konsorcjum Nord Stream położenia 2 nitek rur gazowych na wodach szwedzkiej strefy ekonomicznej.
Szwecja była ostatnią "linią oporu" w polskich nadziejach na powstrzymanie rosyjskiej gazowej integracji z Europą. Nadzieją złudną, jak widać. Dlaczego?
Analiza:
Opór Szwecji wynikał z kilku przyczyn:
- generalnego nastawienia na alternatywne źródła energii (w szwedzkich opiniach o tym projekcie często pojawiało się pytanie: "a po co w ogóle nowy gaz dla Europy?")
- wyborów, które wobec dość sceptycznego wobec Rosji nastawienia społeczeństwa, blokowały wcześniej taką decyzję.
- silnych nacisków amerykańskich ("Niemiecko - amerykański spór o Nord Stream"), które osłabły wraz ze zmianą polityki Stanów.
- zwykłego w takich sytuacjach budowani swojej pozycji w negocjacjach, co uzyskać w zamian za taką zgodę. Dzisiaj jeszcze nie wiemy, co uzyskała Szwecja od Niemiec i Rosji (Finlandia uzyskała odroczenie ceł na eksport rosyjskiego drewna dla fińskiego przemysłu drzewnego).
W końcu dzisiaj Szwecja zdecydowała się nie blokować największej decyzji infrastrukturalnej na Bałtyku. Racjonalność ekonomiczna zwyciężyła, bo jedynym argumentem, do którego publicznie się można było przyznać - to były sprawy ekologii. Szczególnie że decyzja negatywna po zgodach Danii i Finlandii (krajach o podobnie wysokich standardach ekologicznych) wyglądałaby dość niewiarygodnie.
Jest to klęska polskiej polityki. Polska, która została wykluczona przez konsorcjum Nord Stream z negocjacji przez przesunięcie trasy rurociągu. Jednak źródeł tego projektu należy szukać wcześniej. Rok 2000: konsorcjum z udziałem Gazpromu, Niecmów, Francuzów, Włochów stara się w Polsce o zgodę na budowę "pieremyczki". Cel jest taki sam, jak Nord Stream - uniknąć ukraińskiego ryzyka tranzytowego. Polska (wicepremier Steinhoff) odpowiada: NIE.
Tu jest pierwotna przyczyna polskiej porażki. Te 55 miliardów m3 gazu mogło płynąć przez Polskę.
Nasza pozycja negocjacyjna w dostawach gazu byłaby nieporównywalnie lepsza. Niestety - stracono ją. A "ordery za to powinien przypiąć właśnie premier Steinhoff, którego nazwać można "ojcem chrzestnym Nord Stream (nieco później to samo stanowisko zajął Leszek Miller - więc niezależnie od barw politycznych polscy politycy nie potrafią wykorzystać możliwości i atutów, które ma Polska).
Wcześniejsze materiały:
- wykład z lutego 2007 r. "Nord Stream czyli konflikt interesów" - (plik prezentacji załączony na dole)
- wywiady z lipca 2008 r.:
Sorry, flash is not available.
Tutaj można znaleźć materiały o Nord Stream publikowane przeze mnie:
- skomentujesz?
- czytano: 4364
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
75 komentarzyW końcu Szwecja zdecydowała się nie blokować największej decyzji infrastrukturalnej na Bałtyku. Racjonalność ekonomiczna zwyciężyła, bo jedynym argumentem, do którego publicznie się można było przyznać - to były sprawy ekologii.
Naprawdę Pan tak uważa? Musiał Pan słyszeć, że Carl Bildt ma zostać unijnym ministrem dyplomacji, do czego potrzebna zgoda Francji i Niemiec, finansowo zainteresowanych Nord Streamem. Szwedom opłacało się opierać tak długo, Finom też. Teraz NS na swój koszt oczyści im z min i bomb lotniczych spory kawałek Zatoki Fińskiej.
Jest to klęska polskiej polityki. Polska, wykluczona przez konsorcjum Nord Stream z negocjacji
Negocjacji w sprawie czego? Gazociąg nie będzie ułożony w polskiej strefie ekonomicznej, Polska mogła tylko wyrazić swoje zastrzeżenia i opinie, a NS mógł spokojnie je zignorować. I tak się stało. To żadna klęska, Polska ma zresztą lepsze porozumienie z Rosją niż miała do tej pory. Rocznie będzie kupować od Gazpromu 8,7 -10,3 mld m3 z jasną formułą cenową i opłatami tranzytowymi podlegającymi zatwierdzeniu przez polskiego regulatora. Zgoda przed zimą na NS oznacza, że Rosja już nie musi udowadniać, jak w styczniu br., że przez Ukrainę to zła drogą dla gazu. :)
qwerty
Z tego co pamiętam-żądanie prowadzenia trasy tranzytu przez Ukrainę zgłaszał i prezydent Kwaśniewski GW drukowała ongiś mapki.Nie wolno przemilczać jego zasług.
Panie Andrzeju-czy zapoznał się Pan już z wywiadem w ostaniej Polityce str 44-46 pt "Oblężenie Możejek" z p.Igorem Chalupcem?
Chalupec broni sensu i ekonomicznej racjonalności tej inwestycji.
Twierdzi,że od początku przewidywał konieczność transportu ropy do Możejek drogą morską i że było to opłacalne a nawet tańsze(wenezuelska ropa).
Komentarz?
Pzdr
Wolf
... - półtora roku dłużej był prezesem Orlenu. Książkę napisał.
Znam tezy sprzed prywatyzacji, informacje, jakimi Orlen zachęcał polityków, buńczuczne zapowiedzi "przyciśnięcia Rosjan" jako największy nabywca. Niech nie opowiadają bajek.
To największa klęska inwestycyjna Polski.
[Możejki]To największa klęska inwestycyjna Polski.
.
Pan prawdopodobnie pozbawiony jest żyłki ryzyka. Zależnie od okoliczności, może być to zaletą, ale nie musi. Czytałem tę rozmowę, Chałupie ma mocne argumenty. Jak będzie - czas pokaże.
qwerty
Uwielbiam takie argumenty ;-)
Moje ulubione figury stylistyczne u osób, które bronią absurdalnych tez: "zobaczymy, czas pokaże" i słówko "może". Wszystko będzie "może", a "w dłuższej perspektywie i tak wszyscy umrzemy" (jak mawiał Keynes)
Taką logiką ani drugiej Japonii, ani Irlandii, a na pewno zasobnej Polski - nie zbudujemy.
Moje ulubione figury stylistyczne u osób, które bronią absurdalnych tez: "zobaczymy, czas pokaże" i słówko "może".
Panie Andrzeju, czy nie lepsze jest moje fakultatywne "może" od pańskiego kategorycznego: "To największa klęska inwestycyjna Polski". Jeśli Pan zdewaluuje te słowa to jak opisze tę największą klęskę inwestycyjną, gdyby ona istotnie się pojawiła? A przecież Pan jest przekonany, że z tymi politykami to wszystko możliwe.
1. ktoś się przyznał, że "przehandlował" pozycję dla Bildta (na razie zresztą spekulacja) za zgodę na NS? proszę o źródło
2. Rurociąg miał iść przez wody polskie. Postraszyliśmy ich (min. Woźniak: "zastosujemy najostrzejsze polskie przepisy") więc przesunęli za Bornholm. Mogliśmy mieć wpływ, chcieliśmy zablokować. Straciliśmy.
Czas wyciągnąć wnioski
1. Źródłem są ćwierkające wróbelki, coraz śmielej zresztą, nawet w prasie.
2. Nord Stream nigdy nie planował poprowadzenia gazociągu przez polską strefę, po co mu ten problem? We wstępnych planach przesłanych Polsce przez tę spółkę do konsultacji środowiskowych trasa była mało precyzyjnie określona, tak że można było domniemywać, iż na krótkim odcinku wchodzi w polską strefę ekonomiczną. Problem polegał też i na tym, że granica między polską a duńską strefą ekonomiczną (na południe od Bornholmu) nie jest do dziś uregulowana. No i to, że na potrzeby Nord Stream plany sporządzała ... duńska firma. :) Stąd reakcja nieszczęsnego min. Woźniaka, ale nie taka jak Pan pisze, tylko jednak wyważona - w liście do zarządu Nord Stream. Historycznie rzecz biorąc były trzy kolejne warianty poprowadzenia gazociągu: na południe od Bornholmu, na północ od Bornholmu (Szwedzi nie chcieli ze względu na bliskość najbardziej uczęszczanego toru wodnego) i powtórnie na południe od Bornholmu, przez duńskie wody terytorialne - ten wariant ostatecznie będzie realizowany.
qwerty
Aha, dlatego u nas wszystkie media w jeden glos mowili o checi zablokowania NS przez Polske i kraje Baltyckie? Gdzie logika? Jakie tam wywarzone slowa? Wlasnie ze na pociatku trasa byla planowana przez polska strefe ekonomiczna. Dlaczego przesuneli na polnoc rure chyba nie trzeba tlumaczyc. Ze wolali wiecej wydac pienedzy? No przestan pan z ta dyskusja. Trasa byla by krotsza przez polska strefe. Ale nie buduja tak, bo... I nie ma o co dyskutowac.
Zamiast obrazania sie na wszystkich, moze lepiej zrobic kroki ku NS? Zaproponowac podlaczenie z Niemcami, na przyklad? Co sie bac ciagle Rosji i nic nie robic? Rosja ma dbac o polskie bespieczestwo energetyczne?
Czy szybko - mozna dyskutowac, Szwecja zwlekala dlugo i zgodzila sie jako ostatnia,
natomiast z cala pewnoscia nie bylo to "niespodziewanie". Skoro Niemcy i Rosjanie od wielu miesiecy prowadza juz prace naziemne, skoro zamowili i otrzymali spora czesc rur i od lata przewoza je do miejsc docelowych ponoszac juz teraz znaczne koszty to znaczy, ze byli pewni swego. Zgoda Szwecji i innych byla tylko oficjalna formalnoscia z gra interesow w tle. Niestety polskie, pozal sie Boze, elity polityczne nie chcialy dostrzec, ze rura praktycznie juz sie buduje i do konca liczyly na opor Szwecji.
Zgoda Szwecji jest nie tylko kleska polskich zabiegow lecz, co znacznie wazniejsze, takze amerykanskich, ze wspomne antyniemieckie i antyrosyjskie apele US-ambasadora w Sztokholmie i jego zaklecia publikowane w szwedzkiej prasie.
Tak na marginesie, system nie loguje mnie od jakiegos czasu automatycznie. Musze za kazdym razem wpisywac moj kod, ktory wczesniej pojawial sie automatycznie sam w postaci wykropkowanej.
kwestia przeglądarki. Ja używam FireFoxa i Chroma i tu się pojawia pasek na górze: zapamiętaj.
Poszukam jakiegoś modułu do tego, ale najlepiej rozwiązuje to przeglądarka. Niestety nie używam Explorera - ale tam taka opcja zapamiętywania haseł powinna być.
- szybka - nie myślałem, że aż tak szybko po wyborach. Myślałem, że po kolejnym szczycie Rosja - Unia, myślałem, że targi będą dłuższe i że coś przecieknie. Bo z pewnością Szwedzi za darmo nie odpuścili.
- niespodziewana - oczywiście dla polskich polityków, mediów. Po klęsce Busha i nowej polityce Obamy, po decyzji Finlandii iDanii - nie było innej możliwości.
Pytanie, ile jeszcze porażek musimy znieść, by nasi politycy otrzeźwieli?
Sadzac po wyglupach Pana Sikorskiego w Waszyngtonie i jego blagalne prosby o znaczaca obecnosc wojsk amerykanskich w Polsce
Andrzej
... Polska powinna teraz zaproponować pomysł "Bałtyckiej Gazostrady" - jako honorowe wyjście z dotychczasowego "stawiania oporu" ...
Pomysłu mogącego służyć jako rozsądna alternatywa - po pierwszym przerwaniu prostej gazociagowej "nitki" przez - "obce wpływy/interesy" - możliwości której, jak i jej skutków - nikt do tej pory nie brał pod uwagę (z wyjątkiem - namolnego Gucia ...) ...
Obym, jak najdłużej, nie miał racji ...
No wlasnie, chcialam napisac to samo, Andrzej mnie wyprzedzil. Sadzac po retoryce Sikorskiego w Waszyngtonie nic na zmiane nie wskazuje. Z PL to troche jak z USA - zimnowojenna frakcja neokonserwatystow jest nadal silna. Sadze, ze traktuja oni wybor Obamy jako przejsciowy poslizg, ktory da sie skorygowac przy nastepnych wyborach i znow wszystko bedzie po staremu. Prawde mowiac szanse maja spore, bo Obama wzial sobie tyle na kark, ze trudno mu bedzie sie wywiazac, a to moze wielu wyborcow rozczarowac. Jesli w USA wroca Republikanie to w PL nadejdzie godzina roznych Sikorskich i wtedy moze sie okazac, ze lepiej juz bylo.
P.S. Uzywam mozilli firefoxa, kiedys logowalo mnie automatycznie, teraz nie, a pasek mi sie niestety nie pojawia..
Uzywam mozilli firefoxa, kiedys logowalo mnie automatycznie, teraz nie, a pasek mi sie niestety nie pojawia..
... amerykańskich przeglądarek ani amerykańskiego systemu operacyjnego (Windows). Lepszy jest fiński Linux, wprawdzie siermiężny, ale za to nieamerykański. :)
qwerty
Nie jestem zadnym oszolomem, ktory nie bedzie uzywal danego produktu tylko dlatego, ze jest amerykanski. Jesli malo ich uzywam to tylko dlatego, ze USA juz prawie niczego konkurencyjnego nie umieja wyprodukowac. Poza oprogramowaniem do komputera (i to tez wskutek monopolistycznej polityki Microsoftu przy wsparcia US-rzadu) nie znam nic amerykanskiego, co nadawaloby sie do codziennego uzytku w domu czy w biurze.
... nie znam nic amerykańskiego, co nadawałoby się do codziennego użytku w domu czy w biurze.
Ameryka produkuje pomysły, resztę Chiny. Nie używasz przypadkiem w domu lotniskowców? :)
qwerty
... i Safari, ale niech Pani spróbuje pierw kliknąć na "loguj" a potem dopiero na "repley" czy "komentuj" - bo w odwrotnej kolejności - robi się zamieszanie i można zgubić to co się już napisało ...
Co do tego Neo ... to "im bardziej się zmienia - tym bardziej pozostaje tak samo" ...
Zmiany zachodzą dopiero wtedy - gdy zmienia się technologia i rozsądnie ustalona wspólnota interesów z rozsądnym ustaleniem podziału korzyści - z czego właśnie wynikł pomysł "Gazostrady" ... ;-)
Pozdrawiam ...
niestety nie dziala.
Ostatnio trafiłem na audyję w "Morning Joe" w MSNBC (prowadzi córka Brzezińskiego) z udziałem JE Radosława "Radka" Sikorskiego. Jeden z gości, pewien starszy pan, nazwiska nie pamiętam ale to stary wyjadacz waszyngtoński, statrał się delikatnie zasugerować że ta "tarcza" to raczej taki pic, element rozgrywki z Kremlem. Radek robił groźne miny i zbywał staruszka lekceważącym uśmieszkiem. A kilka miesięcy później wielkie larum. Tak to u nas jest panie Dziejaszku, już od 300 lat.
W dzień podpisania umowy było wiadomo, że nic z tego nie będzie. Minister Sikorski zatelefonował do kandydata Obamy, a ten stwierdził, że tarcza będzie, jeśli: jest ekonomicznie mozliwa, jeśli nie jest przeciw Rosji i jeśli zagrożenie irańskie jest realne. W języku dyplomatycznym oznacza to NIE.
Nie mogę tego znaleźć (czytałem w Dzienniku), ale taki cytat znalazłem:
Jest tam m.in nieprowadzenie prac nad odcinkiem morskim od maja do X w sezonie lęgowym ryb oraz wykrywanie i usuwanie zatopionej broni chemicznej na własny koszt.Przecież ta ochrona ryb sporo opózni budowę i spowoduje ,że kolejny termin oddania I nitki-IV kwartał 2011 stanie się nierealny.
Rozmowy francuskiego GDF Suez z Nord Stream utkwily narazie w martwym punkcie z powodu konfliktu interesow:
http://de.rian.ru/business/20091105/1238...
To ważne dla PGNiG, gdyby Gazprom przejął VNG to mógłby wejść bezpośrednio na rynek w południowo-zachodniej Polsce, przypuszczalnie z tańszym gazem, przynajmniej na razie.
qwerty
Bez watpienia w niemal kazdej "bitwie" z Rosjanami polegamy.
Z gazoportu raczej nic nie wyjdzie, jest po prostu nieoplacalny, dobrym pomyslem jest Nebucco tylko narazie dalece nierealnym, trzeba wiec szukac innych rozwiazan przede wszystkim budowa interkonektorow, szybka budowa elektrowni jadrowej, maksymalne uproszczenia prawne przy energetyce odnawialnej(MEW-y, dotacje, ulgi itd, biogazownie)
Odbiegajac od tematu przyklad Szwecji, segregacja odpadow juz w domach na organiczne, papier i reszte, z organicznych mozna produkowac nawoz organiczny, metan, reszta opalac lub przetwarzac dalej, ogromne bogactwo jakim sa smieci marnuje sie...a jest to rowniez bardzo duza liczba miejsc pracy
Alternatywna energia nie zastąpi paliw kopalnych (zasoby nie te), poza tym jest od nich kilka razy droższa.
Przy duzym uproszczeniu i uogolnieniu tak, tylko skad ten dynamiczny rozwoj energii ze zrodel odnawialnych np energetyki wiatrowej??mysli Pan ze ta stoi w martwym punkcie a koszt wyprodukowania kilowatogodziny nie maleje??
Poza tym mialem na mysli rozwooj energii ze zrodel lokalnych plus kogeneracje rozproszona; to sie oplaca
Tak sie sklada ze mialem mozliwosc zwiedzania zakladu przetwarzania odpadow niedaleko Vetlandy w Szwecji, praktycznie jest on jednym z najwiekszych zakladow dajacych prace w regionie, im sie oplaca przetwarzac organiczne, segregowac i sprzedawac swoje produkty z zyskiem.Podobnie jest z kogeneracja u nich (bazuja na drewnie)
Innymi slowy rozwoj energetyki lokalnej jest dobra dywesyfikacja
Andrzej
Czy to prawda, że Rosjanie nie mają gazu na zapełnienie Nord Stream ? Za GW.
Wedle najnowszej teorii redaktora Kublika Gazprom dysponuje gazem tylko dla napełnienia I nitki-by napełnić II nitkę musiałby ograniczyć tranzyt przez Polskę i Ukrainę.
Wolf
Inny dzisiejszy bublik-to teza że skarga estońskich ekologów w Finlandii zablokuję budowę.
Zastanawia mnie czy redaktor Kublik naprawdę wierzy w to co pisze czy pisze dla swojej wierszówki i wysokiego nakładu gazety .
Wolf
wtedy widać, jak ciekawe ma on podejście do sprawy ;-)
Problem w tym, że w tym natłoku pseudo-sensacji, mających uniemożliwić budowę, ludzie czytający to żyją w przeświadczeniu, że to jakiś absurd. Pytanie tylko, dlaczego Rosjanie, Niemcy, Holendrzy, teraz Francuzi - budują taki absurd? Przecież gdyby to wszystko brać poważnie - są same argumenty przeciw i ani jednego za.
Te bajki się powtarzają od bardzo dawna. W polskich mediach praktycznie jest to jedyna teza. Mało kto zauważył, że gazu w Rosji jest dziś za dużo, wstrzymano import z Turkmenii, opóźnia się inwestycje wydobywcze.
Twierdzenia o brakach to tezy polityczne, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Poważne analizy przeprowadzają Niemcy i na przykład Jonathan Stern z Oxford Energy. Polecam jedną jego analizę: "Future of Russian gas and Gazprom" (kliknąć - otwiera się plik pdf)
wstrzymano import z Turkmenii,
Awaria gazociągu, którym Rosja importuje gaz z Turkmenii miała kilka miesięcy temu. Turkmenia oskarżało Rosję o sabotaż, Gazprom natomiast twierdził, że gazu ma nadmiar i chciał rozmawiać o zmniejszeniu dostaw. Teraz gaz turkmeński już znowu płynie. Może więc informacje o deficycie gazu w Rosji nie są bezpodstawne?
opóźnia się inwestycje wydobywcze.
Z braku inwestycji, czyli jednak ciągle mówimy o deficycie, lub zagrożeniu deficytem, z powodu niewystarczających inwestycji w rosyjską infrastrukturę gazową.
qwerty
nie będę prostować, niech Pan pozostanie z tego rodzaju logiką.
Ponoć konsorcjum budujące Nord Stream chce zaciągnąć na potrzeby tej inwestycji na korzystnych warunkach kilkumiliardowy kredyt w Europejskim Banku Inwestycyjnym.
Cóż za burza rozpęta się w kraju nad Wisłą,gdy polytycy zorientują się że nie są w stanie zablokowac tego unijnego kredytu.
Cóż za burza rozpęta się w kraju nad Wisłą,gdy polytycy zorientują się że nie są w stanie zablokowac tego unijnego kredytu.
To pisałem ja -Wolf (:
"ponociami" się nie zajmujmy. Zobaczymy. jak sobie poradzą z finansami. Z pewnością niedługo usłyszymy. Taka koalicja państw (Niemcy, Holandia, Francja, Dania) ma chyba jakieś prawa do finansowania swych projektów z własnych pieniędzy.
Wolałbym, żeby nasi politycy zajmowali się czymś konstruktywnym, a nie ciągłym pluciem komuś do zupy. Z tego dla Polski niczego nie będzie dobrego.
W artykule GW pt "Pożyjemy zobaczymy" M.Wojciechowski przytacza rzekome oceny wysokiego rangą urzędnika polskiego MSZ w kwestii Nord Stream twierdzącego że:
-termin zakończenia prac w 2012 jest aboslutnie nierealny
-budowa Nord Stream potrwa dekadę albo i więcej
-na przedsięwzięcie nie ma pieniędzy
-być może w międzyczasie zostaną wynalezione alternatywne zródla energii
-budowa jeszcze się nie rozpoczęła.
Zastanawia mnie czy rzeczywiście w MSZ Polski pracują aż tak bezmyślni wysocy urzednicy czy też p.Wojciechowski zmyślił sobie rzecz całą ku pokrzepieniu serc przeciętnych czytaczy GW.
Wolf
Urzędnicy przy tych podsłuchach nie ośmielą się mówić na takie tematy. A myślę, że przygotowanej strategii informacyjnej na takie tematy nie ma.
TO standardowe zagranie. Powtarza się wszędzie - od analiz OSW do forów internetowych. Trzeba jakoś oswoić porażkę. Podstawową strategią jest mnożenie wątpliwości. Choćby potężny artykuł Andrzeja Kublika:
Ten wielki tytuł (z obowiązkowym znakiem zapytania) polega na... blogu Korczemkina:
... czyli tezie wyssanej z palca, która od wielu lat przepowiadaczom upadku wydobycia w Rosji się nie sprawdza.
Myślę, że porażkę trzeba oswoić, jakąś ją rozwodnić. Mnożyć wątpliwości do ostatniej chwili. Jak już będzie gaz płynął, też będzie można przeczytać, że to nie gaz... tylko powietrze. Albo że się nie opłaca. Albo inne takie. Wolność słowa oznacza, że wszystko można napisać. A że ze zdrowym rozsądkiem czy z prawdą ma to niewiele wspólnego...
Czy jeden z 3 warunków postawionych przez Szwecję-by od V do X w związku z ochroną ryb nie prowadzić budowy na Bałtyku nie spowolni znacznie budowy i nie spowoduje że termin 2011 roku stanie się nierealny?
Wolf
Czy istotnie Szwedzi jedzą te dorsze, które się odżywiają iperytem?
qwerty
A czy Rosja ma gaz dla budowanych gazociągów do Chin?
Wolf
gazu na terenie wschodniej Syberii, Dalekiego Wschodu lub Jamału (trzy alternatywne źródła) jest wystarczająco. Daleki Wschód zaczyna być poważnym eksporterem LNG. Do tego dojdzie po zaspokojeniu potrzeb lokalnych (gazyfikacja Rosji jest celem Gazpromu, o którym się u nas zapomina) rurociąg z Sachalina - gazu będzie dużo.
Dziennik napisał to samo.
Znam, jednak trudno powiedzieć "rosyjski analityk" - mieszka w USA, a East European Gas Analysis, is Pennsylvania-based consulting firm.
Jego umiejętności analityczne eksplodują takimi oto rewelacjami:
Wybitny specjalista, managing director :)
http://www.eegas.com/bio.htm
Zdjęcie w koszulce Shalke wymiata. Wygląda co najmniej jak z posiedzenia rady dyrektorów Gazporomu :]
Ładny tytuł ;-)
I ładnych kilka cytatów z premiera Steinhoffa: tutaj więcej...
I ładnych kilka cytatów z premiera Steinhoffa: tutaj więcej...
Panie Andrzeju, przecież to prawicowe oszołomstwo, co Pan nam tu podsuwa, na Boga?
qwerty
Nie znam jeszcze treści decyzji szwedzkiej (jakie jest źródło tej wiadomości?), ale nie myślę, żeby dotyczyła całego Bałtyku czy terenu wód szwedzkich. Myślę, że chodzi o dwa obszary chronione, które rurociąg mija po drodze (patrz mapka).
Wtedy - nie powinno.
Rosyjski portal informacyjny podał to jako jeden z 3 szwedzkich warunków ale nie uszczegółowił o jakie dokładnie tereny idzie.
Wolf
Jeśli nazywa go Pan "portalem informacyjnym"... mhm... Radzę ostrożnie z tymi informacjami ;-)
Nie -z innego portalu ale skąd dokładnie czerpał informacje-nie wiem.
Wolf
A co z GdF i jego dookoptowaniem do konsorcjum budującego Nord Stream? Sprawa zaczęła buksować ,gdyż Francuzi mają spore apetyty.
Ciekawe czy w tym tygodniu w czasie wizyt państwowych na najwyższym szczeblu(wizyty Putina) ta sprawa(przyłączenia się GdF) zostanie uregulowana.
Wolf
W artykule w Wall Street Journal przytoczonym przez GW jakiś urzędnik Rady Atlantyckiej daje Niemcom szansę na zrehabilitowanie się-łaskawie zezwala im na budowę Nord Stream ze względu na zaawansowanie prac ale w zamian muszą poprzeć jednoznacznie(choćby politycznie) projekt Nabucco.
Ciekawe czy kanclerz Merkel pójdzie na taki układ.
Skądinąd artykuł jest dowodem ,ze na zachodzie nikt normalny nie ma już wątpliwości że Nord Stream powstanie.
Wolf
W ramach rewanzyzmu za NS, Sikorski znow zablysnąl intelektem, postanowil zburzyc Palac Kultury :))
Wot mamy klase poltyczna z gornej polki
Andrzej
... podróbka Nerona ... ?... ;-)
... jak długo uda mu się funkcjonować - to już jest inna para kaloszy ...
Prawdopodobnie do czasu uruchomienia, na koszt pracowitych Niemców, tego Nabucco i "automatycznego" przekazania go "nowej" - tym razem - "atlantyckiej administracji" ...
Czyli, jak nie kijem ich - to pałką ... "biznes as jużual" ... ;-)
Po pierwsze-nawet w tym artykule (w którym notabene Nord Stream nazywa się w tresci rurociągiem)mowa jest o niemieckim poparciu dla Nabucco choćby polityczno-dyplomatycznym.
Kto wyłoży kasę?
Po drugie-skąd Nabucco wezmie gaz?
Wolf
W świele ostatnich poważnych zatargów między USA/Izraelem a Turcją i pierwszych pogróżek o wyrzuceniu Turcji z NATO jeszcze się USA rychło Nabucco może odechcieć. Zwłaszcza, że Turcja właśnie podpisała z Iranem, mimo silnych nacisków USA, by tego nie robiła, umowy na dostawy gazu. Tak więc na pytanie skąd Nabucco weźmie gaz Turcja odpowie, że z Iranu. I co na to USA?
... jak to ? - koalicjanci "of kors" - (między innymi - Rząd Polski) ... ;-(
A gaz? - zbiorą co się da - po drodze - a resztę z - Rosji ... kapicze? ... ;-)
A do rychłego uregulowania stosunków z Iranem USA raczej nie dopuści.Nie można komuś grozić zbombardowaniem,obkładac go sankcami a jednocześnie podpisywać z nim miliardowe kontrakty.
A wpływy USA w UE są wystarcząjace by zablokować umowy gazowe z Iranem.
A wpływy USA w UE są wystarcząjace by zablokować umowy gazowe z Iranem.
To pisałem ja-Wolf (:
Ciekawe swoją drogą czy premier Putin uzgodni coś nowego w kwestii Nord Stream i South Stream w czasie swojej najbliższej wizyty w Paryżu.
Wolf
Ciekawe czy listopadowa wizyta premiera Putina w Paryżu przyniesie rozstrzygnięcie w kwestii GdF.
Wolf
Na początku prezydentury Obama chciał rozmawiać z Iranem i chciał wycofania osadnictwa na ziemiach palestyńskich. Oba tematy cicho bez krzyku zostały wycofane z agendy, mimo, że zaniechanie szkodzi interesom USA.
Naturalnie USA są w stanie zablokować kontakty EU .Iran, ale są za krótkie by zablokować Turcję, ta umowy z Iranem mimo nacisków podpisała. Na Bl. Wsch. szykuje się spore przetasowanie i wiele może się zmienić.
Jeśli chodzi o Francję to ta wchodzi całkiem mocno do tej nowej gry. Oprócz tego jest zainteresowana udziałem w South Stream, tyle, że Rosjanie to twardzi partnerzy biznesowi i mają określone żądania w zamian. Dotyczy to także udziału Francji w Nord Stream.
Ja jednak widzę chęci prezydenta Obamy do uspokojenia tej sprawy. Negocjacje atomowe naprawdę trwają, pomimo różnych "wrzutek" (o "tajnej" instalacji w Qum). Obama ma przeciw sobie Izrael, media, kompleks militarno wojskowy... Dużo tego.
Wydaje mi się, że Rosjanie to rozumieją i idą na pomoc Obamie, ugrywając przy okazji swoje interesy (uran z Iranu do Rosji).
Negocjacje atomowe naturalnie trwają, ale nie ma i chyba raczej nie będzie planowanych przez Obamę bezpośrednich rozmów USA-Iran obejmujących również i inne tematy. I tu jest pies (gazowy) pogrzebany. Podobnie jak Clinton odstąpiła całkowicie od żądań opuszczenia terenów zasiedlanych podczas ostatniej wizyty w Izraelu. Niemieckie radio dało na ten temat bardzo negatywne komentarze.
Był jeden krok w przód, teraz jest jeden w tył. Prezydent USA ma związane ręce i oczywiście, że Rosja to widzi, w sumie rząd rosyjski jest nieporównywalnie bardziej niezależny.
Najważniejszy tematem pod każdym względem w tym i pod gazowym (Nabucco) jest teraz Turcja i to, czy uda się wygładzić ogromne zadrażnienia jakie się nagromadziły w stosunkach z nią. Mam powoli wrażenie, że jeśli polityka wobec Palestyńczyków się nie zmieni to będzie to chyba niemożliwe. Rząd turecki nie chce być rządem znienawidzonym przez własny naród i przez to tak zależnym od "ochrony i opieki " USA jak np. rząd egipski. Trzyma więc rękę na pulsie nastrojów społecznych a te są na prawdę antyamerykańskie i antyizraelskie, zwłaszcza po interwencji w strefie Gazy. Do tego dochodzi rozczarownie po 40 latach płonnego czekania na członkostwo w EU.
Turcja zaczyna się reorientować i otwarcie prowokuje USA wzmożonymi kontaktami z Rosją i co gorsza z Iranem i Syrią. Ta jej postawa to chyba największy ból głowy USA, obok Iranu. Jeśli ten proces nie zostanie zahamowany to Nabucco pozostanie bajką z 1000 i 1 nocy. Ale nie na tym koniec, zmian będzie więcej.
... tworzące się moim zdaniem porozumienie Rosyjsko-Włosko-Tureckie do którego doszlusuje niebawem Persja i Syria, tak - że się może okazać - że to Nabucco wybudują - Rosjanie ... ;-)
A "sojusz atlantycki" będzie musiał przemyśleć swoje dostosowanie do nowo powstającego układu sił ...
Naturalnie, że szykują się spore przetasowania, jeszcze tylko nie wiemy dokładnie, kto z kim i jak.
Jeśli chodzi o kraje EU to nie tylko Włochy ale i Francja chciałyby dorównać Niemcom i też mieć swoje macki na gazie, jeśli już nie z Rosji to z krajów azjatyckich, w tym z Iranu. Na razie hamuje je strach przed USA...
... implozja ... Chcą czy nie - muszą zacząć się odbudowywać od wewnątrz - bo została już tylko najeżona lufami fasada ... Pierwszym wielkim i nieosiągalnym dla innych sukcesem Obamy w tym kierunku jest przegłosowanie przez ich Kongres jego ustawy o ubezpieczeniach zdrowotnych ... Narazie nie znam szczegółów ale to mu dodaje dużo wiarogodności i uwalnia do następnych posunięć ...
... u moich południowych sąsiadów - polityka podąża - za biznesem ... ;-)
Turcy rozgrywają sprawy świetnie i widowiskowo.
Specjalnie dla Evy - z niemieckimi napisami:
Inne wersje zostały usunięte z YouTube'a
Dotąd widziałam tylko 1-2 minutowe skróty.
Tja, Turcja ma szanse zagospodarować muzułmańskie ulice, czyli stać się niepisanym przywódcą sunitów w regionie. Ciekawe jest, że potrafi się wznieść ponad podziały konfesjonalne i poprawiać stosunki z Iranem.
Idą zmiany i może być ciekawie, ale Chińczycy, gdy komuś zle życzą, mówią ponoć "bodaj byś ciekawych czasów dożył".
... bo to wygląda stanowcze i najwyraźniej - "pod włos" ... ;-)
Przyjemnie się na to patrzy ... To było jedyne Państwo które nigdy nie uznało Rozbiorów Polski i trzymało przez cały ten czas pusty fotel dla Jej Przedstawiciela ...
Jak tylko Polska "wróci do siebie" - to zostanie przyjęta przez Turcję i Persję jako najbardziej wiarogodny Europejski Mediator ... ponieważ - obydwa te Państwa są tradycyjnie przyzwyczajone do negocjowania i współżycia z Europą Chrześcijańską ... i ... prawdopodobnie - innej, poprostu, sobie nie życzą ...