Rosja zakręca kurek Białorusi, czyli kolejny wirtualny kryzys

Komentarze

6 komentarzy
Negocjacje Rosja-Białoruś portal wyborcza.biz

Fragmenty:


...Od stycznia 2010 r. Mińsk ma płacić Moskwie pełne cło za ropę, a dotąd płacił tylko 36 proc. stawki. W efekcie Białoruś zapłaci ponad 555 dol. za tonę ropy, o 175 dol. więcej....

...Według przedstawicieli rządów Rosji i Białorusi uzgodniono, że od 2010 r. Mińsk będzie bez cła importował rosyjską ropę do produkcji paliw na rodzimy rynek. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Wicepremier Białorusi Władimir Siemaszko mówił, że Mińsk chce bez cła kupować 9 mln ton ropy rocznie. A wicepremier Rosji Igor Sieczyn zapowiadał, że bez cła Mińsk dostanie najwyżej 6 mln ton ropy rocznie. Mińsk liczył też na ulgi na 12-15 mln ton ropy na produkcję paliw na eksport. Moskwa nie chciała o tym słyszeć.

Mińsk tak zaciekle walczy o tanią ropę, bo od tego zależy wycena największych na Białorusi zakładów petrochemicznych Naftan Polimir. Mińsk zgodził się już sprzedać je Rosjanom - szacując ich wartość na 3 mld dol. Ale wzrost cen importu ropy obniży rentowność zakładów i ich wycena może spaść do 1 mld dol. - ocenił ekspert Leonid Złotnikow cytowany przez "Biełorusskije Novosti"....

Całość w linku: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7413...

Czyli chodzi o 5 mld dol.

gj

Gość, 4 stycznia, 2010 - 17:07
coś sie pomylił autor z Wyborczej

Dziwne rzeczy:

...Od stycznia 2010 r. Mińsk ma płacić Moskwie pełne cło za ropę, a dotąd płacił tylko 36 proc. stawki. W efekcie Białoruś zapłaci ponad 555 dol. za tonę ropy, o 175 dol. więcej....

Nie wiem, skąd autor wziął te liczby, bo 555 $ podatki eksportowe to nawet w 2008 roku nie były tak wysokie.

Dzisiaj (od 1. stycznia) wynoszą dla ropy 267 U.S.$ , w grudniu były takie: 271 $ . Dlaczego więc Białoruś ma płacić 555 $/tonę?

Wystarczy zresztą te 555 $ podzielić przez 7,3 (przelicznik z tony na baryłki) i mamy 76 $/baryłkę, czyli tyle, ile ropa kosztuje dzisiaj... To oprócz podatku nic w cenie nie ma?

Także można napisać wszystko, każdą liczbę... i nic nie musi się zgadzać.

Białoruś czerpała do 2006 roku ogromne korzyści z tego procederu. Obecnie też całkiem dobre. Teraz na rynek krajowy będą mieli bez ceł eksportowych. Chcieliby też mieć na eksport produktów. Mhm... zobaczymy, co ugrają. Z pewnością jakiś kolejny okres przejściowy.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 4 stycznia, 2010 - 23:00
Niestety nieźle coś pokręcili:)

Ja zacytowałem ich na Pana blogu, Panie Andrzeju, bo konflikt Rosji z Białorusią opisali wypowiedziami

1. wicepremier Rosji Igor Sieczyn
2. wicepremier Białorusi Władimir Siemaszko
3. Podali konkretne cyfry (które jak Pan zauważył były błędne)

Jeśli chodzi o przekaz informacyjny, to forma była konkretna ( w porównaniu z mnóstwem informacji typu"znowu zakręcą nam rurę)" niestety treść trochę kiepska. Inaczej: "operacja się udała, tylko pacjent zmarł"

gj

Gość, 5 stycznia, 2010 - 10:14
Kręcą, kręcą

Blogi maję tę przewagę nad mediowym mainstreamem, że nie wstydzą się swoich źródeł. Podają linki, przytaczają cytaty, porównują wypowiedzi, dane. W mediach tak nie jest - tam dziennikarz jest posiadaczem prawdy ostatecznej. I im dalej od centrum Imperium - tym gorzej.

Gdyby mnie spotkało tyle merytorycznych zarzutów, co redaktora Kublika na forum Wyborczej - chyba bym tego nie przeżył jako bloger. Przecież podstawą (tak dziennikarza jak i bloggera) powinno być zaufanie do niego jako źródła sprawdzonych informacji. Jeśli się ktoś pomylił (a któż się nie myli!) - trzeba sprostować, dodać nową, uzupełniająca informację...

Niestety w mediach tego nie ma. W mediach nawet linki skomercjalizowali - zamiast linku jest reklama.

Blogi to wyzwanie dla mediów. Myślę, że media się poprawią... albo przejmą konkurencję, co już czynią. Uratują monopol.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 5 stycznia, 2010 - 10:33
G.z M. - Czy przypadkiem ...

... Blogi nie przejmują roli - "medialnych misjonarzy" ? ... Co stwarza bardzo ciekawy i pozytywny efekt - który zobowiazuje - "comme la noblesse" - do ciągłego podnoszenia ich poziomu i uczenia ich uczestników zastanawiania się nad znaczeniem treści ich wpisów ...

I tak - "idzie nowe" ...

Czy to nie jest przypadkiem odradzanie się, tym razem na skale światową, tej Prawdziwej Polskiej Solidarności z pod jej Rezurekcyjnego Symbolu - Gdańskich Trzech Krzyży ? ...

Gucio z Montrealu, 5 stycznia, 2010 - 15:24
Jakiś ślad kryzysu rosyjsko - białoruskiego

Ta wypowiedź premiera Sieczina wskazuje, że po 31 grudnia, gdy strony nie porozumiały się co do warunków dostaw, "coś było" z dostawy na potrzeby rafinerii białoruskich (czyli jakieś wahnięcie dostaw):

Игорь Сечин, вице-премьер РФ: "Все эти договоренности, пока мы их оформляем, не должны влиять на поставку нефтяного сырья нашим потребителям. Мы продолжаем транзит беспрепятственно в сторону западноевропейских потребителей, и вчера начались отгрузки на белорусский НПЗ".

1 kanał

Czyli podstawa dotychczasowych kryzysów - brak umów na dostawy na przełomie roku - już nie działa tak radykalnie, jak wcześniej.

Uspokaja się na wschodzie, Rosja porządkuje swoje stosunki z dawnymi krajami Związku Radzieckiego. Pytanie, co z Ukrainą?

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 5 stycznia, 2010 - 09:42
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS