Po wielu latach polityki energetycznej, polegającej na solidnym dotowaniu alternatywnych źródeł i utrudnianiu rozwoju energii z paliw kopalnych - warto się przyjrzeć rezultatom tych działań.
Jeśli porównamy moce produkcyjne energii elektrycznej w Unii w roku 2000 i 2008 widzimy przede wszystkim czterokrotny wzrost udziału mocy produkcyjnych energii wiatrowej (z 2% do 8%). Poza tym duży wzrost udziału gazu - o 8% w bilansie. Dzieje się to kosztem oleju opałowego - jego udział spada z 12% do 7%.
Najbardziej jednak zdumiewa (wobec starań politycznych i informacji w mediach) niewielki, ale jednak wzrost udziału mocy wytwórczych z węgla jako źródła energii elektrycznej. Widać to na grafice na dole. Jednak jeśli przyjrzeć się dokładnie danym, to okazuje się znacząco strukturę konsumpcji zmieniła akcesja nowych krajów do Unii. Ilustruje to tabela, na której momentem przełomowym jest rok 2006. Wtedy do mocy elektrowni węglowych przybyło 80 tys MW z nowych krajów akcesyjnych.

Na podstawie danych EWEA można jedynie porównywać do roku 2005 i widać po danych, że udział wiatru wzrósł 0,5% w 1995 do 6,5% w 2005 r. Udział węgla spadł z 31% w 1995r. do 24%.
= = =
Uwaga, korekta: Niestety dane przygotowane przez EWEA (źródło wykresów nie uwzględniają zmiany składu Unii i te dwa wykresy kołowe (pod spodem - nie są porównywalne. Dziękuję "solaris18" za zwrócenie uwagi na to "zakłócenie statystyczne". Pierwotny tytuł: "Gaz rośnie, węgiel się trzyma"
- skomentujesz?
- czytano: 3746
- miniaturka
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
8 komentarzyJak można porównywać UE z 2000 z UE 2008 po rozszerzeniu o kraje które węglem stoją.
solaris18
Najwyraźniej można, skoro udział węgla w EU, mimo dołączenia tych krajów do EU, zwiększył się jedynie o jeden punkt procentowy (z 28% na 29%).
Można więc wywnioskować, że udział węgla w produkcji energii elektrycznej dla krajów EU z 2000 r. (bez nowych krajów, które dołączyły później) najprawdopodobniej się lekko obniżył.
Lukasz
Umawialiśmy się na rejestrację. Więc proszę: http://szczesniak.pl/user/register
Koniec takiego hasania ;-)
Przyszły poważne wyzwania.
ASz
warto spojrzeć na wykres przedstawiający "zmianę" dla poszczególnych rodzajów źródeł dla EU 2000-2007 [w MW]:

źródło: EWEA i Platts (2008)
Największe zaskoczenie wywołuje malutki wzrost wykorzystania biomasy - bo to miał być lek na wszystko.
a czemu takie boom w gazie??? może CO2? może cena gazu która nie zmieniła się aż w takim stopniu jak węgla...
A energia wiatru i słoneczna pomnażają swoje moce w sposób niesamowity...
Wniosek: CO2 jest głównym czynnikiem inwestycji na rynku energetycznym?
Pozdrawiam,
Łukasz Rembowski
www.rembowski.pl
... ten grafik uzupełnić drugim, ale w MWh sprzedanej - w różny sposób wyprodukowanej - energii elektrycznej ... I nie wykluczone, że się okaże - że decyduje raczej koszt inwestycji i "darmowość" żródeł energii ... To co2 jako pomysł mający coś innego na celu niż to co się oficjalnie podaje ... praktycznie - nie wchodzi w grę ... A pozatem - turbiny gazowe lepiej współpracują z wiatrkami ...
Energia elektryczna. Wiatraki i ich backup (Niemcy - obowiązek). Małe nakłady na inwestycje powodują, że przewaga gazu w niestabilnym otoczeniu prawnym jest poważna. Niższe koszty potencjalnych emisji CO2 + elastyczność reagowania + ceny energii peak... Gaz ciągnie w górę.
Wzrost wiatru i energii słonecznej jest imponujący, ale się kończy. Państa obniżają subsydia: "Francja i Niemcy ograniczają subsydia dla energii słonecznej". TO samo powtórzyło się kiedyś z biopaliwami w Niemczech. Rządy dają pieniądze na początek, potem odbierają i (jak w biopaliwach) przerzucają ciężar na konsumentów przez obowiązek stosowania. A wtedy to już różnie jest.
- - -
P.S. Ciekawy blog Pan ma. A ja muszę zrobić w końcu jakiegoś blogrolla. Podłubię, zobaczę.
P.S. Ciekawy blog Pan ma. A ja muszę zrobić w końcu jakiegoś blogrolla. Podłubię, zobaczę.
Witam,
Panie Andrzeju dziękuję za pozytywny komentarz. Staram się przerzucać moje obserwacje z rynku energetyczno-paliwowego (do tego pierwszego troche mi blizej ze wzgledu na OZE) bo to moje "hobby", a raczej nałóg już :) a jedynym ograniczeniem jest czas, co zapewne jest Panu znane :)
Jestem bardzo zadowolony z Pana pracy blogowej, która jest wielce dobra, potrzebna i motywująca do szukania informacji, wiedzy :)