Wczorajsza sensacja na temat Jana Kulczyka i Lotosu pociągnęła szereg spekulacji i nadziei, które widać w tytułach: "Lotos na oku Kulczyka, czyli szansa na własne złoża", "Kulczyk chce uwolnić Polskę od rosyjskiej ropy", "Jan Kulczyk startuje po Lotos", "Libijscy inwestorzy stoją u bram Lotosu", "Jan Kulczyk potwierdza zainteresowanie Lotosem", "Transakcja warta miliard złotych". Ale portal Trójmiasto.pl podał znacznie ciekawszą informację.
Pan redaktor Robert Kiewlicz z portalu Trójmiasto.pl dotarł do znacznie ciekawszego oferenta do Lotosu. Przeczytajmy fragmenty:
Czarny koń w walce o Grupę Lotos? Libijczycy z Janem Kulczykiem, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, Statoil, a nawet Orlen wymieniani są przez media jako przyszli inwestorzy strategiczni dla Grupy Lotos. Kto z nich ma największą szansę? Nikt z powyższych.
Pewne jest, że Lotos pójdzie pod młotek i to jeszcze w tym roku. Ministerstwo Skarbu jest zdeterminowane, aby znaleźć inwestora dla gdańskiej spółki paliwowej. Poszukiwania trwają, ale, jak na razie, nikt nie złożył konkretnej oferty w resorcie skarbu. Co rusz stykamy się jedynie z coraz bardziej zaskakującymi doniesieniami prasowymi.
- Lotos potrzebuje inwestora zasobnego w pieniądze i duże złoża ropy - mówi Andrzej Szcześniak, analityk rynku paliwowego. - Nie wyobrażam sobie, aby takim inwestorem było libijskie Tamoil. Pułkownik Kadafi, wizytujący gdańską rafinerię, jest zbyt nieprawdopodobnym pomysłem.
Jak twierdzi Szcześniak, libijska spółka to pomysł równie egzotyczny, jak niegdysiejsze sensacje o interesach PGNiG w Iranie.
- Polska jest zadeklarowanym bojownikiem o wolność i demokrację, więc nie podejrzewam, żeby nasi politycy poszli na współpracę z krajem, który do niedawna jeszcze był na liście "rogue countries", który za dostęp do ropy dla BP wykupił terrorystę, skazanego za tragedię nad Lockerbee.
[...]
Nieprawdopodobny wydaje się też scenariusz połączenia Lotosu z Orlenem.
- To tak, jakby prowadził ślepy kulawego. Obie spółki potrzebują tego samego, czyli odpolitycznienia, doinwestowania i traktowania jak poważnego gracza - uważa Szcześniak. - Skarb Państwa łaknie pieniędzy, jak kania dżdżu. Ministerstwo chce powtórzyć z Lotosem model "prywatyzacji" Orlenu, który pozwala sprzedać ciastko i je mieć, czyli otrzymać pieniądze i zarządzać spółką. Jednak jest to zły model i powtórzyłbym tutaj za byłym prezydentem: Nie idźcie tą drogą! Stan Orlenu wskazuje jednoznacznie, że ten prywatyzacyjny wynalazek to nie jest nasz towar eksportowy.
Tutaj pojawia się miejsce dla kolejnego inwestora i to ze wschodu. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, zainteresowanie zakupem pakietu akcji Lotosu wyraziła rosyjska spółka paliwowa Rosnieft. To drugi, po Gazpromie, pod względem wartości rynkowej koncern w Rosji. Jego majątek w zeszłym roku szacowano na 50 mld dolarów. Rosnieft posiada ogromne zasoby ropy naftowej, które wynoszą prawie 23 mld baryłek. W ub.r. spółka ogłosiła, że odkryła kolejne złoża na Syberii.
- To dobry inwestor, jednak z przykrością muszę stwierdzić, że jego szanse też są zerowe - mówi Szcześniak. - Chodzi oczywiście o politykę. Jednak być może resort skarbu nas zaskoczy.
[..] 9 lutego 2010, godz. 12:45
Przy tym artykule dyskusja była wyjątkowo żywa - 57 opinii i wypowiedzi. Warto poczytać.
A teraz o Rosniefti. Ciekawe, że to nie zrobiło takiej sensacji jak doktor Jan Kulczyk. Czyżby dziennikarze piszący o tym temacie nie wiedzieli? Dopytał się o taką sensacyjną informację w Ministerstwie Skarbu dziennikarz z regionalnego portalu?
To ciekawe, ale jeszcze ciekawszy jest fakt zainteresowania gdańską rafinerią ze strony rosyjskiego państwowego giganta (ale notowanego także na londyńskiej giełdzie). Próby nabycia akcji Lotosu przez Łukoil stały się przebojem komisji Orlenowskiej i weszły na stałe do kanonu straszaków "energetycznego zagrożenia". Rosjanie, którzy są wyjątkowo uczuleni na gorsze traktowanie ich jako inwestorów, z pewnością o tym wiedzą. Dlaczego więc składają wyrazy zainteresowania? Mają poważne zamiary?
To jest temat dla dziennikarzy! Tu jest pole do spekulacji. Zobaczymy, czy main-streamowe media podejmą ten temat...
- skomentujesz?
- czytano: 961
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
4 komentarzyCzytając Pański blog zauważyłem, że od czasu do czasu ktoś zamieszcza kolejne informacje wieszczące bliski koniec Gazpromu, więc w tym tygodniu ja postaram się wpisać w tę modę.
Gazprom utworzył joint venture z Nigerian National Petroleum Corporation. Nazwa nowego podmiotu miała być 'Nye-Gaz', ale wyszło Nigaz. Inna 'dowcipniejsza' forma która krąży po internecie to Niggaz... czyli tłumacząc na język polski - za przeproszeniem - 'czarnuchy'. ;DDDDDDDD
Skoro Gazprom tak sobie w stopę strzelił, to już pewnie ani chybi będzie po nim.
BBC o tym wspomina: http://news.bbc.co.uk/2/hi/africa/813033...
P.S.
A co do doniesień o prywatyzacji Lotosu, to gdyby Ministerstwo Skarbu zgodziło się na ewentualną ofertę złożoną przez Rosnieft, to by dopiero opozycja miała używanie. Kolejna komisja śledcza murowana.
Coś mi się zdaje, że w tym artykule to p. AS jest nieoficjalnym źródłem :)
Pozdrawiam,
M.L.
Dziennikarz mi powiedział (pytałem czy to jakaś ściema), że dowiedział się z Ministerstwa Skarbu. Rzeczywiście tego nie napisał, ale gdyby mi ego nie powiedział, to takiej informacji by nawet nie zauważył, a co dopiero komentować.
Ja nie jestem źródłem informacji dla dziennikarzy. Czasami, nie wiem dlaczego, pytają mnie o opinię. Ale to rzadko.
... trudnej do opanowania zazdrości - że nie stać ich było, jako pierwszych, na taki pomysł wpaść ... ;-)