O kondycji Lotosu i Możejkach w Bankier TV

Komentarze

8 komentarzy
wyniki Orlen Lotos Mozejki

Panie Andrzeju

myslalam ze pan cos powie o wynikach ww firm a tu nic. (obiecal Pan kontynuacje w innym watku ... CDN re mozeiki)

proponuje wystawic na sprzedaz : usluge crude processing w mozeikach i lotosie (te dwie za chwile beda exportowymi konkurentami a dodatkowo wszystkie 3 firmy sa bez wiedzy o tradingu i NWE rynku . Zero wiedzy i zero praktyki!!!! telefony/lumpex/inne..,.
zarzady a szczegolnie szereg tzw executive directors nie lapia sie nawet na podstawowe funkcje w korporacjach naftowych .... o czym pan wspominal.
doszla nowa okolicznosc: narod litewski bbbb. wkor...ny za poczynania zarzadu orlenu re: terminal w Klaipeda (przeciez mozna polozyc rurki do nie swojego terminala??)
wielka blaga ze Klaipeda poprawilaby ekonomie biznesu.
ladnie pan napisal ze wywalaja ludzi i likwiduja efektywne struktury / spolki - ale dlaczego to robia? komu to sluzy? nie wykonali zadnej synergii / analizy?

Znam paru gostkow ktorzy sa mocno zdeterminowani zeby dolozyc ww 3 firmom.
pozdrawiam i czekam na pana komentarz
jose

Gość, 25 lutego, 2010 - 22:35
Nic? Mhm...

O wynikach (szczególnie Lotosu) to trochę jednak mówię... Orlen nie podał jeszcze wyników, gdy nagrywaliśmy wywiad.

Ja nie płonę chęcią "zemsty", więc moim celem jest "dołożyć". A o polityce kadrowej pisałem wiele razy, ile można. Ale tak jest wszędzie. Ot choćby nowe nominacje:

Zygmunt Strubiński został powołany na prezesa spółki PGNiG Energia.

PGNiG Energia to spółka należąca do Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Jest pierwszym krokiem prowadzącym PGNiG na rynek elektroenergetyki. Firma ma zająć się budową biogazowni, elektrowni i elektrociepłowni zasilanych gazem ziemnym.

Zygmunt Strubiński większość życia zawodowego związał z FSO i spółek zależnych. Był w FSO dyrektorem personalnym i prezesem m.in. Zakładu Tapicerki Samochodowej (ZTS Polska) w Grójcu. Jest też członkiem zarządu Fundacji Partnerstwo Dla Rozwoju, był wiceszefem sekretariatu premiera Waldemara Pawlaka i członkiem rady towarzystwa ubezpieczeniowego Florian założonego przez ochotnicze straże pożarne, którym prezesuje Waldemar Pawlak. Z energetyką i gazownictwem nowy szef PGNiG Energia nie miał do tej pory nic wspólnego.

26 lutego 2010

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 2 marzec, 2010 - 13:26
Paweł Olechnowicz poszukuje inwestora

Wydaje się, że prezes Lotosu zdaje sobie sprawę, że do przejścia przez proces inwestycyjny konieczny jest inwestor branżowy.

Dość często o tym mówi, na przykład tutaj: http://biznes.onet.pl/lotos-sprzedaz-akc...

"Bez inwestora finansowego, bez wzmocnienia kapitałowego Lotosu, dużej ekspansji nie da się w krótkim czasie zrealizować".

Ciekawe, czy powagę sytuacji rozumieją decydenci?

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 2 marzec, 2010 - 13:20
inwestor

Teraz to nie tylko pan prezez O poszukuje inwestora (raz mowa o branzowym a raz finansowym - ktory wg PO jest lepszy? czytaj moze wniesc wiecej korzysci? niekoniecznie finansowych na 1 etapie?) rowniez prezes K (Krawiec) szuka "kogos" dla mozejek i w tym kontekscie jest moj wniosek aby wystawili processing w 1 etapie na sprzedaz - poznaja branzowego, ktory umowzliwi im sprzedaz nadwyzki ladowej (szczegolnie mozejki ktore handluja z roznymi traderami bo sami nie sa w stanie) i to mialam na mysli ze ww zarzady nie maja zbyt licznej kadry wspierajacej swoje dzialania a jak mowie to konkurencja (dolozenie) i krytyka tylko w celu wzmocnienia czujnosci zarzadu , ktory wyciagaja wnioski przeciez a nie sie obraza.

tak i te pipes z mozejek do klajpedy - rozne komunikaty PKN raz produktowe a raz i produktowe i na crude ?
oczywiscie w 10 letnim rozrachunku ta inwestycja w product pipes sie zwroci pod kilkoma dodatkowymi warunkami ? jak park zbiornikow i optymalizacja produktow.
pozdrawiam w spolecznym duchu

jose

Gość, 2 marzec, 2010 - 16:39
Inwestorzy i processing

1. Processing. Marże dzisiaj marne. Usługowa przeróbka ropy to też konkurencyjny rynek (sąsiednia Białoruś), więc dostaliby niewielkie grosze za usługę. Poza tym, co z produktem? Lepiej przerobić taniej bliżej rynku zbytu (ropę wciąż taniej transportować niż produkty).

Konkurencja Orlenu wybiera raczej import (Łukoil, TNK-BP). Przygniotą więc Orlen na maleńkim rynku litewskim także.

2. Kłajpeda. Kilka razy już mówiłem, że nie rozumiem, dlaczego tak wielką wagę przywiązuje się do tej inwestycji. Po pierwsze jej skutki są niewielkie w wymiarze finansowym. Po drugie kilka lat na nie trzeba będzie poczekać, a najpierw zainwestować, na co Orlen nie bardzo ma środki.

Oczywiście nie wspominając już o takim drobiazgu, że trzeba było sobie to zagwarantować w "kontrakcie stulecia", gdzie nasza pozycja negocjacyjna była najsilniejsza. Teraz to sobie możemy pokrzyczeć, a Litwinie robią swoje (z dużym sukcesem).

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 3 marzec, 2010 - 07:35
Paweł Olechnowicz w poszukiwaniu inwestora

Jeszcze raz krótka uwaga, przypomnienie, jak by ktoś ważny ten blog czytał. Warto słuchać i rozumieć, czego potrzebuje druga rafineria w Polsce. Powtarzam to do 4 lat: Lotos potrzebuje inwestora!

Dziennik, 16 marca 2010:

Strategia firmy zakłada rozwój w kierunku poszukiwania i wydobycia ropy naftowej. Najlepiej by było, jakby znalazł się ktoś, to będzie nas w tych działaniach wspierał. Nie chodzi tylko o pieniądze, ale także o zasoby surowca. Byłoby dobrze, gdyby inwestor funkcjonował na rynku ropy naftowej.

Myślę, że temat będzie podjęty, a może nawet zrealizowany w tym roku. Tak planuje Skarb Państwa.

[...]

Nie jesteśmy w sytuacji, w której szybko musimy znaleźć inwestora. Mamy poprawną kondycję finansową, przez kryzys przeszliśmy dobrze. Bilans spółki jest niezagrożony. Jednak pozyskiwanie środków na poszukiwanie ropy i ciągły rozwój nie jest proste, ponieważ idą za tym kosztowne inwestycje. Stąd pomysł na znalezienie wsparcia w partnerze strategicznym, z którym tę ekspansję można szybciej zrealizować. Ale nie za wszelką cenę.

Tutaj pozwoliłbym się nie zgodzić. Zagrożenia już widać. Przy dłuższym kryzysie marżowym nawet ekstra premia lądowa nie pomoże. Może być kłopot.

P.O. o inwestycji w rafinerii:

W trakcie realizacji przedsięwzięcia długoterminowego, jakim jest Program 10+, przyszedł kryzys. Udało nam się go przejść, ale to nie znaczy, że na rynku nie pojawią się nowe zjawiska, które mogłyby niekorzystnie wpłynąć na nasze dalsze funkcjonowanie.

Trzeba było "zacisnąć pasa", poprawić efektywność, obniżyć koszty... Dzięki temu, zamiast 390 mln zł efektu na poprawę cash flow, osiągnęliśmy 722 mln zł.

Zaciskanie pasa - owszem, ale w Polsce nie można tego rzetelnie zrobić. Nie można zredukować zatrudnienia, choć przerosty są oczywiste. Spokój społeczny byłby zagrożony... zresztą zaraz z Warszawy by ktoś zadzwonił i z pewnością by krzyczał do słuchawki, albo takim mięsem rzucał, że chłopaki z CBA by mieli używanie... Ale kto z polityków zauważy, że rafineria zawiesi lub zaniecha inwestycji na 470 mln zł? Nikt. Temat nie jest drażliwy społecznie. Prawda? Ale jego skutki mogą być opłakane.

Ale w wywiadzie jest ciekawostka:

Z szelfu norweskim ropa popłynie już w lipcu, ze złoża Yme. Jakie tam będzie wydobycie?Przez pierwszy pełny rok wydobycia będzie to około 400 tys. ton z naszego 20 proc. udziału. Z każdym rokiem skala wydobycia będzie mniejsza, ze względu na wyczerpywanie się złoża.

Ciekawe, ponieważ to chyba będzie pierwsze pole, które w pierwszym roku wydobycia osiągnie szczyt wydobycia, a potem od razu będzie spadać. To bardzo ciekawe. Zwolennicy Peak Oil będą mieli piękny argument ;-)

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 16 marzec, 2010 - 22:54
Lotos potrzebuje inwestora

Poniewaz to jest tylko blog, zatem i moj wpis bedzie mial taki charakter.

Jak byl czas na inwestycje (lata 90-te) niemal wszystkie koncerny (obecne w Polsce) "chcialy" scislej wspolpracy i/lub JV z Petrochemia Plock i Rafineria Gdansk, oferujac dostep do wiedzy i kasy. Niestety owczesne zarzady tlumaczyly sie brakiem zgody "odgornej" czyli wlascicielskiej na takie pomysly (?) nie sprawdzono czy to byla prawda (?). Nie pomagaly misje, delegacje, kolacje i otwarty dialog, a raczej tlumaczenie idei i korzysci jakie osiagna nie tylko firmy ale i gospodarka kraju. Koncerny wyjechaly z Polski - zostawiajac w niektorych przypadkach stacyjki aby cos jednak robic w tym kraju / lub raczej byc / czekac na nowa opportunity. wiadomo ze stacyjki (zwane retail business) przeda srednio bo i nie ta skala i marza)a i w calym value chain stanowia marginalny udzial w wynikach.
Dzisiaj - nowe zarzady maja zgode na rozmowy z koncernami, ale co maja do zaoferowania? czym sie podziela z partnerem? rafinerie? rynek? to mozna a szczegolnie rynek miec bez ich udzialu, a zatem nasze flagowe podmioty spadly do ligi traderow - ktorzy majac crude i globalny zasieg wykorzystaja je (Orlen i Lotos) do produkcji i sprzedazy ladowej - kropka.
oby tylko chcieli zainwestowac w te dwa nasze geniusze businesu.

to tyle na pierwszy wpis w tym temacie.
dysponuje wiedza i materialami ww a wiem ze gospodarz pisze jakas knizke o paliwach?

pozdrawiam
jose

Gość, 17 marzec, 2010 - 09:10
pisze, pisze, a raczej męczy ;-)

Tak, piszę, więc jakby Jose chciał podesłać materiały to z wdzięcznością przyjmę andrzej@szczesniak.pl

Ad Rem: pełna zgoda. Tego, czego w Polsce brakuje to spojrzenia ciut bardziej historycznego (pokazującego perspektywę problemu). Taka była historia. Dzisiaj faktem jest, że próby ekspansji albo poniosły klęskę (Orlen) albo napotkały na twarde ściany rozwojowe (czyli finans, patrz Lotos). Koszty tego dla firm i kraju (portfele konsumentów) potężne, ale nie wiem, czy dochodzi to do świadomości decydentów. Mnie się za darmo raportów dokładnych nie chce robić. Żadnych korzyści - a wrogów coraz więcej ;-)

A propos, co mają do zaoferowania: właśnie to: niewydajny, zmonopolizowany rynek z ogromną premią lądową. Każdy by chciał ekstra 20 groszy od litra.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 17 marzec, 2010 - 09:30
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS