"Just a lot of hot air" podsumował Institut für Regenerative Energiewirtschaft dotychczasowe starania o realizację protokołu z Kyoto. Instytut przedstawił dane za 2008 rok i nie są to informacje zachwycające.
Może dlatego trudno je znaleźć w powodzi wezwań do obniżania emisji, dalszej wytężonej walki... Ot, żeby nie być gołosłownym:
- "Winning the Battle Against Global Climate Change"
- "Acting now to reinvigorate global action on climate change"
- "Stepping up international climate finance"
- "Limiting Global Climate Change to 2° Celsius: The way ahead for 2020 and beyond"
- a wszystko to na oficjalnej stronie Unii Europejskiej)
Zanim się jednak wyruszy na zwycięską bitwę, warto się przyjrzeć, co się stało dotychczas. A te wyniki są niepokojące. Oto zestawienie emisji w roku bazowym (najczęściej 1990) i w roku 2008 (pożyteczne, bo zestawia wzrost/spadek emisji z celami założonymi w protokole z Kyoto):




Fakty i wnioski?
1. W 2008 r. emisje wzrosły z 30,9 miliarda ton do 31,5 mld. To już dziesiąty rok z rzędu. Od 1990 roku światowe emisje wzrosły o 39% (miały zmniejszyć się o 5,2%).
2. Największy procentowo wzrost emisji zanotowały kraje najszybciej rozwijające się:
- Chiny 178% (rekordzista: emituje o 4358 mln ton rocznie więcej),
- Tajlandia 188%,
- Płd. Korea 158%,
- Indie 125%,
- Tajwan 150%.
Te kraje nie miały wyznaczonych w protokole celów emisyjnych.
3. Największy spadek emisji to kraje postkomunistyczne:
- Rosja (największy spadek ilościowy 681 mln ton CO2) o 29%,
- Polska 12% (44 mln ton CO2),
- Kazachstan 17%,
- Czechy 27%,
- Rumunia 44%,
- Białoruś 42%,
- Słowacja 26%,
- Węgry 15%
Jednak liderami spadku emisji są małe kraje bałtyckie, w tym Litwa o 53%. Te kraje znacząco przekroczyły cele emisyjne, założone w protokole, ograniczając emisje znacznie głębiej, niż to zakładano w 1997 r.
4. Krajami Unii, które dokonały dużych ograniczeń są:
- Niemcy - 17% (172 mln ton),
- W. Brytania - 6%
Jednak i im brakuje sporo do wypełnienia celów założonych w protokole.
5. Pozostałe kraje, które zobowiązały się do ograniczenia emisji, tym zobowiązaniem się nie przejmują.
- USA zwiększyły emisje o 17% (miały zmniejszyć o 7%), emitując o 909 mln ton więcej, (warto zaznaczyć, że nie ratyfikowały protokołu)
- Japonia zwiększyła o 18% (miała zmniejszyć o 6%)
- Kanada zwiększyła o 44% (miała także zmniejszyć o 6%)
- Hiszpania o 60%
- Australia o 37%...
Wniosek? Widać że system ochrony klimatu zw. "Protokołem z Kyoto" nie działa. Globalne emisje rosną. Kraje rozwijające się emitują coraz więcej, to samo kraje rozwinięte, które chcą być jeszcze bogatsze. Liderzy tego pomysłu, jedyni z krajów bogatych realnie zmniejszające emisje czyli Niemcy (także W. Brytania) są coraz bardziej osamotnieni. W społeczeństwach narasta niechęć do płacenia coraz drożej za energię.
Największy wkład w ochronę klimatu wniosły kraje byłego bloku radzieckiego. Czyli możemy sobie przypiąć ordery.
- - -
Poprzednie wpisy o ochronie klimatu:
- skomentujesz?
- czytano: 1667
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
12 komentarzy... tabularyczne - streszczone następnie genialnym rysunkiem http://szczesniak.pl/1612?destination=no...
To mi się kojarzy z rozjazdami na stacji kolejowej ... ktoś nie rozumiejąc o co chodzi (albo specjalnie) przerzucił wajhę i wpuścił "pociąg ludzkości" na boczny tor - w pokrzywy ... i teraz wszyscy kręcą się w kółko - zbici z pantałyku - nie wiedzą co robić ... a to takie oczywiste (siedząc w pokrzywach) - że nie tędy droga ... ;-)
Dlaczego rokiem bazowym jest 1990? Przecież tzw. protokół z Kyoto "powstał" w 1997 r., a w życie wszedł dopiero w 2005 roku. Czyli ewentualny wzrost/spadek emisji powinien być liczony od roku bazowego 1997 lub 2005. W innym przypadku dochodzi do ewidentnej manipulacji danymi.
"ewidentnej manipulacji danymi" - proponuję zapoznać się z podstawami:
najlepiej u źródła:
tekst: http://unfccc.int/resource/docs/convkp/k...
United Nations Framework Convention on Climate Change http://unfccc.int/2860.php
lub choćby wiki
lepiej angielska http://en.wikipedia.org/wiki/Kyoto_Protocol
niz polska http://pl.wikipedia.org/wiki/Protok%C3%B...
Na chłopski rozum jeśli "coś" wchodzi w życie od dnia X, to skutki jakie "coś" wywołuje mierzy się od dnia X, a nie wcześniejszego. A ponieważ pamiętałem, że Kyoto "urodziło się" w 1997, to rok 1990 wydał mi się podejrzany.
Dziękuję zatem za linki; wynika z nich, że chłopaki sami określili rok 1990 jako bazowy.
Dzięki temu mieliśmy mieć rozliczne profity. Ale i ze strony Unii się wycofali (2005 rok) i z naszej dopiero teraz umożliwiono sprzedaż emisji (Japonii).
Także zyski niewielkie, kłopoty będą duże. Ale wydaje mi się, że system się załamie zanim dąży wywołać poważne szkody. Na razie jedynie zablokował inwestycje, przez niepewność jutra.
Także zyski niewielkie, kłopoty będą duże. Ale wydaje mi się, że system się załamie zanim dąży wywołać poważne szkody. Na razie jedynie zablokował inwestycje, przez niepewność jutra.
Od początku było oczywiste, że taki mechanizm się nie sprawdzi, i że



należało wprowadzić mechanizm podobny do tego za pomocą którego ograniczono emisję freonów (niszczą warstwę ozonową, choć firmy produkujące freony do końca twierdziły, że brak na to dowodów).
Przypomnę, że w 1994 kraje uprzemysłowione wprowadziły zakaz produkcji najgroźniejszych freonów, a potem zakaz stopniowo rozszerzano na te coraz mniej groźne. Dzięki temu od 1994 roku zmniejsza się zawartość "zakazanych gazów" w atmosferze a także dziura ozonowa, nad Antarktydą pomniejszyła się już o ponad 15%, a na średnich szerokościach geograficznych o ponad 30% (w stosunku do stanu z roku 1994):
Zawartość gazów cieplarnianych w/g dwóch indeksów - indeksu odpowiadającego ubytkowi nad Antarktydą i na średnich szerokościach:
Po prostu kraje uprzemysłowione powinny zakazać budowy nowych elektrowni węglowych, a potem zakaz możnaby stopniowo rozszerzać.
Człowiek, który obawia się, że to może być prawda.
Są naukowcy, a jakże, którzy twierdzą, że implementacja Protokołu Montrealskiego i zmniejszanie się dziury ozonowej przyczyniają się do 'globalnego ocieplenia'. Pisał nawet o tym prooziębieniowy The Guardian:
http://www.guardian.co.uk/environment/20...
Albo rybki, albo akwarium, najwyraźniej nie można mieć wszystkiego.
Na pocieszenie, kapral z Austrii też walczy z 'globalnym ociepleniem':
http://www.youtube.com/watch?v=w-PI2vCA9...
;DDDDDDDDDDD
... Ty za szybko na moje możliwości ... ja ni hu, hu po niemiecku i nie mogę nadążyć czytać w tej nowoczesnej łacinie ... będę musiał Cie zatrzymywać za każdym napisanym zdaniem aż je zrozumiem ...
... i podać daty wygasania patentów na produkcje wyżej cytowanych freonów ?
... i jakoś tak dziwnie się składa, ż te freony ciągnie akurat do Antarktydy ... ;-(
... a te wiosenne śnieżyce na południu Europy, to napewno dlatego - że tam kiedyś palili węglem ... ;-)
... i jakoś tak dziwnie się składa, ż te freony ciągnie akurat do Antarktydy ...
Nad Antarktydą jest po prostu najmniej ozonu, więc procentowo jego ubytek jest tam największy (freony rozchodzą się mniej więcej równomiernie w całej atmosferze)
Same freony (jako związki chemiczne) odkryto jeszcze przed II Wojną Światową.
Natomiast oczywiście istnieją różne technologie ich produkcji i te najnowsze mogły być opatentowane.
Człowiek, który obawia się, że to może być prawda.
... się dzieje w praktyce - jak nam teoretycznie do wierzenia podają ... ;-)
... dalej nie rozumiem dlaczego na Antarktydzie jest mniej ozonu ... czy dlatego, że go tam tyle nie potrzeba, czy te freony sobie go tam szczególnie upatrzyły ... ? ... ;-(
... byc moze, ale nie o to chodzi - kiedy je odkryto tylko kiedy je opatentowano (i to - w Stanach) ...
... cieplej, cieplej - nie mogły - tylko były ... i w normalnym świecie tak powinno być ... ale u nas (na dalekim przodujący dotychczas Zachodzie) to wygląda inaczej:
Opracowuje się coś podobnego ale - czymś się różniącego (nie zawsze w skutkach lepsze) i się patentuje (postęp ! - i tak, jeżeli lepsze, powinno być) ...
Różnica zaczyna się pojawiać dopiero w zastosowaniu ...
Zamiast zostawić w spokoju już produkowane - jako mniej dobre ale tańsze (wygasłe petenty, technologia dotarta, środki produkcji spłacone) - co się robi ?
Wprowadza się "ustawowo" zakaz ich produkowania / używania ... i to nie wszystko ... uruchamia się kosztowną akcje ich eliminowania jako wyjątkowo "szkodliwych" ... ;-(
Pamietasz aferę z BPC ? - wygasł patent na jego tanią produkcję i zaraz stał się wyjątkowo szkodliwy ...
A z azbestem ? - zaczęło się od nacjonalizacji największej jego kopalni eksploatowanej od lat przez największy koncern zbrojeniowy ... próbowali też zrobić skok na watę szklaną, ale dostali po łapach od swoich ...
Freonami wyeliminowano (głównie w klimatyzacji) amoniak (NH3) ... a teraz je z kolei zastępują innemi (czy lepszemi ?) ale napewno już uprzednio - opatentowanemi ...
Jedynym znanym mi przypadkiem - którym lubię się chwalić i podawać jako przykład - było, już sporo lat temu, wyeliminowanie w Kanadzie sprzedaży benzyny - tak zwnej - "ołowianki" - czyli tej z dodatkiem związków ołowiu - dla zwiekszenia liczby oktanowej ...
Poprostu wyszła ustawa (biorąca pod uwagę wysoką szkodliwość ołowiu dla zdrowia - szczególnie dzieci), że od początku któregoś tam roku - nie wolno jej sprzedawać i basta ...
Teraz, zamiast się zająć SOx, NOx, zapyleniem itp - przyszla kolej na "COdwa" - niezbędnego do rozwoju roślinności ... to się już - "w pale nie mieści" - jak mawiali milicjanci ... ;-(
W raporcie rokiem bazowym dla Polski jest 1990 r. W rzeczywistości Polska jako państwo CEIT wynegocjowała na rok bazowy 1988 r. I w porównaniu z nim emisje CO2 są ponad 30% niższe. A merytorycznie pełna zgoda.