Od ponad pół roku trwa w Polsce szaleństwo gazu łupkowego. Sam piszą we wrześniu tekst "Gazowy amerykański cud" nie przypuszczałem, że temat stanie się tak bardzo popularny w Polsce. A tu masz!
Ostatnio w mediach od miesięcy ogłaszają cuda niesłychane. Można je pogupować w kilka tematów:
1. Polska potęgą gazową:
- Dziennik: "Polska ma gazu na dwieście lat"
- CIRE: "Już niedługo Polska może być eksporterem gazu"
- IAR: "Wkrótce ruszą w Polsce poszukiwania gazowego eldorado"
- TVN 24: Polska gazowym gigantem?
- Opoka: "Polska gazem stoi"
- Polskie Radio: "Czy Polska ma szansę stać się Kuwejtem Europy?"
- TVP: "Polska potentatem gazowym - nauka pomogła"
- Puls Biznesu: "Możemy mieć gaz wart 240 mld USD"
- Nawet Ministerstwo Środowiska rysowało szalone perspektywy: "POLSKA JAK TEKSAS?"
- Gazeta Prawna: "Polska ma złoża gazu na 100-200 lat"
2. Będziemy niezależni od Rosji:
- CIRE: "Już za kilka lat Polska może być gazowo samowystarczalna"
- WNP: "Polska samowystarczalna gazowo?"
- Gazeta Prawna: "Krajowe złoża gazu łupkowego mogą uniezależnić nas od Rosji"
- Paweł Świeboda (prezes demosEuropa) cieszy się w Gazecie Wyborczej: "Wolność ma zapach gazu" - ("Byłby to chichot historii, gdyby po wybudowaniu Gazociągu Północnego okazało się, że jest on bezużyteczny.")
3. Gazprom, a nawet Rosja, upadnie przez (polski) gaz łupkowy:
- Gazeta Polska: Ameryka wygazuje Rosję
- CIRE: "Putin rozpaczliwie lansuje gaz dostarczany gazociągami"
- Forsal.pl powtarza za FT: "Produkcja gazu łupkowego w USA przeszkodziła Gazpromowi w ekspansji na amerykańskim rynku"
- Hot Money cytuje analityka Krutichina: "Gazprom może stracić pozycję w Europie na rzecz Polski"
- PAP Interia.pl za Kommiersant: "Polski gaz zagrozi Gazpromowi": ("Gazprom przerażony")
- TVN24: "Polska postrachem Gazpromu"
- Gazeta Prawna: "Polski gaz z łupków może uratować Europę przed Gazpromem"
- minister Dowgielewicz w TOK.GFM: "Rosja czuje się mniej pewnie na rynku globalnym"
4. Nasz sojusz z Ameryką wzmocni się:
- Polska The Times: "Rewolucja na rynku gazu da nam niezależność od dostaw z Rosji"
- IAR, Onet: "Amerykanie podzielą się nową technologia pozyskiwania gazu"
- Paliwa.pl: "USA zrobią z Polski gazowe eldorado"
- Odkrywcy.pl za PAP: "Nowe technologie wydobycia gazu zmienią geopolitykę w Europie"
- PAP: "Amerykanie: Polacy siedzą na skarbie; Rosja zaniepokojona"
- W. Jaroń na S24: "Shale gas na 100 lat-gaz łupkowy dla USA i Polski"
5. Po co podpisywać umowę z Gazpromem?
Gaz łupkowy stał się atutem w grze politycznej przeciwko podpisywaniu umowy gazowej z Rosją:
- Igor Janke pyta (jak to zwykle polscy dziennikarze, nie twierdzi, pyta): "Czy musimy wiązać się z Gazpromem?"
- Przecież: "Litwa liczy na gaz łupkowy z Polski" (CIRE) i...
- Gazeta Prawna: "Gaz z łupków sprzedamy Litwie"
- RMF: "Gazprom łaski Polsce nie zrobił… wszyscy płacą mniej"
Nawet firmy, które "zwykłego" gazu nie wydobywają, rzuciły się wydobywać łupkowy:
Blogosfera także roznieciła emocje i nadzieje:
- Salon24 dawał nadzieję: "Gaz łupkowy – nowa nadzieja" lub
- rozczulał: "Gaz łupkowy skarbem narodowym nie odkrytym".
- polska blogosfera po angielsku także wysoko stawiała poprzeczkę: "Poland`s shale-gas: A future Qatar on the Baltic?"
Podobne tytuły i tezy biły także z prasy międzynarodowej, przede wszystkim anglosaskiej, choć może nie były aż tak... jak to nazwać ;-) pełne nadziei (delikatnie się wyrażając), ale np. mówią np. o końcu rosyjskiego gazu:
- "Chevron Gunning To Bring The Shale Gas Revolution To Europe In A Bid To Kill Reliance On Russia"
- "Shale gas to boost Europe's energy security"
Informacje te zaatakowały odbiorców w takim natężeniu, że aż wywołały lekkie wątpliwości, że...
- Nasz Dziennik pyta: "Kto zarobi na polskich złożach?"
- Gazeta Finansowa (tekst usunięty z Onetu): "Złoża łupkowe w prezencie dla Amerykanów"
Całkowicie powaliło mnie z nóg, gdy po smoleńskiej tragedii dowiedziałem się z "Naszego Dziennika":
Uff...
Proszę wybaczyć ten natłok linków i może (delikatnie mówiąc) zbyt optymistycznych tytułów, ale musiałem unaocznić sobie i Czytelnikom, jaki poziom szaleństwa osiągnęliśmy. Moim zdaniem porównywalny ze "świńską' czy "ptasią" grypą.
Na szczęście, to wszystko "hot air". Ale o tym - jutro. Przepraszam, ale zakręciło mi się w głowie od nadmiaru... gazu łupkowego.
- skomentujesz?
- czytano: 3006
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
17 komentarzy... ale - jak by się to chciało wszystko przeczytać - to można by do reszty - "zbaranieć" ... ;-)
... Nie mniej - gratulacje za cierpliwość w nieporównanej źródłowości !!!
Ale, ale - stare przysłowie powiada: "nie mów hop ! - puki nie przeskoczysz" ... Mój śp. Ojciec dorzucał do tego - "nawet jak już - przeskoczysz - to jeszcze nie mów hop ! - puki nie zobaczysz w co wskoczyłeś" ... ;-(
Lepiej to zostawić narazie Anglosasom - niech pokażą jak się z tym potrafią uporać u siebie i co z tego im wyjdzie ...
Jak narazie można ogladać skutki "dip łoter drylingu" w Zatoce Mexykańskiej - przez pare lat - "absolutnie pewnego" ... Mam nadzieję - że im się to uda zatkać zanim to co wypływa - dopłynie do - Montrealu ... ;-(
... intuicyjnie - bardzo mnie niepokoi ... ;-(
Co prawda - to nie jest moją dziedziną specjalizacji ale - jako staremu mechanikowi - przychodzą mi na myśl przedewszystkim dwa zagadnienia :
Takie "wstrzykiwanie" płynu pod wysokim ciśnieniem "rozszczelnia ziemię" przez co może spowodować nieprzewidzialne efekty ...
Ta wstrzykiwana - "podrasowana" - "patentowymi chemikaliami" - woda, czy to się da jeszcze pić bez szwanku dla zdrowia - zmieszane z dotychczasową pitną ?
Polsce zabrało około 150 lat na uwolnienie się od uwcześnie raczej wrogiego jej dzielenia ... Ciekawe ile czasu - tym razem - Jej zabierze na pozbycie się skutków takiego "przyjaznego" - Jej łupkowania ???
Drogi Panie Guciu,
mam radę i prośbę: proszę się przestać bać.
Strach za okno wyjrzeć czy telewizor otworzyć... Żeby inżynier wszystkiego się bał? DO tej pory siedzielibyśmy na drzewach. W USA 30 lat rozszczelinowują i co? Nic. Więc uprzejmie powtarzam swą prośbę.
... jak moja "Stara" twierdzi - zamiast - "tracić czas - na te - blogi" - jest - skosić trawę w ogródku - bo ona rzeczywiście - w międzyczasie - "za szybko rośnie" ...
Ale zanim się do tego zabiorę, to jeszcze powtórnie zacytuję wyjątek z podanego już http://szczesniak.pl/1656#comment-8775
Niech Pan, Panie Andrzeju-Gospodarzu zwróci uwagę na to moje podkreślenie "dobrą wiadomością jest to, że to się nie zdarza tak często" ... No właśnie, Valdezowi nie przytrafiało się to co miesiąc - tylko raz ... Tej platformie w zatoce meksykańskiej też nie co roku - tylko raz ... Teraz dobierają się do robienia tego samego, tylko prawie dwa razy głębiej - bliżej mnie ... ;-( ... i to - z tym samym zabezpieczeniem co w zatoce meksykańskiej - a jeżeli rząd canadyjski będzie się stawiał - to go zmienią - żeby nie przeszkadzał ... Reakcja może się dopiero zacząć jak to co wycieknie - spłynie, dzięki prądom morskim, na południe - wzdłuż sąsiedzkiego wschodniego wybrzeża ...
A pamięta Pan amerykański szał antybiotyków z przed więcej niż 30 lat temu - teraz, dzięki nim powstałe - tak zwane MRSA - wykańczaja w kanadyjskich szpitalach rocznie około 8000 pacjentów ... A co się dzieje w Stanach, to rzeczywiście - lepiej - nie wspominać - tak samo jak o hormonach spływających rzekami - na filtrowanie których nie ma jeszcze sposobu - więc ludność to pije ...
A o "ubocznych efektach" tego "łupania", to - jeżeli się tym nie zajmiemy wcześniej, to się dowiemy później albo - zrobią to - nasi następcy ...
Ma Pan chyba rację - "apre nu - le deluż", czyli - "po nas może nastąć - potop" ... ;-)
Panie GzM
zgadzam sie z Pana ostroznym podejsciem do tematu aby nie uczyc sie na bledach. Bilans wodny w Polsce jest chyba nienajokazalszy w Europie a nawet Egipt ma lepszy.
O ile inni tzw. decydenci - np ludzie przyznajacy koncesje albo i ktos z Min Gospodarki "nas czytaja" to rekomenduje wprowadzic zapis do umowy na odwierty z wykorzystaniem fracking'u, ze co najmniej ujawnia sklad chemiczny wpompowywanej mieszanki i beda calkowicie materialnie i karnie odpowiedzialni za eventualne wyrzadzone szkody w tym zatrucie wod jak i powietrza przez "uchodzace" gazy zmieszane z zastosowanymi chemikaliami - mowi sie ze to MTBX itp.
jose
... materialno-karnej za spowodowanie ewentualnych szkód przy okazji takiej działalności należy do tak zwanych pobożnych życzeń ... Podobnie jak odpowiedzialność sektora bankowo-finansowego za obecny pogłębiający się kryzys monetarny ... Istnieje na to tylko krótkie określenie - "dżast tu bad" ... I ponoszenie kosekwencji za własna naiwność - że się na to i taaakie gwarancje dało namówić ... ;-( ... I to mając w zanadrzu inne dużo ciekawsze i ekonomicznie korzystniejsze rozwiązania ...
http://www.adamduda.pl/2010/04/19/skanda...
http://www.adamduda.pl/2010/02/10/lupki-...
Swoją drogą histeria jest nieziemeska a ile to ja musiałem powycinać komentarzy w stylu "Razem z amerykanami sprzedaje/okrada pan Polskę za bezcen" ;)
Temat wyjątkowo lotny
Adam Duda = cenzor ;-)
ale wycinacz chamstwa.
Bo mnie, jak ucinam chamstwo, obrażanie mnie (np. podłe insynuacje), to "cenzor" to najdelikatniejsze określenie, jakie mnie spotyka.
Wolność ponad wszystko, czy jeszcze jest rozsądek, przyzwoitość, kultura?
jakichś "nieznanych sprawców" albo "bez swojej wiedzy i zgody" sam coś zauważy) i nieszczęście gotowe. Ktoś, czyli niezależny dziennikarz, "dotarł" do tych złóż, ryjąc szpadlem dziurę w ziemi. Kto mu powiedział, gdzie "kopać" - nie śmiem się domyślać. Grunt, że tego ktosia łupnął wyimaginowany gaz w krzyżu, a ciemny polski ludek znowu kupił powtórzoną zgodnie z goebbelsowskim przykazaniem tysiąc razy bajeczkę o "pełnej niezależności energetycznej".
Przypomina się poprzednia epoka, w której było tak, że jeśli "Trybuna Ludu", "Trybuna Robotnicza", "Żołnierz Wolności" i "Polityka" o czymś tak samo napisały, a TVP i Polskie Radio to powiedziały, było wiadomo, że to prawda. Czyli kiedyś "wygraliśmy bitwę żniwną", a obecnie "staliśmy się światową potęgą w złożach gazu łupkowego":-).
Panie Andrzeju, przecież właśnie nią się staliśmy, skoro zionące do siebie miłością TVN 24, "Gazeta Polska" i "Nasz Dziennik" oraz inne zacne publikatory już to stwierdziły. Nie pojmuję, jak można w to wątpić:-).
... staliśmy się potęgą. I to od dzisiaj. Na całą Europę, łącznie z Litwą oczywiście - wiadomo, po co tam teraz budować rurociąg ;-) może nawet dwa.
Trochę trudu sobie zadałem, bo samego mnie zdziwił rozmiar tego szaleństwa i rozległość. Co do tych "gryp", to w Unii śledztwo jest prowadzone, może by tak jakąś komisję u nas?
P.S. Ale nick! Pełen podziwu jestem, bo francuski język jest mi obcy. Może Pan to... no... ja to się wymawia? ;-)
zrobiłaby niewątpliwą karierę. Posłowie nałupaliby gazu politycznego do mobilizowania mas w gorącym czasie kampanii wyborczej:-). Już widzę te nagłówki: "PO zaniedbała sprawę gazu łupkowego" albo "W czasie sprawowania władzy PiS więcej zajmowało się doktorem G. niż kopaniem gazu łupkowego, polskiego lotnego złota".
A pseudo to sentymentalne nawiązanie do najmłodszego wandejskiego przywódcy kontrrewolucji. Był to Henri du Vergier hrabia de la Rochejaquelein (wym. Ąri dü Verżje dyla Roszżaklę, akcent zawsze pada na ostatnią sylabę).
To u nas specyficzne, zamiast roboty i realizacji zadań - ciągłe nawoływania, przeklinania i oskarżanie wrogów. A wszystkie realne sprawy - leżą.
No cóż - przynajmniej zabawa jest przednia.
Ładny nick, ciekawe źródła, dzięki za wymowę ;-) Jaka jest najlepsza książka o wandejskiej kontrrewolucji (nie po francusku)?
to nazwisko, by odróżniało się od nazw typu "b356". A co do literatury to z nią poza językiem francuskim jest nie najlepiej. Przetłumaczono pracę Reynalda Sechera "Ludobójstwo francusko-francuskie", ale dotyczy ona raczej represji, które spadły na mieszkańców Wandei za bunt przeciwko jedynie słusznie władzy rewolucjonistów. Wywołała ostrą debatę wśród francuskich historyków na temat oceny tamtych wydarzeń. Z klasycznych pozycji ogólnych opisujących wojny wandejskie ważna jest "Rewolucja francuska" Pierre'a Gaxotte'a. Poszukam jeszcze czegoś więcej. Na razie tyle przychodzi mi do głowy.
Oj Panowie i Panie, a dzisiaj to jest 12.05.2010 Aurelian podał Update swych działań i pierwszy odwiercik juz w czerwcu. Nie naganiam ale bedzie jazda jak na Gulf Keystone,A po za tym jak narazie to Lane i Aurelian maja najbardziej konkretne plany, rezta to narazie odłegłe plany.
Prezes Lukasik
http://www.londonstockexchange.com/excha...
oto i potężny głos o gazie łupkowym: pan prezydent Dymitr Miedwiediew uznaje jego istnienie http://finanse.wp.pl/kat,104122,title,Mi...
Ładne kwiatki.