BP powoli opanowuje wyciek ropy w Zatoce

Komentarze

50 komentarzy
Animacja 5-ciu zdjęć satelitarnych plamy oleju:

z 26kw,2maj,9maj,12maj,15maj
proba

glopi jasio, 18 maj, 2010 - 00:01
Do tych 5-ciu zdjęć animacji dodam...

jeszcze jedno z 17 maja:(ale dnia 20 maja wygasła ta strona - to zdjęcie znikło)

Można za w linku: http://4.bp.blogspot.com/_edvxM1dkFlo/S_ScpslXyEI/AAAAAAAAAeQ/cU21KSjkv6Y/s1600/SkyTruth_dhrig_spill-asar-18may10-interp.jpg zobaczyć zdjęcie z 18 maja

glopi jasio, 20 maj, 2010 - 10:53
Jednym slowem sukces

BP jako jedna z kilku firm na swiecie jest wstanie kontrolowac co sie o niej pisze. Damage control ma na celu pomniejszanie ilosci wyplywanego oleju... lub nawet, jak to niektorzy podaja, osiagniecie pelnych sukcesow w zatrzymaniu wyplywu oleju.

Jedno jest jednak pewne w tej chwili, ze BP poprzez swoje ostatnie akcje opanowania wycieku oleju, w sposob jak powyzej opisano, wylapuje ok 1000 barylek ropy dziennie. Jesliby tylko przyjac wariant BP, ze wydostaje sie dziennie ok 5000 barylek ropy, to mamy zaledwie ok 20% tej ropy wychwytywanej. Pozostale 80% wyplywa jak wyplywalo. I jest tak w przypadku najbardziej korzystnych wskaznikow. Gdyby przyjac bardziej niezalezne dane, to sukces BP spada z 20% do 1% (dane z Guardian i innych publikacji).
RomanL

Gość, 18 maj, 2010 - 04:42
Imponująca akcja BP

cytuję: RomanL
BP jako jedna z kilku firm na swiecie jest wstanie kontrolowac co sie o niej pisze.

Z tym zdaniem z pewnością się nie zgodzę - BP nie ma takiej siły, wystarczy otworzyć gazety w internecie. Natomiast imponujący jest wysiłek BP w informowaniu o katastrofie. Otworzone natychmiast na stronie głównej centrum informacji - jest świetne. Polecam dla rzetelnej wiedzy a nie plotek i histerii.

To nie jest tylko sukces PR-owski. To realna potężna akcja, która imponuje rozmiarami. Myślę, że będzie wzorem dla innych firm. Oto kilka sumarycznych danych:

  • 19,000 personnel deployed
  • 650 vessels on site
  • 1.7 million feet of boom deployed
  • 151,000 barrels of oil-water mix recovered
  • 17 staging areas set-up to protect shoreline
  • 15,000 claims filed, 2,600 already paid

cytuję: RomanL
Jedno jest jednak pewne w tej chwili, ze BP poprzez swoje ostatnie akcje opanowania wycieku oleju, w sposob jak powyzej opisano, wylapuje ok 1000 barylek ropy dziennie. Jesliby tylko przyjac wariant BP, ze wydostaje sie dziennie ok 5000 barylek ropy, to mamy zaledwie ok 20% tej ropy wychwytywanej. Pozostale 80% wyplywa jak wyplywalo. I jest tak w przypadku najbardziej korzystnych wskaznikow. Gdyby przyjac bardziej niezalezne dane, to sukces BP spada z 20% do 1% (dane z Guardian i innych publikacji).
RomanL

Nie wiem, jaką ilość przechwytuje załączona rura - nie znalazłem wiarygodnych danych. Nie powoływałbym się jednak na spekulacje co do wypływającej ilości, nawet Guardiana (jak wiadomo, bardzo "zielona" gazeta). 100 tysięcy baryłek dziennie z takiego odwiertu??? Nie wydaje mi się to wiarygodne.

Wiadomo, że BP działa w bardzo trudnych warunkach, nie ma żadnego cudownego rozwiązania (jak nikt inny, bo koncern współpracuje ze wszystkimi w tej branży - wiedzą bowiem, że to jest zagrożenie dla całego przemysłu). Ale w sprawie MC252 - posuwa się do przodu:

Subsea efforts continue to focus on progressing options to stop the flow of oil from the well through interventions via the blow out preventer (BOP), and to collect the flow of oil from the leak points. These efforts are being carried out in conjunction with governmental authorities and other industry experts.

The riser insertion tube tool (RITT) containment system was put into place in the end of the leaking riser on May 16. Operations began during the day to allow oil and gas to flow through the tool up to the drillship Discoverer Enterprise on the surface 5,000 feet above. Produced oil is being stored on the drillship while produced gas is being flared. It is expected that it will take some time to increase the flow through the system and maximise the proportion of oil and gas flowing through the broken riser that will be captured and transported to the drillship.

The RITT is a fabricated from 4-inch diameter pipe, fashioned to allow one end to be inserted into the broken riser pipe that is the source of the main oil flow from the MC252 well, and the other to be connected to a drill pipe and riser from the Discoverer Enterprise. The RITT allows the injection of methanol to mitigate against the formation of gas hydrates.

17 May 2010

Widzę w tym rzetelną pracę nad opanowaniem skutków katastrofy. Jeśli będziemy się bali każdego wypadku, jeśli zaniknie w nas gotowość ponoszenia ryzyka - przytłoczona wciąż narastającymi "obawami" i chęcią "bezpieczeństwa" - to przestaniemy się rozwijać, a zaczniemy się zwijać. Do jaskiń, Panowie, do jaskiń.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 18 maj, 2010 - 06:30
British Petroleum

potrafi kontrolowac co sie o nich pisze. Przykladem na to byl konflikt kilka lat temu z TNK. W ciagu jednego dnia po prostu ukazalo sie 1500 artykulow broniacych BP. Interesujace jak to tylu dziennikarzy i gazet nagle tego samego dnia wpadlo na pomysl by pozytywnie pisac o BP a jednoczesnie znalezc same negatywu u przeciwnika tej firmy. Pewnie cuda sie zdarzaja.
Odpowiem Panu jak to BP robi. Oplaca sie po prostu ludzi, ktorzy pisza w temacie... dla BP to drobnostka.

20% odzyskiwanej ropy to dane z BP, o 80% sie jakby zapomnialo juz. To, ze BP dziala jest faktem, bo moze im zabraknac pieniedzy na wszystkie procesy, ktore ich czekaja - znajac zachod, bedzie ich dziesiatki tysiecy i setki class actions - 59 jak na razie.

Guardian moze i zielony, ale wiekszosc specjalistow i tak podaje zupelnie inne dane niz BP odnosnie ilosci wyplywajacej ropy... i biarac jakas srednia specjalistow mozemy dojsc do wnniosku, ze BP wylapuje tylko 10% wyplywajacej ropy. Osiagniecia zatem mierne.

Nikt nie twierdzi, ze sytuacja jest prosta, ale BP jest odpowiedzialny za caly ten mess. A Pan krytykujac Guardian pewnie nie zauwazyl, ze ten zialony dziennik jest duzo blizszy niz Pan. Oni stwierdzili, ze BP wylapuje 1%, BP ze 20% a Pan, ze opanowano wyciek. Najnowsze dane sa juz jednak bardziej pozytywne - 2000 bopd.

Tak notabene, BP jest najgorsza firma na rynku amerykanskim, jesli chodzi o bezpieczenstwo, ilosc wypadkow i metody zarzadzania. Uszlo im sporo jak dotychczas. Ryzyko zawsze jest podejmowane w przypadkach takich wiercen als tez sa opracowane metody, by temu zapobiegac lub tez ograniczac. W tym przypadku pominieto procedury bezpieczenstwa dla zysku.

I BP zupelnie pomija ostatnie dane, ze odnalezniono pod woda masywne przestrzenie wypelnione olejem i woda morska. Olej jest pewnie z wycieku, ktory BP stara sie zalatac. Twierdzenia BP, ze nie ma pelnych potwierdzen odnosnie owych oil plums jest proba pomniejszania ilosci ropy, ktora wyplynela jak i skutkow. Jest to wrecz proba odwleczenia nieuniknionego, gdyz prawda bedzie podana wczesniej czyu pozniej, biorac pod uwage rozmiary katastrofy.

Ja widze proby ratowania sie przez firme, ktorej grozi zaglada ze wzgledu na ilosc spraw sadowych. Juz powtarzaja sie opinie, ze nie maja tyle pieniedzy by pozostac pod swoja nazwa i w niezmienionej formie. USA juz weryfikuja swoje zezwolenia wydane na podwodne wiercenia... a ta firme kryminalana i cywilna odpowiedzialnosc pewnie nie minie - patrzac na dzialania Departamentu Sprawiedliwosci.
RomanL

Gość, 18 maj, 2010 - 08:43
za duże słowo: "opanowany"

Użyłem za dużego słowa, chociaż chodziło mi o pierwszą "successful" próbę okiełznania tego wypływu. Jeśli się ilość przechwytywanej ropy zwiększa - świetnie - BP dotrzymuje sowich obietnic.

Co do BP-TNK - to tutaj BP miało dużo potężniejszego od siebie sojusznika - medialne lobby antyrosyjskie. Oglądam to cudo od dawna, także w polskim wydaniu i mnie zadziwia (także fakt że mnie całkowicie nie zmiażdżyli ;-)

BP - najgorsza... mhm... podejmuje ryzyko, czasami ma nieszczęście.

Bezpieczeństwo wyśrubowane do absurdu zabije nas. To tak jakby żądać, żeby samoloty nie przewoziły ludzi, bo są wypadki. Wiemy że takie ryzyko istnieje. Nie da się go uniknąć. Ani kosztów rozowju.

Kiedyś Piłsudski powiedział: "Polacy chcą niepodległości, lecz pragnęliby, aby ta niepodległość kosztowała dwa grosze i dwie krople krwi ..."

Dzisiaj można to do rozwoju cywilizacji przystawić. Chcieliby dobrobytu, wygody, luksusu bez grama ryzyka. Nie ma takich cudów.

Nie żeby z góry usprawiedliwiać BP czy pochwalać zaniedbania i oszczędzanie na ludziach, ale wg mnie BP zachowuje się fair.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 18 maj, 2010 - 09:40
G.z M. - Czyżby - "zamiatanie pod dywanik" ...

... rezultatów tego "dobroczynnego dla rozwoju ludzkości ryzyka" ?...
Ta cześć wpisu Pana RomanaL http://szczesniak.pl/1665#comment-8814 potwierdza moje przypuszczenia ...

Tak notabene, BP jest najgorsza firma na rynku amerykanskim, jesli chodzi o bezpieczenstwo, ilosc wypadkow i metody zarzadzania. Uszlo im sporo jak dotychczas. Ryzyko zawsze jest podejmowane w przypadkach takich wiercen als tez sa opracowane metody, by temu zapobiegac lub tez ograniczac. W tym przypadku pominieto procedury bezpieczenstwa dla zysku.

Co do następnej części powyższego wpisu ...

I BP zupelnie pomija ostatnie dane, ze odnalezniono pod woda masywne przestrzenie wypelnione olejem i woda morska. Olej jest pewnie z wycieku, ktory BP stara sie zalatac. Twierdzenia BP, ze nie ma pelnych potwierdzen odnosnie owych oil plums jest proba pomniejszania ilosci ropy, ktora wyplynela jak i skutkow. Jest to wrecz proba odwleczenia nieuniknionego, gdyz prawda bedzie podana wczesniej czyu pozniej, biorac pod uwage rozmiary katastrofy.

... to też czytałem wzmiankę, że ta "masywna przestrzeń" została spostrzeżona na głębokości "kilkuset metrów" i jest rzędu 160 na 100 km - nie podanej grubości ...
Na temat pozostałej części powyższego wpisu ...

Ja widze proby ratowania sie przez firme, ktorej grozi zaglada ze wzgledu na ilosc spraw sadowych. Juz powtarzaja sie opinie, ze nie maja tyle pieniedzy by pozostac pod swoja nazwa i w niezmienionej formie. USA juz weryfikuja swoje zezwolenia wydane na podwodne wiercenia... a ta firme kryminalana i cywilna odpowiedzialnosc pewnie nie minie - patrzac na dzialania Departamentu Sprawiedliwosci.
RomanL

To jest warte dalszego śledzenia, bo tym razem te "beztrosko podejmowane administracyjne ryzyka" naruszyły - "strategiczną nietykalność Stanów" ... ;-(
A pozatem zaczyna się nieśmiało wspominać o zbliżaniu się tego wycieku do "glfstrimu" ... Czyli coś tam z tego może powrócić jak bumerang - do "źródła administracyjnych decyzji" ...
A biolodzy drapią się po głowach - co będzie z temi dwoma milionami litrów chemikali już "wylanemi" - żeby "rozproszyc" widoczną na powierzchni plamę oleju ... Nie ma to jak - "zamiatanie rezultatów beztrosko-ryzykownych decyzji - pod amerykański dywanik" ...
No cóż, nie pozostaje nic innego jak ogłosić upadłość i szybko, nie dopuszczając innych, wykupić całość za 1% obecnej wartości i - i pod "nową nazwą i administracją" - kazać sobie płacić za usuwanie szkód wyrządzonych przez - poprzednią ... ;-)
A my zmienimy temat i zajmiemy się, w miedzyczasie, "wyłupywaniem gazu" jak by nie było nic ciekawszego do roboty - w oczekiwaniu na skutki jeszcze większej "decyzjonalnej" kat... Up! - raczej - "niespodzianki" ... ;-)

Gucio z Montrealu, 20 maj, 2010 - 13:20
No cóż, nie docierają moje argumenty

Nie podejmuję więc dalszej dyskusji, gdyż moje argumenty są bezskuteczne.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 20 maj, 2010 - 14:47
G.z M. - Docierają, docierają (argumenty) ...

... i to właśnie dzięki nim próbuje precyzować (tak jak w danym momencie potrafię) te - moje ... I nie chodzi mi o przekonywanie - tylko o pisemne sprecyzowanie dla mnie samego tego co w danym momencie myślę-przypuszczam-wiem ... ;-)

Bardzo ciekawym jest przeczytanie po jakimś czasie tego co się przedtem odruchowo napisało ... ;-)

Co do podejmowania dyskusji to - na na to musi przyjść ochota (natchnienie) albo potrzeba ... ;-)

U mnie - z masy spostrzeżen i różnych emocji musi się wyklarować coś co trafia mi do przekonania że warte jest wyrażenia "piórem" ... Czyli "ilość musi się zamienić w jakość" jak to wyrazil, jednak słusznie, któryś z dawnych - "Mądrali" ... ;-)

Gucio z Montrealu, 20 maj, 2010 - 20:41
G.z M. - Uzupełnienie ...

... powyższego urywka wpisu :

No cóż, nie pozostaje nic innego jak ogłosić upadłość i szybko, nie dopuszczając innych, wykupić całość za 1% obecnej wartości i - i pod "nową nazwą i administracją" - kazać sobie płacić za usuwanie szkód wyrządzonych przez - poprzednią ...

Okazuje się, że w tym przypadku to już nie wchodzi w grę ...

Wyglada mi na to, że ten biznes różnego rodzaju odwiertów (już około 2500 - różnego typu - wielkości/głębokości) stał się "ponad państwowym" - podobnie jak Bank Światowy i już nie musi się liczyć z komentarzami rządów kraji w których - zdecyduje to robić ...

Przeczytajcie niżej podane - wiele znaczace cytaty :

http://www.rp.pl/artykul/487927_Jeszcze_...

Jeszcze jeden sposób zahamowania wycieku ropy. Ryzykowny
Piotr Kościelniak 01-06-2010, ostatnia aktualizacja 01-06-2010 00:04

BP walczy z katastrofą ekologiczną w Zatoce Meksykańskiej. Jeśli nowa metoda się nie sprawdzi, wyciek może przyspieszyć

– Właśnie przystępujemy do operacji zahamowania wypływu ropy – obwieścił Bob Dudley z BP. – Ale ponieważ zrobią to roboty na głębokości ponad 1500 metrów, musimy być ostrożni. Wszystko będzie gotowe do końca tygodnia.
Będzie to już siódma próba opanowania awarii. Wcześniej usiłowano m.in. wpompować muł i cement, aby zablokować wypływ oraz opuścić na dno kopułę przykrywającą pęknięcie przewodów. Teraz technicy chcą opuścić na dno podobną konstrukcję (Lower Marine Riser Package), przeciąć uszkodzone rury i dokładnie dopasować w tym miejscu nową końcówkę.
Co jeżeli się nie uda? Podczas tej operacji wyciek może się jeszcze powiększyć – o 20 proc. – mówi doradca Białego Domu ds. energii i środowiska Carol Browner. BP wykonuje obecnie dwa dodatkowe odwierty, które mogą położyć kres głównemu wyciekowi ropy. Ale ta operacja zakończy się dopiero za dwa miesiące. – Musimy być przygotowani na najgorsze – przyznała Browner. Jej zdaniem to największa katastrofa ekologiczna tego rodzaju w historii USA, gorsza niż wyciek z tankowca „Exxon Valdez” na Alasce w 1989 roku. Już teraz do morza trafiło co najmniej 20 mln galonów (ponad 75 mln litrów) ropy. Od 12 do 19 tys. baryłek dziennie. Szacunkowe dane administracji amerykańskiej mówią nawet o blisko 30 mln galonów (prawie trzykrotnie więcej niż z „Exxon Valdez”).
Na walkę z katastrofą BP poświęcił już blisko miliard dolarów. Jednak politycy atakujący koncern twierdzą, że BP nie zrobił wszystkiego, co można, by uniknąć katastrofy. – BP od początku do końca zmyśla. Nie mam do nich za grosz zaufania – mówi kongresmen Ed Markey. W niedzielę „The New York Times” poinformował, że jeszcze przed wypadkiem 20 kwietnia inżynierowie BP wiedzieli o niewłaściwym funkcjonowaniu platformy Deepwater Horizon.
Rzeczpospolita

Z obydwóch zacytowanych tutaj artykułów (wyżej i niżej) mi wygląda, że "komuś" bardziej zależy na uratowaniu odwiertu i jego dotychczasowej wydajności wypływu niż na - "zlikwidowaniu wycieku" ... Zwróćcie uwagę na moje podkreślenie w poniższym - jeszcze "ciekawszym" cytacie:

http://www.rp.pl/artykul/488123_BP__Najw...

BP: Największa przecena od 18 lat
jb 01-06-2010, ostatnia aktualizacja 01-06-2010 11:29
Akcje BP na londyńskiej giełdzie zostały przecenione najbardziej od 18 lat, gdy nie udała się kolejna próba powstrzymania wycieku ropy naftowej z uszkodzonej platformy wiertniczej do Zatoki Meksykańskiej

Kurs akcji spółki spadł aż o 15 proc., co było największą jednodniową zniżką od stycznia 1992 r. Specjaliści twierdzą, że nie uda się zatrzymać wycieku ropy aż do sierpnia, bo dopiero wtedy ma być gotowy nowy odwiert, który przejmie ropę z uszkodzonego szybu.
Po koniec tego tygodnia BP będzie próbował przepompowywać ropę z uszkodzonego szybu do statku stojącego na powierzchni Zatoki, ale już uprzedza, że przejściowo może to zwiększyć wyciek, zanim nie uda się dokładnie przymocować rury odprowadzającej ropę. BP w specjalnym oświadczeniu zwraca uwagę, że wszystkie te operacje są ryzykowne, a ich skutek niepewny, bo nigdy jeszcze nie przeprowadzano ich na takiej głębokości i w takich warunkach. Dotychczas spółka wydała 990 mln USD na próby zatrzymania wycieku i na oczyszczanie wód Zatoki z ropy.
Dziennie do morza wycieka 12 do 19 tysięcy baryłek ropy. Jest to największa katastrofa ekologiczna w dziejach USA.
rp.pl

Czyli nawet Rząd Stanów "nie może nic zrobić" - tylko czekać na następny odwiert "który przejmie ropę z uszkodzonego szybu"

A przy okazji będzie można przechwycić "za bezdurno" akcje drobnych inwestorów, czyli ciąg dalszy biznesu - "as jużual" ... A środowisko ? - "chu kerr" ...

Jedynym chyba sposobem byłby dekret Obamy o przejęciu i natychmiastowym "zatkaniu" tego szybu - ale to mogłoby powtórzyć skutki decyzji J.F.K. - emitowania własnych rządowych pieniędzy ... ;-(

A teraz media zajmą się czymś innym - chyba - Blizkim Wschodem ...

Gucio z Montrealu, 1 czerwiec, 2010 - 16:01
Na wp...

Fragmenty z linku http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Obama-zapowiada-ukaranie-winnych-wycieku-ropy,wid,12328679,wiadomosc.html?ticaid=1a454

Prezydent USA Barack Obama oświadczył, że jeśli przy katastrofalnym wycieku ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej doszło do złamania prawa, to winne tego osoby zostaną pociągnięte do odpowiedzialności...prezydent dodał, że koncern energetyczny BP zostanie obciążony stratami finansowymi, jakie spowodowała "największa tego rodzaju katastrofa ekologiczna w naszych dziejach".

Prokurator generalny USA Eric Holder odwiedził po raz pierwszy wybrzeże Zatoki Meksykańskiej...przed spodziewanym przez ekspertów wszczęciem postępowania karnego.

- Jesteśmy zobowiązani do zbadania, co poszło źle i do określenia, jakich reform potrzeba, byśmy nigdy ponownie nie doświadczali takiego kryzysu jak ten - powiedział Obama.

- Jeśli obowiązujące u nas prawo nie wystarcza by zapobiec takiemu wyciekowi, to prawo musi się zmienić... Jeśli nasze prawo zostało złamane, prowadząc do tych śmierci i zniszczenia, to solennie obiecuję, że pociągniemy winnych tego do odpowiedzialności w imieniu ofiar tej katastrofy i ludności regionu Zatoki - dodał prezydent.

glopi jasio, 1 czerwiec, 2010 - 20:12
G.z M. - Według ostatnich ...

... doniesień medialnych - BP przymierza się do poziomego odcięcia rury (o średnicy 21 cali ?) pomiędzy zespołem nieczynnych zaworów odcinających i zagięciem rury spowodowanym jej upadkiem ...

Moim zdaniem - to jest podejście od którego trzeba było odrazu zacząć ... To daje pionowy dostęp do poziomego przekroju rury ... Nawet przy niezupełnie okrągłym obwodzie rury - pozwala to na wprowadzenie pionowej rury o mniejszej średnicy z przyspawanym doń stożkowym pierścieniem który ją wyrówna i - może nie od razu zupełnie - ale w znacznym stopniu - uszczelni, pozwalając na odprowadzanie ropy i gazu na powierzchnię do ich separatora i tankowca ...

Ze względu na takie prowizoryczne podwieszenie 1,5 km rury i zbliżający się okres huraganów warto by mieć pod ręką drugi podobny koniec rury ale - zasklepiony - do wymiany - na okres zagrożenia ...

W zależności od potencjalnych możliwości wydobywczych ropy i gazu z tego szybu nie jest wykluczonym, że najbardziej ekonomicznym i bezpiecznym permanentnym rozwiązaniem będzie zbudowanie czegoś w rodzaju klosza spoczywającego na dnie i umożliwiającego rozdzielanie gazu od ropy i odprowadzanie ich dwoma rurociągami spoczywającymi na dnie morskim aż do nabrzeżnych instalacji przeładunkowych ...

Gucio z Montrealu, 2 czerwiec, 2010 - 13:00
G.z M. - Znowu - administracyjne traktowanie praw fizyki ...

... Z nadchodzących strzępków wiadomości mi wynika, że - owszem - rurę poziomo i podobno dziwnie nie równo (po partacku ?) odcięli, ale - zamiast wprowadzić w nią drugą o mniejszej średnicy z przyspawanym stożkowym pierscieniem (jak to opisałem poprzednio http://szczesniak.pl/1665#comment-8896 ) - to przykryli to "wielo-tonowym stożkiem" który "ma wyłapywać" wypływającą mieszankę ropy z gazem i kierować je rurą na powierznię ...

Tymczasem nie wzieto pod uwage, że wydobywanie się gazu (mimo że jest to widoczne na klipach) nie jest równomierne i może "wypychać od czasu do czasu z pod takiego stożka-klosza" ropę "na zewnątrz" jego dolnego obwodu ... ;-(

Gucio z Montrealu, 6 czerwiec, 2010 - 14:23
No ale działa

wbrew wszystkim maruderom tego świata ;-)

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 7 czerwiec, 2010 - 12:40
G.z M. - Działa ??? ...

... mediatycznie - tak ... i to nawet lepiej niż w rzeczywistości ... ;-)

Podkreśla się - ile już się udaje "wyłapać", nie wspominając już o tym - ile się dopiero teraz - "wymyka" ... ;-)

PS. - "tak długo dzban wodę nosi - puki się ucho nie urwie" - Technicznie genialny odwiert ! Ale wychodzi szydło z worka że jego oprawa i eksploatacja byly niedopracowane ... Ciekawe czy uda się z tego wyciągnąć właściwe wnioski ? - I je wdrożyć nie tylko mediatycznie - Oby !!!

Gucio z Montrealu, 7 czerwiec, 2010 - 13:36
Ech, wieczny maruder

takiemu nie dogodzisz ;-)

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 7 czerwiec, 2010 - 15:24
G.z M. - "Potrzeba petrolu - ci - wszystko wybaczy ..."

... to nie ja, to - oni ... I żeby to było upierdliwiej ... Up! - znaczy - "wiarygodniej" - to cytuję to w naszym melodyjnym języku Moliera ... Wytłuszczając w cytowanym tekście to co mi się wydaje być istotnym ... ;-)

BP récupère 10 000 barils de pétrole par jour

http://www.cyberpresse.ca/international/...

Plus tôt dans la journée, le directeur général du géant pétrolier britannique Tony Hayward avait avancé le chiffre de «10 000 barils» (1,6 million de litres) de pétrole récupérés par jour grâce à l'entonnoir placé jeudi soir sur la fuite à 1,5 km de la surface. Il s'agit «probablement de la grande majorité» du brut qui s'échappe, a-t-il précisé.

To jest dla podniesienia ducha stokholderów ... ;-)

On ignore quelle quantité se déverse chaque jour du puits depuis l'explosion le 20 avril puis le naufrage deux jours plus tard de la plateforme Deepwater Horizon, exploitée par BP. Les estimations sont comprises entre 2 et 3 millions de litres par jour.

To jest dla - łowców sensacji ... ;-)
A tu - "wyrwał się jak Gucio z konopii" taki któremu coś konkretniej podliczono ... cieplej, cieplej, ale też w trybie "przypuszczającym" ... ;-)

Samedi, le commandant des garde-côtes américains, l'amiral Thad Allen, avait indiqué que 6 000 barils, soit 950 000 litres de pétrole, avaient pu être récupérés en 24 heures la veille grâce à l'entonnoir.

A tymczasem - Guciowi to wygląda na to, że - "chłopaki z BP" - nie będąc za bardzo pewnymi skuteczności statkowych urządzeń do odpowiedniego rozdzielania gazu od ropy i nie chcąc ryzykować kolejnym jego sfajczeniem - wolą na razie kontrolować odwiertowe ciśnienie - dolnym upustem z pod klosza ...
A dolna cześć rury, po odcięciu zagniecionego kolana, odzyskała pełny przekrój i takowyż wydatek ... Ale o tym już - nie warto jest wspominać ...

A tu poniżej - coś w rodzaju konkluzji ...

Quelle que soit la quantité captée, a confirmé l'amiral Allen, du pétrole continuera de fuir dans l'océan jusqu'à l'installation des puits de secours et les autorités auront à gérer le problème au moins jusqu'en automne, avec «des impacts écologiques à long terme».

A ten promień tego rozlewiska który już podobno osiągnął 350 km, dzięki opinio-twórczym mediom, zmieni swój charakter z ekologicznej uciążliwości na pasjonujący wysiłek pobicia nowego rekordu, żeby go móc tryumfalnie wpisać do księgi - Ginesa ...

Imponującą jest ta aktywność pozwalająca na - zmniejszenie bezrobocia i niespodziewany przyrost PIB ... Czyli - nie ma nic takiego złego co by na czyjeś dobre nie wyszło ... ;-)

Gucio z Montrealu, 7 czerwiec, 2010 - 23:41
G.z M. - Czy oni też ? ...

... się w końcu budzą ??? ...

Gucio-maruda ... jest zachwycony że nie musi się już samemu "wychylać" ... Teraz wystarczy mu tylko cytować rosnącą rzeszę innych ... ;-) http://www.wnp.pl/wiadomosci/111931.html

Były pracownik BP ostrzega: katastrofalny wyciek ropy może powtórzyć się w Europie

PAP - 09-06-2010 07:02
Były współpracownik koncernu BP Kenneth Abbot powiedział we wtorek, że UE może obawiać się katastrofy podobnej do wycieku ropy w Zat. Meksykańskiej.
Abbott powiedział, że operacje BP na Morzu Północnym nie są poddane odpowiednim regulacjom i nadzorowi, a koncern nie posiada "krytycznie" ważnych atestów bezpieczeństwa.

Abbott pracował dla BP, jako menedżer platformy wiertniczej "Atlantis" w Zatoce Meksykańskiej. Jak powiedział dziennikarzom, został zwolniony w 2009 r. po zakwestionowaniu podejścia koncernu do procedur bezpieczeństwa.

Wraz organizacją pozarządową Food and Water Watch Abbott wytoczył w 2009 roku sprawę koncernowi BP, wnioskując o zamknięcie platformy "Atlantis" usytuowanej blisko 100 km na południe od Nowego Orleanu.

Z pozwu wynika, że skutki wybuchu na "Atlantis" byłyby groźniejsze niż katastrofa, która nastąpiła po eksplozji na platformie Deepwater Horizon, od której zaczął się wyciek ropy dewastujący wybrzeże USA nad Zat. Meksykańską.

Dyrektor Food and Water Watch, Wenonah Hauter, która z USA połączyła się telefonicznie z dziennikarzami w Brukseli powiedziała, że operacje BP w USA powinny być ostrzeżeniem dla Europy.

Grupa Food and Water Watch skrytykowała też UE za brak odpowiednich uregulowań prawnych dotyczących wydobycia ropy z dna morskiego i podkreśliła, że obowiązujące obecnie prawa są przestarzałe.

Parlament Europejski wezwał Unię Europejską do wprowadzenia bardziej rygorystycznych inspekcji i nowych procedur bezpieczeństwa dotyczących platform wiertniczych - przypomina agencja AP.

Również we wtorek W. Brytania zapowiedziała, że podwoi liczbę inspekcji na platformach wydobywczych na Morzu Północnym.

Koncern BP odmówił bezpośredniego komentarza do wypowiedzi Abbotta.

PS. - Ciekawy jest kolor tego co teraz pływa, rozdrobnione, na powierzchni Zatoki Meksykańskiej ... Czy to przypadkiem nie jest rezultatem tych chemikalji - których stosowanie jest w Anglji zabronione ???

Czy przypadkiem, nie wiedząc co z tym środkiem zrobić - ktoś skorzystał z "meksykańskiej okazji" żeby się, zanim się ktoś spostrzeże, poprostu - tego - tam - pozbyć ??? ... ;-(

A może wartoby było też sprawdzić czy w którymś z kraji UE nie ma już oficjalnych zastrzeżeń co do stosowania tego co będzie w Polsce wstrzykiwane w polską ziemię - przy próbach wydobywania tego "głupkowego" gazu ??? ... ;-)

Gucio z Montrealu, 9 czerwiec, 2010 - 13:20
G.z M. - Ciekawy jest ten kolor tego ...

... co pływa na powierzchni zatoki !? ... ;-(
http://www.rp.pl/galeria/31,1,492302.html
I co dalej ??? ...

Gucio z Montrealu, 10 czerwiec, 2010 - 22:22
G.z M. - "a tu - zaczynają się - schody" ... ;-(

... warte zacytowania: http://www.wnp.pl/wiadomosci/112159.html

Biznesmen krytykuje stosunek Obamy do wycieku BP PAP - 11-06-2010 04:54
Prezes towarzystwa ubezpieczeniowego Royal & Sun Alliance Insurance (RSA) z Wielkiej Brytanii, John Napier, wystosował list otwarty do prezydenta Baracka Obamy krytykujący jego stanowisko ws. wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej - donosi w czwartek brytyjska telewizja Sky.
Do wycieku doszło 20 kwietnia na skutek katastrofy na platformie wiertniczej Deepwater Horizon, należącej do koncernu BP - największej spółki notowanej na londyńskiej giełdzie.

Według telewizji Sky, która widziała list i przeprowadziła z Napierem rozmowę, prezes RSA zarzucił Obamie, że jest osobiście uprzedzony wobec Brytyjczyków i w działaniu pod presją nie sprawdza się jako mąż stanu.

"Jeśli porównać skalę szkód wyrządzonych gospodarkom świata zachodniego przez skażenie toksycznymi aktywami nieodpowiedzialnych, nieopanowanych i chciwych banków USA, to widać, że rządy (krajów, których banki ucierpiały na skutek zakupu toksycznych aktywów USA - PAP) nie zareagowały równie personalnie" - zaznaczył Napier.

Prezes RSA w swym liście poddaje w wątpliwość to, czy prezydent USA umie się opanować i działać z rezerwą będąc pod presją i wskazuje, iż jego wypowiedzi na temat koncernu BP odbierane są w Wielkiej Brytanii jako "wyraz osobistych uprzedzeń" i "antybrytyjskie" nawet, jeśli nie miał takiej intencji.

"Nie ulega wątpliwości, że BP, jako korporacja notowana na brytyjskiej giełdzie (UK plc) jest w pełni zaangażowana w powstrzymanie wycieku, zrobi wszystko, co w jej mocy, by ten cel osiągnąć i sprosta wszystkim swoim zobowiązaniom w USA" - zaznaczył.

"Bieżące kwestie (związane z zatamowaniem wycieku - PAP) są bardzo trudne, a ich rozwiązaniu najlepiej służy współpraca godna mężów stanu" - dodał.

Osobisty atak Baracka Obamy na szefa BP Tony Haywarda odbił się w Londynie dużym echem, podobnie jak groźby prokuratora generalnego USA, iż zablokuje wypłatę dywidendy BP do czasu, aż nie będzie znany końcowy rachunek za wyciek.

W czwartek akcje BP straciły na zamknięciu 6 proc., zaś od czasu katastrofy blisko 50 proc. Wyciek ropy z platformy BP będzie tematem rozmowy telefonicznej premiera Davida Camerona z Barackiem Obamą w najbliższy weekend. W czwartek David Cameron zaoferował pomoc rządu w powstrzymaniu wycieku.

Przy tak emocjonalnych wypowiedziach można się dowiedzieć to - "o czym się głośno nie mówi" ...

Nie lubię jak się potwierdza moje - wynikające z wieloletniego doświadczenia - intuicyjno-ostrzegawcze "marudzenie" ... Oj! - Nieee luuubię ... ;-(

Gucio z Montrealu, 11 czerwiec, 2010 - 11:57
G.z M. - Różnica w postrzeganiu ...

... wynika i jest owocem umiejętnego medialnego manipulowania czytelnikami ... ;-)

Widzę w tym rzetelną pracę nad opanowaniem skutków katastrofy. Jeśli będziemy się bali każdego wypadku, jeśli zaniknie w nas gotowość ponoszenia ryzyka - przytłoczona wciąż narastającymi "obawami" i chęcią "bezpieczeństwa" - to przestaniemy się rozwijać, a zaczniemy się zwijać. Do jaskiń, Panowie, do jaskiń.

Jeżeli potrzeba było aż takiej katastrofy - o ogromie której świadczy ilość zaangażowanych środków administracyjnie niespodziewanego - spóźnionego przeciwdziałania :

To nie jest tylko sukces PR-owski. To realna potężna akcja, która imponuje rozmiarami. Myślę, że będzie wzorem dla innych firm. Oto kilka sumarycznych danych:

19,000 personnel deployed
650 vessels on site
1.7 million feet of boom deployed
151,000 barrels of oil-water mix recovered
17 staging areas set-up to protect shoreline
15,000 claims filed, 2,600 already paid

I to w przypadku gdzie taka katastrofa była do uniknięcia przez zastosowanie odpowiednich technicznych zabezpieczeń i odpowiedniego ich utrzymania w gotowości działania przez - okresowe ich sprawdzanie - pozwalające na zatrzymanie produkcji/wydobycia - przed zaistnieniem takiej "zaskakującej" sytuacji ... I jeżeli administracje dalej nie będą słuchały inżynierii forsując takie "genialne" - "profit oriented" - "doświadczenia" - to rzeczywiście szybciej wrócimy do jaskiń - niż nam się udało, dzięki inżynierii, z nich wyjść ... ;-)

Gucio z Montrealu, 18 maj, 2010 - 12:09
Na Pana obawy nic nie pomoże

To nie jest rzetelny argument: "potrzeba było aż takiej katastrofy" - nigdy czegoś takiego nie myślałem, a jak rozmawiamy z powodu katastrofy...

"spóźnione przeciwdziałanie"? To jest skuteczne reagowanie. Powtarzam skuteczne. Gdybać o przeciwdziałaniu można, zawsze po nieszczęściu - takie gdybanie, nawet marudzenie, nawet histeria - rzecz normalna. U nas w Polsce Smoleńska katastrofa pokazała, co naród potrafi.

"taka katastrofa była do uniknięcia" - puste gadanie. Poziom techniki jest, jaki jest. Wypadki, katastrofy się zdarzają z powodu ludzi, techniki i wielu innych przyczyn. Zdarzają się! Może Pan nie latać samolotem i nie jeździć samochodem. W wypadkach ginie przecież mnóstwo osób. Do uniknięcia? Tylko siedząc w domu. Ale te też się zawalają. To co Pan snuje to są ułudy. Bezpieczeństwa. Ono jest pełne tylko w grobie.

Nie wiem, co to za "inżynierię" ma Pan na myśli, ale w branży naftowej jest ona na najwyższym światowym poziomie. Wręcz kosmicznym. Ale nie gwarantuje ona braku wypadków czy katastrof.

Pan naprawdę jest inżynierem? Ci, których znam są znacznie bardziej pokorni wobec nieokiełznanej natury i jej potęgi. Oswajają ja krok po kroku. 20 lat temu o takim wydobyciu nie mogliśmy nawet marzyć. Ale nie ma nic za darmo. Pan widzę chce mieć darmo. Inni podejmują ryzyko, a Pan ponarzeka. Taki podział ról. Tylko kto bardziej się przyczynia do rozwoju i dobrobytu?

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 18 maj, 2010 - 14:57
dobrze ze na swiecie sa ryzykanci i ostrozni

a ta "awaria" przy pracy powinna byc nauczka za darmo dla naszych firm z Plocka i Gdanska jak kosztowna moze byc zabawa w E&P.

jose

Gość, 18 maj, 2010 - 16:10
Dobrze Pan to ujął

Nie powinno się zasiadać do pokera z kimś kto ma zaledwie na wejście. Wygrać się nic nie wygra a stracić można tyle ile się posiada.

A jeśli chodzi o "awarię..., Płock... i Gdańsk", to wygląda, że chyba na takie ryzykowne misje lepiej wysyłać mniejsze firmy (będą miały mało do stracenia), właścicielami (większościowymi) których jest osoba prywatna, a nie np. skarb państwa (głupio by było jakby skarb państwa w osobie jakiegoś ministra tłumaczył się przed jakimś kongresem. Finansowo też chyba odpowiadałby skarb państwa)

Generalnie skarb państwa powinien dążyć do uzyskiwania dochodów z podatków, i powinien stworzyć dobry system podatkowy, a nie bawić się w biznes.

Mogę się oczywiście mylić.

Pozdrawiam,

glopi jasio, 18 maj, 2010 - 20:26
Do jose: A co ty o tym sądzisz?

Cytat z linku:

Fragmenty:

Pawlak...31-05-2010 11:44
Rząd może zająć się aktualizacją strategii dla sektora paliwowego, uwzględniającą dalszą prywatyzację Grupy Lotos, na jednym z czerwcowych posiedzeń, wynika z poniedziałkowej wypowiedzi wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka.
"To jest możliwe" - powiedział Pawlak dziennikarzom w kuluarach Europejskiego Kongresu Gospodarczego "Nowego Przemysłu", odpowiadając na pytanie, czy intencją rządu jest, by zmiany w strategii dla sektora paliwowego były rozpatrywane na posiedzeniu rządu w czerwcu.

Obecnie Skarb Państwa zastanawia się, w jaki sposób przeprowadzić kolejny etap prywatyzacji Grupy Lotos. Strategię dla sektora naftowego przygotowują wspólnie Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) i resort gospodarki.
Po tym, jak Skarb Państwa sprzedał w styczniu inwestorom finansowym 14 mln akcji (10,8% kapitału), Lotosu, resort podał, że zobowiązał się do niesprzedawania dalszych akcji tej spółki poprzez giełdę w ciągu najbliższych 180 dni.

Wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski powiedział na początku roku agencji ISB, że po sprzedaży 10,8% akcji Lotosu resort chce sprzedać kolejne akcje inwestorowi branżowemu lub z dostępem do złóż, co spowoduje obniżenie udziału Skarbu Państwa poniżej 50%.

Pozdrawiam, glopi jasio

Gość, 2 czerwiec, 2010 - 07:44
@ glopi jasio

1/ "decyzje" i tak po wyborach
2/ czy mam komentowac na temat kto (osoby z MSP i MG) bedzie sie dalej zastanawial nad "super skomplikowanym" zagadnieniem czy
3/ moze ze powinno isc dalej przez GPW czy do tzw globalnych graczy wg. MSP nawet KI do nich juz nalezy?
4/ czy tez to jest aby dobry moment/czas na dalsza prywatyzacje?

z wlasnej inicjatywy na dzisiaj takim wycieruchem sie opedze:
szkoda,ze to nie fachowcy o tym decyduja :-(

pozdrawiam @ i Pana gospodarza naszego :-)
jose

Gość, 3 czerwiec, 2010 - 15:59
G.z M. - Różnicy w postrzeganiu - c.d. ...

... wysyłam to powtórnie, bo poprzednie jakoś - nie doszło ...
============
... przeczytałem powyższy komentarz http://szczesniak.pl/1665#comment-8820 i utknąłem na tym wyjątku :

Pan naprawdę jest inżynierem? Ci, których znam są znacznie bardziej pokorni wobec nieokiełznanej natury i jej potęgi. Oswajają ja krok po kroku. 20 lat temu o takim wydobyciu nie mogliśmy nawet marzyć. Ale nie ma nic za darmo. Pan widzę chce mieć darmo. Inni podejmują ryzyko, a Pan ponarzeka. Taki podział ról. Tylko kto bardziej się przyczynia do rozwoju i dobrobytu?

... potem przeczytałem powtórnie mój wpis http://szczesniak.pl/1665#comment-8818 który wywołał ten komentarz i się zadumałem ... Zadumałem - i doszedłem do wniosku - że zaistniały - dwa rodzaje pojęcia ryzyka :

Ryzyko finansowe - którego celem jest wyłącznie natychmiastowe zwiększanie zysku bez względu na społeczne konsekwencje ...

Ryzyko inżynierskie - związane z postępem w ułatwianiu życia społeczeństwa bez narażania go na przewidywalne skutki w jego zastosowaniu ...

Kiedyś, inicjatorami postępu cywilizacji byli - Architekci i Inżynierowie - administracja zajmowała się pomocniczym ułatwianiem im tego zadania ...

W pewnym momencie zaczęło się "przetasowanie" ... Z administracji zrobiła się Administracja dyktująca architektom i inżynierom - stającym się - "dyplomowaną siłą roboczą" - co i jak - mają bardziej "pokornie" wykonywać ...

Na skutki nie trzeba było długo czekać ... To co się dzieje obecnie w Zatoce Meksykanskiej i jakie będą tego konsekwencje - jest tylko jednym z coraz liczniejszych - "przypadków - takiego podejścia do pracy" ...

Oczywiście, że w procesie kreowania czegoś technicznie nowego wchodzi czynnik ryzyka ... Dlatego też inżynierowie walczą o dopilnowanie wykonania prototypów pozwalających na odkreślenie czy zastosowanie ich nie wnosi czegoś nieporządanego i jak nad tym panować ...

Na przykład - samochody robi się coraz szybsze, ale równocześnie ustawia się przed zakrętami ostrzeżenia z jaką szybkością można bezpiecznie przez nie przejechać ... A dla tych którzy tych ostrzeżeń nie zauważyli albo nie wzieli pod uwagę - stawia się (po zewnetrznej stronie zakrętu) - Krzyże ... Pozostawiając mediom pole do popisu w dyskusji - "który wiekszy" - omijając temat przyczyn ich stawiania ...

Gucio z Montrealu, 19 maj, 2010 - 14:25
G.z M. - Te klipy dedykuję Panu, Panie Andrzeju-Gospodarzu ...

... jako próbę uświadomienia tego - jaka przepaść wyrosła pomiędzy Inżynierami a administracją - czyli "pipel mejking deciżn" i - do czego to prowadzi ...

Te klipy świetnie oddają atmosferę w jakiej muszą pracować inżynierowie zdający sobie sprawę z tego czym co grozi i nie mogący przekazać tej świadomości tym którzy podejmują decyzje według innych im tylko wiadomych kryteriów ...

http://www.youtube.com/watch?v=0onXmlFgF8I

http://www.youtube.com/watch?v=N58oCgl9j...

http://www.youtube.com/watch?v=RfzPod_jS...

Mówienie/pisanie o przewidywalnych skutkach jest raczej przestrogą niż straszeniem - a celem normalnej inżynierki jest równoczesne opracowywanie nowych ryzykownych rozwiązań jak i sposobów zapobiegania / usuwania przewidywalnych ich skutków ...

W powyższym przypadku nie zadziałania istniejących zabezpieczeń - zatrzymanie wycieku nie powinno było trwać dłużej niż dwa tygodnie ...

Gucio z Montrealu, 4 czerwiec, 2010 - 00:33
Pelna zgoda...

z Panem P. Gucio z mojej strony przynajmniej. Ta katastrofa byla prawdopodobnie do unikniecia gdyby pozwolono inzynierom na przestrzeganie zasad bezpieczenstwa. BP wiedzialo, ze podstawowe urzedzenia zabezpieczajace mogly byc uszkodzone lecz zignorowano oczywiste fakty w imie ciecia kosztow czy tez inaczej dazenia do szybszego oddania platformy do produkcji. Greed zwyciezyl kosztem bezpieczenstwa.

Zachwyt nad tym, ze BP wylapuje 3 tys. bbl/d bylby moze i uzasadniony gdyby nie nowsze dane, ze wyciek jest znacznie wiekszy niz BP podaje (BP nie dopuszcza do wlasciwego zbadania wycieku notabene). Wedlug naukowcow, opierajacych sie na danych BP i na obserwacjach, wyciek ropy jest od 20 tys. do 100 tys. bbl/d przy czym uwaza sie, ze najprawdopodobniej wiekszy niz 50 tys. bbl/d. Odzyskiwana ropa przy tych danych wydaje sie byc mala drobnostka i bez znaczenia. Ma natomiast znaczenia propagandowe, ktore BP i wielu specjalistow wykorzystuje. Nalezy zatem zwrocic uwage na owych expertow i ich dane - w wiekszosci podawane przez BP. Jesli ktos zna troche prawo amerykanskie, to wie, ze jakakolwiek zmianka przez BP potwierdzajaca niezalezne dane specjalistow moze i pewnie bylaby wykorzystana przeciwko nim w sadach. Szefowie BP doskonale o tym wiedza i stad pomniejszanie wielkosci katastrofy wszelkimi sposobami - i jednoczesne ratowanie swoich stolkow i skory.

Raptem chyba 3 lata temu zginelo 15 osob i 180 bylo rannych w rafinerii BP w USA. Bylo wiele innych przypadkow ignorowania bezpieczenstwa przez ta firme.

Mozna sie ta firma i jej akcjami w sytuacji kryzysowej zachwycac lecz nalezy miec na uwadze, ze to nie pierwszy raz sa problemy z ta firma.

Pan Andrzej z niezleznego experta zrobil sie expertem uzywajacym danych BP lub tez poperajacym czy wybielajacym BP (przy ewidentnych bledach tej firmy), zamiast pozostania niezaleznym i znaleznienia sobie neutralnej pozycji. I samo to stawia wiele pytan.

Gość, 20 maj, 2010 - 17:56
Proszę bez personalnych insynuacji

Proszę bez argumentów ad personam:

Pan Andrzej z niezleznego experta zrobil sie expertem uzywajacym danych BP lub tez poperajacym czy wybielajacym BP (przy ewidentnych bledach tej firmy)

Jakich mam danych używać? Z takich źródeł?

BP_Kills_Oil-spill-reaches-Louisan-001.jpg

Oszalałych z nienawiści? Pan też do nich należy?

Wolę dane branżowe, które wiem, jak czytać, niż demagogię ekologów i tych, którzy się załapują na chwile medialnej sławy, a po kilku dniach tych ich objawień nie zostaje nic. Gdzie te 100 tysięcy baryłek dziennie wyciekających z dna? Przecież to bzdura, która Pan Niepodpisany (proszę się podpisywać - inaczej posty będą usuwane) powtarza. Kto to powiedział? A ilu bez sensu powtarza? Jaka musiałby być szybkość wypływu przy tej średnicy rury żeby to było możliwe? Policzył Pan? Widział Pan na video, jak to płynie?

Ale powtarzanie bredni nie boli. Dowalić BP, Exxonowi, każdemu.

Jakież to ewidentne błędy BP? Proszę podać - konkretnie i ze źródłami poproszę, a nie hasła typu "BP kills". Przecież żaden ptaszek jeszcze nie zginął, bo chyba nie chodzi im o ludzi?

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 20 maj, 2010 - 18:23
Upomne gospodarza, Panie

Upomne gospodarza,

Panie Andrzeju.. Proszę być konsekwentny i wycinać nie podpisane komenty i koniec zamiast dyskutować z samozwańczymi ekspertami od wszystkiego.
W ogóle to proponuje umożliwić komentowanie tylko zalogowanej gawiedzi skoro Panu tak zależy na podpisywaniu.

Adam Duda's picture
Adam Duda, 20 maj, 2010 - 20:24
G.z M. - Nie koniecznie ...

... nie należy być - "bardziej katolickim niż Papież" ... ;-)

Upominać - tak ... A - "wycinać" - dopiero wtedy (z lekkim opóźnieniem i przypomnieniem dlaczego wpis jest niestosowny) - gdy coś jest naprawdę - "niestrawne" ...

Blog powinien być cierpliwą nie kończącą się szkołą a nie spontanicznym "kolegium orzekającym" ... ;-)

Gucio z Montrealu, 20 maj, 2010 - 21:06
Alez skadze...

to nie personalne insynuacje. I z pewnoscia nie mam zamiar nikogo obrazac. To po prostu Pana bledy, mimo, ze prywatnie uwazam Pana za b. wysokiej klasy specjaliste, to gdzies Pan przeoczyl pewne dane.
Zapomnialem sie ponownie podpisac powyzej: RomanL

Jesli chce Pan byc traktowany z pelnym szacunkiem, to nie powinien Pan uzywac BP website do podawania watpliwych danych, szczegolnie w przypadku gdy w interesie BP jest pomniejszanie wielkosci katastrofy - BP nie jest niezalezna strona. Tylko niezalezne lub rzadowe - czy tez inne agencje nie majace korzysci materialnych z tych danych moga byc brane powaznie pod uwage. Podawanie metod i sposobow uzywanych przez BP jest z pewnoscia poprawne i nie jest zwiazane z watpliwymi danymi.

Panie Andrzeju, takie obliczenia to ja robie w glowie, bez obrazy. Brakuje mi tylko (i wszystkim innym) v-velocity, bo mamy czas i srednice rury. Niech Pan sprawdzi BP site, to sie dowie Pan, ze miano tam wydobywac 160 000 bbl/day. I to z tej jednej rury. BP bylo zmuszone podac organizajom rzadowym ile ropy mogloby sie wydostawac w przypadku najwiekszej katastrofy. I BP podalo takze, ze do 160 000 bbl/day (aczkolwiek byly dwa rozne estimates). NOAA.org pewnie pomoze znalezc to.

BP lapie juz 5000 bbl/day a ropa jak sie lala tak sie leje, wiec obliczenia BP byly i sa tylko nieprawidlowymi obliczeniami - mialo byc niby wszystkiego 5000 bbl/day i BP juz przyznalo sie do swojej pomylki. Na podstawie video z BP odnosnie wyplywu ropy, majac srednice i czas, utworzono programy komputerowe majace obliczyc szybkosc wyplywu ropy (wzieto pod uwage tez swirls). Maja z tym duzy problem gdyz video jest skomnpresowane a BP nie chce udostepnic realnych danych, ale mimo to, amerykanskie univesytety obliczyly to na ok 50 000 bbl/day lub ktos inny od 20 000-100 000 bbl/day. Majac niskompresowane video mozna stosunkowo latwo obliczyc - blad moze 10%. Podam linki pozniej...

Pracownik na platformie poprzez blad joystickiem uszkodzil blow preventer poprzez zbyt duzy nacisk - skutkiem tego byl wyplyw gumy z uszczelek w plynach z risera. BP wiedzialo o tym lecz zignorowalo ten problem - skutki znamy.
Tylko ze wzgledu na brak czasu z tej chwili nie podaje linkow...

http://www.energyboom.com/policy/federal...

I Pana zdjecie powyzej bylo niepowazne.

Jesli chodzi o to, ze BP ma problemy to prosze...
http://www.reuters.com/article/idUSN3041...

I pewnie sam Pan zauwaza, ze opieranie sie na danych BP jest niepowazne.
Z szacunkiem,
RomanL

Gość, 20 maj, 2010 - 22:46
Rzucanie pomówień a dane

Całość odpowiedzi TUTAJ

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 21 maj, 2010 - 05:57
BP jest stroną w sprawie

Jest faktem, że BP jest stroną w sprawie i jako taka musi walczyć o możliwie pozytywny dla siebie przekaz. Tak jak żaden sąd nie wyda wyroku tylko na podstawie zeznań oskarżonego, tak i tutaj "zeznania" BP powinny być konfrontowane z innymi szacunkami, a BP powinien udostępnić wszystkie możliwe dane (czego zdaje się nie robi). W takiej jak ta sytuacji nijak nie można wierzyć, że BP "prawdę ci powie". Jak mawiał Lenin: zaufanie jest dobre, kontrola jest lepsza.

Eva, 4 czerwiec, 2010 - 16:22
BP udostępnił wszystko

Nie ma informacji, która nie byłaby dostępna. Media wydziwiały, że "nie dość szybko". Ale chyba najpierw trzeba ratować, a potem udostępniać. Jego postępowanie jest WZORCOWE. Będzie opisywane w podręcznikach Crisis Management.

Jeśli ktoś myśli, że czerpię informację "tylko" z BP, to się myli. Nie widzę resztą podstaw do takiego zarzutu, oprócz tego, że nie ograniczam się do publikacji mediów, szczególnie drapieżnie wrogich do Oil Industry. Nie mówiąc już o environmentalists ;-)

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 4 czerwiec, 2010 - 16:30
Za mało znam się na temacie,

Za mało znam się na temacie, by próbować dyskutować. Moja uwaga była natury ogólnej, że potrzebny jest osąd innych a nie tylko strony sprawy. A do tego potrzebne jest ujawnienie wszystkich danych, tymczasem RomanL sugerował, że BP nie udostępniła wszystkiego. Nie mnie to oceniać, zresztą mogło się to w międzyczasie zmnieć, bo jego wpis ma już kilka dni.

Mowiąc o ocenie postronnych mam na myśli poważnych i poważanych specjalistów a nie nawiedzonych ekostalinistów (określenie bawarskiej CSU, czasem trafnie poddające istotę rzeczy), podobnie jak nie mam na myśli szukających sensacji mediów.

Eva, 4 czerwiec, 2010 - 17:56
BP wie co mowi.

Szefowie BP jak i ich rzecznicy prasowi sa na tych stanowiskach miedzy innymi dlatego, ze znaja doskonale jezyk prawniczy i wiedza co moze byc uzyte w sadach przeciwko nim, stad ich slowa maja takie znaczenie jakie maja miec... i nigdy nic wiecej. Interpretacja ich slow ma byc taka jakiej sobie zycza a inna ma byc nieprawidlowa.

To, ze BP nie podawalo (ukrywanie moze byc forma karalna, niepodawanie jest prawnie dozwolone) pewne dane jest faktem i zwiazane jest z tym, ze ilosc wyplywu ropy i gazu jest zwiazana z wielkoscia potencjalnych odszkodowan i kar, ktore moga byc nalozone na BP.

Wiekszosc ludzi, ktorych pierwszym jezykiem jest jezyk angielski, nie rozumie roznic w znaczeniu slow, ktore maja znaczenie prawna albo nie maja tego znaczenia. Dla ludzi, dla ktorych jezyk angielski nie jest pierwszym jezykiem, zrozumienie moze byc na jeszcze innym poziomie. Pozwole zobie uzyc kilka powyzszych zdan, ktore sa poprawne w normalnym jezyku, ale nigdy nie ukaza sie w takiej formie w oficjalnych danych z BP.
"BP udostepnilo wszystko" - jest tutaj (odnosnie BP) klamstwem w formie prawnej.
"Nie ma informacji ktora nie bylaby dostepna" - jest podobnym klamstwem odnosnie BP.
"Postepowanie (BP) jest wzorcowe" - jest opinia i nie ma zadnego znaczenia prawnego.
I w normalnym jezyku Pan Andrzej moze miec racje, ze BP udostepnilo wszystko albo, i ze wszystkie dane z BP sa dostepne. Ale BP takich zdan oficjalnie nie moze podac, gdyz mogloby to byc z latwoscia uzyte przeciwko nim. Szefostwo BP ma pomniejszac szkody i jednoczesnie uwypuklac swoje pozytywne dzialania - i za te dzialania maja placone.

To, ze media moga i sa czesto stronnicze swiadczy o tych mediach tylko. Ale jednoczenie jest wiele srodkow masowego przekazu, ktore za swoj cel maja podawanie prawdziwych danych (odliczam pewne przypadki propagandowe, ale one sa znane ogolnie). Jesli podaja niesprawdzone dane, zawsze jest to podkreslone lub uzywany jest jezyk, ktory daje zamierzona interpretacje. Zupelnie inaczej trzeba czytac dane odnosnie Zimbabwe czy tez Tybetu, od podawania danych, ktore moga byc uzyte w podejmowaniu decyzji przy transakcjach np. BP na gieldzie. A niemalze kazdy nowy news odnosnie katastrofy wycieku jest zwiazany z BP i jest uzywany przez tysiace ludzi do interpretacji przyszlosci BP. Wieksza pomylka jest czesto wyrokiem smierci, stad w wiekszosci odnosnie danych w powaznych mediach, prawnicy sprawdzaja zgodnosc slow - zreszta dziennikarze sa uczulani na konsekwencje prawne, ktore slowa pisane moga wywolac. Jesli np. NYT czy WSJ (i setki innych miejsc)podalby dane, ktorych interpretacja bylaby jednoznaczna i niezgodna z prawda, to automatyczne ich inne dane nie moglyby rowniez brane pod uwage przez tysiace ludzi, ktorych zdaniem jest ocena podawanych danych. Wiaze sie to jednoczesnie ze spadkiem dochodow dla tych mediow i brakiem zaufania, na ktore nie maga sobie pozwolic. Jesli bylaby pomylka, to natychmiast byloby sprostowanie. Samo pokazanie niecheci czy wrogosc do OIL industry jest stronniczoscia i takie media musza byc dyskwalifikowane.
Najwazniejsza rzecza jest zatem ocena tych mediow, by wiedziec, ktore sa "reliable" i ktore nie pozwalaja sobie na takie pomylki. Jak podalem powyzej, nalezy uciekac od takich mediow, ktore pozwolilby sobie na takie zdania jakie Pan Andrzej uzyl, bo ich interpretacja jest jednoznaczna i "lie" jest widoczny automatycznie. Blogi jak najbardziej moga to uzywac i nic w tym zlego, ale one sa tysiace lat do tylu z reguly i maja zupelnie inne zadanie. Dobry (reliable) news jest interpretowany przez pierwsze 3-10 sekund od ukazania sie. 20 sekund czyni ten news juz old i sluzy juz do innych interpretacji (i tutaj duze pole dzialania maja suckers).

To, ze BP nie podawalo wszystkich danych bylo wziete pod uwage przez rzad Obamy, ktory nie wlaczyl ich do komisji badajacych ilosc wycieku na miejscu katastrofy. Brak podawanych danych mial rozwniez wplyw na rozpoczecie kryminalnych dochodzen przeciwko BP.
RomanL

Gość, 4 czerwiec, 2010 - 21:59
Koncerny a szczerość

Zgadzam się z Pańską oceną funkcjonowania wielkich światowych koncernów. Tyle prawdy, ile konieczne i tyle dyskrecji, ile możliwe, zwłaszcza gdy chodzi o ogromne odszkodowania. I po to taki BP zatrudnia świetnie opłacaną sforę prawników, by każde zdanie przed jego oficjalnym wygłoszeniem wielkroć prześwietlili.

Co do oceny prasy mam trochę problemów. Rozróżniam między tą szukającą taniej sensacji a tą rzetelną na podst. której podejmuje się ważne decyzje. Niemniej faktem jest, że ta niby rzetelna prasa do końca jakoś nie widziała znamion nadciągającego kryzysu a wysokie oceny papierów śmieciowych robione przez agencje ratingowe łykała bez problemów. Niejeden inwestujący opierał się na wyczytanych w tej prasie opiniach. Gdyby rzetelna prasa była autentycznie rzetelna i niezależna nie byłoby takiego zaskoczenia, gdy wszystko rzekomo nagle i niespodziewanie runęło. To, że kryzys "zaskoczył wszystkich" jest niejako zasługą całego teamu: tych którzy go wywołali (finansiera, banki), tych którzy do tego dopuścili (władze decydujące o regulacjach lub ich braku na rynkach finansowych) i tych, którzy mieli oczy szeroko zamknięte a z zasady powinni mieć otwarte i otwierać je innym (rzetelne media).

Eva, 4 czerwiec, 2010 - 22:34
G.z M. - Drodzy Państwo: Andrzeju-Gospodarzu, Evo i Romanie ...

... Wasze komentarze:
BP udostępnił wszystko http://szczesniak.pl/1665#comment-8904
Za mało znam się na temacie, http://szczesniak.pl/1665#comment-8905
BP wie co mowi. http://szczesniak.pl/1665#comment-8906
Koncerny a szczerość http://szczesniak.pl/1665#comment-8907
... są "pełne skondensowanej treści" i przez to, przynajmniej dla mnie, pasjonująco-ciekawe ... Dopinguje to mnie de dorzucenia "guciowych - dwóch groszy" ...

Tym razem "ruszył" mnie ten tytuł wpisu Pani Evy - "Za mało znam się na temacie," - ależ to jest właśnie to - co jest najciekawsze i najcześciej najistotniejsze w blogach, czyli - spontaniczne komentarze czytelników o dużym wachlarzu zainteresowań i/lub doświadczenia życiowego, bo to właśnie ich komentarze czy pytania najczęściej wnoszą coś nowego lub oryginalnie ujętego ...

Mowiąc o ocenie postronnych mam na myśli poważnych i poważanych specjalistów a nie nawiedzonych ekostalinistów (określenie bawarskiej CSU, czasem trafnie poddające istotę rzeczy), podobnie jak nie mam na myśli szukających sensacji mediów.

Dla mnie się liczy przedewszystkim wiarogodność treści / myśli przewodniej danej wypowiedzi / komentarza i to jest to co buduje moje dla danego autora rosnące zaufanie / uznanie ...
Czyli, to nie są autorytetowa sława czy dyplomy które mogą mi zaimponować ...
Zobaczcie jak się moje wpisy mogą zmieniać z:

No cóż, nie pozostaje nic innego jak ogłosić upadłość i szybko, nie dopuszczając innych, wykupić całość za 1% obecnej wartości i - i pod "nową nazwą i administracją" - kazać sobie płacić za usuwanie szkód wyrządzonych przez - poprzednią ...

http://szczesniak.pl/1665#comment-8828 na:

Czyli nawet Rząd Stanów "nie może nic zrobić" - tylko czekać na następny odwiert "który przejmie ropę z uszkodzonego szybu"

A przy okazji będzie można przechwycić "za bezdurno" akcje drobnych inwestorów, czyli ciąg dalszy biznesu - "as jużual" ... A środowisko ? - "chu kerr"

z wpisu: http://szczesniak.pl/1665#comment-8892 i co wiecej, z naszej wczorajszej miejscowej La Presse Affaires wynika że: "L'indépendance de BP menacée" - "La chute de l'action alimente les spéculations d'un rachat" i tu następują krótkie dane dotyczące BP:

Revenus (2009): 239 miliards US
Profits (2009): 14 miliards US
Perte de la valeur boursière depuis le début de la marré noire:
-58 miliards US ou -34%
Nombre d'employés: 80 300 (au 31-12-09)
Réserves pétrolières: 18,3 milliards de barils
Stations service dans le monde: 22 400
Présence Mondiale: 30 pays
Raffineries: 16
Production des raffineries: 2,3 million de barils par jour (2009)

Czyli Obama znalazł się przed następnym dylematem na skale nie skończonego jeszcze z bankami ...
Tylko z tą różnicą, że bez banków - można żyć, a bez ropy i gazu - raczej trudno ... Tak, że tym razem Stany zależą od BP a nie odwrotnie ... ;-(

Co do - "przesadnych environnementalistów" - to nie pozostaje nic innego jak ich pocieszyć, że - "co się da - to się zbierze" a resztą się zajmą - bakterie i prawdopodobnie inne drobne-ustroje ...
A, żeby zdać sobie sprawę co i jak się stało - to warto jest rzucić okiem na klipy z http://szczesniak.pl/1665#comment-8900 to opowiadanie tego Inżyniera (moim zdaniem poprostu - nie potrafiącego zmyślać) nie może być dla mnie już bardziej wiarogodne - "sam otarłem się o to" - ale, niestety - "jeżeli go praca jeszcze interesuje, to będzie musiał jej szukać gdzie indziej ... i nie wykluczone, że - w innej domenie ... ;-( " ...

Ciekawe jak to wydarzenie wpłynie na sprecyzowanie stanowiska władz i ludności co do znaczenia optymalnego używania energii ...

Gucio z Montrealu, 5 czerwiec, 2010 - 11:51
Patrzac tylko na...

na tzw. rzetelne media, czy to na prase czy tez elektroniczne media, to moim zdaniem, one nie bardzo wiedzialy o kryzysie. Prasa, jako ze odnosnie news jest daleko za electronicznymi mediami, zajmuje sie w duzej mierze interpretacja owych news. I robi to gorzej czy tez lepiej, ale srednio tak jaka jest przecietna wiedza danego spoleczenstwa. Przewidzenie przyszlego stanu ekonomii wydaje mi sie niezmiernie skomplikowanym problemem, gdyz wiekszosc rzadow, bankow czy tez specjalistow nie bylo wstanie tego przewidziec. Z pewnoscia byli tacy, ktorzy twierdzili, ze ona padnie, ale tez byli tacy, co sadzili, ze dobre czasy beda wiecznie trwac.

Mysle, ze nie mozna obwiniac wina prasy, bo ich interpretacja byla jaka byla, gorsza czy lepsza. Wazne natomiast jest to, by owa prasa operala sie w swoich ocenach na rzetelnych danych. A te dane nie zawsze byly podawane rzetelnie... vide rating agencies.

To tak jakby powiedziec, czy prasa ma racje piszac o drugiej fazie kryzysu, ktora ma byc ponoc gorsza. A moze maja racje ci, co pisza ze wychodzimy zdecydowanie na prosta. Mysle, ze tak naprawde niewiele osob ma dostep do tych danych , ktore dawalyby prawdziwy obraz i umozliwialy przewidzenie jak bedzie. A i tak koncowa ocena powinna do nas samych nalezec, bo, moim zdaniem, prasa rownie czesto mysli sie w swoich interpretacjach jak i przecietny czlowiek.

Pozwole sobie na mala dygresje odnosnie jednego z glownych tematow tego blogu, a mianowicie "gazu". Bo gdyby czytac tylko polska prasa (bardziej electronic media w moim przypadku), to mozna byloby wyciagnac wniosek, ze w tej prasie pracuja sami idioci.... i na ich innych danych tez nie mozna sie oprzec, bo skoro tylu pisze bez jakiejkolwiek wiedzy, to moze i pozostali tak samo robia. A przeciez ci niby dziennikarze specjalisci mogliby czasmi przeczytac czy posluchac wlasciciela tego bloga... dla wielu wrecz to powinno byc obowiazkowe.
RomanL

Gość, 7 czerwiec, 2010 - 07:06
G.z M. - Czyli ...

... świetny wstępny szkic - "traktatu o mediach" - bardzo aktualny i warty pogłębienia ... Pozdrawiam ...

Gucio z Montrealu, 7 czerwiec, 2010 - 13:48
Panie Romanie...

Niektóre media szacują wyciek ropy z dziury na

Od 20 kwietnia, kiedy na platformie "Deepwater Horizon" doszło do wybuchu, w którym zginęło 11 osób i który doprowadził do jej zatonięcia, do wody przedostawało się 795 litrów ropy dziennie.

Całość w linku http://nafta.wnp.pl/obama-powola-komisje-ds-wycieku-ropy-w-zat-meksykanskiej,110106_1_0_0.html

W innym linku, np. http://nafta.wnp.pl/opuszczono-mniejsza-kopule-nad-szybem-w-zatoce-meksykanskiej,109559_1_0_0.html

W poniedziałek zdalnie sterowane łodzie podwodne opryskiwały szyb, z którego wydobywa się 795 litrów ropy dziennie, chemikaliami mającymi zmniejszyć jej gęstość

Dodam od siebie, że nad plamą latały samoloty, które opryskiwały plamę chemikaliami celem zwiększenia jej gęstości - by ropa zatonęła.

Media to chyba fascynujące zjawisko przyrodnicze.

Pozdrawiam,

glopi jasio, 18 maj, 2010 - 08:49
wnp... wnp...

Litry z baryłkami, galony z litrami, miliony z miliardami, biliony amerykańskie z polskimi ;-)

Tak tak, media to fascynujące zjawisko. Aż sam się zdziwiłem, gdy zestawiłem te fascynacje: "Rozbudzone nadzieje na shale gas"

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 18 maj, 2010 - 09:31
Inną animację plamy ropy można zobaczyć w linku:

Żeby uruchomić animację, trzeba po wejściu na link kliknąć "PLAY" w lewym górnym rogu rysunku.

Link: http://www.nytimes.com/interactive/2010/05/01/us/20100501-oil-spill-tracker.html

Ps. Panie Andrzeju, fragment grafiki pod tytułem: "(No subject)" to niestety moja nieudolna próba wstawienia bezpośrednio animacji z w/w linku. Nie byłem zalogowany i przez nieuwagę zapisałem. Przepraszam za nabałaganienie. Gdyby Panu ten bałagan przeszkadzał to proszę o usunięcie tematu "(No subject)", bo ja z oczywistych względów tego nie mogę uczynić. Na przyszłość postaram się być bardziej uważny i/lub zalogowany.

glopi jasio, 18 maj, 2010 - 04:59
Poprawione

Panie "Jasiu" - easy ;-)

Poprawiłem.

uwaga redakcyjna: proszę nie formatować linków. Drupal zajmuje się tym sam. Jak Pan je formatuje, to się robią cuda i czasami są wręcz "nieklikalne". Po prostu je wkleić - same się sformatują i są klikalne.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 18 maj, 2010 - 06:38
Dziękuję:)

.

Gość, 18 maj, 2010 - 07:19
Już 3 tys bbl/d

BP informuje o postępach w opanowaniu wycieku.

Ilość oleju przejmowanego przez RITT wynosi już 3 tysiące baryłek dziennie oraz ok 400 tys. m3 gazu dziennie. Ropa jest magazynowana a gaz spalany na powierzchni morza na statku Discoverer Enterpris.

Trwają przygotowania do operacji "top kill" - ciężkie płyny wiertnicze są wciskane do odwiertu, a następnie jest on zacementowany.

Dokładna grafika na stronie BP: http://www.bp.com/liveassets/bp_internet...

Wierci się także dwa odwierty "relief wells" - jedną od 2 maja i drugą od 16 maja.

Komunikat spółki:


Subsea Source Control and Containment

Subsea efforts continue to focus on progressing options to stop the flow of oil from the well through interventions via the blow out preventer (BOP), and to collect the flow of oil from the leak points. These efforts are being carried out in conjunction with governmental authorities and other industry experts.

The volume of oil and gas being collected by the riser insertion tube tool (RITT) containment system at the end of the leaking riser is estimated to be about 3,000 barrels a day (b/d) of oil and some 14 million standard cubic feet a day of gas. The oil is being stored and gas is being flared on the drillship Discoverer Enterprise, on the surface 5,000 feet above.

This remains a new technology and both its continued operation and its effectiveness in capturing the oil and gas remain uncertain.

BP also continues to develop options to shut off the flow of oil from the well through interventions via the failed BOP.
Plans continue to develop a so called "top kill" operation where heavy drilling fluids are injected into the well to stem the flow of oil and gas, followed by cement to seal the well. Most of the equipment is on site and preparations continue for this operation, with a view to deployment in the next few days. Options have also been developed to potentially combine this with the injection under pressure of a variety of materials into the BOP to seal off upward flow.

Work on the first relief well, which began on May 2, continues. The DDII drilling rig began drilling the second relief well on May 16. Each of these wells is estimated to take some three months to complete from the commencement of drilling.

Surface Spill Response and Containment

Work continues to collect and disperse oil that has reached the surface of the sea. Over 930 vessels are involved in the response effort, including skimmers, tugs, barges and recovery vessels.

Intensive operations to skim oil from the surface of the water have now recovered, in total, some 187,000 barrels (7.8 million gallons) of oily liquid. The total length of boom deployed as part of efforts to prevent oil reaching the coast is now more than 1.9 million feet, including over 500,000 feet of sorbent boom.

In total over 19,000 personnel from BP, other companies and government agencies are currently involved in the response to this incident. So far about 19,000 claims have been filed, and some 8,000 payments have been made.

Tutaj jest video wycieku już z RITT

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 20 maj, 2010 - 11:53
BP prawdziwe informacje

Nie wiem, dlaczego tak bardzo ufa Pan informacjom przekazywanym przez globalny koncern wydobywcy BP. Nie jestem fanem "zielonej" ideologii ale Cousteau i WWI od miesięcy przekazują na ten temat bardziej wiarygodne informacje.

Gość, 2 czerwiec, 2010 - 23:27
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS