Pytanie, od czego zależą dziś ceny ropy, jest coraz bliższe odpowiedzi. W klasycznej odpowiedzi, można przytoczyć czynniki popytu i podaży, czyli tzw. fundamentów. Ale to wyjaśnienie od dawna nie działa, ponieważ korelacja między cena ropy a poziomami popytu (konsumpcji na wielu rynkach) i podaży (produkcji, stanów zapasów magazynowych) jest bardzo słaba.
Od dłuższego czasu już analitycy OPEC pokazują dowody na inne wyjaśnienie ruchów cen ropy. Podstawowym czynnikiem w zmianach cen są rynki finansowe. Oto korelacja między cenami akcji (Standard & Poor 500 Index) a cenami ropy (NYMEX WTI Futures) w tym roku.

Jasno widać, że zbieżność ruchów cen ropy i notowań akcji jest bardzo wysoka.
Drugim istotnym czynnikiem, który określa ruchy cen ropy jest aktywność menedżerów funduszy hedgingowych (money managers), którzy zajmują długie lub krótkie pozycje. 9 kwietnia, gdy "net long positions" zarządzających pieniędzmi menedżerów wynosiła 187 tys. - cena podniosła się do rekordowych 86 $/bbl.

Z danych, które publikuje obecnie CFTC, wynika, że w ubiegłym tygodniu fundusze szybko pozbywały się papierów (Futures and options) naftowych. W ciągu tygodnia net long positions zmniejszyło się do 89 tysięcy, czyli o 32% - najszybsze tempo spadków w tym roku.
Cena ropy spadła od 3 maja ($87,15) do 72,52 w dniu 18 maja i dalej spadają (cena zamknięcia piątek ($70,46).
Wall Street wyszła z rynków ropy. Na chwilę? Na dłużej? Jak będzie kolejny sygnał ożywienia gospodarczego - wejdą znowu?
Oczywiście te operacje odbywają się w pewnym otoczeniu, które umożliwia taką aktywność finansową i powoduje wskazywane tutaj rezultaty. Na rynku gazu ziemnego rezultaty układają się zupełnie inaczej (wykład "Ceny ropy i gazu a koniunktury branżowe (SII Lublin)").
- - -
patrz ciąg dalszy "korelacji": "Ropa chodzi równo z pieniędzmi"
- skomentujesz?
- czytano: 2543
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
32 komentarzyPanie Andrzeju
to jest tylko korelacja a nie czynnik cenotwórczy.
zawsze o cenie decyduje kupujący przy pompie i sprzedający przy odwiercie, a zabawy papierami mogą powodować że cena się buja w jedną i druga stronę, ale nie może się odczepić od handlu produktem bazowym.
W końcu ktoś na wykłada żywa gotówkę na konsumpcje ropy, albo i nie.
Panie Adamie, chce Pan żeby mi przeponę ze śmiechu urwało? Przy pompie? :-) To nie ma nic wspólnego z ceną ropy.
Już dawno się odczepił od "produktu bazowego". Rynki finansowe to maszynka do uprawiania hazardu na każdy temat. Ropa świetnie się huśta. O nic innego nie chodzi.
Akurat zestawił Pan cenę ropy z indeksem giełdowym. Indeks giełdowy jest silnie skorelowany z aktywnością gospodarczą, a aktywność gospodarcza z zużyciem ropy.
i to raczej z tym zużyciem bym łączył ceny niż z tym że ktoś sobie gra na ropie.
w kryzysie sam Pan wie że popyt na ropę siadł o jakies 6 mln baryłek mimo ceny na poziomie 40 $ za baryłkę.
Popyt siadł to i cena siadła.
Dziś pompowane przez państwowe stymulanse ozywienie spowodowało że znowu z zużyciem jesteśmy wyżej to i cena idzie do góry. A że przy okazji giełda idzie do góry to chyba naturalne konsekwencja tego ożywienia nieprawdaż?
A koszt wydobycia marginalenj baryłki jest mniej więcej znany. Ma Pan dane. Długo poniżej tego kosztu nie da się produkować i gra na giełdzie nie ma tu nic do rzeczy.
dobra kończe bo Panu przepona siądzie, ale dziwie się Panu, że wyrobił sobie Pan przekonanie że ogon może machać psem w długim terminie.
Pan jest, jak rozumiem, ekonomistą. Trochę mnie dziwi fakt, że ekonomista o takich korelacjach mówi - "pies macha ogonem". A brak korelacji między równowagą popytu i podaży a ceną - mu nie przeszkadza w twierdzeniu, że to "na pompie" decyduje się cena. Jakiś dowód na to? Bo ja chociaż jakieś "korelacje" przedstawiłem, a Pan tylko ma opinie.
Pan wie, jak się odbywa handel papierami commodities? I Pan uważa, że to ma coś wspólnego z popytem i podażą realnych produktów? Przykład aluminium Pana nie przekonuje?
Przedstawiciele graczy finansowych w sposób oczywisty (ich interes) dbają o to, by nie przeceniać czynnika finansowych operacji (zwanych wulgarnie "spekulacją"). Pan do nich należy? Pracuje Pan w finansach?
Jaki jest wg Pana marginal cost of the next barrel of oil?
napisałem "ogon macha psem".
no przeciez wyraźnie chyba pisałem o korelacji spadku ceny ze spadkiem popytu. Chyba wykresu pod to nie muszę rysować?
Tak jak pisałem, na dłuższą metę "za wysoka cena" jaki i "za niska cena" nie może się utrzymać tak jak ogon nie może machać psem.
Jaki jest wg Pana marginal cost of the next barrel of oil?

zirka 80 $
bez sensu.
80$ :-) - gratulacje. Życzę zdrowia. I ropa w Saudi Arabia po 45$ - tarzam się ze śmiechu. A w Iraku po 60$ - niech Pan chociaż zajrzy dostatnich kontraktów irackich, to Pan zobaczy ile kosztuje baryłka ropy. Właśnie taka jest dyskusja w internecie. Można napisać każdą bzdurę.
Poza tym - zapomniał Pan przeczytać słówko future na obrazku który pan załączył. I to druga cecha internetowych dyskusji. Nic się nie wie o realiach, ale ile będzie ropa kosztowała za 100 lat - wiedzą wszyscy. A ekonomista podaje to jako marginal price. Jeszcze mocniej tarzam się ze śmiechu.
Ja rozumiem że Pan jest najlepszym ekspertem na świecie i Pan wie wszystko.. po ile Saudyjczycy wydobywają, po ile Iran, zna pan realia ropy brazylijskiej etc.
Ale może Pan zwróci uwagę, że te tabelki to nie ja sobie wymyślam ale również eksperci (IEA). śmiejąc się ze mnie (na zdrowie !) śmieje sie pan z nich.
Future to future. chodziło o 5 lat.
tutaj inna tabelka, też z IEA ale stara

A marginal barel to dziś koszt baryłki z piasków roponośnych. nie zgodzi się Pan?
dobrej zabawy.. jak narazie to Pan nie przedstawia konkretów tylko wykresy nakładające indeks giełdowy z ceną ropy. trochę to śmieszne :)
Ale rozumiem linię... jak ropa droga to trzeba zwalać na spekulantów. rozumiem.
Pan Andrzej zle czyta wykres 23.
Przylaczam sie do pisania /wyjasniania/ Pana ADudy i rownoczesnie ubolewam, ze pan ASz nie moze wybrnac z tak prostego tematu ... chociaz zaczal calkiem poprawnie od popytu ... az zabrnal w korelacje i rynki finansowe /spekulacje/.
a ten ogon i pies calkiem to potwierdzil :-) ze praca od podstaw sie klania.
pozdrawiam
jose
PS: prosze sie nie martwic, znane postaci z polskiego biznesu / w tym nagradzani prezesi znanych polskich koncernow jak o sobie mowia/ maja znacznie mniejsze pojecie w tej materii ...
dokładnie tak.
ale oczywiście lepiej pisać że nikt nie zna realiów, a samemu mylić koszty z ceną sprzedaży.
kolega własnie kończy prace doktorską na temat "czynników cenotwórczych na rynku ropy". Jestem ciekaw publikacji tej pracy :)
Dał Pan nowy rysunek. A co on ma wspólnego z poprzednim? Nic. I to ma być dyskusja?
Do Pana Jose, jak Pan się włącza, to proszę czytać to, co napisane wyżej.
Ja zapytałem pana Dudę: "Jaki jest wg Pana marginal cost of the next barrel of oil?"
On podłączył pierwszy rysunek, który wyśmiałem. Dał drugi rysunek. A Pan, że ja mylę cenę z kosztem... a gdzie precyzyjnie? Proszę wskazać. Precyzyjnie.
Ale Pan woli się wyśmiewać. Więc czekam. na wskazanie. Gdzie mylę ceny z kosztami? (to do Pana Adama także) Przypomnę też, że to Pan Duda mówił pierwszy o marginal cost w dyskusji o sposobie stanowienia cen.
Panie Andrzeju.. w którym miejscu piszę o marginal price? pisze o marginal cost od samego początku..
i to ma być dyskusja własnie???
i co do tych kosztów to sam Pan wie że one nie mogą być precyzyjne.. są w znacznej mierze szacowane.
1 i drugi rysunek pochodzi od IEA. różni sie bo i dolary się różnią, ale też i szacunki. zakładam że pierwszy, jako ze z roku 2009 jest najbardziej aktualny.
O "marginal cost" (tak napisałem) pisał Pan tutaj:
http://szczesniak.pl/1672#comment-8852
Proszę o odpowiedź na moje pytanie:
Gdzie mylę ceny z kosztami?
Panie Andrzeju
prosze o luz i przeczytac swoj ww wpis do ktorego sie ustosunkowalem i ktory to komentarz podtrzymuje...
pozdrawiam
jose
Powtarzam uprzejmie moją prośbę: proszę konkretnie wskazać, gdzie pomieszałem ceny z kosztami.
Jestem na luzie. Spoko.
internetowa dyskusja
autor: Andrzej Szczęśniak - 25/05/2010 - 19:53
bez sensu.
80$ :-) - gratulacje. Życzę zdrowia. I ropa w Saudi Arabia po 45$ - tarzam się ze śmiechu. A w Iraku po 60$ - niech Pan chociaż zajrzy dostatnich kontraktów irackich, to Pan zobaczy ile kosztuje baryłka ropy. Właśnie taka jest dyskusja w internecie. Można napisać każdą bzdurę.
Poza tym - zapomniał Pan przeczytać słówko future na obrazku który pan załączył. I to druga cecha internetowych dyskusji. Nic się nie wie o realiach, ale ile będzie ropa kosztowała za 100 lat - wiedzą wszyscy. A ekonomista podaje to jako marginal price. Jeszcze mocniej tarzam się ze śmiechu.
* skomentujesz?
* cytuj
napisał Pan:
powtarzam pytanie: gdzie ja to mieszam? Proszę przytoczyć, bo w tym Pana całym przytoczonym wpisie - nie widzę.
Proszę o konkrety, na podstawie których Pan sobie na takie wtręty typu "praca od podstaw" pozwala.
Proszę o konkretne fragmenty i Pana opis.
powtarzam pytanie: gdzie ja to mieszam?
Chyba każdy czytelnik już zauważył gdzie poza Panem:
"(...) A w Iraku po 60$ - niech Pan chociaż zajrzy do ostatnich kontraktów irackich, to Pan zobaczy ile kosztuje baryłka ropy (...)"
PS: Niech pan przytoczy jakiś własny wykres czy tabelkę z "marginal cost of barrel", bo w Internecie można znaleźć ich sporo, ale nie sposób znaleźć takich, na których dane znacząco odbiegałyby od tego co przedstawił Adam.
Może wtedy wreszcie Pan coś zrozumie i przestanie zrzucać winę za ceny ropy na spekulantów.
Człowiek, który obawia się, że to może być prawda
Sorry, ucięło mi cytat.
(...)
Poza tym - zapomniał Pan przeczytać słówko future na obrazku który pan załączył. I to druga cecha internetowych dyskusji. Nic się nie wie o realiach, ale ile będzie ropa kosztowała za 100 lat - wiedzą wszyscy. A ekonomista podaje to jako marginal price.
Pomylił Pan marginal price z marginal cost - i niech się Pan przyzna do błędu zamiast "iść w zaparte".
Człowiek, który obawia się, że to może być prawda.
OK - cała falanga, razem z "człowiekiem, który..." OK.
To jest przejęzyczenie. Wcześniej pisałem o "cost" i tak też myślałem, ale po dniu pracy... Dlatego nawet nie zauważyłem tego przejęzyczenia w cytacie p. Adama. Przecież nie ma takiego pojęcia jak marginal price i z kontekstu wynika, że myślałem o "marginal cost".
Tylko czy to jest "mylić koszty z ceną sprzedaży" (AD) - gdzie je tu mylę koszty z cenami sprzedaży? To ma być to? Naciągane jak na taki poziom nabijania się ze mnie. Musicie mnie bardzo nie lubić i polować na każde, nawet takie drobne potknięcie ;-)
Proszę się wziąć może za kogoś innego. Po co tracić czas.
(...) Naciągane jak na taki poziom nabijania się ze mnie (...)
Nabijanie się z Pana wynika z faktu, że twierdzi pan, że istnieją opracowania z wartościami "marginal cost" mocno odbiegającymi od przedstawionych przez Adama, a nie jest w stanie dać żadnych namiarów na te materiały.
Jest taki jeden gość, z którego "nabija się" całe środowisko naukowe - gość założył jakiś "Komitet Nauk Geologicznych" i głosi absurdy sprzeczne z wszelkimi opracowaniami naukowymi nie przedstawiając żadnych materiałów, na czele z takim, że:
W ciagu ostatnich 400 tysiecy lat zawartosc CO2 w powietrzu, jak tego dowodza rdzenie lodowe z Antarktydy, juz 4-krotnie była podobna, a nawet wyższa od wartosci obecnej
W rzeczywistości wszystkie dostępne opracowania naukowe z analizą w/w rdzeni pokazują że ta zawartość w ciągu odsttnich 400 000 lat nigdy nie przekroczyła 0.03 % - a obecna zawartość CO2 w powietrzu to 0.039%.
To prostu zachowuje się Pan w kwestii "marginal cost" ropy jak wspomniana wyżej osoba w kwestii rdzeni lodowych z Antarktydy.
Niech się Pan więc nie dziwi, że będą się z Pana "nabijać".
Jednak w tym aspekcie internet jest obrzydliwy. Każdy może przyjść i w mnie lub bardziej ostrej formie - napluć na gospodarza. Porównać go z wariatami i innymi oszołomami. Nie jestem na to odporny. To jakiś straszliwy brud dzisiejszych czasów. Obrzydliwe. Nawet nie raczy się podpisać.
Chyba zamknę komentarze.
Chyba zamknę komentarze.
Można i tak. Druga opcja, którą może Pan wybrać to wskazanie materiałów z innymi oszacowaniami "marginal cost" niż to co można znaleźć w Internecie. Bo właśnie poszukałem trochę i prawie wszyskie oszacowania "marginal cost" baryłki ropy jakie można znaleźć są w przedziale $60-$80 (koszt "deepwater offshore" i "Canadian oil sands"). A przekrój źródeł które podają te oszacowania jest bardzo szeroki: ministerstwa krajów OPEC, firmy naftowe, organizacje monitorujące rynek ropy, opracowania uczelniane.
Człowiek, który obawia się, że to może być prawda.
W Pana treści znalazło się zdanie: "
Nie rozumiem owego wtrącenia (AD). Jednak chciałbym zaznaczyć, że ja, o nicku AD nie zabierałem w tym temacie głosu.
Odezwałem się jednak, w tym temacie teraz, to powiem tak: Na finansach papierowych typu
1. transakcji sell-buy back (repo).
2. sell-buy back
3. transakcji spot
4. umowy repo z warunkami zawieszającymi
5. opcji walutowych
Nie znam się.
Ale, ale...Jeśli chodzi o koszty wydobycia ropy z np. Kuwejtu to przychylam się do ... Cytat:
Czyli koszt wydobycia jednej baryłki z tego złoża to 3 dol. USA/bar w roku 1997, czyli 13 lat temu.
Nie o tym mówimy.
Mówimy o koszcie "marginal barrel", czyli o koszcie ropy z najtrudniejszych złóż: kanadyjskich piasków roponośnych i ultragłębokich odwiertów morskich.
To dlaczego nie gadacie po polsku, tylko po "marginal barrel".
Kiedyś boksowałem amatorko na ringu, ciekawym byłby sparing z jakimś inteligentem od ropy (musiałbym tylko poprawić kondycję w ok. jeden rok).
Pozdrawiam i dziękuję, że chociaż Pani wytłumaczyła mi o co chodzi.
to zmęczenie po dniu pracy jednak nie przeszkodziło Panu tarzać się ze śmiechu ze mnie, gdy podawałem marginal cost, a pan myślał o marginal price.
Zabawne, bo goni Pan wszystkich za brak kultury, a sam wyśmiewa Pan kogoś kto pisze komentarz.
Ja tu naprawdę przychodzę z pozytywnym nastrojem i pozytywnym nastawieniem, jednak wyczuwam, że traktuje Pan tu niektórych w tym mnie jako wrogów z definicji. Czy ja coś Panu zrobiłem?
Był tu jakiś głos, że niby marginal cost nie ma nic do rzeczy. Otóż ma do rzeczy gdyż wyznacza podłogę cenową na dłuższa metę.. na krótką metę tako podłogą jest marginal cash cost i on również należy do kopalni ropy z piasków roponośnych.
Rzeczywiście nie było to OK. Ale obyczaje internetowe mi nie pasują, więc zmieniłem zasady: dyskutują tylko osoby zarejestrowane. Zauważyłem, że jak ktoś się już che zarejestrować, to nie po to, żeby nawrzucać dyskutantom.
dziękuje za ten komentarz.
Panie Andrzeju,
Najwyraźniej ujawnił Pan za dużo prawdy, bo natychmiast zaatakowały Pana płatne trolle.
Niech Pan z nimi nie dyskutuje, merytoryka nie wygra z erystyką na forum.
Pozdrawiam
Mhm... jeśli popatrzeć na wykres EIA, to wygląda na to, że zapasy są na rekordowym poziomie:
A trend spadkowy zaczął się później niż w ubiegłych latach i jest standardem tego okresu.
Jakaż ta "przypadkowa koincydencja" jest trwała...

Źródło: OPEC Oil Monthly Market Report July 2010
Kolejny Biuletyn OPEC przynosi następny odcinek korelacji między aktywnością "money managers" a notowaniami WTI.
Zbieżność jest zastanawiająca. Ciekaw, co na to tak aktywni krytycy tego wpisu.
