25 maja 2010 w Super Stacji pytano mnie o gaz łupkowy. Jak widać, dziennikarze wiążą z tym nowym przebojowym produktem wielkie nadzieje ("odcięcie się od dostawcy", "uniezależnienie się od Rosji", "gaz na 200 lat", "Polska eksporterem gazu"). Zrozumiała potrzeba, gorące pragnienie sukcesów po tak straszliwych ciosach, które nas spotkały. Ale czy nie budujemy na zbyt kruchych podstawach?
Podstawa tej nowej (bo pierwszą opisywałem tutaj: "Rozbudzone nadzieje na shale gas") jest dość wątła:
Wyniki badań sejsmicznych prowadzonych przez polskiego giganta surowcowego (chodzi o Orlen - przypis ASz) pokazały, że w skałach położonych na głębokości 2,5 – 4,5 kilometra jest gaz. Pełne wyniki badań gotowe będą w październiku. Na jesieni koncern podejmie decyzję o kierunku dalszych poszukiwań i zacznie odwierty.
Tytuł? "Polska ma nowe złoża gazu. Uniezależnimy się od Rosji?"
I choć w tym samym wydaniu Główny Geolog* mówi:
MICHAŁ DUSZCZYK: Amerykańskie prognozy, mówiące nawet o 3 bln m sześc. gazu łupkowego, który może znajdować się w Polsce, robią wrażenie. Część geologów podchodzi jednak do nich sceptycznie. Czy można dziś potwierdzić wiarygodność szacunków?
HENRYK JACEK JEZIERSKI*: Nie. Powstały one wyłącznie na podstawie porównania warunków geologicznych, jakie są w USA i w Polsce. Oczywiście naukowcy mogą mieć jakieś przewidywania, natomiast ja, jako główny geolog kraju, o zasobach mogę mówić dopiero wówczas, gdy mam dokumentację, która je potwierdza. Ponieważ nie mamy żadnych udokumentowanych złóż, mogę powiedzieć tylko, że zasoby gazu łupkowego w Polsce wynoszą zero.
Na razie mamy etap prowadzenia prac poszukiwawczych, który zakończy się za pięć lat. Wtedy będziemy wiedzieli, czy w ogóle mamy złoża.
... to tytuły się posypały:
- ta sama Dziennik Gazeta Prawna: "Orlen odkrył złoża gazu łupkowego na Lubelszczyźnie. Bezpieczeństwo energetyczne jest o krok"
- Gazeta Współczesna: "Polska Kuwejtem Europy. Mamy szansę stać się gazową potęgą"
- finanse.wp.pl: "Gazu ci u nas dostatek"
- TVN24: "Polska łupkiem stoi. 200 lat gazowego eldorado?"
No cóż, "Ptasia grypa" odcinek drugi. Ciekawe czy będzie czterysta osiemdziesiąty dziewiąty?
- skomentujesz?
- czytano: 2987
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
13 komentarzyNo cóż, "Ptasia grypa" odcinek drugi. Ciekawe czy będzie czterysta osiemdziesiąty dziewiąty?
Będą kolejne odcinki. Dzisiejszy artykuł z Naszego Dziennika:
Firmy poszukujące gazu łupkowego będą mogły eksploatować jego złoża bez konieczności występowania o przyznanie koncesji wydobywczej. Taką możliwość przewiduje przyjęta przez komisję nadzwyczajną rządowa nowelizacja Prawa geologicznego i górniczego
Pełna treść artykułu:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat...
Im dłużej śledzę medialne doniesienia o Kuwejcie nad Wisłą, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że polscy dziennikarze nie rozumieją znaczenia słów, którymi usiłują się posługiwać, np. złoże.
W ogóle sformułowania jakie padają z ust dziennikarzy brzmią niczym kwestie ze skeczy. 'Odcięcie się od dostawców' brzmi naprawdę zabawnie, prawie jak słynne zdanie 'pielęgniarki wróciły do łóżek pacjentów'. Poza tym 'siedzimy na gazie', '2km pod powierzchnią ziemi znajdują się ogromne pokłady gazu' (czyli ze złoża stały się na powrót pokładami, oj ciemno widzę te 'sukcesy'), 'prace związane z poszukiwaniem gazu mają rozpocząć się już jesienią'. Podsumowując gazu są ogromne ilości, 2km pod Lubelszczyzną, złoża vel pokłady na ponad 200lat, sejsmicznie udokumentowane, których poszukiwanie ruszy jesienią... Odnoszę wrażenie, że zamiast Kuwejtu nad Wisłą będzie z tego kuweta nad Wisłą.
Coraz bardziej przypomina mi się Karlino.
... go tak dyskretnie przemianować na bardziej właściwe - dwa duże "G", czyli - "Gaz Głupkowy" ??? ...
To byłoby takie - bardziej swojskie i nie budzące już żadnych wątpliwości ...
Już nie 2 a 3 mld m3. Dodatkowy miliard odkrył (chyba w długi weekend) niezawodny red. Kublik i niesie dobrą nowinę, czyli Polska gazowym Eldorado:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7979...
Poza tym z tekstu można dowiedzieć się, że katarski LNG jest (pardon 'był') o 50% tańszy od rosyjskiego gazu*, koniec Gazpromu jest blisko, a Polska ze swoim gazem łupkowym stanie się dużym eksporterem tego surowca do Unii (dziwne stwierdzenie, zawsze myślałem, ze Polska jest w Unii, więc rynek unijny jest też naszym rynkiem, ale red. Kublik woli kliszę Polska a Unia).
*Z tego wniosek, że gazoport to będzie czysty zysk.
o dosc pejoratywnym znaczeniu.Co nie zmienia faktu ze szanse na pozyskiwanie shale gas sa, jednakze watpliwe by moglo to zagroznic czy wyprzec rosyjski gaz.
Andrzej
Pan tez jest legendą, nieprawdaż? A jak Pan wie (choćby z racji wykształcenia) legendy są białe i czarne. Chyba że aspiruje Pan do Złotej Legendy? :)
qwerty
Z tego wniosek, że gazoport to będzie czysty zysk.
Tak, jeśli się go "odwróci" i np. będzie produkował LNG z shell gazu.
qwerty
ale nadzieja matka...
Andrzej, nie Szczesniak
przed takimi rewelacjami (chyba z Faktu, chociaż nie, teraz i Rzeczpospolita takie rewelacje sadzi) uprzejmie proszę o przeczytanie choćby jednej publikacji o łańcuchu produktowym LNG. Mniej będzie takich "wpadek".
Niestety, objawy szaleństwa "łupkowej ptasiej grypy" udzieliły się także premierowi Tuskowi:
Słusznie zwraca uwagę Andrzej Kublik, że to mission impossible.
Ale zadziwia, jak polska polityka jest kształtowana przez publiczną wyobraźnię, czyli opinię. którą z kolei kształtują masowe, acz bezsensowne publikacje.
kiedys pisalem, ze zarzady spolek bawiacy sie w oil oraz gloszacy co jakis czas nowy strat plan w tym w E&P (plock i gdansk) nie dosc ze same nie maja o tym pojecia to jeszcze nie maja profesjonalistow do codziennej pracy i dostawy porannej wiedzy, a teraz jeszcze polityk nr 1 to wydatniej potwierdzil -
kolesiostwo nie poplaca na skale firmy a co dopiero kraju. no chyba ze sie ma inne cele...
w znanym kraju USA (nie zaraz zebym stawial za wzor) to biznesmani/ludzie z wieloletnia 30+ praktyka w biznesie oraz niezalezni finansowo - zabiegaja o urzedy senatorskie i funkcje doradcze. u nas to sa czesto tzw eksperci z 30+ lat doswiadczeniem akademickim w najlepszym przypadku, a czesciej doradcy z "branzy" bo pracuje jako prezes lub dyr biura ds rozwoju strategii od 2 lat...bo mu "ktos" to zalatwil a wczesniej np telefony sprzedawal lub byl radnym w gminie itd itd. a przeciez wiadomo ze biznes wymaga postawienia celow i ich egzekucji - kropka ale polityka niestety cos wiecej ...
jose
... trafiłem przed chwilą na okolicznościowy wpis który wydaje mi się być wartym zacytowania:
http://blog.rp.pl/salik/2010/06/17/macha...
Pamietaj, że:
Ale również:
Nie, nie, - to nie moje.
To jest adaptacja znalezionego powiedzenia Józefa Piłsudskiego:
Tudzież:
To tak, mrucząc sobie pod nosem - piję - do siebie ... ;-)
A pozatem - Pozdrawiam ...