Grillowanie szefa BP

18 czerwiec, 2010 - 06:41

Jak wygląda "grillowanie" Haywarda:

http://www.youtube.com/watch?v=Yj3ULzWpqt0

Proszę zauważyć, jak kongresmen Waxman przerywa, nie dopuszcza do wypowiedzi, każe odpowiadać "tak lub nie". Mówi 80% czasu. Nie dopuszcza do odpowiedzi. Prokurator w świetle reflektorów, demagogia i wymowność.

Inny kongresman -republikanin Dingel - też zadaje pytania w sposób, o jakim kiedyś czytałem w lekturze o sowieckim prokuratorze Wyszyńskim (na szczęście takiej władzy jak tamten nie ma):

http://www.youtube.com/watch?v=po9n2akWJbI

Mamy takie zwyczaje "przyjemność" oglądać codziennie w TV. Niestety w Ameryce nie jest lepiej: wszystko pod publiczkę.

US Congress

Komentarze

3 komentarzy
G.z M. - Bardzo ciekawe i warte ...

... obejrzenia i posłuchania ... Nic nowego - typowy obraz działania wierchuszki administracyjnej ... Nikt nic nie wie i - nie jest za to odpowiedzialny ...

Czyli stare powiedzenie: "ja nie ja i łoszatć nie maja" staje się - coraz aktualniejsze ...

Już nawet nie wiadomo jak się pytać, o co i - poco ???

I tak zbliża się nieuchronnie setna rocznica 1917 roku - kiedy to - Feluś odrazu wiedział kogo i co pytać ... No i - na wyciągnięcie wniosków - nie trzeba było czekać ... ;-(

Gucio z Montrealu, 18 czerwiec, 2010 - 15:55
G.z M. I tak - po zastanowieniu się ...

... doszedłem do wniosku, że te dwa powyższe klipy pokazują okolicznościową wymianę zdań na poziomie "karbowych"...

Przypomniało mi to inny klip z wizyty "rządcy" u "gospodarza" ...

http://www.youtube.com/watch?v=5P1q3IDjB...

A sprawa tego niefortunnego wycieku to - to już została omówiona i uzgodniona w podobnym albo bardziej przytulnym otoczeniu, wśród kilku osobowego grona starych znajomych, bez samowara, z herbatką i drinkami podawanymi przez starszego już, dyskretnego i zaufanego likaja ...

Polecenia zostały przekazane rządcom i karbowym ustnie i - i klipu z tego nie będzie ... Jasne ? - I wszyscy świetnie wiedzą co komu przystoi - wykonać ...

Gucio z Montrealu, 18 czerwiec, 2010 - 19:33
Grilowanie Hawarda

Na jego miejscu nie odpowiedziałbym na żadne pytanie i "delikatnie" dał do zrozumienia temu pajacowi z Kaliforni że w pewnych kręgach obowiązuje zasada że jak jedna osoba mówi to druga mu nie przerywa. Dał się zgrilować na własne życzenie. Amerykańskie media mają używkę a murzynek Bambo może odetchnąć od katastrofalnej sytuacji w Iraku i Afganistanie, przynajmniej na moment... I chyba o to w tym wszystkim chodzi. Eksploatować temat BP do końca, wycisnąć ostatnie soki z bogu ducha winnych Anglików i odwracać uwagę opini publicznej od spraw ważnych. Podstawy pijaru w pigułce hehe.

Gość, 20 czerwiec, 2010 - 14:15
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS