Jak wygląda "grillowanie" Haywarda:
http://www.youtube.com/watch?v=Yj3ULzWpqt0
Proszę zauważyć, jak kongresmen Waxman przerywa, nie dopuszcza do wypowiedzi, każe odpowiadać "tak lub nie". Mówi 80% czasu. Nie dopuszcza do odpowiedzi. Prokurator w świetle reflektorów, demagogia i wymowność.
Inny kongresman -republikanin Dingel - też zadaje pytania w sposób, o jakim kiedyś czytałem w lekturze o sowieckim prokuratorze Wyszyńskim (na szczęście takiej władzy jak tamten nie ma):
http://www.youtube.com/watch?v=po9n2akWJbI
Mamy takie zwyczaje "przyjemność" oglądać codziennie w TV. Niestety w Ameryce nie jest lepiej: wszystko pod publiczkę.
- skomentujesz?
- czytano: 1498
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
3 komentarzy... obejrzenia i posłuchania ... Nic nowego - typowy obraz działania wierchuszki administracyjnej ... Nikt nic nie wie i - nie jest za to odpowiedzialny ...
Czyli stare powiedzenie: "ja nie ja i łoszatć nie maja" staje się - coraz aktualniejsze ...
Już nawet nie wiadomo jak się pytać, o co i - poco ???
I tak zbliża się nieuchronnie setna rocznica 1917 roku - kiedy to - Feluś odrazu wiedział kogo i co pytać ... No i - na wyciągnięcie wniosków - nie trzeba było czekać ... ;-(
... doszedłem do wniosku, że te dwa powyższe klipy pokazują okolicznościową wymianę zdań na poziomie "karbowych"...
Przypomniało mi to inny klip z wizyty "rządcy" u "gospodarza" ...
http://www.youtube.com/watch?v=5P1q3IDjB...
A sprawa tego niefortunnego wycieku to - to już została omówiona i uzgodniona w podobnym albo bardziej przytulnym otoczeniu, wśród kilku osobowego grona starych znajomych, bez samowara, z herbatką i drinkami podawanymi przez starszego już, dyskretnego i zaufanego likaja ...
Polecenia zostały przekazane rządcom i karbowym ustnie i - i klipu z tego nie będzie ... Jasne ? - I wszyscy świetnie wiedzą co komu przystoi - wykonać ...
Na jego miejscu nie odpowiedziałbym na żadne pytanie i "delikatnie" dał do zrozumienia temu pajacowi z Kaliforni że w pewnych kręgach obowiązuje zasada że jak jedna osoba mówi to druga mu nie przerywa. Dał się zgrilować na własne życzenie. Amerykańskie media mają używkę a murzynek Bambo może odetchnąć od katastrofalnej sytuacji w Iraku i Afganistanie, przynajmniej na moment... I chyba o to w tym wszystkim chodzi. Eksploatować temat BP do końca, wycisnąć ostatnie soki z bogu ducha winnych Anglików i odwracać uwagę opini publicznej od spraw ważnych. Podstawy pijaru w pigułce hehe.