Redaktor Jacek Świder z "Dziennika Polskiego" zapytał mnie w środę, czy BP przetrwa kryzys. Stwierdziłem, że tak, bo to wielka firma ze zdrowymi finansami:
- Odnoszę wrażenie, że groźby kierowane pod adresem BP przez prezydenta USA Baracka Obamę mają charakter bardziej politycznych komunikatów niż zapowiedzi rzeczywistych działań - powiedział nam wczoraj Andrzej Szczęśniak, ekspert rynków paliwowych.
- W mediach padają wyolbrzymione kwoty ewentualnych odszkodowań, które miałby wypłacać koncern BP. Ktoś mówi nawet o 40 miliardach dolarów, a ja się pytam: kto i w jaki sposób to wyliczył? Przecież o ewentualnych odszkodowaniach będą decydowały sądy, zaś doświadczenie pokazuje, że takie procesy ciągną się latami - Andrzej Szczęśniak przywołuje przykład katastrofy tankowca Exxon Valdez u wybrzeży Alaski w 1989 roku. Początkowo sądy orzekły wypłatę 2,5 mld USD odszkodowań, ale po serii odwołań Exxonu, sprawa trafiła na wokandę Sądu Najwyższego, a ten ogłosił werdykt, w wyniku którego po 20. latach od katastrofy poszkodowani rybacy mają otrzymać po około 15 tys. dolarów. W sumie Exxon wydał na walkę ze skutkami katastrofy ok. 3 mld USD; pamiętajmy, że od tamtych wydarzeń minęły już dwie dekady.
Zdaniem Andrzeja Szczęśniaka, wierceń w poszukiwaniu ropy i gazu w dnie morskim nikt nie zabroni, bo to zbyt intratny biznes dający pracę wielu ludziom. - Tylko w rejonie Zatoki Meksykańskiej kilkadziesiąt tysięcy ludzi pracuje w branży naftowej, a w firmach z otoczenia tego biznesu nawet kilkaset tysięcy - wylicza ekspert rynku paliwowego.
[...]
Czy BP - jedna z największych firm na świecie - przetrwa obecny kryzys? Zdania ekspertów są podzielone - przeważają opinie, że koncern poradzi sobie, choć nie brakuje głosów, że naftowa korporacja stanie na progu bankructwa. Cytowany wcześniej Andrzej Szczęśniak nie ma wątpliwości, że BP kryzys przetrwa, bo jest wielką firmą o zdrowych finansach.
- Dzisiaj większe kłopoty finansowe mają działające w USA firmy poszukujące i wydobywające gaz łupkowy. Te przedsiębiorstwa solidnie się zadłużyły - wyjaśnia ekspert.
Jednak wydarzenia następnego dnia trochę zachwiały moją pewnością. Prezydent Obama "wydusił" z BP 20 miliardów dolarów. Miliony z miliardami się łatwo mylą, więc dla ilustracji powiem: to 1700 zł do ręki dla każdego z 38 milionów Polaków. A jest to jedynie na zabezpieczenie potrzeb osób i przedsiębiorstw dotkniętych skutkami wycieku (np. hotele, które straciły klientów). Dodatkowe roszczenia (np. środowiskowe) BP będzie musiało płacić osobno. To naprawdę wstrząśnie fundamentami spółki.
- skomentujesz?
- czytano: 2255
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu









Komentarze
18 komentarzy... jak się takie sprawy załatwia po - "anglosasku" ... ;-)
To "wyduszenie" Prezydenta Obamy to nie jest w formie gotówki tylko jej obietnicy ... To brzmi dobrze ale - to nie jest to samo ... ;-)
Wygląda mi to na to, że "bipi" zarobi na tej "wpadce" więcej niż na normalnej operacji tego szybu - podobnie jak się to udało zrobić (narazie) bankom - na obecnym kryzysie finansowym ...
Czyli, w systemie monetarnym, im większe "straty" - tym większy/lepszy "biznes" ... ;-)
Jak narazie "bipi" ma (jak wynika z medialnych przecieków) monopol na "usuwanie szkód" - ochotnicy nie mają dostępu - ze względu na - "ich bezpieczeństwo" ... ;-(
Jak się podaje w mediach - ta przypadkowa impreza kosztowała już około 1600 milionów dolcy US ...
Warto by było tą cyfrę przewentylować - bo na bezpośrednie odszkodowania (wypłaty indywidualne poniżej 5000 dolcy US) już podobno wydano około - aż 70 milionów !!! ... ;-(
Ile zapłacono "murzynom" dowożonym do tego czyszczenia plaż - wytrzymującym pracę w obecnej temperaturze - nie wiadomo ...
A to są dwie pozycje rzeczywistych gotówkowych strat ...
Do kogo trafiła reszta "deklarowanych strat" - narazie - nie wiadomo ... Natomiast ulgi podatkowe wynikające z poniesionych kosztów są raczej niższe dla tych 70 milionów i opłat za miejscową czarną robociznę niż za tą deklarowaną resztę ...
Czyli, ja się "pitam" - komu (oprócz tych - bezpośrednio "umazanych") - naprawdę zależy na szybkim zatkaniu tego wycieku ??? ...
A jakieś tam operacyjne i ekologiczne straty ??? - To jest: jedna sprawa, druga sprawa ... oczywiście sądowe i na dziesiątki lat - aż się cześciowo zapomni - o co właściwie chodziło ...
A co z tą firmą ? - Pozostanie bez zmian, tylko - wzbogacona ... Zmianie ulegnie tylko jej nazwa na BBP (bejond of bipi) no i - wlaściciele akcji będą musieli dopilnować ich uaktualnienia - żeby się nie obudzić, po przegapieniu terminów, z akcjami - nie istniejącej już firmy ...
Więc, jak Państwo widzicie - o ile nie zależy się bezpośrednio od Zatoki Meksykańskiej (i jeszcze - od niespodzianek gazu głupkowego") - to niema się czym narazie przejmować ... Czyż to nie jest proste i niezawodne (narazie) tak jak był nasz tradycyjny cep ??? ... ;-)
To warto zacytować http://www.cire.pl/item,47673,1.html
No i tak zaczyna się nowy rozdział - już nie o wycieku - tylko o tym kto komu co i jak - polecił:
No i na wieloletnie rozprawy sądowe wyda się tyle pieniędzy że już na potrzebne zabezpieczenia techniczne ich już nie starczy ... No i poco ? - Może się bez nich uda ? ... Przecież wiadomo, że "inżynierom zawsze się coś wydaje i - przesadzają" i - jeśli coś już działało przez kilka lat - to statystycznie w przyszłym tygodniu też nic się nie stanie ...
... wybaczcie - ale to jest takie genialne ...
Niby nie na temat ale jak najbardziej ...
http://szczesniak.pl/forum/1606#comment-...
Jest takie przysłowie francuskie które stwierdza:
"im bardziej się zmienia - tym bardziej pozostaje - tak samo" ... ;-)
... staaare stwierdzenie:
To tak na marginesie statystycznego stwierdzenia że coś 55% amerykanów twierdzi że stracili na tej recesji - bez podawania jednak ile z tych pozostałych pozostało na tym samym poziomie i ile na tych co na tym - zyskali ...
Czyli - tym razem już globalnie na Zachodzie - nie chce się dopuścić do zrobienia na drutach nowych skarpetek tylko z uporem stara się jeszcze raz spróbować - zacerować te stare ...
Czy się to jeszcze uda i na jak długo ?...
Moze ostro ale jak przeczytalem to oniemialem
http://logistyka.wnp.pl/nowa-szerokotoro...
"Nie przydawałbym dużego znaczenia do zapowiedzi ewentualnej budowy korytarza kolei szerokotorowej z Rosji przez Ukrainę, Słowację do Austrii i dalej do Europy Zachodniej - powiedział wnp.pl prof. Wojciech Paprocki z Katedry Transportu Szkoły Głównej Handlowej"
SIC!!!
"Jest on kilka razy tańszy, niż zrealizowane już sondażowo przewozy koleją, a z oczywistych względów jest on też tańszy niż transport samolotami. W dodatku szlak kolejowy biegnie w ponad połowie długości przez kraje, w których przez 5-6 miesięcy panują ciężkie warunki zimowe, co jest bardzo ważne dla ruchu kolejowego."
SIC!!!!
Wedlug tego profesorka, ruscy to powinni wylaczac transsib na okres zimowy bo sie nie op;laca.Profesurek kreci bo przewozy kolejowe sa TANSZE i SZYBSZE, profesurek zapomnial tez o piratach.Pewnie ze wzgledow politycznych projektem zywo zainteresowane sa rowniez Korea, Japonia ;))))
"Można zatem twierdzić, że decyzja o takiej inwestycji ma podłoże polityczne, a czynnik ekonomiczny pozostaje na dalszym planie. - stwierdza prof. Paprocki. - Jest to możliwe,(UWAGA "ARGUMENT"!!!) ponieważ w projekt będą zaangażowane koleje państwowe, głównie z Rosji i Niemiec.
"W małym stopniu realizacja nowego projektu uderzy w interesy polskich przewoźników i terminali, szczególnie Euroterminalu w Sławkowie"
TOTALNY BRAK PERSPEKTYWICZNEGO MYSLENIA
Jednym slowem polska mentalnosc, wetowac, blokowac, przeszkadzac a tym czasem
http://en.rian.ru/expo2010/20100619/1594... ale jak wiemu robia to tylko i wylacznie na zlosc pepkowi swiata czyli Polsce;)))
Andrzej
Jeszcze jedna wielka szansa na wykorzystanie naszego podstawowego atutu w Unii, czyli położenia na najwygodniejszym szlaku tranzytowym wschód - zachód. Na własne życzenie schrzaniliśmy (mocniejsze słowo się należy).
Drugim naszym atutem to liczna i dobrze wykształcona młodzież. Ostatnio rozmawiałem ze znajomą w pociągu mówiąc jej, że jak od dwudziestu lat nie potrafimy mieć dodatniego bilansu handlowego, to pozostaje nam jedynie eksportować siłę roboczą. Później podszedł do mnie młody człowiek, który znał mnie z telewizji, słyszał tę rozmowę i opowiedział o sobie jako żywym przykładzie takiego właśnie "eksportu".
Dramat państwa, które zmusza do emigracji miliony młodych pracowitych ludzi. Przechlapiemy w te sposób swoje atuty.
... powinno się nie tylko ułatwiać wyjazdy ale i pomagać w częstszych powrotach ... Nic tak nie przemawia do przekonania jak własne obserwacje i obrywanie po tym gdzie grzbiet kończy swoją szlachetna nazwę ... Uczenie się, przy okazji, obcych języków na tyle żeby rozumieć co inni mówią jest niezwykle pomocne i zachęcające do pogłębiania ich znajomości ...
Gdyby to zależało ode mnie - to bym wprowadził premiowanie zarobionych za granicą pieniędzy składanych na polskie konta oszczędnościowe i to odwrotnie proporcjonalnie do ilości odkładanych oszczędności oraz - ulgi przy zagospodarowywaniu się ...
Chodzi o pomaganie w zapuszczaniu rodzinnych korzeni w polskiej ziemi a nie gdzie indziej ...
A na wakacje - pryskajcie gdzie chcecie ...
To i w końcu odkryja, że wszedzie jest dobrze ale u siebie - najlepiej ...
I w ten sposób wychowa się pokolenia ludzi świadomych - dlaczego warto się poświęcać rozwojowi swego własnego kraju ...
Czy to przypadkiem nie jest to - o co Rodzicom chodzi ??? ... ;-)
Ja rowniez naleze do tych ludzi, mam 28 lat po ukonczeniu studiow wyjechalem za granice, innego wyjscia po prostu nie mialem ale wrocilem mimo sporych zarobkow; taki Ikar ze mnie a moze Syzyf??;)
http://en.rian.ru/business/20100620/1595...
Andrzej
No i kolejny przyklad na moje czeste narzekanie na brak odpowiednich ludzi (bez doswiadczenia zawodowego) na odpowiednim miejscu - a w konsekwencji kolesiastwo
szkoda mi tych studentow ktorzy ida na SGH bo mysla ze sie tam czegos naucza - a potem musza sluchac i kupowac bryki tego eksperta i je kuc i zdawac z usmiechem i szacunkiem dla profesora.
macie watpliwosci dlaczego PKP Cargo tak slabo przedzie skoro ten pan tam "doradzal" a nawet jakies dziela pisal.
Jest tam tez (na "slynnym" SGH ) - wykladowca ex minister MWGzZ czysi supert expert - ktory to wprowadzil koncesje na obrot paliwami eliminujac z rynku, zdrowa i uczciwa konkurencje a przyzwalajac na szwindel trwajacy do dzisiaj - kolesiostwo
pozdrawiam / jose
Idiota Polski jak sie mial tak sie ma dobrze, a moze lepiej. I chyba lepiej to widac z miejsc, gdzie ten synonim sie narodzil. Nie, ze bezposrednio zdarza mi sie slyszec slowo POLAK (bardzo obrazliwo slowo w jezyku angielskim notabene) lecz czesciej zdarza mi sie przeczytac slowa, ktore dobitnie swiadcza, ze wypowiedzial je Polak, tak, ten idiota. I chyba ostatnimi laty najbardziej uderzyl mnie swoimi slowami Radek Sikorski (te nawiazujace do kanibalizmu), bo w normalnym kraju, nastepnego dnia po podaniu tych slow w prasie Radek powinien podac sie do dymisji. Po dwoch dniach powinien zostac juz zdymisjowany przez premiera rzadu i publicznie potepiony. Nie w tym kraju, niestety.
Mam tez powazne problemy z tymi wyksztalconymi dziennikarzami, co powielaja bzdurne informacje odnosnie gazu i gazu lupkowego. Czytalem ich artykuly w anglojezycznych gazetach i mozna bylo tylko powiedziec, ze... moze ci anglosasi co wymyslili ten synonim Polaka idioty mieli racje. Takie bzdury moze przechodza w Polsce ale na zachodzie to juz nie bardzo. Ci dziennikarze pewnie nie wiedza o tym, ale walnie przyczyniaja sie do podtrzymania owego synonimu. I dzieki nim "Polak idiota" bedzie pewnie jeszcze mial sie dlugo dobrze na zachodzie.
... jest się coś winnym - a nie ma się ochoty do tego przyznać ni tym bardziej zrewanżować ...
Karbowi anglosaskiej wierchuszki nieee lubią Polaków, bo ich nigdy nie mieli pod swoim butem żeby ich wytresować po swojemu ... To samo dotyczy ogólnie - Słowian ...
A jak się kogoś nie lubi, to się nie wspomina jego osiągnięć a wyolbrzymia słabości - do momentu ...
Niech Pan rzuci okiem na dwie znalezione - charakterystyczne, wiele mówiące, wypowiedzi na ten temat: pierwsza - wroga, druga - "alianta" ...
http://szczesniak.pl/forum/1606#comment-...
i to na potege. Wszystkie ich dane odnosnie wycieku ropy byly niedokladne i obarczone z nie do przyjecia bledem. Pomijam oczywiscie nieudane proby zatamowania wycieku jak dotychczas. Jesli BP popelnia tak duze bledy, to byc moze administracja amerykanska powinna otoczyc ta firme odpowiednia kontrola, by uniknac dalszych niespodzianek przez BP.
Osobiscie mysle, ze BP na amerykanskim rynku nie prztrwa i po prostu zostanie wysprzedane by pokryc koszty spraw sadowych. Inne ich assets zostana utrzymane, gdyz pewnie zadne prawo nie chwyci ich poza USA.
Mnie BP odebralo jedna z przyjemnosci zycia, a mianowicie pozbawilo mnie mozliwosci konsumpcji ostryg z jednego z rejonow, ktore ulegly zanieczyszczeniu przez rope. I pewnie wielu znajdzie sie takich, co im tego plazem nie puszcza... a ja sie przerzuce pewnie na inne ostrygi.
... lubię to powiedzenie - które przechwyciłem od "mojego miejscowego - bogobojnego Żyda" - od poznania którego powtarzam z uporem: "Polak nie może zrobić lepszego biznesu jak - razem z uczciwym Żydem" ... ;-)
Otóż BP - tak jak przytłaczająca większość dużych zachodnich firm - ma dwa piony: techniczny i administracyjny ... Kiedyś administracyjny podlegał technicznemu teraz jest odwrotnie ... Te dane o których Pan wspomina - emanują z pionu administracyjnego ... ;-(
Pozatem: - Celem przewodnim pionu technicznego jest etos twórczy i pracy, a pionu administracyjnego - wiara w "złotego cielca" i nie uzasadniona rządza władzy ... W wyniku czego - "czem krewetki nasiąkną za młodu - tem będa trąciły do późnej starości" ...
Mogę Pana tylko pocieszyć tym, że istnieją bacterie które trawią rope - tak, że to nie jest nieodwracalne tylko może wymagać trochę więcej czasu ... ;-)
A w międzyczasie, jeżeli Pan nie ma nic lepszego "do roboty" to niech Pan postara się odnaleźć na jutubie dwa ciekawe westernowskie dziesięcio-minutowe klipy, zaczyna się od pierwszego: ... .com/watch?v=BM9yCk4IB8w ... Dla młodzieży poniżej 50 ciu lat to nie jest wskazane - może ich to niezdrowo podniecać ... ;-)
Panowie malkontenci (prawdziwi Polacy) o jednym zapominacie, kapitał, potężny pieniądz, nie ma granic. I ci co obracają takimi pieniędzmi maja głęboko w dupie podziały narodowościowe i zawsze mieli. Jak słyszę co by Polska straciła, i inne tego typu pierdoły to aż mnie skręca. A chociażby, dzisiejsza wiadomość o prezesie BP na regatach.. Przynajmniej Costner zacznie pompy sprzedawać..biznes sie dalej kręci..
Panowie malkontenci, otwórzcie oczy i piszcie rzetelnie.. Pieniądz rządzi światem, przynajmniej dopóki ludzie w to wierzą..
Sorki za cięty komentarz, ale jest to moja pierwsza wypowiedź, a na stronę zaglądam od jakiegoś czasu i jestem zadowolony z informacji merytorycznych. A sprawami paliw zaczynam się od niedawna interesować, strona dużo mi pomogła. Pozdrowienia
Jojtek z Wrocka
Pieniądz rządzi światem, przynajmniej dopóki ludzie w to wierzą.
Może to tylko spisek monetarystów?
qwerty
Warte zacytowania:
http://www.wnp.pl/wiadomosci/113107.html
Czyli - "Na Zachodzie bez zmian ..." - rosnące zyski przy pogłębiającej się zapaści gospodarczej ...
Warto jest obserwować co się dzieje na Dalekim Wschodzie, Indiach, Południowej Ameryce (Wenezueli ... Brazylii ... itp) i - i - w Rosji ... ;-)
Bo - "nawet najdłuższy marsz - zaczyna się od - pierwszego kroku" - i - coś mi się tak wydaje, że - żeby się nogi przy tym nie poplątały - trzeba zawsze ruszać z - lewej nogi ... ;-)
Kasa ...kasa nie przebiera w srodkach i prowadzi czesto do dupy jak to nazywasz /wiadomo ze i do rozwoju/
nowoczesnie i globalnie myslacy "managerowie" nie moga zapominac o ludziach /swiecie i przyszlosci/ i ich losie / rozwoju.
inaczej to mamy co mamy - polityka na uslugach kasy i walke o kase z wykorzystaniem panstwowych narzedzi - w tym armia , prawo i ustawodawstwo.
branza paliwowa nie nalezy do elity biznesu niestety i nie moze byc brana za wzor zachowania, choc obraca najwieksza kasa.
malkontenci maja swoja racje jak "ubolewaja" nad wypowiedziami i dzialaniami "ekspertow" majacych wplyw na dzialania i decyzje zarzadow i rzadow. a w ostanim czasie nawet na naszym malym ryneczku przykladow bylo duzo.
cos wpadlem w dziwna nute dzisiaj :-) ale mozna to dalej rozwinac uzywajac madrych pojec z ekonomii, filozofii, socjologii, teorii liczb.... koniecznie nalezy ubrac garnitur i krawat bo inaczej nie wiadomo czy to CEO lub jego sztab - w naszych "korporacjach z wypisanym ladem" niestety czesto sciagnietym zywcem od innych...
jose
Polecam goraco ten art z NYT - obszernie juz komentowany
http://www.nytimes.com/2010/06/28/business/global/28bptrade.html?ref=energy-environment
jose