BP przetrwa kryzys (dla Dziennika Polskiego)

Komentarze

18 komentarzy
G.z M. - Warto dooobrze obserwować ...

... jak się takie sprawy załatwia po - "anglosasku" ... ;-)

To "wyduszenie" Prezydenta Obamy to nie jest w formie gotówki tylko jej obietnicy ... To brzmi dobrze ale - to nie jest to samo ... ;-)

Wygląda mi to na to, że "bipi" zarobi na tej "wpadce" więcej niż na normalnej operacji tego szybu - podobnie jak się to udało zrobić (narazie) bankom - na obecnym kryzysie finansowym ...

Czyli, w systemie monetarnym, im większe "straty" - tym większy/lepszy "biznes" ... ;-)

Jak narazie "bipi" ma (jak wynika z medialnych przecieków) monopol na "usuwanie szkód" - ochotnicy nie mają dostępu - ze względu na - "ich bezpieczeństwo" ... ;-(

Jak się podaje w mediach - ta przypadkowa impreza kosztowała już około 1600 milionów dolcy US ...

Warto by było tą cyfrę przewentylować - bo na bezpośrednie odszkodowania (wypłaty indywidualne poniżej 5000 dolcy US) już podobno wydano około - aż 70 milionów !!! ... ;-(

Ile zapłacono "murzynom" dowożonym do tego czyszczenia plaż - wytrzymującym pracę w obecnej temperaturze - nie wiadomo ...

A to są dwie pozycje rzeczywistych gotówkowych strat ...

Do kogo trafiła reszta "deklarowanych strat" - narazie - nie wiadomo ... Natomiast ulgi podatkowe wynikające z poniesionych kosztów są raczej niższe dla tych 70 milionów i opłat za miejscową czarną robociznę niż za tą deklarowaną resztę ...

Czyli, ja się "pitam" - komu (oprócz tych - bezpośrednio "umazanych") - naprawdę zależy na szybkim zatkaniu tego wycieku ??? ...

A jakieś tam operacyjne i ekologiczne straty ??? - To jest: jedna sprawa, druga sprawa ... oczywiście sądowe i na dziesiątki lat - aż się cześciowo zapomni - o co właściwie chodziło ...

A co z tą firmą ? - Pozostanie bez zmian, tylko - wzbogacona ... Zmianie ulegnie tylko jej nazwa na BBP (bejond of bipi) no i - wlaściciele akcji będą musieli dopilnować ich uaktualnienia - żeby się nie obudzić, po przegapieniu terminów, z akcjami - nie istniejącej już firmy ...

Więc, jak Państwo widzicie - o ile nie zależy się bezpośrednio od Zatoki Meksykańskiej (i jeszcze - od niespodzianek gazu głupkowego") - to niema się czym narazie przejmować ... Czyż to nie jest proste i niezawodne (narazie) tak jak był nasz tradycyjny cep ??? ... ;-)

Gucio z Montrealu, 18 czerwiec, 2010 - 14:31
G.z M. - To nie my - to oni ! ...

To warto zacytować http://www.cire.pl/item,47673,1.html
No i tak zaczyna się nowy rozdział - już nie o wycieku - tylko o tym kto komu co i jak - polecił:

WSJ: Rząd wprowadził w błąd BP co do skutków potencjalnej katastrofy 25.06.2010r. 11:35
Plany koncernu BP na wypadek awarii jego urządzeń wiertniczych w Zatoce Meksykańskiej oparte były na ekspertyzach rządowych, które błędnie zaniżyły skutki ewentualnej katastrofy - podał "Wall Street Journal".
Ekspertyzy te, przygotowane przez federalną agencję MMS (Mineral Management Service) nadzorującą przemysł naftowy, przewidywały, że w razie awarii i wycieku z platformy Deepwater Horizon istnieje małe prawdopodobieństwo, że ropa dotrze do brzegów zatoki.

Prognozowano, że nie dotrze ona do wybrzeży nawet w wypadku znacznie większego wycieku niż ten, do którego doszło w następstwie wybuchu na dzierżawionej przez BP platformie 20 kwietnia. MMS przewidywała, że ropa częściowo wyparuje, a częściowo zostanie rozcieńczona.

Tymczasem plama ropy dopłynęła już do wybrzeży na długości około 300 km, w stanach Luizjana, Missisipi, Alabama i Floryda. Ropa powoduje katastrofalne spustoszenia w tamtejszym środowisku naturalnym.

Ekspertyzy MMS nie przewidziały też zachowania ropy wyciekającej do wody na dużej głębokości, jak w wypadku awarii Deepwater Horizon, która prowadziła wiercenia na głębokości ok. 1,6 km.
Jest to kolejny przykład zaniedbań rządowej agencji, która przymykała również oczy na niedostateczne zabezpieczenia platformy i szybu naftowego przed awarią. Szefowa MMS, mianowana w ubiegłym roku przez prezydenta Baracka Obamę, straciła już stanowisko.

Tymczasem organizacje ochrony środowiska alarmują, że BP przystępuje do kolejnych głębokich wierceń naftowych, tym razem u wybrzeży Alaski. Będą one prowadzone na dwa razy większej głębokości - ok. 3,2 km.

"New York Times" pisze, że zalegają tam - jak się przypuszcza - złoża 100 milionów baryłek ropy.
PAP

No i na wieloletnie rozprawy sądowe wyda się tyle pieniędzy że już na potrzebne zabezpieczenia techniczne ich już nie starczy ... No i poco ? - Może się bez nich uda ? ... Przecież wiadomo, że "inżynierom zawsze się coś wydaje i - przesadzają" i - jeśli coś już działało przez kilka lat - to statystycznie w przyszłym tygodniu też nic się nie stanie ...

Gucio z Montrealu, 28 czerwiec, 2010 - 12:35
G.z M. - To nie ja, to - Dziewoński ...

... wybaczcie - ale to jest takie genialne ...

Niby nie na temat ale jak najbardziej ...

http://szczesniak.pl/forum/1606#comment-...

Jest takie przysłowie francuskie które stwierdza:

"im bardziej się zmienia - tym bardziej pozostaje - tak samo" ... ;-)

Gucio z Montrealu, 28 czerwiec, 2010 - 14:11
G.z M. - I tak mi się przypomniało ...

... staaare stwierdzenie:

"Baranku Boży - co Plenum (a teraz - co - G8) - to - gorzej ..."

To tak na marginesie statystycznego stwierdzenia że coś 55% amerykanów twierdzi że stracili na tej recesji - bez podawania jednak ile z tych pozostałych pozostało na tym samym poziomie i ile na tych co na tym - zyskali ...
Czyli - tym razem już globalnie na Zachodzie - nie chce się dopuścić do zrobienia na drutach nowych skarpetek tylko z uporem stara się jeszcze raz spróbować - zacerować te stare ...
Czy się to jeszcze uda i na jak długo ?...

Gucio z Montrealu, 3 lipiec, 2010 - 14:38
Czy slowo "polak" bedzie juz zawsze synonimem idioty?

Moze ostro ale jak przeczytalem to oniemialem
http://logistyka.wnp.pl/nowa-szerokotoro...
"Nie przydawałbym dużego znaczenia do zapowiedzi ewentualnej budowy korytarza kolei szerokotorowej z Rosji przez Ukrainę, Słowację do Austrii i dalej do Europy Zachodniej - powiedział wnp.pl prof. Wojciech Paprocki z Katedry Transportu Szkoły Głównej Handlowej"
SIC!!!

"Jest on kilka razy tańszy, niż zrealizowane już sondażowo przewozy koleją, a z oczywistych względów jest on też tańszy niż transport samolotami. W dodatku szlak kolejowy biegnie w ponad połowie długości przez kraje, w których przez 5-6 miesięcy panują ciężkie warunki zimowe, co jest bardzo ważne dla ruchu kolejowego."
SIC!!!!
Wedlug tego profesorka, ruscy to powinni wylaczac transsib na okres zimowy bo sie nie op;laca.Profesurek kreci bo przewozy kolejowe sa TANSZE i SZYBSZE, profesurek zapomnial tez o piratach.Pewnie ze wzgledow politycznych projektem zywo zainteresowane sa rowniez Korea, Japonia ;))))

"Można zatem twierdzić, że decyzja o takiej inwestycji ma podłoże polityczne, a czynnik ekonomiczny pozostaje na dalszym planie. - stwierdza prof. Paprocki. - Jest to możliwe,(UWAGA "ARGUMENT"!!!) ponieważ w projekt będą zaangażowane koleje państwowe, głównie z Rosji i Niemiec.

"W małym stopniu realizacja nowego projektu uderzy w interesy polskich przewoźników i terminali, szczególnie Euroterminalu w Sławkowie"
TOTALNY BRAK PERSPEKTYWICZNEGO MYSLENIA
Jednym slowem polska mentalnosc, wetowac, blokowac, przeszkadzac a tym czasem
http://en.rian.ru/expo2010/20100619/1594... ale jak wiemu robia to tylko i wylacznie na zlosc pepkowi swiata czyli Polsce;)))

Andrzej

Gość, 19 czerwiec, 2010 - 18:56
Rzeczywiście, nogi się uginają

Jeszcze jedna wielka szansa na wykorzystanie naszego podstawowego atutu w Unii, czyli położenia na najwygodniejszym szlaku tranzytowym wschód - zachód. Na własne życzenie schrzaniliśmy (mocniejsze słowo się należy).

Drugim naszym atutem to liczna i dobrze wykształcona młodzież. Ostatnio rozmawiałem ze znajomą w pociągu mówiąc jej, że jak od dwudziestu lat nie potrafimy mieć dodatniego bilansu handlowego, to pozostaje nam jedynie eksportować siłę roboczą. Później podszedł do mnie młody człowiek, który znał mnie z telewizji, słyszał tę rozmowę i opowiedział o sobie jako żywym przykładzie takiego właśnie "eksportu".

Dramat państwa, które zmusza do emigracji miliony młodych pracowitych ludzi. Przechlapiemy w te sposób swoje atuty.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 19 czerwiec, 2010 - 19:44
G.z M. - Podróże kształcą ...

... powinno się nie tylko ułatwiać wyjazdy ale i pomagać w częstszych powrotach ... Nic tak nie przemawia do przekonania jak własne obserwacje i obrywanie po tym gdzie grzbiet kończy swoją szlachetna nazwę ... Uczenie się, przy okazji, obcych języków na tyle żeby rozumieć co inni mówią jest niezwykle pomocne i zachęcające do pogłębiania ich znajomości ...

Gdyby to zależało ode mnie - to bym wprowadził premiowanie zarobionych za granicą pieniędzy składanych na polskie konta oszczędnościowe i to odwrotnie proporcjonalnie do ilości odkładanych oszczędności oraz - ulgi przy zagospodarowywaniu się ...

Chodzi o pomaganie w zapuszczaniu rodzinnych korzeni w polskiej ziemi a nie gdzie indziej ...

A na wakacje - pryskajcie gdzie chcecie ...

To i w końcu odkryja, że wszedzie jest dobrze ale u siebie - najlepiej ...

I w ten sposób wychowa się pokolenia ludzi świadomych - dlaczego warto się poświęcać rozwojowi swego własnego kraju ...

Czy to przypadkiem nie jest to - o co Rodzicom chodzi ??? ... ;-)

Gucio z Montrealu, 19 czerwiec, 2010 - 23:52
Niestety

Ja rowniez naleze do tych ludzi, mam 28 lat po ukonczeniu studiow wyjechalem za granice, innego wyjscia po prostu nie mialem ale wrocilem mimo sporych zarobkow; taki Ikar ze mnie a moze Syzyf??;)
http://en.rian.ru/business/20100620/1595...

Andrzej

Gość, 20 czerwiec, 2010 - 16:11
akademicki ekspert

No i kolejny przyklad na moje czeste narzekanie na brak odpowiednich ludzi (bez doswiadczenia zawodowego) na odpowiednim miejscu - a w konsekwencji kolesiastwo
szkoda mi tych studentow ktorzy ida na SGH bo mysla ze sie tam czegos naucza - a potem musza sluchac i kupowac bryki tego eksperta i je kuc i zdawac z usmiechem i szacunkiem dla profesora.

macie watpliwosci dlaczego PKP Cargo tak slabo przedzie skoro ten pan tam "doradzal" a nawet jakies dziela pisal.

Jest tam tez (na "slynnym" SGH ) - wykladowca ex minister MWGzZ czysi supert expert - ktory to wprowadzil koncesje na obrot paliwami eliminujac z rynku, zdrowa i uczciwa konkurencje a przyzwalajac na szwindel trwajacy do dzisiaj - kolesiostwo

pozdrawiam / jose

Gość, 20 czerwiec, 2010 - 10:33
Tego sie nie da zmienic

Idiota Polski jak sie mial tak sie ma dobrze, a moze lepiej. I chyba lepiej to widac z miejsc, gdzie ten synonim sie narodzil. Nie, ze bezposrednio zdarza mi sie slyszec slowo POLAK (bardzo obrazliwo slowo w jezyku angielskim notabene) lecz czesciej zdarza mi sie przeczytac slowa, ktore dobitnie swiadcza, ze wypowiedzial je Polak, tak, ten idiota. I chyba ostatnimi laty najbardziej uderzyl mnie swoimi slowami Radek Sikorski (te nawiazujace do kanibalizmu), bo w normalnym kraju, nastepnego dnia po podaniu tych slow w prasie Radek powinien podac sie do dymisji. Po dwoch dniach powinien zostac juz zdymisjowany przez premiera rzadu i publicznie potepiony. Nie w tym kraju, niestety.

Mam tez powazne problemy z tymi wyksztalconymi dziennikarzami, co powielaja bzdurne informacje odnosnie gazu i gazu lupkowego. Czytalem ich artykuly w anglojezycznych gazetach i mozna bylo tylko powiedziec, ze... moze ci anglosasi co wymyslili ten synonim Polaka idioty mieli racje. Takie bzdury moze przechodza w Polsce ale na zachodzie to juz nie bardzo. Ci dziennikarze pewnie nie wiedza o tym, ale walnie przyczyniaja sie do podtrzymania owego synonimu. I dzieki nim "Polak idiota" bedzie pewnie jeszcze mial sie dlugo dobrze na zachodzie.

RomanL, 21 czerwiec, 2010 - 06:00
G.z M. - Nie lubi się kogoś, komu ...

... jest się coś winnym - a nie ma się ochoty do tego przyznać ni tym bardziej zrewanżować ...

Karbowi anglosaskiej wierchuszki nieee lubią Polaków, bo ich nigdy nie mieli pod swoim butem żeby ich wytresować po swojemu ... To samo dotyczy ogólnie - Słowian ...

A jak się kogoś nie lubi, to się nie wspomina jego osiągnięć a wyolbrzymia słabości - do momentu ...

Niech Pan rzuci okiem na dwie znalezione - charakterystyczne, wiele mówiące, wypowiedzi na ten temat: pierwsza - wroga, druga - "alianta" ...
http://szczesniak.pl/forum/1606#comment-...

Gucio z Montrealu, 21 czerwiec, 2010 - 14:39
BP jest niekompetentne...

i to na potege. Wszystkie ich dane odnosnie wycieku ropy byly niedokladne i obarczone z nie do przyjecia bledem. Pomijam oczywiscie nieudane proby zatamowania wycieku jak dotychczas. Jesli BP popelnia tak duze bledy, to byc moze administracja amerykanska powinna otoczyc ta firme odpowiednia kontrola, by uniknac dalszych niespodzianek przez BP.

Osobiscie mysle, ze BP na amerykanskim rynku nie prztrwa i po prostu zostanie wysprzedane by pokryc koszty spraw sadowych. Inne ich assets zostana utrzymane, gdyz pewnie zadne prawo nie chwyci ich poza USA.

Mnie BP odebralo jedna z przyjemnosci zycia, a mianowicie pozbawilo mnie mozliwosci konsumpcji ostryg z jednego z rejonow, ktore ulegly zanieczyszczeniu przez rope. I pewnie wielu znajdzie sie takich, co im tego plazem nie puszcza... a ja sie przerzuce pewnie na inne ostrygi.

RomanL, 21 czerwiec, 2010 - 05:31
G.z M. - "Nie zupełnie" ...

... lubię to powiedzenie - które przechwyciłem od "mojego miejscowego - bogobojnego Żyda" - od poznania którego powtarzam z uporem: "Polak nie może zrobić lepszego biznesu jak - razem z uczciwym Żydem" ... ;-)

Otóż BP - tak jak przytłaczająca większość dużych zachodnich firm - ma dwa piony: techniczny i administracyjny ... Kiedyś administracyjny podlegał technicznemu teraz jest odwrotnie ... Te dane o których Pan wspomina - emanują z pionu administracyjnego ... ;-(

Pozatem: - Celem przewodnim pionu technicznego jest etos twórczy i pracy, a pionu administracyjnego - wiara w "złotego cielca" i nie uzasadniona rządza władzy ... W wyniku czego - "czem krewetki nasiąkną za młodu - tem będa trąciły do późnej starości" ...

Mogę Pana tylko pocieszyć tym, że istnieją bacterie które trawią rope - tak, że to nie jest nieodwracalne tylko może wymagać trochę więcej czasu ... ;-)

A w międzyczasie, jeżeli Pan nie ma nic lepszego "do roboty" to niech Pan postara się odnaleźć na jutubie dwa ciekawe westernowskie dziesięcio-minutowe klipy, zaczyna się od pierwszego: ... .com/watch?v=BM9yCk4IB8w ... Dla młodzieży poniżej 50 ciu lat to nie jest wskazane - może ich to niezdrowo podniecać ... ;-)

Gucio z Montrealu, 21 czerwiec, 2010 - 15:37
Panowie malkontenci..

Panowie malkontenci (prawdziwi Polacy) o jednym zapominacie, kapitał, potężny pieniądz, nie ma granic. I ci co obracają takimi pieniędzmi maja głęboko w dupie podziały narodowościowe i zawsze mieli. Jak słyszę co by Polska straciła, i inne tego typu pierdoły to aż mnie skręca. A chociażby, dzisiejsza wiadomość o prezesie BP na regatach.. Przynajmniej Costner zacznie pompy sprzedawać..biznes sie dalej kręci..
Panowie malkontenci, otwórzcie oczy i piszcie rzetelnie.. Pieniądz rządzi światem, przynajmniej dopóki ludzie w to wierzą..
Sorki za cięty komentarz, ale jest to moja pierwsza wypowiedź, a na stronę zaglądam od jakiegoś czasu i jestem zadowolony z informacji merytorycznych. A sprawami paliw zaczynam się od niedawna interesować, strona dużo mi pomogła. Pozdrowienia

Jojtek z Wrocka

Gość, 22 czerwiec, 2010 - 21:06
Kto (co) rządzi światem?

Pieniądz rządzi światem, przynajmniej dopóki ludzie w to wierzą.
Może to tylko spisek monetarystów?
qwerty

Gość, 23 czerwiec, 2010 - 10:01
G.z M. - Czy masz co do tego jeszcze jakieś wątpliwości ? .. ;-)

Warte zacytowania:
http://www.wnp.pl/wiadomosci/113107.html

Bogaci powrócili do stanu posiadania sprzed kryzysu

wnp.pl (PS) - 23-06-2010 05:03
Najbogatsi ludzie świata (HNWI) odzyskują pozycję pomimo kryzysu światowej gospodarki - wynika z 14. edycji Raportu World Wealth Report, opublikowanego przez Merrill Lynch Global Wealth Management i Capgemini.
W ub.r. na świecie znów było 10 mln najbogatszych osób (High Nett Worth Individuals - posiadających aktywa netto przekraczające 1 mln USD, z wyłączeniem wartości podstawowego miejsca zamieszkania i dóbr konsumpcyjnych ), a ich majątek wzrósł o 18,9 proc. - do 39 bilionów dolarów. Natomiast grupa Ultra-HNWI (których aktywa netto przekraczają 30 mln USD), powiększyła majątek o 21,5 proc. Powyższe liczby wskazują, że nastąpił powrót do stanu z 2007 roku.

Choć silniej rosły majątki bogatych z krajów wschodzących (w ub.r. w regionie Azji i Pacyfiku było już ponad 3 mln grupa osób bogatych, po raz pierwszy doganiając populację HNWI w Europie), to gros z nich i bogactwo koncentruje się w: USA, Japonii i w Niemczech (łącznie 53,5 proc. wszystkich HNWI).

- Odbicie i przyrost majątku najbogatszych było i nadal będzie napędzane przez rynki wschodzące - zwłaszcza w Indiach i Chinach, a także w Brazylii - zauważa Bertrand Lavayssière, dyrektor zarządzający Global Financial Services, Capgemini. - W rzeczywistości, region Azji i Pacyfiku jest jedynym, w którym o bogactwie zadecydował znaczny wzrost czynników zarówno makroekonomicznych jak i rynkowych.

Bogaci inwestorzy preferują przewidywalne zyski i przepływy pieniężne, o czym świadczy wzrost alokacji HNWI (z 29 proc. w 2008 r. do 31 proc. w ub.r.) w instrumenty o stałym dochodzie. Gdy sytuacja na światowych giełdach uspokoiła się, wzrosły również ich udziały kapitałowe - z 25 do 29 proc. Udziały gotówki nieznacznie zmniejszyły się. Najbardziej konserwatywni pozostają bogaci inwestorzy z Ameryki Łacińskiej i Japonii. Mimo rosnących cen akcji, utrzymują oni 52 proc. swoich zagregowanych portfeli w gotówce, depozytach lub w instrumentach o stałym dochodzie.

W 2009 r. nieco odzyskały popularność inwestycje w nieruchomości. HNWI preferowali rzeczowe aktywa trwałe i starali się wykorzystać pojawiające sie okazje, gdy ceny nieruchomości spadły. Ze wszystkich nieruchomości, udział nieruchomości mieszkalnych wzrósł z 45 do 48 proc., kiedy ceny wróciły do pierwotnych poziomów w wielu regionach świata. Jednak gdy sektor wynajmu doświadczył spadku przychodu, słabego popytu
i wzrostu podaży, zainteresowanie nieruchomościami komercyjnymi nieznacznie spadło, z 28 do 27 proc.

Poszukując większych zysków, HNWI bardziej zdywersyfikowali w ub.r. swoje portfele pod względem geograficznym. W 2009 r., bogaci we wszystkich regionach, z wyjątkiem Ameryki Łacińskiej, zwiększyli względną alokację swojego majątku poza swoim regionem. Oczekuje się, że do 2011 r. bogaci nadal będą zmniejszać inwestycje w swoich regionach i zwracać uwagę na te regiony, w których tempo wzrostu powinno być większe.

Czyli - "Na Zachodzie bez zmian ..." - rosnące zyski przy pogłębiającej się zapaści gospodarczej ...

Warto jest obserwować co się dzieje na Dalekim Wschodzie, Indiach, Południowej Ameryce (Wenezueli ... Brazylii ... itp) i - i - w Rosji ... ;-)

Bo - "nawet najdłuższy marsz - zaczyna się od - pierwszego kroku" - i - coś mi się tak wydaje, że - żeby się nogi przy tym nie poplątały - trzeba zawsze ruszać z - lewej nogi ... ;-)

Gucio z Montrealu, 23 czerwiec, 2010 - 14:14
@ Jojtek

Kasa ...kasa nie przebiera w srodkach i prowadzi czesto do dupy jak to nazywasz /wiadomo ze i do rozwoju/

nowoczesnie i globalnie myslacy "managerowie" nie moga zapominac o ludziach /swiecie i przyszlosci/ i ich losie / rozwoju.
inaczej to mamy co mamy - polityka na uslugach kasy i walke o kase z wykorzystaniem panstwowych narzedzi - w tym armia , prawo i ustawodawstwo.

branza paliwowa nie nalezy do elity biznesu niestety i nie moze byc brana za wzor zachowania, choc obraca najwieksza kasa.

malkontenci maja swoja racje jak "ubolewaja" nad wypowiedziami i dzialaniami "ekspertow" majacych wplyw na dzialania i decyzje zarzadow i rzadow. a w ostanim czasie nawet na naszym malym ryneczku przykladow bylo duzo.
cos wpadlem w dziwna nute dzisiaj :-) ale mozna to dalej rozwinac uzywajac madrych pojec z ekonomii, filozofii, socjologii, teorii liczb.... koniecznie nalezy ubrac garnitur i krawat bo inaczej nie wiadomo czy to CEO lub jego sztab - w naszych "korporacjach z wypisanym ladem" niestety czesto sciagnietym zywcem od innych...
jose

Gość, 23 czerwiec, 2010 - 10:24
BP Loses Trading-Floor Swagger in Energy Markets

Polecam goraco ten art z NYT - obszernie juz komentowany

http://www.nytimes.com/2010/06/28/business/global/28bptrade.html?ref=energy-environment
jose

Gość, 29 czerwiec, 2010 - 16:16
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS