Miał być wielki boom. Wielkie inwestycje właśnie się zakończyły. Miały być importowane ogromne ilości gazu z całego świata. A tu niespodzianka: amerykańskie morskie terminale LNG (zwane u nas gazoportami) stoją puste. Średnia wykorzystania ich mocy = 11%.
Prognozy - jeszcze bardzo niedawne, bo z 2006 roku - były bardzo optymistyczne:

W 2009 roku USA miały zaimportować ponad 42 miliardy m3 (3 razy polskie zużycie) właśnie z terminali morskich. Zaimportowano tylko 14 mld, czyli trzykrotnie mniej. Jak wiadomo, prognozy nie wychodzą także najlepszym: wtedy także CERA przewidywała, że odbiorcy będą się zabijać o dostawy ("LNG rynek światowy").
W 2006 roku USA miały 4 terminale morskie LNG. Postawiono na LNG, gdyż to miało być główne źródło uzupełniające upadającą produkcję krajową gazu. Rząd przyjął prawo, które przypominało naszą specustawę w sprawie gazoportu. Upraszczała amerykańską red tape i przyznawała prawo rządowi federalnemu do zmiany decyzji lokalnych. Poza tym specyfika amerykańskiego rynku jest taka, że największy import idzie od kwietnia do lipca, wtedy gdy rynek europejski nie kupuje gazu. Dzięki temu LNG jest tańszy.
Wybudowano terminale, mogące przyjąć co najmniej tyle, ile przez cały rok importuje Polska - 10 mld m3. Wybudowano ich pięć, a największy z nich (Sabine Pass) mógł przyjąć 40 mld m3 rocznie. Import rozwijał się do 2007 roku, by potem spaść na łeb na szyję. Teraz stoją puste. Wykorzystane zaledwie w 11% i wygląda to tak:

Bezpieczeństwo energetyczne nie jest nauką ścisłą. Jak mawiała Margaret Thatcher "unexpected happens".
- - -
Źródło danych i grafik: Energy Information Administration, U.S. Department of Energy, Office of Fossil Energy.
- skomentujesz?
- czytano: 1884
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
18 komentarzyZgadzam się z Panem, że inwestycje amrykańskie w LNG nie przynosza oczekiwanych zysków. zgadzam się także z Panem, że i gaz łupkowy w Polsce może takowych nie przynieść... ale gdyby Polska nie próbowała budować LNG, ani dokonywac odwiertów w kierunku łupków , to może się okazać, że naprawdę gazu nam zabraknie. Trzeba (i to również podjęto w USA) podejmować pewne ryzyko oraz koszty, gdyby tak nie było to prosze wierzyć, że USA nie wyplułyby kilku (nastu) mld dols na ww. projekty. Po prostu nie każdy projekt się opłaca, a zazwyczaj to właśnie na początku trudno rolowac koszty.
Absolutnie nie jestem przeciw. Jednak warto się zastanowić, jakie modele biznesowe wybrać, żeby się nie narażać na zbytnie ryzyka. Napięcia między rynkiem gazu z rurociągów na stałych kontraktach a rynkiem importu LNG są duże. Pytanie, czy jeśli przyjmiemy model biznesowy, że ktoś sobie inwestuje, nie ponosi żadnego ryzyka, bo i tak za wszystko zapłaci klient przymuszony przez regulatora...
Nie jestem do tego modelu przekonany. Wg mnie warto było dywersyfikację połączyć z liberalizacją (tfu... przeklęte słowo). A tak to kreujemy ryzykowną inwestycję, bez ekspozycji inwestora na to ryzyko, a przy tym jeszcze zaspawaliśmy rynek na amen. Same "zyski".
A może by tak eksport? W końcu mają takie złoża gazu łupkowego. Ponadto podobno robią skok na nasze ;)
Jacek
W kalkulacjach LNG przyjmuje się koszt gazu 0,5 - 1 $/MMBtu. Wellhead price shale gas w USA - 3 -4 $/MMBtu. Za drogi, nie wytrzyma konkurencji na rynku. Amerykanie zachowają dla siebie.
Amerykanie zachowają dla siebie.
Nie byłbym takim optymistą Wynalazki są drogie i ktoś za nie musi zapłacić. Płaca pierwsi nabywcy, później ceny spadają, to nieuchronne prawo ekonomii. Chyba że ceny energii tak bardzo spadną, że gaz łupkowy stanie się zupełnie nieopłacalny - a konwencjonalny za pół darmo. Wtedy Rosjanie dostaną po kieszeni i bez gazu łupkowego. Jak Pan widzi nie byłbym takim optymistą, raczej byłbym pesymistą.
qwerty
... w kontekście globalnym przypomina mi historyjkę o tygrysie który w ogródku zaatakował czyjąś teściową - "ah tak?! - zaatakował? - to niech się teraz sam broni! ..."
A Rosjanie? Rosjanie umiejętnie wykorzystali "tygrysie napady" i wynikające z nich "podbicie cenowego bębenka" żeby je zamienić w wieloletnie kontrakty i teraz przygladają się z zaciekawieniem - jak "spotowcy" sobie radzą ze stworzoną przez siebie sytuacją ...
W ciągu ostatnich ponad dwóch lat Ministerstwo Środowiska wydało ok. 60 koncesji na poszukiwanie gazu niekonwencjonalnego w Polsce, głównie amerykańskim firmom - Exxon Mobil, Chevron, Maraton, ConocoPhillips i kanadyjskiej Lane Energy. Ponad 25 proc. koncesji ma Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.
W środę w WUG gościła delegacja amerykańskiego koncernu Chevron, który przygotowuje się do poszukiwania gazu łupkowego na Lubelszczyźnie. Specjaliści Urzędu poinformowali Amerykanów m.in. o aktach prawnych (w tym dyrektywach UE) oraz procedurach, regulujących prowadzenie robót geologicznych i górniczych w Polsce.
http://www.cire.pl/item,48091,1,0,0,0,0,...
qwerty
Mam to usunąć jako off-topic?
To jest właśnie propaganda, o której kiedyś pisałem.
Co to ma wspólnego z tematem?
Poza tym powiela Pan przekłamania, ile jest dokładnie koncesji na "unconventional gas" znajdzie Pan tutaj: "Przełom w poszukiwaniach gazu" Ile jest innych niż "shale gas", ile mają koncesji ci wielcy, a ile całkiem nieznane firmy. Tym się różni wiedza od propagandy. I prosiłbym o szacunek dla wiedzy, a nie szerzenie prppagandy, bo będę to wycinał.
Reaguje Pan z typową pisowską agresją. To było, relata refero, cytat z portalu CIRE. "Nie chwalę, nie ganię tylko opowiadam" (Talleyrand).
qwerty
szanowny Panie,
proszę się powstrzymać od agresywnych epitetów. Wyzywanie od PiS-owców - to nie w tym miejscu. Na Onet proszę.
I wpisów nie na temat też nie potrzebuję. To nie śmietnik.
Może się jednak pożegnamy? Uprzejmie proszę. Na takiej "wymianie" zdań to mi w ogóle nie zależy.
Poza tym w Ameryce jeszcze bija murzynow, jest ogromne bezrobocie i kraj upada. A powaznie... Ameryka czy raczej inwestorzy w Stanach postawili i na LNG i na shale gas. Dzieki wlasnie takiemu, ZDYWERSYFIKOWANEMU, podejsciu (kazdy obstawial swgo konia, niektorzy tez oba, w warunkach ryzyka) dzisiaj w Stanach gaz jest najtanszy. Czyli ekonomia i koniec koncow, konsumenci na tym zyskuja. Przy okazji bezpieczenstwo dostaw jest zapewnione, A ze niektorzy inwestorzy stracili: "Panie dzieju", na tym wolny rynek i konkurencja polega jakbys Pan, PGNiG i Gazrpom o tym nie wiedzieli.
Problemem Polski jest to, ze PGNiG de facto realizuje strategie Gazpromu a rzad jest niekompentny i impotentny (i byc moze pod zbyt silnymi rosyjskimi wplywami), zeby temu zaradzic ("najbardziej sa nadeci kastraci i impotenci"). Ludziom robi sie z mozgu wode, nie potrafiac nawet wyjasnic jak przy ponad 100 mld m szesc zasobow ZAGOSPODAROWANYCH w Polsce bez jakiegos idiotycznego kontraktu z Gazpromem (takie zapisy z czapy tyle, ze szkodliwe dla Polski) zabraknie 2,1 mld m szesc rocznie. To kpina. Poza tym metody analizy tzw. fachowcow (takze Pana) operuja terminologia deterministyczna podczas, gdy inwestycje w wydobycie gazu maja charakter scisle probabilistyczny. Trzeba umiec oceniac i zestawiac prawdopobienstwa zdarzen. W rezultacie w debacie jest sporo belkotu i niezrozumienia.
Pan od Zdrowego Rozsadku
Oczywiście. Pełna racja. Szkoła woluntarystyczna analizy (czasami zwana romantyczną) ma tę przewagę, że w ogóle nie obchodzą jej fakty. Im mniej tym łatwiejsze i bardziej śmiałe wnioski.
Wszystko się tam miesza i uznaje się autorytatywnie np. że importu gazu do Polski nie trzeba ("bez jakiegos idiotycznego kontraktu z Gazpromem"), a rząd i państwowa firma to agenci Gazpromu. Jak widać - pełno "belkotu i niezrozumienia".
Róbta tak dalej ;-) A Polska będzie rosła w siłę, a ludzie będą żyli dostatniej.
Przedstawicielami szkoly woluntarystycznej analizy sa praktycznie prawie zawsze (czesto wrecz nieswiadomie) przedstwiciele nauk humanistycznych takich jak historia, kulturoznawstwo, socjologia, prawo, itd. To takie bicie piany i gadanie historii. Zatem tu pelna zgoda.
Import rosyjskiego gazu do Polski jest tylko dlatego konieczny poniewaz PGNiG i polski rzad dopilowalo, aby tak bylo. Starania trwaja nadal, aby tak bylo dalej. "Polska to dziki kraj" jak slusznie zauwazyl klasyk (Drzewiecki).
Pan od Zdrowego Rozsadku
PGNiG i polski rząd, pan mówi?... mhm... no to ciężko panu będzie go pokonać... kiedyś, panie, wszędzie żydy byli, a teraz, mówisz pan... ruskie... mhm... Niech pan walczy, może pan obali ten polski (tfu... ruski) rząd i PGNiG przy tym.
P.S. Radzę zmienić podpis, bo w kontekście takiego myślenia brzmi jak gorzka autoironia.
P.S. Uprzejmie proszę: bez argumentum ad personam. Uprzejmie ad rem proszę.
W polskiej, dzikosci, chciwosci i glupocie spiski, zydowskie i inne, sa zbedne. Wlasnie te polskie imanentne cech wyjasniali teoriami spiskowymi tzw. prawdziwi Polacy.
Tak jak Gazprom realizuje strategie Gazpromu (i nie ma w tym spisku), tak samo rzad polski i PGNiG to robia (i nie wiem dlaczego Pan to spiskiem okresla). Ja spisku nie widze tylko Polske wlasnie.
PS. Nie rozumiem na czym mialby polegac moj argument ad personam. Nie dostrzegam, abym takiego uzyl.
Pan od Zdrowego Rozsadku
... Pan na włościach ... ale - "od Zdrowego Rozsądku" ? ... Gdzie takie Zacisze się jeszcze uchowało ??? ...
Zawszeć to bliżej niż na przykład - z Teksasu ... Chociaż, o ironio mediatyczna, z Teksasu jest bliżej do Polski niż do Rosji ... ;-(
Nic prostszego ... Wystarczy zagwarantować (a nie obiecać) Posce dostawy amerykańskiego gazu - ichniego - łupkowego na 50 lat i za połowę ceny rosyjskiego ... ;-)
Jednak pewniej jest się odwołać do klasyków niż do specjalistów od finansowej inżynierji ... ;-)
PS. - Uwielbiam tą dziką sarmackość! Ah! - gdzie te czasy - Kresowych Zajazdów ... kiedy to różnice zdań roztrzygało się "od ręki" i nikt się do tego nie mieszał, a było o czym rozprawiac i wspominać aż - do okazji rewanżu ... ;-)
Na "łi-kend" polecam http://szczesniak.pl/forum/1606#comment-... ten niższy klip ...
Świetnie pokazuje jak można zpauperyzować ludzi ale sarmactwa wykarczować się nie uda ! - Oj, nie !!! ... ;-)
... z przedstawianymi przepisami, a co innego - dostosowanie się do nich, szczególnie u kogoś militarnie słabszego ... ;-(
Nie mówiąc już o trudnych do uchwycenia niedomówieniach/precyzowaniach prawnych i ich częstych zaskakująco różnych interpretacjach ... ;-)
Czy wzięto pod uwagę możliwość wstrzymania robót aż do momentu prawomocnego orzeczenia sądu i ... i kto za to i kiedy - zapłaci ? ... ;-)
... od zachodniej strony Stanów? Co z dostawami LNG ze Sahalina ? Czy też muszą płacić za zakontraktowaną ilość gazu nie odbierając go ?
Pod tym podanym wyżej adresem
http://www.eia.gov/pub/oil_gas/natural_g...
jest wykres No2 pokazujący, dla mnie ciekawe, rozbicie zapotrzebowania gazu przez różne sektory gospodarki w Stanach ...