Shell o energii z gazu

Komentarze

8 komentarzy
G.z M. - et le voilà ...

... kilka zdań, grafik i sprawa jest jasna (w każdym razie dla mnie) ...

Można odrazu przejść do dużo szerszego tematu - jak tym gazem sprawnie gospodarować i używac optymalnie - równocześnie z węglem, ropą, jądrówką i nowemi źródłami energii - żeby jak najmniej szkodziły i trwały jak najdłużej ...

Gucio z Montrealu, 26 lipiec, 2010 - 17:29
Bardzo szeroki temat ;-)

Nie dam rady - łatwo się kreślić plany, trudniej robić ;-)

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 26 lipiec, 2010 - 17:36
G.z M. - Spostrzegłem się, że ...

... "wkopałem piłkę do własnej bramki" ... I to Pańskie:

Nie dam rady - łatwo się kreślić plany, trudniej robić ;-)

wpędziło mnie w głęboką zadumę ...

Otóż dochodzę do wniosku, że jak się już poświęciło tysiące godzin na wspinanie się, przez analizy szczegółowe, na poziom z którego widać szerzej - to nie należy już się starać "dać rady" ni "kreślić planów" a już szczególnie "robić" ... ;-)

Napewno Pan się już spostrzegł, że nie wszystko można wcisnąć w matematyczne funkcje, ale - wiedząc jak się to liczyło i obserwując rezultaty - wyrabia się intuicja która podpowiada - na co należy zwracać szczególną uwagę i czego się spodziewać jako rezultatów ... I okazuje się, że się coraz bliżej trafia ... ;-)

W - na mój sposób rozwiniętej - domenie "optymalnego wykorzystania energii" doszedłem do wniosku, że najlepiej jest przedewszystkiem zrozumieć o co chodzi, jakie są potrzeby i warunki lokalne i według tego ustalić jak to coś powinno być zrobione ... I to bez względu na istniejące ograniczenia tak materialne, finansowe jak i przyzwyczajeniowe ...

Dopiero mając taki model wyjściowy porównuję go z tym co już istnieje, jak to funkcjonuje i - wychodzi "samo" - co i w jaki sposób należy usprawnić, a co i w jaki sposób i kolejności trzeba dodać ... Co radykalnie zmniejsza ryzyko pomyłki w podejmowaniu decyzji ...

I tak mi z tego wychodzi, że wartoby się zastanowić jak zharmonizować wydobycie, przeróbkę i zastosowanie różnych energii i - i co jest do tego potrzebne ... ;-)

I tu Pan może się zdziwić - ile elementów do tego potrzebnych jest już "porozrzucanych" po Pańskim blogu i na początek wartoby je przeorganizować w tym sensie ... Tylko do tego musi przyjść ochota z ntchnieniem a nie - harmonogram ... ;-)

Gucio z Montrealu, 27 lipiec, 2010 - 06:18
Już trochę porządku jest

To jest trochę uporządkowane tutaj:

http://szczesniak.pl/tematy

Nie do końca jest to "perfect", ale jeśli by chciał Pan pomóc, to możemy załączyć wątek na forum i można powrzucać publikacje do odpowiednich tematów (mogę też dać Panu uprawnienia do dołączania do tematów.

Ja na to nie mam czasu :-(

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 27 lipiec, 2010 - 08:16
G.z M. - Dzięki za wskazanie drogi ...

... jak się należy po Pańskim blogu poruszać ... Niech Pan sobie wyobrazi, że dzięki temu - po raz pierwszy rzuciłem okiem na menu rozdziałów ... ;-(

Czy jest jakiś dostępny sposób na umieszczanie zdjęć czy szkiców ? Bo mnie to by bardzo ułatwiło wyjaśnianie tego co chcę powiedzieć/wytłumaczyć ?

Postaram się wrócić do tego co próbowałem już opisać, żeby to - "zebrać cuzamen do kupy" w bardziej przejrzysty ciag refleksji ...

Bardzo jest uciążliwe to - "widzenie całościowe" i - i jak to przekazać innym którzy jeszcze nie mają czasu - żeby się nad tym zastanowić ... Co na coś popatrzę, to od razu - "widzę" - że gdyby się do tego samego podeszło troche inaczej - to by się osiągnęło dużo ciekawsze rezultaty ... ;-)

Teraz kończę opis "mojej" wersji przebudowy węzła autorutowego Echangeur Turcot u "nas" w Montrealu ... Oczywiście z zupełnie innym podejściem ... którego początki znajdują się na Pańskim blogu ... ;-)

Wszyscy się kręcą wokół starego podejścia, które ma kosztować obydwa rządy i miasto - kilkanaście mld dolcy, a moje - moje może się okazać samofinansującym ... co mu nie wróży nic dobrego ... ;-(

Czy zastanawiał się Pan nad potrzebą tak indywidualnych jak i zbiorowych "projektów życia/epoki"?...

Za moich czasów to było "budowanie drogi do socjalizmu" - o głodzie i chłodzie - "własnemi rencami", bez dolarów - "zamiast tracić czas na ksiuty - zbieraj złom dla Nowej Huty!" - z naszymi złotówkami jako środkiem wymiany - może nie tak zupełnie po partacku jak się to teraz stara przedstawiać - było w tym napewno więcej zdrowego rozsądku niż w tym co się teraz robi/dzieje ...

Może stąd się bierze ta moja tęsknota do powrotu do zdrowego rozsądku i jego połączenia z obecnymi możliwościami ... ;-)

Gucio z Montrealu, 27 lipiec, 2010 - 20:25
Sztuka rozumienia słów

P.Voser: "Mogą też doświadczać dużych wzrostów cen w szczycie koniunktury, co nie jest dobrą informacją dla klientów".
Ale lepszą niż sytuacja, kiedy ceny wysokie mamy CAŁY CZAS z powodu źle wynegocjowanych wieloletnich kontraktów, sztywnego łącza i monopolu.

A.Szczęśniak: "Warto przeczytać te słowa i pomyśleć, że mówi je szef jednej z 3 największych spółek naftowych świata".
Rzuca mnie Pan na kolana, ale nobody's perfect, o czym świadczą przypadki szefa BP. Swoją drogą, ciekawe ile Shell ma kilkudziesięcioletnich sztywnych kontraktów na gaz lub ropę? Strzelam w ciemno, że niewiele. :)
qwerty

Gość, 27 lipiec, 2010 - 10:00
problem nie lezy po stronie...

dlugosci trwania kontraktu /co potwierdza wole wspolpracy itd/a jedynie w braku klauzul micro i macro market udjustment factors oraz elastycznosci w jego realizacji.
takie budowanie "wspolpracy" na korzysc jednej strony z pozycji dominujacego twardziela, jest niestety promowane w pewnych srodowiskach i wystepuje nagminne w n/businesie np. Orlen na Litwie...przetargi publiczne .... prad z wiatrakow kupie ale jak wiecej niz zaplanowano to placisz kare...

jose

Gość, 27 lipiec, 2010 - 10:22
qwerty vs. Peter Voser 1:0

gratulacje, powalił pan szefa Shella na glebę.

Gdzie ja pisałem, że jestem perfect?

A ceny gazu i litewskie oświadczenia już Pan sprawdził, czy dalej będzie Pan podrzucał takie propagandowe byle co?

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 27 lipiec, 2010 - 10:26
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS