Możejki, co dalej? w TV Biznes

Komentarze

13 komentarzy
Komentarz dla Gazety Prawnej

Redaktor Michał Duszczyk z "Dziennik Gazety Prawnej" zapytał mnie na temat pogłosek o zakupie Możejek przez litewskiego biznesmena Bronislovasa Lubysa.

Eksperci uważają, że taki litewsko-rosyjski właściciel zakładu byłby do zaakceptowania dla Wilna.

– Choć władze Litwy niewiele mają do powiedzenia w sprawie sprzedaży, bo Orlen jest 100-proc. właścicielem Możejek, to ze zdaniem Wilna trzeba się liczyć – twierdzi Andrzej Szczęśniak, niezależny ekspert rynku.

– Władze potrafią skutecznie utrudnić funkcjonowanie biznesu przedsiębiorstwu, któremu nie są przychylne – mówi Szczęśniak.

Rosyjskie firmy to faworyci. – Dzięki Achemie mogłyby wejść do Możejek tylnymi drzwiami, zyskując poparcie władz – przekonuje Andrzej Szczęśniak.

Michał Duszczyk
Dziennik Gazeta Prawna

W związku z tym,że ani spółka Achema Group, ani litewski rząd nie komentują doniesień agencji Regnum - trzeba po pierwsze brać to jako sensację sezonu ogórkowego, czy promowanie się się przez litewskiego przedsiębiorcę. W Polsce znamy te metody, gdy przy zakupie jakiejś rafinerii pojawia się nazwisko biznesmena, który wiadomo, że jak Bronislovas Lubys - nie ma na nią pieniędzy.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 25 sierpień, 2010 - 06:14
Obietnica prezydenta Komorowskiego?

Gazeta Giełdy Parkiet cytuje depeszę PAP, która cytuje litewską prezydent twierdzącą, że prezydent Komorowski obiecał Litwinom, że Orlen Możejek nie sprzeda, które - wg. litewskiej prezydent - dla Litwy nie są przedsiębiorstwem o znaczeniu strategicznym:

Komorowski zapewnił, że Orlen nie sprzeda Możejek?
BAM 25-08-2010, ostatnia aktualizacja 25-08-2010 12:54

Dalia Grybauskaite prezydent Litwy twierdzi, że Bronisław Komorowski zapewnił ją, że na razie nie ma mowy o sprzedaży rafinerii w Możejkach przez Orlen

- O sprzedaży na razie nie ma mowy. Takie zapewnienie uzyskałam od prezydenta - powiedziała dziś Grybauskaite, której słowa cytuje PAP. - Spekulacje oczywiście są różne i rozpowszechniają je zapewne zainteresowani nabyciem Możejek za jak najniższą cenę - dodała prezydent Litwy. Zaznaczyła, że obecnie cena rynkowa rafinerii jest o 50 proc. niższa od tej, którą Orlen zapłacił przed czterema laty.

- Nie sądzę, żeby ktoś, kto się zna na biznesie, sprzedałby przedsiębiorstwo o 50 proc. taniej, niż za nie zapłacił - powiedziała Grybauskaite.

Według prezydent Litwy, ze względów ekonomicznych, rafineria w Możejkach nie jest strategicznym przedsiębiorstwem kraju, gdyż niezależnie od tego, kto jest właścicielem, zapłaci on VAT do budżetu. - To przedsiębiorstwo jest strategiczne tylko ze względu na liczbę osób zatrudnionych i wysokości podatku, który zapłaci - powiedziała Grybauskaite.

Spekulacji na temat sprzedaży spółki Orlen Lietuva (dawniej Mažeikiu Nafta) zaczęły się po ukazaniu się informacji, że zarząd Orlenu wybrał doradcę, który pomoże wypracować rekomendację, co do przyszłości inwestycji na Litwie. Jest nim Banku Nomura, który specjalizuje się m.in. w transakcjach w branży rafineryjnej.

Według płockiego koncernu, zadaniem doradcy będzie weryfikacja możliwości realizacji różnych scenariuszy: od utrzymania aktualnej sytuacji właścicielskiej i dalszej budowy wartości litewskiej spółki, po scenariusze, w których następuje częściowa lub całkowita sprzedaż udziałów w litewskiej rafinerii.

http://www.parkiet.com/artykul/961458_Ko...

ADMAC, 25 sierpień, 2010 - 16:21
No smutne wiadomości

Z jednej strony Poseł Aziewicz mówi "tylko ekonomia", z drugiej Prezydent: "nie sprzedamy".

Niedobrze.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 25 sierpień, 2010 - 17:22
niezla koordynacja polityki z biznesem

w wydaniu Orlenu vs zatrudnienie Nomura do "zbadania" kto o ile da ile za cos co prezydent nie chce sprzedac ...ufff znowu kasa w bloto
jose

Gość, 25 sierpień, 2010 - 18:39
miły gość

„Prezydent Polski to miły gość” - jak mówią Litwini. To powinno nas cieszyć. I to powinno nam wystarczyć. Przecież dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach (bo je mają), a bezpieczeństwo musi kosztować :-)

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 25 sierpień, 2010 - 21:13
Ta inwestycja była błędem... I kto to mówi?

Ciekawy komentarz do informacji o perypetiach ze sprzecznymi oświadczeniami w sprawie Możejek:

Ta inwestycja była błędem

Wejście Orlenu na Litwę od początku było błędem. Igor Chalupec, ówczesny prezes Orlenu, przekonywał w 2006 roku, że transakcja jest korzystna, ponieważ Polska po akwizycji litewskiej rafinerii stanie się istotnym odbiorcą rosyjskiej ropy. To miało nam gwarantować, że Moskwa nie wstrzyma dostaw. Tymczasem litewska rafineria Orlenu od niemal czterech lat nie ma dostępu do ropy dostarczanej rurociągiem. W tej akwizycji zmaterializowały się wszystkie zakładane ryzyka, natomiast nie udało się zrealizować żadnych synergii. Orlen powinien za wszelką cenę wycofać się z Litwy.

I kto to mówi? Przemysław Wipler, czyli: były szef departamentu dywersyfikacji nośników energii w Ministerstwie Gospodarki. Dokładnie wtedy, kiedy kupowano rafinerię. Prawa ręka specjalnego pełnomocnika ds. dywersyfikacji w rządzie PiS-u.

No popatrz, teraz okaże się, że nikt nie kupował tej rafinerii, wszyscy byli przeciw, a teraz dają dobre rady. Tyle samo warte co wtedy.

Ja wtedy pisałem opinię (negatywną oczywiście).

A na zakąskę, kto co mówił i pisał wtedy:
Straty w Możejkach - koniec szampańskiego nastroju? z 2007 roku

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 26 sierpień, 2010 - 11:37
G.z M. - Możejki ? - z odległości postrzega się je - inaczej ...

Moim zdaniem - Możejki są i powinny pozostać - "polską kotwicą zarzuconą na litewskiej ziemi"...

Myślą przewodnią ich zakupu nie była chęć zysku ale wizja zabezpieczenia potrzeb społeczenstw Litwy i Polski (i nie tylko) - a to nie jest to samo co owczy pęd za pieniężnym zyskiem ...

Możejki są prawdziwą kóźnią stosunków pomiędzy dwoma narodami (i znowu - nie tylko) ...

Jeżeli strona polska wykaże dobrą wolę i inicjatywę ścisłej współpracy ze stroną litewską - zaczynając od troski o możliwie najlepsze warunki pracy ich obywateli, wspólnej ochrony środowiska a dochodząc do współpracy w zapewnianiu obustronnych potrzeb narodowych, to to zacznie promiować na zewnątrz i się okaże, że wymiana nadżartych czasem odcinków ropociągu jest kwestią kilku miesięcy ...

Nie należy zapominać, że Litwa dała Polsce (a nie sprzedała) dwóch "niechudych" przywódców, którzy - swego czasu, potrafili - "postawić Polskę na nogi" i - i nie wykluczone, że to się - powtórzy ... ;-)

Nie należy pozwalać się wciągać w manię kupczenia wszystkim czego się dopadnie i zamieniania konkretnych osiągnięć na wirtualne złudy ...

Wracam, "jak pijany do płotu", do tego zaskakującego stwierdzenia http://szczesniak.pl/forum/1715#comment-... że naród który zaczyna się kierowac wyłącznie dyscypliną równania 2+2=4 skazuje się na - zagładę ...

Gucio z Montrealu, 26 sierpień, 2010 - 14:26
Mozejki

Ta dyskusja o tym co powiedziała Pani Prezydent Litwy to burza w szklance wody zawiniona prawdopodobnie przez nieuwage dsziennikarza PAP. W prasie Litewskiej pojawily sie informacje , zePani Prezydent powiedzial, ze Przeydent Komorowski zapewnil ja , ze nie sa prowadzone zadne rozmowy o sprzedazy Mozejek a to zupelnie inna informacja.

Gość, 27 sierpień, 2010 - 06:39
No nie całkiem, pan prezydent osłabia siłę negocjacyjną Orlenu

Wg Litwinów prezydent Polski powiedział: "nie sa prowadzone zadne rozmowy o sprzedazy Mozejek"

Parkiet: "zapewnił ją, że o sprzedaży rafinerii w Możejkach na razie nie ma mowy"

PAP: "O sprzedaży na razie nie ma mowy. Takie zapewnienie uzyskałam od prezydenta" - Grybauskaite.

Tu są minimalne różnice. Różnice są między państwem (prezydentem) a spółka (państwową)

komunikat biura prasowego płockiego koncernu: "prezes Orlen Lietuva oświadczył w rozmowie z premierem Litwy, że na obecnym etapie prac analitycznych, żaden ze wspomnianych scenariuszy nie jest przez właściciela rafinerii preferowany"

Parkiet: Fąfara stwierdził, że w tej chwili nie jest preferowany żaden scenariusz, choć – jak podał dziennik „Visos Naujienos” – nie wykluczył sprzedaży rafinerii.

Czyli pan prezydent osłabia siłę negocjacyjną Orlenu. Tylko tyle.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 27 sierpień, 2010 - 07:36
Mozejki

Nie mialem mozliwosci wczesniej odpowiedziec. Mialby Pan racje gdyby Pan Prezydent tak powiedzial ale wg dokladnego reaserchu prasy i mediow na Litwie Pani Prezydent Litwy powiedziala ze dostala zapewnienie , ze na razie nie sa prowadzone zadne rozmowy. Czy to oslabia sile negocjacyjna? przeciez nie ma negocjacji, wierzac Przeydentowi

Gość, 30 sierpień, 2010 - 13:13
nie ma? zależy jakich negocjacji...

Są dwa poziomy negocjacji

Po pierwsze Orlen negocjuje z rządem Litwy. I tu na pewno pan Prezydent osłabia. Wytrąca środek nacisku z ręki Orlenowi.

Po drugie, Orlen wysyła Nomurę, żeby zebrał oferty cenowe od potencjalnych kandydatów. To ten kandydat się zapyta: "polski Prezydent mówi, że nie sprzedacie..." Osłabia? Osłabia.

Także słabo. Ale spokojnie - może jakieś warunki wynegocjujemy? Tylko inni potrafią ostrzej grać?

Nie... my też umiwmy. Jak Łukoil chciał wejść w bazę paliwową koło Hajnówki, to mu pogoniliśmy kota. Zaraz w mediach poszło szeroką falą, potem wójt zażądał tony papierów i się inwestorom odechciało... Sukces? Sukces! No nie?

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 30 sierpień, 2010 - 13:27
To pozostaniemy przy swoich

To pozostaniemy przy swoich punktach widzenia. Pozdrawiam

Gość, 30 sierpień, 2010 - 14:17
G.z M. - A może - zamiast Możejek ...

... lepiej by się opłaciło sprzedać, na przykład - Wawel !!! ... "To nic nie przynosi, trzeba dopłacać", a dewloperzy by doobrze zapłacili (i to - gotówką) i w ktrótkich abcugach tam postawili zajobiaste luksusowe apartamentowce i to by dopiero miastu i rządowi przynosiło wpływy z taks i nie tylko !!! ... ;-)

Gucio z Montrealu, 30 sierpień, 2010 - 15:01
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS