Odkrycie w Ugandzie to nie zasługa Polski - dla Wyborcza.biz

Komentarze

7 komentarzy
G.z M. - Ciekawie uruchomiony temat i świetnie wyważony tekst

... tylko - zniknęła mi funkcja cytacji, więc zastępuję ją "italikiem" ...

Podzielam ten żal, dlatego jestem przeciw karmieniu nas wirtualnymi sukcesami. Drobne już odnosimy, zapracujmy na większe :-)

Taaak, poczucie społecznego sukcesu jest niezwykle ważne w życiu i rozwoju narodu ... Jest atrybutem jego niepodległości ...

Odnosze wrażenie, że w obecnej Europie tylko Rosja może sobie na to pozwolić, podąża za nia Turcja i przymierza się do tego Ukraina ... Nad resztą zawisł jakiś taki sufit - "brukselskiej administracji" ...

Taka sytuacja długo nie potrwa ...

W międzyczasie należy mnożyć lokalne sukcesy - bez pytania o przyzwolenie ... Tak jak to bywało za Polski Powiatowej, kiedy to powiatowi sekretarze gospodarzyli u siebie nie pytając się o pozwolenie warszawskiej centrali ... ;-)

Polacy potrafią, żeby pomóc sąsiadom, brać na swoje plecy ciężary przekraczające ich siły, ale - na tak długo - jak cierpliwości starczy ... ;-)

Gucio z Montrealu, 28 sierpień, 2010 - 04:10
G.z M. - usunięte off-topic

off-topic

Gucio z Montrealu, 28 sierpień, 2010 - 16:27
Zan

Część odpowiedzialności za takie tytuły spada również na technikę nagminnie stosowaną w portalach internetowych. Wg. tej techniki tytuł mu być niewiele mówiący i krzykliwy by generować klikalność. Ogólnie rzecz biorąc poziom portali jest tragiczny, przeważa tania sensacja, źle pojęta polityka (jako odwrcanie uwagi od istotnej polityki), życie gwiazd, nowinki gadzetowe określane jako "technika", trochę sportu i przeważnie brak nowinek ze świata nauki. Nowinki ze świata nauki są co prawda np. w Polityce i GW, ale propaganda CO2 jest tak tam intensywna (co 5-10 wpisów, co tydzień - musi być coś, nawet gdy nie ma o czym pisać, nawet jak temat odległy, np. sexshopy w Szwecji (sic!)), że mi tam osobiscie po prostu nie chce tam wchodzić. Po prostu niski poziom.

Gość, 30 sierpień, 2010 - 12:11
Tys prowdo

Jak to mówili starzy górale - tys prowdo.

Generalnie media są żywiołem (dosłownie: jak patrzyłem na skutki medialnego przekazu w przypadku BP Deepwater oil spill), który daleko jest od swych ideałów. Żeby coś się dowiedzieć, trzeba się przedzierać.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 30 sierpień, 2010 - 12:20
G.z M. - Za moich czasów ...

... na Podkarpaciu były tsy prowdy: świętoprowda; tysprowda i guvnoprowda ... Media - jak ich nie rozróżniały tak i dalej ich nie rozróżniają - ale Bace sobie kitu wciskać niedadzą ... ;-)

Gucio z Montrealu, 30 sierpień, 2010 - 14:45
śrubki kontra wiercenia

Andrzeju, zbieram się od dawna z komentarzem do Twojego komentarza w wyborcza.biz 'Trudno bowiem powiedzieć, że odkrycie afrykańskich złóż to zasługa PNiG. To tak, jakby producentowi śrubek i nakrętek przypisywać sukces iPoda.' To nie do końca tak. Oczywiście, jest to sukces własciciela koncesji - firmy Tullow Oil, ale bez sprawnej i doświadczonej firmy wiertniczej, takie odkrycie nie miałoby miejsca. Wielokrotnie juz zdarzało się, że mimo potwierdzonych badaniami geoficznymi złóż, rozpoczęte wiercenia były nie trafione. Wówczas winnych jest wielu od geologów po wiertników. W naszym protfelu mamy sporo zleceń, gdzie poprawiamy to co inni napsuli i dowiercamy się, właśnie z sukcesami, do ropy czy gazu. Dlatego od śróbki dobrze wwierconej tez zależy sukces :)
pozdrawiam
Agnieszka Sioła

Gość, 6 wrzesień, 2010 - 11:52
Agnieszko, zgoda

Tytuł jest lekko za ostry. Prawda :-)

Z drugiej strony te tytuły, które powyżej przytoczyłem są znacząco przesadzone. i to jest powód - to jakby w dyskursie z niemi. Natomiast samodzielnie taka wypowiedź jest przesadzona, przyznaję.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 6 wrzesień, 2010 - 14:44
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS