Gaz - taryfy, negocjacje z Rosją i Unią w TV Biznes

Komentarze

4 komentarzy
Trudno się połapać

Trochę się w tym gubię. Niedawno w odpowiedzi na moje pytanie pisał Pan, że EU nie może zmieniać warunków starych, dawnych umów zawartych przez jej członków. Jeśli dobrze zrozumiałam, to w przypadku Polski chodzi o umowy z Rosją zawarte długo przed przystąpieniem PL do Unii, a obecnie zawierane umowy są niejako przedłużeniem poprzednich.

Mimo to okazuje się, że EU jak najbardziej może na te umowy wpłynąć a skutek może być dla Polski dość fatalny, bo jeśli Rosja nie zgodzi się na unijne propozycje, to PL może zostać bez gazu (bądź na gazie pożyczanym). A jeśli Rosja się zgodzi, to równie źle, bo wtedy inne (zachodnie) firmy "rozparcelują" sobie Jamał na terenie Polski i Polska jako podmiot trazytowy wypada z gry redukując się do przedmiotu -terenu gry zagranicznych podmiotów.

Jak mogło dojść do takiej sytuacji? Mam tu na myśli polskie elity, czy nie ma tam nikogo (może poza Pawlakiem) kto by potrafił przewidzieć, czym grozi wypuszczenie przez Saryusza-Wolskiego dżina z butelki. Aż kusi zapytać, czy może jednak wypuszczanie dżina nie jest celowe.

Eva, 1 wrzesień, 2010 - 12:15
Watpie by celowe

To raczej wynika z mentalnosci pozaborowej a wlasciwie ciagle nie uksztaltowana swiadomosc dbania o interes narodowy, wszak narazie jestesmy skoncentrowani na budownie tozsamosci na nienawisci i tragadiach narodowych czesto wywolanych przez nas samych...moze jednak sie myle, moze to celowe wiec jesli Pani laskawa rozjasnic sprawe??

Andrzej

Gość, 1 wrzesień, 2010 - 15:00
Nie chodzi o celowe szkodzenie

Nie twierdzę, że celowe, tylko się zastanawiam. Zresztą gdyby nawet, to mogłoby to wynikać z pozywnych (acz naiwnych) pobudek, a nie z chęci szkodzenia własnemu krajowi. Może ktoś po prostu uwierzył, że opcja pełnej otwartości na zachodnie firmy jest dla Polski lepsza?
W końcu na początku transformacji też uwierzono, że neoliberalna, zaoceaniczna opcja szybkiego i całkowitego sprzedania polskich firm i banków zachodnim koncernom jest dla Polski jedynym korzystnym rozwiązaniem.
Chińczycy, czy nawet obecnie i Rosjanie, praktykują raczej sprzedaż udziałów niż całości i tworzenie wspólnych firm, często zachowując w nich pakiet kontrolny. No ale oni robią to bez zachodnich doradców, więc może gorzej się na tym znają, co dla nich dobre.

Eva, 1 wrzesień, 2010 - 16:02
G.z M. - Sprawa staje się prosta ...

... Kontrola gazociągu rosyjska (51%) albo - gaz popłynie innymi rurami ... ;-)

Gdyby doszło do "innych rur" - to ostatnia tłocznia na wschodniej stronie Odry zastałaby zatrzymana żeby móc "pożyczać" Polsce gaz tak długo jak on Polsce będzie z tego kierunku potrzebny ... Czyli "ad mortem defekatem" ...

Jeżeli Rosjanie będą chcieli wyciąć Polskiej Wierchuszce figla - to przekażą (żeby obniżyć koszt rosyjskiego gazu dla UE) płacenie kosztów przesyłu gazu przez Polskę - Brukseli ... ;-(

W takim przypadku Polskiej Wierchuszce "udałoby się", w końcu, przesunięcie części gazowych negocjacji do - Brukseli ... ;-)

Gucio z Montrealu, 2 wrzesień, 2010 - 17:34
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS