Poseł Kalisz (SLD) w czasie kampanii wyborczej w Katowicach dawał jak zwykle barwny występ estradowy, gdy podszedł ktoś do sceny i zapytał: "Takie bajki Pan opowiada, a stocznie zamknięte". Mecenas Kalisz natychmiast odparował: "A to myśmy sprowadzili inwestora katarskiego?" (TVN 24 30 września 2011 - z pamięci)
Typowe dla naszych polityków partyjne przekomarzania i brak zainteresowania tematem, który jest podstawowym zmartwieniem i przedmiotem starań poważnych polityków. To właśnie miejsca pracy przebijają się z każdego prawie przemówienia i podpisywania kontraktów przez prezydenta Obamę ("Obama: energia odnawialna czyli miejsca pracy"), dla którego energetyka odnawialna oznacza przede wszystkim: "JOBS!". I nie tylko ("Polscy politycy wracają z pustymi rękami")
Tak samo premier Cameron, gdy starał się w Rosji (z którą nie łączą W. Brytanii zbyt przyjazne stosunki) o współpracę gospodarczą, podkreślał:
Postanowiliśmy umocnić nasze więzi handlowe, zwiększyć inwestycje oraz podpisaliśmy partnerstwo, wspierające modernizację. To dobre dla W Brytanii i jej miesc pracy, by związywać się z szybko rosnącymi częściami świata, takimi jak Rosja. [...] 300 miejsc pracy wróciło do W. Brytanii.
Jak widać, Premier W Brytanii chwali się 300 miejscami prac, stworzonymi w W. Brytanii dzięki kontraktom w Rosji. My preferujemy eksport rąk do pracy i umysłów wykształconych za wspólne pieniądze. Radość z kolejnej loterii o "zieloną kartę", która przelała się przez Polskę, jest tylko drobnym ułamkiem procesu na masową skalę. Ostatni raport GUS podaje:

Przyczyny? Bardzo proste. Jeśli metodą konkurowania jest proste obniżanie kosztów pracy ("Płace w dół, czyli zwiększamy konkurencyjność"), przy i tak niskich zarobkach ("Polscy tani robotnicy") i małym udziale płac w gospodarce ("Polska - mało płacy w GDP"). Praca jako zasób, tak nisko wyceniana, szuka lepszych wynagrodzeń.
Znacznie łatwiej (samo się robi) niż tworzyć miejsca pracy w Polsce - wyeksportować wykształconych młodych ludzi do Irlandii i W. Brytanii, a doświadczonych techników i inżynierów do Niemiec. Niech budują dobrobyt tych krajów i płacą podatki, składki emerytalne, a co oszczędzą - przyślą przecież do Polski. Też dochód. I to całkiem niezły, co pokazuje zestawienie z Gazety Prawnej (wg GUS-u).

Mapa emigracji zarobkowej ("Gazeta Wyborcza" wg GUS-u).

- - -
grafiki: Gazeta Wyborcza i Gazeta Prawna.
- skomentujesz?
- czytano: 1067
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
20 godz 49 min temu
2 dni 24 min temu
2 dni 5 godz temu
2 dni 11 godz temu
2 dni 13 godz temu
2 dni 14 godz temu
2 dni 15 godz temu
2 dni 17 godz temu
3 dni 19 godz temu
3 dni 20 godz temu