Emigrujemy

Komentarze

12 komentarzy
Podważam dane po 2005 roku

Wydaje mi się, że więcej ludzi uciekło z Polski,
a Wietnamczycy jeszcze nie przybyło do Polski w milionach.

M.L.

Gość, 25 październik, 2011 - 22:23
Dane w ostatnim dziesięcioleciu

nie są jeszcze ostateczne. Czekamy na wyniki spisu powszechnego. W 2000 r. korekta wyniosła ponad 400 tys osób. Ciekawe ile będzie teraz.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 25 październik, 2011 - 22:30
Księżycowe dane

No właśnie, ciekawe, co wykaże spis powszechny, wiele zależy od tego, jak były formułowane pytania w ankietach.

Ja w te dotychczasowe dane zupełnie nie wierzę. Na moim przykładzie mogę powiedzieć, iż mimo, że od lat 80. nie ma mnie w Polsce, jestem nadal rejestrowana jako mieszkanka mojego rodzinnego miasta. Podobnie jest z wieloma moimi znajomymi, którzy już dawno, przed laty wyemigrowali. Po niemiecku coś takiego nazywa się "Karteileichen", czyli "martwe dusze", jesteśmy nadal w kartotece, mimo, że nas nie ma.

W samych tylko Niemczech żyje (2010 r.) jak podaje Federalny Urząd Statystyczny, 1,5 mln osób z Polski( o polskim pochodzeniu):

http://www.destatis.de/jetspeed/portal/c...

Gros tych osób zaczęło pojawiać się w Niemczech od pocz. lat 80. ub. w. Znaczna część Polaków wyjechała jako tzw. Aussiedlerzy o niemieckim pochodzeniu, reszta jako azylanci, lub osoby na tzw. Duldung, czyli ze statusem tolerowanego pobytu. Część tych ludzi (Aussiedlerzy) otrzymała od razu niemieckie obywatelstwo, część nieco później (np. poprzez małżeństwo lub nadanie obywatelstwa po dłuższym pobycie), w rezultacie znaczna część ma obecnie podwójne obywatelstwo (polskie i niemieckie) ale statystycznie wszyscy oni wtopili się już w Niemców, bo Federalny Urząd Statystyczny rejestruje ich w grupie obywateli niemieckich, skoro mają obywatelstwo tego kraju. Jeszcze inna część (trudno orzec, jak duża) zrzekła się polskiego obywatelstwa. Jak podaje ten Urząd Polaków o wyłącznie polskim obywatelstwie jest w Niemczech 419,5 tys. (tabela 4, str. 34):

http://www.destatis.de/jetspeed/portal/c...

Tak więc już sam przykład wyjazdów tylko do jednego kraju - do Niemiec - pokazuje, że polskie dane o łącznie 1,7 mln osob, które opuściły Polskę w ciągu ostatnich 50 lat są mocno zaniżone i oderwane od rzeczywistości.

Eva, 26 październik, 2011 - 12:12
Nie aż tak księżycowe

1,45 mln osób polskiego w Niemczech - OK. Ale...

  • nie muszą to być emigranci z ostatnich 50 lat, a raczej ze 150 lat.
  • emigracja jest netto czy li różnica wyjeżdżających i przyjeżdżających, więc emigrantów z Polski jest więcej.
  • dane za ostatnie dziesięciolecie będą teraz korygowane (300 czy 400 tysięcy? - nie wiadomo)

Dane, emigracji brutto są znacznie większe.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 26 październik, 2011 - 13:21
A jednak księżycowe

nie muszą to być emigranci z ostatnich 50 lat, a raczej ze 150 lat.

Muszą:
Die Bevölkerung mit Migrationshintergrund besteht aus den seit 1950 nach Deutschland Zugewanderten und deren Nachkommen.

http://www.destatis.de/jetspeed/portal/c...

Czyli, tłumacząc:
społeczność osób z imigracyjnym backgroundem obejmuje osoby przybyłe do Niemiec od 1950 r. oraz ich potomstwo

Ci z przed 150 lat to dawno już (przynajmniej formalnie, statystycznie) Niemcy.

emigracja jest netto czy li różnica wyjeżdżających i przyjeżdżających, więc emigrantów z Polski jest więcej.

Podane przeze mnie w poprzednim poście statystyki dotyczą imigrantów do Niemiec (bez osób opuszczających Niemcy, czyli wracających do Polski), czyli z polskiego punktu widzenia jest to emigracja brutto.

Eva, 26 październik, 2011 - 17:54
spory metodologiczne

nie 150 a 60... a jeśli z Niemiec wyjeżdżają do Izraela? To do Polski nie wracają, więc to netto... różnic może być dużo.

To są dwie różne statystyki, niekompatybilne i mijające się zakresami.

Może Pani zna wiarygodne statystyki (jeśli Eurostat to crap) emigracji z Polski?

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 26 październik, 2011 - 20:19
Spis 2011 de facto nie był spisem powszechnym

Spis 2011 de facto nie był spisem powszechnym-rachmistrzowie spisali mniejszość/tylko próbę ,mniejszość takze dokonała samospisu. Różnice uzyska się z rejestrów ,danych co do zameldowanych itd-stąd fikcja o której pisze Eva.
Bo np ludzie jak moi znajomi którzy wyjechali z Polski na stałe w 2005 czy 2006 roku,obywatelstwa polskiego się nie zrzekli a nadal są tu /w Warszawie formalnie zameldowani liczeni będą jako mieszkający nadal w Polsce. A więc będą to martwe dusze zaś spis 2011 nie udzieli wiarygodnej odpowiedzi co do aktualnej liczby mieszkańców Polski i poziomu emigracji. Będzie znacznie mniej wiarygodny niż poprzedni spis powszechny.

Wolf

Gość, 9 listopad, 2011 - 16:39
Zgoda, statystyki mamy słabe, jak i pańśtwo

Ale i te ułomne mówią niepokojących zjawiskach, więc pytanie: nie mówić w ogóle (jak to się dzieje w Polsce) czy jednak na podstawie ułomnych danych Eurostatu - mówić?

Bo w Polsce jest generalne tendencja do wypychania z tematów, którymi się zajmujemy - spraw nieprzyjemnych i tkwienie w samozadowoleniu.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 9 listopad, 2011 - 19:46
Czasem jest mi ciekawo, co

Czasem jest mi ciekawo, co byloby z Polska i jej sytuacja polityczna gdyby Polacy nie mieli takiej mozliwosci do migracji.

Innokentij Andreew's picture
Innokentij Andreew, 26 październik, 2011 - 18:59
emigracja to z pewnością wentyl bezpieczeństwa

dla systemu politycznego i aktualnego "reżimu". Zmniejsza napięcia społeczne. Jeśli dodać do tego powszechne zadłużenie - mechanizm wiążący ręce - to mamy bardzo silne mechanizmy zmniejszające ciśnienie społeczne na system polityczny.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 26 październik, 2011 - 20:22
No tak. Chyba bez tego

No tak. Chyba bez tego mechanizmu Polske mogla by bardzo mocno "lepperozowac sie". Bo w warunkach wielkiego bezrobocia nabieraja sily ugrupowania, proponujace socjalizm na wzor Bialorusi.

Innokentij Andreew's picture
Innokentij Andreew, 7 listopad, 2011 - 21:11
No proszę, a na Białorouś imigrują

Ludzie głosują nogami. Proszę poczytać:

Ilość ludzi przyjeżdżających na Białoruś jest znacznie większa od ilości osób wyjeżdżających z kraju, więc w Republice występuje dodatnie saldo migracji. W pierwszej połowie 2011 roku na Białoruś w celu stałego zamieszkania przyjechało 8378 ludzi. Z roku na rok ta liczba się zwiększa (dla porównania – w tym samym okresie 2010 roku na Białoruś przyjechało 7949 ludzi). Dużo mniejsza ilość ludzi wyjeżdża z kraju. W pierwszej połowie 2011 roku z Białorusi wyjechało do innych państw 2988 obywateli (ten sam okres 2010 roku – 3171 ludzi). Już w pierwszej połowie bieżącego 2011 roku przyrost migracyjny Białorusi wyniósł 5390 ludzi (ten sam okres 2010 roku – 4778).

novabelarus.com

A tu widok na cały świat

No i co? Do reżimu i dyktatora idą,a z demokracji uciekają? Coś tu nie gra.
Antek z PN

Gość, 12 grudzień, 2011 - 23:08
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS