Polityczna bańka łupkowa - drugie nakłucie

ExxonMobil zrezygnował z poszukiwań gazu z łupków w Polsce.

"ExxonMobil potwierdza, że zakończył poszukiwania gazu łupkowego w Polsce [...] zakończenie poszukiwania gazu łupkowego w Polsce równa się wycofanie z dalszych prac poszukiwawczych w Polsce.

Nie zaobserwowaliśmy stałego, komercyjnego poziomu przepływu węglowodorów w naszych dwóch otworach w basenie lubelskim (otwór Krupe-1, Gmina Krasnystaw, koncesja Chełm) i podlaskim (otwór Siennica-1, Gmina Siennica, koncesja Mińsk Mazowiecki)"

- poinformował rzecznik spółki. Na koniec koncern życzył nam powodzenia:

"Mamy nadzieję, że działania Polski mające na celu rozwój gazu łupkowego zakończą się sukcesem".

Uprzejmi ludzie.

Exxon już w marcu informował, że coś jest źle z polskimi łupkami. Rex Tillerson, prezes spółki mówił:

- Niektóre złoża gazu łupkowego w Europie i Chinach są odporne na techniki wiertnicze, jakie umożliwiły uruchomienie ogromnych zasobów gazu od Teksasu do Pensylwanii.

To bardzo mocny sygnał dla naszych rządzących, że spekulacyjna bańka łupkowa, którą nakręcają swoimi wypowiedziami osoby na najwyższych szczeblach władzy (włącznie z Premierem) jest bliska pęknięcia. Po raporcie Państwowego Instytutu Geologicznego, gdzie szacunki obniżono 10-krotnie, wciąż trwa kanonada nierealistycznych zapowiedzi i obietnic. Trwa od lat, tutaj ("Rozbudzone nadzieje na shale gas") zebrana dokumentacja sprzed dwóch lat - dzisiaj nie mam sił ani ochoty tego zbierać.

Wydaje się bowiem, że nasi politycy i media, obiecując, powtarzając, nagłaśniając kompletnie niewiarygodne prognozy (budowa instalacji skraplania gazu w Świnoujściu, pierwszy gaz z łupków w 2014 roku, 10 miliardów dodatkowych metrów sześciennych za pięć lat...) - tworzą jakiś wirtualny świat, którego nie ma, gdy się patrzy na rzeczywistość.

Inną specjalnością naszych polityków jest kreowanie się na ofiarę spisków innych państw. Piękne przykłady tego daje Piotr Naimski (poseł PiS, b. wiceminister gospodarki i specjalny pełnomocnik ds. dywersyfikacji oraz b. szef UOP-u). W Poranku Radia Wnet stwierdził: "Lobby nie tylko Rosji ale też Francji i Niemiec jest bardzo duże. Kraje te nie chcą, by w Polsce wydobywano gaz łupkowy.”

Do rzeczywistości przywracają nas powoli fakty. A decyzja Exxona - największej na świecie zachodniej spółki naftowej (3% światowego wydobycia ropy, 100 mln dolarów inwestycji w poszukiwania dziennie, dziennie!) - jest bardzo istotnym sygnałem.

Ta informacja potwierdza fakt, który wielokrotnie powtarzałem w tym całej wirtualnej bańce spekulacji i obietnic: Nie ma ani jednego potwierdzonego odwiertu, który dawałby gaz w przyzwoitych ilościach. Na przykład w takich, jakie znalazła spółka Apache w Kanadzie:

New shale gas discovery in British Columbia's remote and largely unexplored Liard Basin by Apache Corp.

The company is calling it the best and highest quality shale gas reservoir in North America, based on the volume of gas three test wells are producing.

Apache said the tests suggest it has 48 trillion cubic feet of marketable gas within its Liard Basin properties.

One well alone produced 21 million cubic feet of gas a day over a 30-day period, the company said.

"This is enormous," said Gordon Currie, senior oil and gas analyst at Salman Partners. "Those are big, big numbers."

Zasoby złoża: 1360 miliardów m3 = 100 lat polskiej konsumpcji, jeden odwiert próbny: 600 tysięcy m3 gazu dziennie, czyli 210 milionów m3 rocznie. I to przy bardzo skromnym szczelinowaniu. To są fakty, konkretne, przedstawione przez doświadczone i uznane firmy.

U nas nie ma ani jednego takiego faktu!

Co nie znaczy, że w Polsce nie ma gazu łupkowego, czy że nie będziemy go wydobywali. Wcale tak być nie musi. Exxon wykonał dwa odwierty ze szczelinowaniem. Zaledwie dwa. W USA każdego dnia wierci się dzisiaj ponad 500 odwiertów jednocześnie, a kilka lat temu nawet 1500 odwiertów każdego dnia. Więc musimy jeszcze trochę poszukać. Cierpliwości.

Dzisiaj jeszcze nie wiemy, jakie mamy zasoby. Nie wiemy, czy potrafimy je w ogóle wydobyć. Więc proszę oszczędzić nam opowieści, jakim jesteśmy łupkowym mocarstwem.

- - -

Uzupełnione 18 czerwca:

Russia-ExxonMobil_Tillerson-Puton.jpg

Kontekst tej informacji jest rzeczywiście nieszczególny. Powiedziałbym, że dość dla nas kłopotliwy. Powiedziałbym nawet, że to delikatny klaps i pokazanie nam, gdzie nasze miejsce. Tego samego (gdy informowano polską prasę) bowiem dnia - w piątek 15 czerwca - szef ExxonMobil, Rex Tillerson, przestawił wraz z szefem Rosniefti Sieczynem (były wicepremier) plany współpracy dwóch koncernów Prezydentowi Putinowi.

в присутствии главы Российского государства руководители «Роснефти» и американской нефтяной компании «ExxonMobil» подписали соглашение о совместной разработке трудноизвлекаемых запасов в Западной Сибири. Владимир Путин также встретился с председателем Совета директоров компании «ExxonMobil» Рексом Тиллерсоном.
Kremlin.ru

Potem było spotkanie, Rex Tillerson powiedział:

Р.ТИЛЛЕРСОН (как переведено): Спасибо, господин Президент, за тёплые слова приветствия. Мы очень ценим Ваше присутствие на сегодняшней церемонии подписания.

Как Вы подчеркнули, эти два соглашения демонстрируют прогресс в развитии стратегического партнёрства «Роснефти» и «ExxonMobil». Это не просто прогресс – это очень существенный прогресс.

Szerzej o wstrieczi: http://kremlin.ru/transcripts/15659

Plany rozwoju współpracy na podstawie umowy, o której pisałem wcześniej ("Wnioski dla Polski z amerykańsko-rosyjskiego sojuszu") obejmującej własnie eksploatację ropy z łupków na Syberii. Złoże ma zawierać 13,2 miliarda baryłek (= ok 2 miliardów ton = 4 lata rosyjskiej produkcji = 80 lat polskich potrzeb).

Dobrze wiedzieć, że mamy sojusznika.

- - -

P.S. 2. Exxon, chyba żeby nam zrekompensować trochę straty, wykupił całostronnicowe ogłoszenie w "Rzeczpospolitej". Ciekawe, czy w innych gazetach też (i w jakich)?

Tematy: 

komentarze: 79

Oczywiście nikt rozsądny politykom nie wierzy.

Pan wierzy w prognozy polityków? Wszystko to co Pan pisze ma pozytywny wydźwięk.
1. ExxonMobil rzeczywiście nie trafił. I bardzo dobrze. Takich inwestorów nam tu nie potrzeba
2. Polska nie będzie mocarstwem gazowym. I bardzo dobrze - dzięki temu prawdopodobnie zaoszczędzonym nam będzie los kolonii surowcowej. Nie wspominając o groźbie choroby holenderskiej
3. Gazu jest i to sporo. Tyle, że pewnie starczy na ewentualny eksport. Ale przede wszystkim na uniezależnienie się od Rosji, przynajmniej w sensie dyktatu cenowego, bo sprowadzać pewnie stamtąd i tak trzeba będzie. Dlaczego Pana to nie cieszy?
4. Nie wiemy, czy potrafimy je w ogóle wydobyć. Wiemy. BNK Petroleum jak zapewnia jest gotów do eksploatacji. Sądzi Pan, że się mylą?

redix

Andrzej's picture

Nie chodzi o "prognozy"

Chodzi o działania. Te są katastrofalne. Ale się o tym nie rozpisuje, bo nic nowego.

Ad 1 Jakich inwestorów nam trzeba?

Ad 2 "Dutch desease" w Polsce? Żart. Kolonią surowcową czy nie-surowcową można zostać i bez gazu. To zależy od polityki (patrz wyżej)

Ad 3 Proszę bez tych stałych numerów: "dyktat, szantaż" itd itp. To niepoważne zagrania z repertuaru polityków. Z tym "cieszeniem się" to jakaś cienka sugestia? Co się mam cieszyć, jak dostajemy bańki? Pan się cieszy, rozumiem, jak nam spuszczają lanie?

Ad 4. BNK zapowiedział produkcję? Przegapiłem?

:)

1. długofalowych.
http://gazownictwo.wnp.pl/dlaczego-exxon...

2. To nie żart przerabialiśmy to już w latach 70. i 80. Wielkie zasoby gazu zwiększają ryzyko kolonizacji. Ja nie chcę, aby Polska była drugą Libią.

3. Niekoniecznie polityków. Niech pan pójdzie do hydraulika i ustali cenę roboty przeliczając na godzinę pracy, jak zwykle się to robi w przypadku innego robotnika wykwalifikowanego. Miewałem takie sytuację i tak je nazwałem. Jeżeli ktoś dyktuje ceny to jest to dyktat. Sądzi Pan, że nas pytają ile chcemy płacić?
Nikt by nam nie spuszczał lania, gdyby gazoport zafunkcjonował w 2006 r. W kolejnych latach zyskalibyśmy jak inne kraje europejskie, które zrezygnowały z dostaw droższego gazu z Rosji.

4. Coś pisali w raporcie, ale umiarkowanie. Za to Chevron widzi całą sytuację bardzo optymistycznie. Nikt jednak nie widzi problemu z wydobyciem w sytuacji natrafienia na złoże. Tylko Pan.
"We`re very optimistic about perspectives in Poland". I Panu tego też życzę!

redix

Andrzej's picture

urocze :-)


"Coś pisali w raporcie..."

:-)

over

dyktat

Dyktat byłby gdby na wschód była Rosja, a na zachodzie, północy i południu ocean, długo, długo nic i znowu Rosja. Ewentualnie gdybyśmy byli z Rosją w ścisłym sojuszu, mieli rosysjkie media u siebie itd. Wtedy np. polityk mówiący o dywersyfikacji dostaw, następnego dnia dowiadywałby się, że jest podejrzany o kontakty z Amerykanami :).

Uwierzyłbym w jakiś rosyjski spisek typu dyskretne wspomaganie uzależniania od dostaw gazu, gdyby były przesłanki towarzyszące, np. na jakimś innym polu Rosjanie byliby równie skuteczni. O, np. gdybyśmy w Rosji szukali reaktorów atomowych albo szalała kampania antyczeczeńska. A tak...jakoś to się nie klei.

Chce Pan dyktat? To proszę przeanalizować polski przetarg na F16, a potem szczegóły umowy offsetowej. Albo tryb wysłania polskich żołnierzy do Iraku.
____
Groch

celem było nastraszenie rosyjskiego niedżwiedzia

Propaganda wokół "polskich łupków" miała, jak sądzę na celu uzyskanie lepszej pozycji przetargowej dla amerykańskich firm w ich staraniach o dostęp do zasobów rosyjskich. Te działania oraz naciski polityczne okazały się skuteczne, gdyż pozycja Putina w Rosji słabnie a rosyjski budżet zależy całkowicie nie tyle od cen ropy, co od wysokich cen ropy. W rezultacie mamy powrót do sytuacji sprzed 2003 r gdy Chodorkowski chciał sprzedać Amerykanom swoje udziały w Yukosie. Teraz zrobił to Putin.
Nie muszę chyba dodawać, że czasy wysokich cen gazu dobiegają końca, a jankesom udało się ten proces przyśpieszyć odrywając je od cen ropy.

Drugi aspekt to czy Polska będzie mieć jakieś korzyści z "łupków" oraz czy nie zdegradujemy swojego środowiska i nie zniszczymy swoich niewielkich zasobów słodkiej wody? Mam takie obawy, że nasza elita powodowana resentymentami może nie brać tych uwarunkowań pod uwagę.

Stefan

Welcome in real world Mr.

Welcome in real world Mr. Anderson, suche fakty Panie Andrzeju.
Ale te 2 komentarze Pana R. poczytałem jak bym czytał tekst pierwszorzędnego kabaretu hi,hi
bogumił

wielkie dzięki

Panie hi,hi bogumił.
redix

Andrzej's picture

Wirtual, a nam idzie o życie

Panie Bogumile,

Niestety, komedia jest niezła, ale jak pewna bajka biskupa Ignacego Krasickiego

Dzieci i żaby

Koło jeziora
Z wieczora
Chłopcy wkoło biegały
I na żaby czuwały.
Skoro która wypływała,
Kamieniem w łeb dostawała.
Jedna z nich, śmielszej natury,
Wystawiwszy łeb do góry,
Rzekła:"Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie!
Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie"
.

Pół Polski leży na węglu

Po co zawzięcie szukać złota, jak się ma morze srebra?

Pozdrawiam - Mirek

Andrzej's picture

Węgiel jest zły, okrutnie zły

Dla nas od pierwszego programu energetycznego wolnej Polski, a dla świata:

od 2000 r. najdynamiczniej rozwija się węgiel. I to jest właściwa odpowiedź na moje pytanie.

Analizując sytuację surowców energetycznych na podstawie "BP Statistical Survey 2009" można określić wzrost poszczególnych surowców (w milionach tonekwiwalentu ropy - oil equivalent):

Generalnie konsumpcja energii wzrosła o 21,9% (2,032 mld toe), w tym (wg mln toe)

węgiel 41,3% (965 mln toe)
gaz ziemny 24,6% (538 mln toe)
ropa naftowa 8,8% (317 mln toe)
energia wodna 19,5% (117 mln toe)
energia nuklearna 6,0% (35 mln toe)

http://szczesniak.pl/1456

Liard Basin

jeśli chodzi o fakty to warto by dodać, że "A single Liard well costs $ 35-million to drill and complete" - czyli bardzo duzo jak na US - czas wiercenia +/- 120 dni.

Te 21 MMcf/d to jest z poziomego odwiertu (~900 m odcinka poziomego - 6 fracs). Wydajności pionowych to 5 - 10 MMcf/d (1 frac).
1 MM to +/- 20 m3/min także wydajności są olbrzymie.
Porowatość do 8 %, głębokość zalegania 3500-4000 m, miąższość 400 - 1000 m, gradient ciśnienia +/- 2 at/10m, średnia zawartość krzemionki i węglanów >90% - także warunki lepsze nawet niż w Haynesville.

Apacze :) planują wykonać 61 pad'ów po 12 odwiertów poziomych (2 - 2,5 km odcinka poziomego i 18 fracs) na każdym padzie. IP 105 MMcf/d (!!), ale już po 3 latach ma to być tylko 12 czyli krzywa wydobycia typowo łupkowa :)

"This is enormous... Those are big, big numbers"

Waldus

PS To tak jakby porównać hiszpanskich lub niemieckich piłkarzy do naszych (na Euro) :)

Andrzej's picture

Te koszty w Liard Basin

... to tylko głębokość (coś jak u nas 3 - 4 km) czy coś może jeszcze? Bo szczelinowanie oszczędne.

chemmobile's picture

Wydaje się bowiem, że nasi

Wydaje się bowiem, że nasi politycy i media, obiecując, powtarzając, nagłaśniając kompletnie niewiarygodne prognozy (budowa instalacji skraplania gazu w Świnoujściu, pierwszy gaz z łupków w 2014 roku, 10 miliardów dodatkowych metrów sześciennych za pięć lat...) - tworzą jakiś wirtualny świat, którego nie ma, gdy się patrzy na rzeczywistość.

Propaganda sukcesu. Jest taka piosenka zespołu T.Love z refrenem "Jest super, jest super, więc o co ci chodzi (...)".
Pod koniec 2014 roku nikt już nie będzie pamiętał tych przepowiedni, one są na teraz.
Aha, pani prezes PGNiG również wspominała o rozpoczęciu przemysłowej eksploatacji na przełomie 2014/2015: pierwsza kopalnia gazu łupkowego powstanie na Pomorzu.

Nie ma ani jednego potwierdzonego odwiertu, który dawałby gaz w przyzwoitych ilościach.

Mamy PGNiGowskie Lubocino na koncesji Wejherowo. Co prawda nie jest to z pewnością aż 600 tys. m3/doba na jeden odwiert gazowy, ale właśnie tam koncern chce postawić swoją pierwszą kopalnię gazu łupkowego, zatem ekonomicznie musi się to kalkulować.

Andrzej's picture

Jeśli się zgadzamy na propagandę...

... to zgadzamy się także politykę, która niej wypływa. A to jest błędna polityka, za przesłanki biorąca propagandę. Inni za podstawy polityki przyjmują realia. Polska nigdy nie będzie miała szans w konkurencji z takimi graczami.

2. Jeśli Pan jest pewien w sprawie Lubocina, to proszę podać fakty. Jedna świeczka i to z innego złoża nie zapewnia jeszcze gazu do wydobycia. Nie znam decyzi PGNiG w sprawie podjęcia odwiertów produkcyjnych. Coś ominąłem?

Koszty w Liard

Głębokość na pewno, ale chyba głównie czas - czyli te 120 dni co przy tych oklepanych 20 - 50 dniach w US to spora różnica. Napewno tez kwestia logistyki, tzn jezeli sa wiercone odwierty eksploatacyjne to sie zazwyczaj podpisuje umowe na kilka, a raczej na kilkanaście odwiertów na jednym padzie i wtedy koszt jednego jest dużo niższy. Ten o którym mówimy w Liard to był pojedyńczy odwiert, coś takiego jak sie wierci u nas (na razie - mam nadzieję :)).
To samo ze szczelinowaniem, duże firmy w Stanach szczelinuja po dwa otwory na raz i po np 14-sto stopniowym szczelinowaniu firma serwisowa przechodzi na nastepne dwa otwory. Wodę się obrabia i wykorzystuje ponownie. Koszt takiego szczelinowania to jakieś 200-400k $ za sekcję. Dodatkowo na wysoki koszt może wpływać ciśnienie które w tym rejonie jest ~2x wyższe od hydrostatycznego. No i te >90% zawartości krzemionki i węglanów - czyli twardawo. Czyli przy 900 m odcinku w łupku może się ciężko wiercić, choć z drugiej strony w zbyt plastycznych utworach też się ciężko wierci.
To są tylko moje przypuszczenia, bo nie znam szczegółów.
Nie wiem czy te 35 mln $ nie dotycza tych planowanych odwiertów z 2-2,5 km odcinkiem poziomym, bo to kupa kasy.

Panowie te 600 tys m3/d czyli 400 m3/min to jest u nas nieosiagalne. Daj boże 1/100 tego czyli skromne 40 m3/min.

Waldus

chemmobile's picture

Jeśli Pan jest pewien w

Jeśli Pan jest pewien w sprawie Lubocina, to proszę podać fakty.

Aktualny stan faktów znają w PGNiG. A to co ja wiem, tego nie mogę wyjawić; gentlemen's agreement :)
Ale powiem tak: szacowana wydajność lubocińskiego padu musi być co najmniej zadowalająca, skoro w tym roku będą wiercić Lubocino-2H, pani prezes mówi publicznie, że ta koncesja to jej "oczko w głowie", a w internecie można znaleźć prezentacje koncernu z planem zagospodarowania złoża:
Plan zagospodarowania pad Lubocino, koncesja Wejherowo.

Andrzej's picture

To że chcą wiercić :-)

... drugi odwiert - to jeszcze NIC nie znaczy. Jeden odwiert to za mało, żeby podjąć jakąkolwiek decyzję.

Jak Pan nie chce pisać - nie zmuszam, ale na razie nie ma żadnych oficjalnych wskazań, że coś z tego będzie (ja uroczego uśmiechu Pani Prezes nie liczę) i schematów, jak to pad będzie wyglądał - też nie.

Poczekamy do oficjalnych wyników i ew. decyzji o wierceniach produkcyjnych.

A o świeczce może Pan napisać? Z jakiego złoża ten gaz jest?

chemmobile's picture

To że chcą wiercić :-) ...

To że chcą wiercić :-)

... drugi odwiert

Wiercenie kolejnego odwiertu obok pierwszego nie miałoby sensu, gdyby złoże nie było obiecujące - to chyba sam pan może przyznać. A świeczka spalała gaz z odwiertu Lubocino-1, bo innego tam nie ma.
Oczywiście, nie mając wyników z próbnego wydobycia nie jest się pewnym do końca potencjalnej wydajności ze złoża. Ale co jakiś czas wrzucane są do Internetu różne zajawki, jak ta: http://gazownictwo.wnp.pl/gaz-lupkowy-ni...

Andrzej's picture

A ile jest złóż

na Lubocinie 1?

Takie "kawałki" jak ten wrzucony link proszę zostawić w spokoju. To tylko śmiech wywołuje.

chemmobile's picture

Jak już wspomniałem ten link

Jak już wspomniałem ten link to zajawka; śmieszna czy nieśmieszna - daje pewne wskazówki.

Nie ma jeszcze oficjalnie stwierdzonego istnienia złoża w okolicach Lubocina. Nie rozumiem dlaczego gra pan w słówka?
Tu nie chodzi o to, że złoże nagle zaistnieje po oficjalnym jego ogłoszeniu. Trafili na obiecujące poziomy i chcą wiercić dalej w złożu, bo są szanse na jego opłacalną eksploatację.
Markowola-1 była bodajże pierwsza i po szczelinowaniu pionowego odcinka stwierdzono niewystarczający przepływ węglowodorów. Odwiert zamknięto i sprawa od miesięcy pokrywa się kurzem historii. Na Pomorzu jest inaczej

Andrzej's picture

Jakie słówka?

Ja się nie bawię, tylko pytam: wie Pan, ile tych złóż jest na Lubocinie? Bo nie odpowiedział Pan.

chemmobile's picture

Oficjalnie nie ma ani

Oficjalnie nie ma ani jednego. Nieoficjalnie najprawdopodobniej jest jedno. A może i więcej, bo wg informacji PGNiG odwiertem Lubocino-1 badano kilka poziomów.

Ile tych złóż?

To nie są złoża gazu konwencjonalnego. Jeśli Pan pyta ile tych złóż jest na Lubocinie to znaczy że Pan nie rozumie charakterystyki złóż łupkowych. One przypominają złoża węgla. Rozciągają się w nieregularnym przekroju na przestrzeni dziesiątek kilometrów.
Jeśli na Lubocinie gaz jest, a drugi odwiert jaest w odległości powiedzmy 10 km, to znaczy że jest to po prostu to samo złoże. Jedno, duże, szeroko rozpłożone.

Cyryl

W co grają?

Dzień dobry!
Zima zatrzymała szczelinowania na otworach wcześniej wykonanych. Nic nie wiem o podjęciu tego typu prac w tym roku. Wiercą nowe dziury a co jest w starych cicho-sza! Szukam informacji takich jakie podał p. Waldus:
-- Gradient ciśnienia złożowego
-- Miąższość pokładu
-- Porowatość, a przynajmniej c.wł. skał z którego można by ten parametr wydedukować
-- Wyniki testu produkcyjnego w otworze pionowym Lubocino

Jest tu nasza dyskusja o Szaleniku, czyli otworze Lubycza Królewska na Lubelszczyźnie. Otwór ten powinien być już skończony. Dziennikarze się tym nie interesują i nie pilnują terminów zapowiadanych w czasie kolaudacji urządzenia kroczącego. Wtedy dyskutowaliśmy o tym, gdzie takie urządzenie powinno pracować. Wg mnie powinno się je wykorzystać właśnie w Lubocinie. Tymczasem w Szaleniku podobno są jakieś trudności wiertnicze, które dla doświadczonego gracza jakim jest ExxonM, i wiedza o tym mogła być cenna przy podejmowaniu ostatecznych decyzji o wycofaniu się z Polski. Uprzejmi ludzie podziękowali i sobie poszli.

Pamięta Pan, Panie Andrzeju trójkąt zasobowy przywołany w czasie referatu w Krakowie przez p. prof. Rychlickiego? Wynikało z niego, że w złożach konwencjonalnych znajdujemy ¼ gazu a w generujących gaz łupkowych skałach macierzystych pozostaje ¾ gazu – stosunek 1 : 3. Pan dr Poprawa ten stosunek szacował na 4 : 6. Znalezione małe ilości gazu w złożach paleozoicznych w północnowschodniej Polsce wskazują, że w łupkach nie należy się spodziewać wielkich odkryć.

Nie dziwię się zatem poszukiwaczom z EM, że poszli tam, gdzie są duże, ba – wielkie zasoby gazu konwencjonalnego, bo tam należy się spodziewać także wielkich zasobów gazu w łupkach.

A polskie władze nie wiem w co grają.
Jak to nie wiesz? Grają w piłkę!
Pozdrawiam

J. Sokoł.

Przepraszam! Mam nadzieję, że się Pan domyślił kto tak pisze!
J. Sokoł.

Andrzej's picture

Jasne, że poznałem

Nawet już się martwiłem, że Sokół nas porzucił dal atrakcyjniejszych łowów :-)

Pytanie:

w złożach konwencjonalnych znajdujemy ¼ gazu a w generujących gaz łupkowych skałach macierzystych pozostaje ¾ gazu – stosunek 1 : 3. Pan dr Poprawa ten stosunek szacował na 4 : 6. Znalezione małe ilości gazu w złożach paleozoicznych w północnowschodniej Polsce wskazują, że w łupkach nie należy się spodziewać wielkich odkryć.

Czy te ilości - to chodzi o "gaz w złożu" (in-place)? Bo wtedy jeszcze trzeba zastosować wskaźnik wydobywalności... Ale przecież niekiedy gaz nie ucieka do pułapki...

;-) pytanie łatwe

ale odpowiedź trudniejsza, bo jak Pan wie w tematach kategorii zasobów jest bardzo wielki zamęt. Myślę, że prowadzenie przez nas śledztwa w tej sprawie nie będzie miało ergonomicznego sensu. Pan profesor spieszył się do Warszawy i nie było szans na wyjaśnienia. Nie przejmujmy się tym. Ktoś narysował ten trójkąt bo miał dostęp do statystyk światowych, ktoś inny go przywołuje ale nie bierze tego co w nim jest pod uwagę w prognozowaniu, albo jeśli bierze to nie mówi, by się nie narazić. Ja te informacje pamiętam i biorę pod uwagę w swoim rozumowaniu.
Wczoraj słuchałam geofizyka krakowskiego z rekonesansu biznesowego w Kazachstanie. Kanadyjczycy, dla których prace wiertnicze wykonywali od lat Polacy sprzedali swoje udziały Chińczykom, ale umowa zawarta nadal jest w mocy i bez zmian dla podwykonawcy. Geofizyczny soft Chińczycy robią sami, więc raczej współpracy nie będzie. Jest tam jeszcze polska firma z laboratoriami kontrolującymi proces wiercenia, badania zwiercin i rdzeni. A u Krauzego jak jest Pan wie.

Nie znam się na wielu sprawach tu poruszanych -- sam mi Pan to wypominał ;-) -- więc nie było potrzeby pisać. A to co się pisze o łupkach jest biciem piany, więc ...

O Szaleniku jest tutaj: http://szczesniak.pl/1920

Kategorie zasobów

Panie Andrzeju! Uzupełnienie do mojej poprzedniej wypowiedzi o zasobach można znaleźć w poleconej przez komentatora buka prezentacji autoryzowanej przez Departament Poszukiwania Złóż Centrala Spółki PGNiG SA

http://www.pomorskie.eu/res/gaz_lupkowy/...

Str. 22: Sam Pan widzi: Są tu jakieś kategorie? Jest tu gaz wydobyty ze złóż konwencjonalnych. Nie ma – a zasoby wydobyte to jest najwyższa kategoria zasobów potwierdzonych – takie AAA! Ale po co się chwalić sukcesami dziadków, gdy przyszła moda na młodych z wielkich miast.
Tu koniec merytorycznej dopowiedzi. Niżej, niejako przy okazji, przedstawiam inne uwagi do prezentacji do poczytania i przemyślenia w wolnej chwili:
Prezentacja zawiera ładne obrazki bez objaśnień, skali badanych obiektów [np. mikroskopowe zdjęcia zgładów i szlifów, 4, 5, 6] Na s. 6 nowe fotki mikroskopowe przykryto zdjęciem graptolitów widzianych na przełamie rdzenia – ujecie makroskopowe.
S. 14: Szczelinowanie wykonane 30 sierpnia. Wtłoczono 1600 m3 płynu. Woda ta w przypadku wtłoczenia całkowitego może uwolnić 0,4–0,5 mln m3 gazu ziemnego. Ile gazu odebrano z otworu czytelnik powinien już wiedzieć po zapoznaniu się ze
s. 12: „PGNiG SA, jako pierwsza polska firma rozpoczęła techniczne wydobycie gazu z łupków.” 18 września 2011 – paląc świeczkę. Hosanna! bo: „Wyniki pionowego otworu poszukiwawczego Lubocino – 1 potwierdzają obecność gazu niekonwencjonalnego” – s. 15.
A gdzie informacje ilościowe? Ciśnienie i jego odbudowa, wydajność, skład gazu.
Nie mam osobiście zastrzeżeń odnośnie do wyboru w pierwszym otworze małego – kilkunastometrowego odcinka poddanego szczelinowaniu. Takie podejście jest uzasadnione ekonomicznie – zmniejsza koszty potwierdzenia występowania gazu oraz ułatwia wnioskowanie post. Szczelinowanie można porównać do uderzenia siekiery – ma ono zrobić szczelinę, im mniejsza objętość podpakerowa tym ostrzejsza siekiera spadnie na górotwór i zrobi swoje. Pamiętajmy, że przed szczelinowaniem wykonuje się perforację rur okładzinowych. Rury 7” są w Lubocinie zapuszczone do 2940 m, o czym dowiadujemy się dopiero ze s. 19.
S. 16 – klaster = pad = oczko w głowie
Nie będę się znęcać. Statystyka opisuje raczej rzeczywistość, a nie projekty. I gdzie ta statystyka? Jaka jest planowana długość odwiertów? Jaki jest sumaryczny ich metraż, o harmonogramie prac i kosztach nie wspominając. Jakiej produkcji się z tego spodziewają? Ale politycy to kupią i w takim stanie.
;-) Jest tam wielki błąd w prawym górnym rogu ½ * 461,9 = 230,9 a nie 230,8. Informatykom radzę przejście na kategorię I [liczby całkowite] bo takie ujęcie jest śmieszne.
S. 26: Dziękuję za uwagę!
J. Sokoł.

chemmobile's picture

Na Lubocinie nie było jeszcze

Na Lubocinie nie było jeszcze testów produkcyjnych. Całkiem niedawno zasłyszałem od zielonogórskich pgnigowców, że takie testy to i 2 lata mogą potrwać. Zatem PEWNE ilościowe informacje znane będą dopiero za jakiś czas. Nie przeszkadza to jednak w medialnym wystąpieniach donoszących, że pierwsza kopalnia gazu łupkowego ruszy w 2014 roku :) Ja to rozumiem, propaganda sukcesu, naciski rządowe na dostarczanie dobrych wieści i prognoz. W 2015 roku będą wybory, więc przed nimi przydałby się taki "łupkowy" sukces.
Ta pierwsza polska kopalnia gazu łupkowego będzie de facto wielomiesięcznym testem produkcyjnym.

Testowanie

Testy wydajności wykonuje się wielokrotnie. Test to nic innego jak:
-- pomierzenie ciśnienia na głowicy otworu
-- pomiary ciągłe ciśnienia ciśnieniomierzem wgłębnym zapuszczanym przez śluzę na głowicy do otworu gazowego. Rejestruje on ciśnienie w funkcji głębokości [kiedyś graficznie, teraz może i numerycznie]. Interpretacja tego zapisu pozwala określić m.in.: gęstość gazu w otworze, głębokość kontaktu G/R i gęstość węglowodorów ciekłych - ropy lub kondensatu, który wytrącił się z gazu w zmienionych warunkach T i P, oraz na dole kontakt wody, która została w złożu i otworze po zabiegu szczelinowania lub też wody złożowej podchodzącej do otworu i także jej gęstość.
-- Znając ten pierwotny stan odpuszcza się przez zwężkę [nawet jedną] gaz mierząc jego strumień w czasie i oblicza się sumaryczne wydobycie gazu.
-- Zamyka się wypływ i rejestruje odbudowę ciśnienia na głowicy. Z krzywej odbudowy oblicza się tzw. Pgs - ciśnienie statyczne na głowicy
-- Ciśnienie statyczne na spodzie otworu oblicza się z Pgs, ale w przypadkach nowych programów poszukiwawczych powinno się je poznać ciśnieniomierzami wgłębnym. Kiedyś robiono to rurowymi próbnikami złoża.

Bez takiego podejścia nie ma mowy o ekonomii zastosowania kolejnych kroków stymulacji otworu/złoża -- bo niby skąd byśmy wiedzieli co uzyskujemy po wtłoczeniu pod ziemię kolejnej partii pieniędzy? I czy to się opłaca.

J. Sokoł.

Szczelinowanie

http://gazownictwo.wnp.pl/pgnig-przeprow...

W środku lata wykonano kolejne szczelinowanie w otworze pionowym Lubocino pod okiem ministra skarbu, który nadal mówi o spodziewanych sukcesach przed wyborami. Postęp prac na tym otworze nie napawa optymizmem. Czy i tu nie jest tak jak miało być?
J. Sokoł.

chemmobile's picture

Lubocino-2H

[quote=Gość]Czy i tu nie jest tak jak miało być?
J. Sokoł.[/quote]
Chyba nie, choć to wiedzą pewnie tylko nieliczni. Skoro szczelinowali nowy poziom, to nie rozpoznali jeszcze dobrze potencjalnych warstw gazonośnych. Są daleko w lesie jeśli chcą uruchomić wydobycie w 2016 roku.
Choć jest jeszcze inne wyjście - mają już jedno potencjalne złoże, które rozwiercą odwiertem poziomym Lubocino-2H. To ostatnie szczelinowanie ma natomiast służyć poszukiwaniu innego złoża w innej warstwie.
Fachowców na tym forum z góry przepraszam za słownictwo - nie jestem z branży :)

Ach, ten czas przyszły

mają już jedno potencjalne złoże, które rozwiercą odwiertem poziomym Lubocino-2H.

Na co czekają?
Przed wyborami stoi się zawsze. Proszę zauważyć pierwszy poziom opróbowano we wrześniu ub.r. kolejny teraz, czyli po 9. miesiącach. Wydaje mi się, że są to działania przypadkowe, doraźne. Pogoda sprzyjająca wykonywaniu szczelinowań na wielką skalę jest na półmetku, a tu nic się nie dzieje w tych kategoriach. Ten tekst na WNP wymaga ENIGMY. Dziennikarze nie indagują kogo trzeba o wyniki w Szaleniku, który po wyjściu EXXON-a z Lubelszczyzny jest kluczem do tego regionu.
Jest Pan z branży! Jeśli ja tam też jestem ;-) Są tu wpisy, że po 2. latach wiedza już jest przestarzała.
J. Sokoł.

Andrzej's picture

@ Sokół - Dzięki za analizę

Poczytałem sobie, poprzeglądałem slajdy.

Mieszanie kategorii to zabieg PR-wy, żeby wyszło lepiej dla aktualnych władz. Ale pokazuje też, że są nastawieni na "macerowanie" opinii publicznej, a nie na rzetelne podejście biznesowe. Kreują z niczego sukces. W razie porażki - wymyślą następną idee-fix, albo wrócą do starej: na przykład tej.

Pytanie: "wydobyty" czy udokumentowany?

Ja mam pięć lat ;-)

... bo zasób mojego życia w przód mogę na tyle określić.
Wszystko co wydobyto było udokumentowane i musi być brane pod uwagę przy porównywaniu z przyszłymi odkryciami. Jest na ten temat informacja u p. Kulczyka. Nie wiem co ma na celu ukrywanie dotychczasowego wydobycia przez PIG i Naftę? Jeśli przypomnimy sobie te trójkąciki i proporcje - prognoza gazu w łupkach lepiej się prezentuje z wydobyciem - nieprawdaż?
Ktoś, kto pracował w nafcie przy prezentacji uwzględni algorytm postępowania badawczego.
A, niech to piorun trzaśnie! bo...
miło mi było po powrocie do domu poczytać komentarze w liczbie dwa [słownie: dwa].
Dziękuję i Pozdrawiam!
J. Sokoł.

Mam 75 lat ;-)

Dzień dobry!
Po Pana komentarzu o ironii w cyklu dot. Polski, przyznaję się do swojej wątpliwości: Czy Pan Andrzej poznaje się na mojej ironii? Czy się nie obraża? Ale to są tzw. pytania ludzkie, dotyczące emocji.
A teraz pytanie zasadnicze:
Czy moje odpowiedzi skierowane do Pana i @chemmobile coś wnoszą i czy są potrzebne.
J. Sokoł.

Andrzej's picture

Drogi Sokole, chwila słabości?

Na wszystkie pytania odpowiedź jest pozytywna :-)

Co do ironii, to jak zbyt cienka - to nie rozpoznasz za Chiny Ludowe (kiedyś się tak mówiło)

Słabo mi...

"Czy się nie obraża?" --- odpowiedź pozytywna, niestety!
;-) Przepraszam!

J. Sokoł.

Andrzej's picture

Cucę

Lost in transition

Pozytywne to znaczy NIE obraża się :-)

Andrzej's picture

Komentarz w "Dzienniku Polskim"

Dziennik Polski z Krakowa zamieścił kilka słów mojego komentarza:

- ExxonMobile zrezygnował z poszukiwań gazu z łupków w Polsce, co nie znaczy, że w Polsce nie ma gazu łupkowego - zwraca uwagę Andrzej Szczęśniak - ekspert rynku paliw - i dodaje, że Exxon wykonał w Polsce dwa wiercenia, a w USA każdego dnia wierci się kilkaset otworów związanych z poszukiwaniem i wydobyciem gazu z niekonwencjonalnych źródeł.

Andrzej's picture

Komentarz dla "Polskiego Radia"

Polskie Radio Program Pierwszy

Kilka słów dla Polskiego Radia

Wycofanie się Exxon Mobil z poszukiwania gazu łupkowego w Polsce może skłonić inne firmy do podobnej decyzji - tak uważa ekspert rynku paliwowego Andrzej Szczęśniak.

Jak donoszą media, Amerykanie rezygnują, ponieważ nie znaleźli tyle gazu, by opłacało się im go wydobywać. Andrzej Szczęśniak ocenia, że szacunkowe dane na temat naszych złóż gazu łupkowego mogły rozczarować część zainteresowanych firm, w szczególności chodzi o wielkie koncerny. W jego ocenie w Polsce mogą pozostać inwestorzy - jak to określił - nie z najwyższej półki, zainteresowanie złożami są też polskie firmy.

To może być takie tylko polityczne zagranie

Wszyscy wiemy, jak Rosja nas ostatnio dołuje przy każdej okazji. Może to tylko taka zagrywka (Putin coś obiecał i poprosił, aby Exxon się wycofał) na wyjście następnych? Bez technologi nic tu nie podziałamy i będziemy zależeć całkowicie od Rosji.
Pozdrawiam - Mirek

lubo...

całość prezentacji z linku ze slajdem który wrzucił chemmobile
http://www.pomorskie.eu/res/gaz_lupkowy/...

"PGNiG SA, jako pierwsza polska firma rozpoczęła techniczne wydobycie gazu z łupków." - ciekawe...

JEDNO szczelinowanie i tylko 13 m udostepnienia przy takiej miazszosci, czyli albo ten caly lupek jest bardzo bardzo kiepski i wybrali mozliwie najlepszy poziom, albo co jeszcze gorsze nie pomysleli zeby sprobowac strzelic w innym miejscu. Zwlaszcza w pionowej dziurze.

A rozmieszczenie glowic na klastrze (padzie) co 30 m to chyba jest mozliwe tylko w Polsce... pomysl z kosmosu

Zreszta te 460 m miedzy otworami na podstawie 1 pionowego odwiertu :) - to jest dopiero pomysl z kosmosu

buka

chemmobile's picture

JEDNO szczelinowanie i tylko

JEDNO szczelinowanie i tylko 13 m udostepnienia przy takiej miazszosci, czyli albo ten caly lupek jest bardzo bardzo kiepski i wybrali mozliwie najlepszy poziom, albo co jeszcze gorsze nie pomysleli zeby sprobowac strzelic w innym miejscu. Zwlaszcza w pionowej dziurze.

W zielonogórskim Szejku, w numerze specjalnym z ubiegłego roku napisali, że Lubocinem-1 mieli zbadać w sumie 4 poziomy.

J. Sokoł's picture

Lubocino 1

http://www.gazzlupkow.org/3prgn/webcam/

Chyba przygotowują się do szczelinowania.
Dysponujących czasem i chcących być naocznymi świadkami prac na otworach zachęcam do śledzenia relacji na żywo.

J. Sokoł.

J. Sokoł's picture

Lubocino 1

Po "złapaniu" przeze mnie kamery na tym otworze było już po szczelinowaniu płytszego poziomu w otworze pionowym.
Zmontowano "przy mnie" podpory podbudowy pod urządzenie z elementów prefabrykowanych. W czasie mojego urlopu dokończono montaż podbudowy i postawiono na niej urządzenie zastępcze do wiercenia otworu poziomego. Nie wiem jaki jest stan prac na otworze bo dopiero w tej chwili podejmuję na nowo obserwację tego ważnego etapu rozpoznawania potencjału gazonośności łupków na Pomorzu.

J. Sokoł.

O audycji w radiu

Dzień dobry!
Przepraszam za odwrócenie uwagi od Pana bloga i skierowanie jej na radio w audycji na żywo. Było wielu gości na antenie. Na początku wypowiadali się wykonawcy prac z Geofizyki Toruń i PGNiG Piła. Pani Szczepanek z Piły mówiła, że mają 12 urządzeń wiertniczych które pracują w kraju i w Egipcie. Czas wiercenia otworu określiła na 60 dni.
Dyrektor PIG prof. Jerzy Nawrocki jest nagrany i wystawiony do odsłuchania w radiu Wnet oraz na stronie PIG.
W przerwie można było wysłuchać śpiewu szefa Gazpromu.
W końcowej części audycji red. Skowroński rozmawiał z przedstawicielami inwestorów zagranicznych w Polsce:
1) Grażyną Bukowską z Chevron, wielkiej firmy zatrudniającej 57 tys. pracowników. Firma ta ma cztery koncesje na Lubelszczyźnie. Próbki skał z wierceń badane są w Aberdeen. Pani Bukowska zapewniła, że postarają się nie zawieść nadziei min. Budzanowskiego.
2) Tomaszem Gryżewskim z Talisman E., która w swoim wydobyciu ma już 30% gazu z łupków.
3) Witoldem Weilem reprezentującym firmę San Leon z USA i Kanady. Firma ta ma aż 13 koncesji i prowadzi m.in. wiercenia na Śląsku w poszukiwaniu gazu w łupkach karbonu. Z badań laboratoryjnych wynika, że próbki gazu z koncesji Góra zawierają gaz, ale testów na otworach jeszcze nie wykonywano.
Komentarz:
Może informacje o wielkich odkryciach wybuchną przed następnymi wyborami.
J. Sokoł.

Andrzej's picture

Audycje

Najzabawniejsze są te zapewnienia, że "postarają się nie zawieść nadziei min. Budzanowskiego".

Nie słuchałem, ale pytanie, dlaczego tak mało wiercą i dlaczego nie ma żadnego wyniku pozytywnego podanego do wiedzy publicznej.

Jednak z tych firm zawiesiła wszelką działalność. Ciekawe czy o tym powiedzieli słuchaczom...

Zabawne i dla mnie

Mnie też to rozbawiło, gdy pani Grażyna swoim aksamitnym i spokojnym głosem, znanym z TV zakomunikowała, chyba nawet nie pytana, o gotowości firmy do sprostania oczekiwaniom ministra.
Dr Weil w nawiązaniu do tego co już wcześniej było podane do publicznej wiadomości, powiedział o badaniach laboratoryjnych rdzeni, bez prób w otworze. Wtedy ta wiadomość nie była mi znana, a znaleziona dzisiaj jest tu:
http://www.radiownet.pl/sluchaj/#/publik...
Na dzień 29 czerwca w Lublinie była też zapowiadana konferencja nt. gazu ziemnego z łupków, pilotowana przez to radio.
Audycja była prowadzona m.in. w nawiązaniu do ucieczki Exxon M. z Polski do Rosji.
Ogólne wrażenie przy słuchaniu: polskie firmy i specjaliści wolą być podwykonawcami / najemnikami.
J. Sokoł.

Andrzej's picture

Tylko podwykonawcy?

Takie małe aspiracje? To zasmucające. Ale nie było chyba największego gracza z Polski. Może on miałby jakieś większe aspiracje... Bo jeśli nie, to rzeczywiście - model norweski możemy wrzucić do kosza. Na siłę się nie da. Ani politycy nie chcą, ani firmy... szkoda.

Córki mówiły o sobie

Może na początku audycji był główny gracz? Tego nie wiem. O audycji poinformowała mnie telefonicznie stała słuchaczka tego radia z Warszawy. Przedstawiciel geofizyki z Torunia mówił o wykonywanych pracach na zlecenie różnych firm, a potem połączono się telefonicznie z Piłą.
Moje uwaga wyraźnie się stępiła. Czekam na moment, kiedy na wszystkich pierwszych stronach gazet, i u Pana też, ukaże się informacja - jest wielki gaz! To o czym piszą teraz można schować pod kołdrę.
Podkołdernik jadowity!
J. Sokoł.

J. Sokoł's picture

Jednak podwykonawcy

"Geofizyka Toruń, jedna z największych polskich spółek zajmujących się lokalizacją m.in. złóż gazu ziemnego z łupków, zwolni w tym roku blisko 40 osób. Jest to związane ze zmniejszeniem tempa poszukiwań nowych zasobów gazu ziemnego oraz rosnącą konkurencją ze strony innych firm pojawiających się na rynku"

Źródło: Gaz łupkowy http://gazlupkowy.pl/

Ta informacja jest konkretna i jest wielka szansa na pełne potwierdzenie.
Aby nie było nam smutno podano obok informację o odkryciu kolejnego złoża konwencjonalnego na głębokości 4 km, którego zasoby oszacowano na ... 1 mld m3. Groningen to to nie jest, ale po dziesięcioleciach przegrzebywania ziemi trafiają się małe ziarnka.

J. Sokoł.

J. Sokoł's picture

Logistyka

Chciałoby się napisać: Logistyka, głupku!
Panie Andrzeju - dziękuję za zachętę!
Jest tutaj dyskusja o Lubocinie 1, które jest oczkiem w głowie poszukiwaczy, a zwłaszcza polityków. Do podglądania prac na tej kopalni [tak nazywano kiedyś wiertnie] dopuszczono nas wszystkich. Podglądamy i domyślamy się co też tam się dzieje, bo informacji tekstowej nie mogę znaleźć. Który poziom wybrano do dalszych prac też nie wiadomo.
Domyślam się, że wiercą otwór poziomy, który trzeba będzie orurować, by potem poddać go perforacji i szczelinowaniu w wielu odcinkach. To wszystko wymaga czasu. Zabiegi te nie są wykonywane w okresie zimowym. Czy uda zrobić coś z tych prac przed zimą? Jeśli nie to będziemy czekać z zamrożonymi pieniędzmi do kolejnego sezonu.
Tak minie trzeci rok na Lubocinie.
Ani człowiek nie poczuje jak sobie zrymuje.

J. Sokoł.

J. Sokoł's picture

Tandetne info

Stron poświęconych poszukiwaniom gazu w łupkach u nas dostatek. Przykro mi, że to co jest na Pana smyczy okazuje się być materiałem firmowanym lub sponsorowanym przez PGNiG [logo na dole] bez daty i podpisu i odesłaniem do Rzepy.
Markowola została już przez nas odfajkowana - nietrafiony zatopiony.
Lubycza Królewska - podobno skończona ale ciągle się tutaj dopytuję co z tym Szalenikiem się dzieje - brak odpowiedzi od młodszych blogerów.
Lubocino 1 pokazywane jest przez Wielkiego Brata gapiom, w tym także i mnie. Wg mojej opinii to tam wykonuje się obecnie otwór poziomy po szczelinowaniu. Skąd kryptonim 2-H? Może z okresu zatwierdzania projektu badań geologicznych?
Gdyby Pan wiedział coś o wierceniu w Szaleniku oraz o postępie robót na otworze Kutno 2 w Łódzkiem - proszę bardzo o informację. Wiercenie Kutno 2 na przełomie roku miało około 3 km głębokości z 6,5 planowanych.
Wkurzają mnie [przepraszam] porównania aktualnego stanu zasobów w złożach odkrytych i od dziesięcioleci eksploatowanych do stanu zasobów porównywalnych z wróblami na dachu. Nawet gdy jednego ustrzelisz to reszta odleci. [Wróble są pod ochroną!]
Polecam artykuł dotyczący Borzęcina pt. Cztery miliardy na 40-lecie - Szejk 1/1012 (103). Te zasoby nie istnieją w porównaniach nieodkrytych zasobów niekonwencjonalnych i odkrytych zasobów w złożach konwencjonalnych. Tak się przejęto poszukiwaniami gazu w łupkach, że w ubiegłym roku ubyło ok. 2 mld gazu na skutek wydobycia. Teraz iloraz Zn/Zk będzie jeszcze korzystniejszy. Ale uważaj cholero,aby w mianowniku nie pojawiło się zero. ;-)

Kiedy produkcja gazu z łupków?
Ho, ho! A może jeszcze później!

J. Sokoł.

chemmobile's picture

Doskonale zdaję sobie sprawę

Doskonale zdaję sobie sprawę do jakiego źródła linkowałem. Nie rozumiem czego pan oczekuje? Informacji z pierwszej ręki od PGNiG? Jeśli nie ma pan "wtyczki" w tej firmie, to pozostają informacje znalezione w internecie.
O Kutno-2 jest chyba wzmianka w najnowszym Przeglądzie Geologicznym.

J. Sokoł's picture

Przepraszam

Proszę się nie gniewać na mnie. Bardzo Panu dziękuję za odpowiedzi. Niepokoi mnie stan informacji czynnych zawodowców. Czy w normalnym świecie potrzebne są obywatelowi "wtyczki" do firm państwowych, aby wiedzieć jak postępują inwestycje? Czy nie powinno to być raportowane, np. kwartalnie na stronie oficjalnej firmy? A może jest, tylko ja jestem do ... niczego.
Bardzo dziękuję i pozdrawiam.

J. Sokoł.

J. Sokoł's picture

Podziękowanie

W numerze październikowym Przeglądu geologicznego w stałej rubryce prowadzonej przez Jerzego Zagórskiego jest informacja o Kutnie

Wiercenie Kutno-2, wykonywane wspólnie przez PGNiG SA i FX Energy w sierpniu br., osiągnęło głębokość 6210 m

Otwór po przewierceniu cechsztynu orurowano rurami traconymi [tak nazywa się kolumnę zamykającą skały na pewnym odcinku i cementowane na tzw. zakładkę w rurach o większej średnicy] i przystąpiono do wymiany płuczki na lżejszą. Czyli następuje lub już jest etap prawdy dla istnienia zasobów w czerwonym spągowcu na dużych głębokościach. Pamiętajmy, że informacje w druku ukazują z dwumiesięcznym opóźnieniem.
Z przeglądu prasy sierpniowej Mirosława Rutkowskiego zwraca uwagę taka informacja:

Portal WNP cytuje wypowiedź ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego, który podczas uroczystości zapalenia flary nad odwiertem powiedział: „Od wielu lat otrzymywaliśmy informacje, że możemy wydobywać rocznie 4 mld m3 gazu, bo więcej się nie da. Nie wierzymy w coś takiego i uważamy, że możemy znacznie więcej tego surowca wydobywać w Polsce”. Należy dodać, że informacje, o których mówił minister, z całą pewnością nie pochodziły od geologów, którzy od dawna nalegali na zwiększenie krajowego wydobycia drogą intensyfikacji badań i wierceń.

Na tymże portalu WNP jest materiał z 4 października pt.:

Grecję uratują złoża gazu, ale czy one tam są?


Dobre pytanie! Tak odważnych pytań w odniesieniu do Polski się nie zadaje.

J. Sokoł.

J. Sokoł's picture

Greka udawać

Pytań nie zadawano a odpowiedź wczoraj była: 50 mld zainwestujemy w ten biznes! Państwowe firmy jeszcze nie są do końca uwolnione od ustawy kominowej. Na kominach się znamy bardzo dobrze i to załatwiamy w pierwszej kolejności. Potem będziemy załatwiać prawo na lewo.
Nie możemy przepuścić takiej okazji do osiągnięcia krociowych zysków jakie nam daje opozycja popierająca nas w tym temacie. Wiemy jak wydawać pieniądze, a oni niech się martwią czy coś z tego będzie - sami przecież to wymyślili i muszą wziąć pełną odpowiedzialność za przychody.
Inaczej, Naród im tego nie wybaczy!

J. Sokoł.

Andrzej's picture

:-) Ładnie!

No no - ależ ostre pióro!
Premier się gimnastykuje, myśli o ponad 1000 otworach (15 milionów dolarów sztuka) w cztery lata, a tu Sokół się z niego naigrywa :-) Przecież Premier chce dobrze, tylko jakąś kartkę mu nie taka jakąś podłożyli, jedno zero za dużo, magazynów gazu za mało... Ale to szczegóły - intencje się liczą!

J. Sokoł's picture

Skupiam się!

Bo o to prosił Pan premier!
Odpowiedź dotyczy innego wpisu, ale została zamieszczona kontekstowo w tym miejscu.
Panie Andrzeju, w jakich jednostkach liczone są intencje?
Jeśli komentarz za ostry proszę go usunąć.

J. Sokoł.

Andrzej's picture

Jaki tam za ostry :-)

Dobry komentarz, dobry, żartujemy sobie, a co nie można?

Intencje? W realach :-)

J. Sokoł's picture

Natchnienie

nie przyszło stąd:

http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/nauka/su...
-------------

szczególnie jeden parlamentarzysta zawsze nam przypomina o tym, jak ważny jest gaz łupkowy

Szczególnie ten jeden parlamentarzysta musi mieć na baczności swoją kieszeń.
Czy Premier mówi o niezrzeszonym parlamentarzyście?

J. Sokoł.

Andrzej's picture

12 listopada strategia PGNiG

Ciekawe, co oni na to? I jak chcą przełamać złą passę w poszukiwaniach?

J. Sokoł's picture

Wejherowo

Może warto uporządkować to co wiadome o zamierzeniach firmy przynajmniej na tej koncesji.
Wiemy, że:
1) Miejscowość Lubocino leży 4, 5 km na wschód od brzegu sztucznego zbiornika górnego i 3,3 km od brzegu Jeziora Żarnowieckiego z największą w Polsce elektrownią szczytowo-pompową. Bliskość hydroelektrowni może być przeszkodą w intensyfikacji odbioru gazu w tej okolicy. Jest tu dyskusja czy otwory Lubocino 1 Lubocino 2-H powinny być od siebie oddalone. Wg mojej opinii - nie muszą. Jeśli udostępnienie gazu ma się odbywać z otworu poziomego to nie ma przeciwwskazań aby otwory pionowe były zlokalizowane bardzo blisko a otwory poziome były skierowane w przeciwnym kierunku. W takim układzie infrastruktura powierzchniowa będzie zajmować małą powierzchnię w terenie -- taki jedno oczkowy pad.
2) PGNiG na koncesji Wejherowo planuje trzy kopalnie: Kochanowo, Częstkowo i Tępacz.

  • Miejscowość Kochanowo oddalona jest od miejscowości Lubocino o 13,5 km na SW - azymut 190 stopni.
  • Miejscowość Częstkowo oddalona jest od miejscowości Kochanowo o 12 km na SE - azymut 166 stopni; a miejscowość Tępacz od tegoż Kochanowa leży w podobnej odległości 12 km z SW - azymut 200 stopni.
  • Tępacz od Częstkowa dzieli odległość ok. 7 km prawie po równoleżniku - azymut 93 stopnie.
  • To co wyżej dotyczy miejscowości a nie padów - oczek w pięknej głowie. Ale i na tej podstawie można wydedukować, że jeśli te plany wypalą to pomiędzy planowanymi kopalniami jest jeszcze miejsce na kolejne pady.

    Mam nadzieję, że to wszystko nie padnie, czego zwolennikom poszukiwań gazu w łupkach gorąco życzę.

    J. Sokoł.

    J. Sokoł's picture

    Plany łupkowe PGNiG

    Mapę z omówionymi wyżiej planami można zobaczyć na str 9 ostatniego Szejka. Z krótkiej notki dowiadujemy się, że PGNiG inwestuje tutaj w zakup gruntów.
    Na stronie 10 pokazana jest jak na dłoni odazotownia Grodzisk.
    Nie są to wprawdzie wiadomości których oczekujemy - wyniki rzeczowe i ekonomiczne - ale zajrzeć warto.

    J. Sokoł.

    J. Sokoł's picture

    A ja do Kutna

    Motto: Pamiętam skecz o przedstawianiu się dwóch panów w pociągu: Wchodzi do przedziału pan i szarmancko podaje jedynemu pasażerowi rękę przedstawiając się: Kalisz. Drugi, to znaczy pierwszy ;-) odpowiada: A ja do Kutna.
    Panie Jakubie!
    Dziękuję za informację. Nie ma jej u krajowego inwestora, czyli na stronie PGNiG. Gdyby nie FX to nadal trwalibyśmy przy nadziei odkrycia gigantycznego złoża o zasobach 500 mld m3 gazu uwzględnionego w perspektywicznych zasobach gazu konwencjonalnego. Tych zasobów dotyczyły moje wpisy z marca oraz z dnia dzisiejszego: perspektywicznie. Jeszcze jedno gigantyczne złoże czeka na rychła randkę ze świdrem - to pod Bieszczadami.

    J. Sokoł.

    J. Sokoł's picture

    Źle się czuję

    W internecie pojawiła się niedawno informacja, że płomień na Lubocinie 1 w czasie przedwyborczej wizyty premiera Tuska we wrześniu 2011 roku uzyskano z gazu ziemnego pochodzącego z gazociągu, a nie z gazu wydobywanego z odwiertu. Szukam potwierdzenia tej informacji.
    Niezależnie od tego, jaka jest prawda, czuję się podle, bo:
    Teza: Żyję w kraju oszustów.
    Moi ziomkowie nie reagują na informację o oszustwie lub na pomówienie.
    Każde wyjaśnienie tej sprawy będzie dla mnie moralną klęską.
    Jeśli tego oszustwa nie wykryły służby specjalne, moja klęska jest jeszcze większa.
    Jeśli o tym wiedział premier – to dowód, że: Żyję w kraju oszustów.

    PGNiG nie traktuje społeczeństwa poważnie. Nie informuje co robi na swoich koncesjach. Być może to o czym mowa wyżej wynika z domysłów, takich jak nasze na tym blogu.

    J. Sokoł.

    Andrzej's picture

    Lubocino - trochę inna wersja

    Wg mojej wiedzy, a czasami próbowałem publicznie "podpuścić" tych, którzy muszą wiedzieć... to był gaz ze złoża nad łupkami, klasycznego. Ale nie jest to potwierdzone.

    ale rzeczywiście - "kaca moralnego" potwierdzam, bardzo duszno tutaj.

    Można źródło, gdzie się "pojawiła"?

    J. Sokoł's picture

    Kac i kwas

    Kaca moralnego ma wielu ludzi. Pan Wiesław Rachwał, były działacz Solidarności w czasach PRL-u nie przyjął Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski. Jest z Wrocławia, tak jak Pan.
    Źródła informacji jeszcze nie mogę ujawnić, bo czekam na odpowiedź skierowaną listownie do źródła. Podobno tydzień temu był w TV jakiś większy materiał nt. Lubocina, może tam coś przeciekło lub przekierowało uwagę widzów? Proszę popytać tych co oglądają TV.

    To co Pan sugeruje też kwalifikuję jako oszustwo. Tak było też na Opalinie. Tak jest też w Nowej Soli

    Irlandzki koncern San Leon Energy dokonał udanego testu stymulacji na odwiercie Czasław–1, w Nowej Soli w województwie lubuskim. Dzięki badaniom można stwierdzić występowanie dużej ilości ropy łupkowej – napisała spółka. Odkryte złoża mają podobne parametry do surowca wydobywanego z formacji Bakken w USA.

    Właściwie Badania rozpoczęły się pod koniec kwietnia a zakończyły z początkiem maja. Proces polegał na stymulacji kwasem, którego celem było zwiększenie przepuszczalność skały i ułatwienie przepływu surowca. Do odwiertu wtłoczono 15-proc. roztwór kwasu solnego, który udrożnił naturalne kanaliki i mikroszczeliny. Badania wykazały zadowalającą przepuszczalność podobną do wskaźników z formacji Bakken w USA. Spółka podała, że analiza pomiarów ciśnienia w odwiercie okazała się również „zadowalająca”. Test stymulacji otworu trwał cztery dni. Prace prowadziła firma Schlumberger.
    Udało im się dotrzeć do 43-metrowej warstwy dolomitu, w której znajdują się węglowodory.

    http://gazlupkowy.pl/san-leon-udane-bada...

    Ręce opadają! Czy ta ropa nie jest podobna do ropy odkrytej 50 lat temu (1963 r.) w Nowej Soli? Czy gaz odkryty w Otyniu w trakcie poszukiwań soli potasowych przez Instytut Geologiczny też nie ma nic wspólnego z tymi węglowodorami, które w 2013 r. odkryła firma zagraniczna?
    To co napisano o udostępnieniu poziomu wskazuje, że w ubiegłym wieku byliśmy w czołówce nowoczesnego udostępniania ropy w dolomicie głównym (Rybaki). Tu jest dyskusja o Rybakach: http://szczesniak.pl/2242

    J. Sokoł.

    Az sie łezka w oku

    Az sie łezka w oku zakręciła!!! Czasy Gierka nie odeszły w zapomnienie!!!! Trawy na tą okazję aby nie wymalowali na zielono? :D

    Tomasz

    Rosyjskie powiedzenie głosi
    "Surowość rosyjskiego prawa jest łagodzona przez powszechne jego niestosowanie"

    Gucio z Montrealu's picture

    Eureka !!! ...

    ... mając podobne samopoczucie - żeby się podnieść na duchu - proponuję następujące rozwiązanie;

    Gdzieś, raczej we wschodniej Polsce, pomiędzy dwoma istniejącymi gazociągami (białoruskim i ukraińskim) - nie daleko mającego powstać ich połączenia - w odległości od siebie około 4 km - po dwóch stronach góry - żeby się nawzajem nie widziały - należy wykonać dwa pionowe odwierty, ale - ich poziome części powinny się mijać w odległości do ustalenia ...

    Te poziome części należy rozszczelnić i - do pionowego odwiertu od strony wschodniej należy wtłaczać gaz z tej nowej wyżej wspomnianej rury, a - z pionowego odwiertu od zachodniej strony wspomnianej góry - wydobywać ten sam gaz, ale już jako własny - łupkowy ! ...

    Ale to nie wszystko - zapłaconą ale nie skonsumowaną nadwyżkę gazu rosyjskiego normalnie traconą - bedzie można w ten sposób przerobić na własny gaz łupkowy i jako taki - eksportować ! ...

    I w tak prosty sposób - bedzie; wilk syty, koza cała i kapusta będzie mogła rosnąć ... ;-)

    Gucio z Montrealu

    Spadek po Exxonie

    Kilka dni temu na odwiercie Sinnica 1 koncesja Mińsk Mazowiecki,osieroconej przez Exxona
    pojawiła się firma EXALO.
    Rufi

    Spadek c.d

    Po trzech tygodniach Exalo zniknęło z odwiertu Siennica 1 zabierając sterczący od roku z ziemi zawór,pozostawiając jeno płot.
    Rufi