Chiny - 5 mld m3 gazu z łupków

Media są pełne złych wiadomości o kilku państwach. Jednym z nich są Chiny.

Wytwarza to przekonanie w odbiorcach, że coś jest źle z tymi krajami, że na przykład w Chinach ma miejsce kryzys gospodarczy. Każde tąpnięcie na giełdzie chińskiej było ogłaszane jako kryzys, upadek i inne takie... i zajmowało telewizyjnym gadającym głowom wiele godzin, by wdrukować odbiorcom, jaki to marny kryzys w Kraju Środka. Manipulacja polega na tym, że złe prognozy są setki razy powtarzane, a dobre wiadomości z Chin - gdzie się przemykają w doniesieniach agencyjnych, z daleka od ekranów i pierwszych stron gazet i witryn. O ile w ogóle się pojawiają.

A tu nic z tego! Chińczycy trzymają się mocno! Realia są mniej pesymistyczne, a można nawet powiedzieć, że są całkiem dobre dla Chin.

Weźmy taki PKB. Miał być dramat, a w ubiegłym roku Chiny miały 6,9% wzrostu gospodarczego. To rzeczywiście tragedia przy USA (2,5%), strefie Euro (1,5%), Japonii (0,6%) czy Rosji (-3,7%). Dramatycznie niski wzrost gospodarczy, nieprawdaż?

Gaz ziemny rośnie szybko: w 2015 r. zużycie wzrosło o 4%. O dynamice rozwoju mówi fakt, że Chińczycy zużywają dziś 35% więcej gazu, niż Amerykanie przewidywali dla nich 5 lat temu. A tak w ogóle, to zużycie gazu się zwiększyło czterokrotnie w ciągu dekady. A gazu LNG prawie 2,5-krotnie i w ciągu 5 lat i dzisiaj stanowi 7% światowego rynku.

Pomimo naśmiewania się z Chińczyków, że sami chcą wydobywać gaz łupkowy, że idzie im wolno, że mają wyższe koszty, Chiny mogą pochwalić się realnymi sukcesami. Po pierwsze w oparciu o własne koncerny naftowe zbudowano narodowy przemysł, potrafiący sobie poradzić z najwyższymi wymaganiami technicznymi w branży węglowodorów. I to w sytuacji, gdy amerykańska technologia nie poradziła sobie z chińską geologią (podobnie jak z polską).

I mimo wszystkich przeszkód chińskie firmy wydobyły 5,1 miliarda m3 gazu z łupków w 2015 roku (więcej niż konwencjonalne wydobycie w Polsce). To państwowe firmy (większego nieszczęścia w Polsce być nie może) dały radę wydobyć tyle gazu, odwiercając do połowy ubiegłego roku 200 otworów (CNPC 125, a Sinopec 75), które pracują i produkują gaz. A zaczynały nie posiadając technologii ani know-how.

Oczywiście wszystkie takie informacje są zalewane wiadrami dziegciu, że są wyniki o miliard m3 mniejsze od planów z 2012 r.

Chińczycy osiągają także sukcesy w swoich planach ograniczenia zużycia węgla, które zaplanowali w 13-tym Planie Pięcioletnim (2016-2020). I rzeczywiście - po szczycie zużycia w 2013 r. już tylko spada - w 2014 r. - o 2,9%, w ubiegłym - o 3,7%, a ministerstwo węgla zapowiada kolejny rok spadku - o 2%.

Kwaśny to sukces dla zwolenników węgla, ale warto pamiętać, że w Kraju Środka węgiel nie jest używany wyłącznie do energetyki. Tam idzie jedynie 55% (gdy w USA 95%). Także kryzys na rynku stali (Chiny produkują 50% światowej stali), pomaga w tym "sukcesie". Ale że jest to sukces ogromny zapewni gorąco każdy wyznawca globalnego ocieplenia i zmian klimatu. Tym razem im uwierzmy.

Na koniec jeszcze problem, który spędza sen z oczu globalnym planistom. Chiny się rozwijają i wyobraźmy sobie, że każdy Chińczyk zużywa tyle gazu, ile przeciętny Europejczyk czy Amerykanin. Dzisiaj trudno sobie to wyobrazić, bo Chińczyk zużywa 140 m3 rocznie, Europejczyk 950 m3, a Amerykanin 2700 m3. Ale jak sobie wyobrazimy, to wychodzą straszne rzeczy:

China-gas-as-others-forbes1.jpg

Jeśli konsumowaliby tak jak Amerykanie, to potrzeba na to całej dzisiejszej światowej konsumpcji. A co będzie, jeśli będą chcieli więcej? No tak być nie może, trzeba coś wymyślić.

- - -
wykres i część danych: Forbes

Tematy: 

Komentarze: 4

Soros ma jakiś interes żeby uderzyć w Chińczyków

China is near a financial crisis similar to the U.S. in 2008, says Soros
http://www.marketwatch.com/story/china-i...

Nieźle wcześniej zareagowali Chińczycy, gdy Soros próbował na początku roku uderzyć w juana ("nieuchronne twarde lądowanie"): The government responded to the famed investor’s dire forecast by attacking him in a newspaper editorial, “Declaring war on China’s currency? Ha ha,”

Chiny to dla Zachodu

Chiny to dla Zachodu faktycznie wielki ból głowy tylko co tu można wymyślić? Duże państwo to duży budżet, a z dużym budżetem można opracowywać poważne strategie, rozwijać technologie i przemysł. Duże i niezależne państwa są z definicji niewygodne dla Zachodu. UE i USA doliczając Kanadę, Australię i nawet oswojoną Japonię to niespełna miliard ludzi. 12% populacji planety. Cała potęga Zachodu opiera się więc na elitarności (bogactwie, sile militarnej i technologiach). Gdy inne rejony świata się pobudują to zachodnia elitarność zblednie i wszelkie instytucje "światowe" dziś kontrolowane przez zachodnie elity władzy, staną się anachroniczne a nawet niedemokratyczne (mniejszość chce rządzić większością). Wiedząc to łatwiej zrozumieć dlaczego USA postępują jak postępują.

Gdy jest się stadem białych wilków trzeba dbać o swoje tereny łowieckie i zagryzać zawczasu potencjalna konkurencję. Trzeba też trzymać populację dzików i innych większych zwierząt pod kontrolą bo jak ich będzie za dużo to mogą się zjednoczyć a wtedy po nas... Dlatego szatkuje się duże kraje na mniejsze tworzą z nich "zające" (mały kraj mały budżet, mało może, małe wpływy) oraz konfliktuje je z sąsiadami żeby nie mogły się wzbogacić i zawiązywać regionalnych sojuszy. zagrażających naszym wpływom. Dominacja Zachodu opiera się więc tak naprawdę na trzymaniu w biedzie i konfliktach reszty świata. Tylko w taki sposób można utrzymać obecny status quo. Chiny jednak rosną i Zachód zaczyna panikować.

J. Sokoł's picture

Chiny i Ohio

startują razem z Polską ok. 2010 w wyścigu po gaz z łupków. Dzisiaj mają 5 mld m^3 gazu - Chiny rocznie, stan Ohio kwartalnie. Są u Pana komentarze na temat ścigania się z Chinami w grze o łupki oraz informacje o podpisaniu umowy o współpracy w tej dziedzinie badań geologów polskich z chińskimi. Jeśli się nie mylę, Chińczycy inwestowali w poszukiwania gazu w łupkach w USA. W artykule o łupkach publikowanym u Pana (2973) porównywałam wyniki pierwszych kilkudziesięciu otworów "łupkowych" w Chinach i Polsce.
29 kwietnia opublikowałam na swoim blogu w Salon24 notkę opracowaną na podstawie ostatniego mojego artykułu napisanego u Pana (2932), w której powołuję się na ten blog. Jak to robię w Salon24? Nie opiszę, ale zapraszam do źródełka: http://wnukowi.salon24.pl/685142,gaz-z-l...
Z porównania liczników przy moich artykułach wynika, że kilkadziesiąt osób zainteresowało się tematem i odwiedziło portal linkowany ;-). Jeśli ktoś się zdecyduje by tam wstąpić, zapraszam także do czytania moich starszych notek o tematyce gazowej, które są napisane mniej hermetycznie, czyli humanistycznie.

J. Sokoł.

skomentujesz?

Filtered HTML

  • Use [fn]...[/fn] (or <fn>...</fn>) to insert automatically numbered footnotes.
  • Allowed HTML tags: <a> <i> <b> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <font> <dt> <blockquote> <img> <center> <strong> <em> <u> <b> <span> <bgcolor> <del> <strike>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.