Spotkanie państw Grupy G-8 w Petersburgu nie wywołuje politycznego zainteresowania w Polsce pogrążonej perturbacjach zmiany rządu. A będzie przecież odbywało się w Rosji, z którą nie mamy dobrych stosunków, i będzie poświęcone sprawom energii, czyli jednego z priorytetów dzisiejszej władzy. Warto przyjrzeć się układowi sił i pozycji Rosji w tym starciu politycznych i gospodarczych interesów.
Rosja już nie kojarzy się, jak jeszcze w końcu lat 90-tych, z pogrążonym w kryzysie olbrzymem, wyczekującym na jakąkolwiek pomoc humanitarną. Dzisiaj świat widzi Rosję jako energetycznego giganta, który odzyskał oddech gospodarczy i próbuje zbudować pozycję polityczną dzięki ogromnemu zapotrzebowaniu świata na energię.
Rosyjskie przychody z eksportu ropy i jej produktów oraz gazu ziemnego wynoszą codziennie ok. 550 milionów $. Państwo zabiera z tego 65%, co powoduje, że wpływy budżetu państwa pochodzą w 60% właśnie z eksportu nośników energii. Ten współczynnik corocznie wzrasta wraz z cenami ropy naftowej, gdyż jeszcze w latach 2003-2004 wynosił 56%.
Dochody Rosji z eksportu pochodzą głównie z ropy - 38% z eksportu ropy naftowej w 2005 i przewidywanych 41% w tym roku.

Autor: Clifford G. Gaddy, źródło www.aei.org
Rząd rosyjski przeznacza te dochody na Fundusz stabilizacyjny, który gromadzi środki pochodzące z eksportu. Środki z niego służą spłacie długów Rosji. Dzisiaj w funduszu tym zgromadzone jest 76 miliardów $, z których 22 miliardy $ mają w tym roku spłacić zadłużenie Klubu Paryskiego. Państwo rosyjskie wykorzystuje koniunkturę naftową, żeby uwolnić gospodarkę od duszącej pętli zadłużenia i podnieść w ten sposób wiarygodność dla inwestorów.
Rosja ma także zgromadzone potężne na skalę jej gospodarki rezerwy walutowe, które urosły z $12 miliardów w 1998 roku, gdy ropa przeżyła szokowy kryzys cenowy, do dzisiejszych $247 miliardów.
Nadwyżka finansowa Rosji na rachunku bieżącym jest ogromna i rośnie z roku na rok. W pierwszym półroczu 2006 wynosiła $56,8 miliarda i była większa o 33% niż w ub r. Za cały rok 2005 Rosja miała nadwyżkę $84 miliardów. I znów - większa o 45% niż rok wcześniej.
Tak więc Rosja ma potężne dochody, choć niebezpiecznie zależne od koniunktury na rynkach energii. Dlatego spadek cen energii – dzisiaj nie do wyobrażenia dla dziennikarzy i analityków, zapowiadających ropę po 100 $ czy nawet po 200 $ za baryłkę – uderzyłby bardzo mocno w Rosję.
Skutkiem ogromnych dochodów z ropy i gazu jest także odwrót od prywatyzacji sektora energetycznego, brak starań o uniezależnienie gospodarki od dochodów z eksportu ropy i gazu. Reformy pozostają na papierze, o co martwi się wielu zachodnich analityków. Jednak władze Rosji w obliczu potężnych dochodów, zapewniających realny wzrost dobrobytu w Rosji, odczuwalny przez cały naród, a szczególnie przez bogacącą się i rozwijającą klasę średnią, nie decydują się na bolesne zabiegi.
Ryzyko tej gry – uzależnienia od popytu na energię i koniunktury cenowej jest ogromne, ale dzisiaj ta gra przynosi korzyści. Dlatego nakłanianie Rosji, by z niej zrezygnowała wydaje się beznadziejnym zadaniem. Poza tym dzisiaj wzmacnianie nie-energetycznych sektorów gospodarki, wymagałoby zabrania z sektora energii znacznych środków. Jak widać na tym wykresie rosyjski fiskus odbiera dochody firm naftowych powyżej 23 $/bbl w ciągu ostatnich lat. To jest gra na krawędzi ryzyka zniechęcenia firm do podejmowania ryzyka wielkich i niepewnych inwestycji.

Autor: Vladimir Milov, źródło www.energypolicy.ru
Nie spełniają się jednak obawy analityków o tzw. “holenderską chorobę”, czyli nadmierna wydatki budżetu spowodowane łatwymi dochodami z odkrytych zasobów naturalnych oraz osłabienie innych przemysłów, czego przykładem była Holandia po odkryciu pokładów gazu w latach 70-tych. Mechanizm tego zjawiska jest dość prosty. Wskutek eksportu surowców i ich wysokich cen - waluta się wzmacnia, co uderza w konkurencyjność innych sektorów gospodarki . Dzisiaj Rosja nie rozdyma wydatków socjalnych, a myśli o zmniejszeniu wpływu dochodów z importu albo przez trzymanie środków Funduszu poza obiegiem walutowym – za granicą, albo przez zachęcanie społeczeństwa do inwestowania.
Strategia Rosji nie podporządkowuje się zaleceniom instytucji międzynarodowych czy oczekiwaniom państw Zachodu. Zamiast otwarcia dostępu dla wszystkich do ropy i gazu - chce zachować kontrolę nad zasobami swojego kraju, starając się przezwyciężyć trudności, jakie stają przed rosyjskimi firmami.
Rosja stara się zaangażować w wydobycie i transport surowców energetycznych jak największy kapitał. Z Zachodu, ale nie tylko, także rosnące firmy energetyczne bogacącej się Azji. Jak powietrze jest jej także potrzebny know-how wielkich światowych koncernów. To wszystko może znaleźć się w Rosji i odnosić korzyści z koniunktury energetycznej, jednak na warunkach Rosji. I te starania przynoszą duże sukcesy.
Ameryce i Europie nie udaje się przeprowadzić swoich celów otwarcia dostępu do rynków, jednak dla chętnych do podjęcia ryzyka firm – drzwi są uchylane i po trudnych negocjacjach, gdzie Rosjanie starają się wygrać jak najwięcej – wybrańcy są dopuszczani do zasobów. Stąd udział wielkich firm w wielu przedsięwzięciach wydobywczych i transportowych, których sami Rosjanie nie unieśliby, raz ze względu na brak technologii i know-how, z drugiej na zbyt małe zasoby kapitału, który trzeba zainwestować.
Co więcej, Rosja zbudowała strategię energetyczną, która umiejętnie rozgrywa interesy świata zachodu i nowych, rosnących gospodarek Azji. Przeprowadzane powoli, ale konsekwentnie “odwracanie” kierunków eksportu od Europy, w kierunku Azji, jest poważnym zagrożeniem dla państw europejskich. Na dodatek przeprowadzane jest za azjatyckie pieniądze.
Zaangażowanie zachodnich przedsiębiorstw we wspólnych projektach z rosyjskimi firmami (tak prywatnymi jak Łukoil czy państwowymi jak Rosnieft) trwa już od wielu lat i przynosi pierwsze efekty. Pierwsze transporty ropy i gazu z wielkiej serii przedsięwzięć na Sachalinie – już teraz zaczynają docierać do odbiorców energii.
Prezydent Putin stwierdził ostatnio, że nie odda wielkich zasobów surowców, szczególnie energetycznych - “za grosze” ("for peanuts"). To podsumowuje rosyjską politykę energetyczną.
Andrzej Szczęśniak
copyright
- skomentujesz?
- czytano: 2012
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
9 godz 56 min temu
15 godz 34 min temu
22 godz 55 min temu
1 dzień 22 min temu
1 dzień 38 min temu
1 dzień 1 godz temu
1 dzień 1 godz temu
1 dzień 14 godz temu
1 dzień 16 godz temu
1 dzień 23 godz temu