Gdy na początku ukraińskiego kryzysu gazowego sformułowałem tezę, że sednem problemu jest polityczny stan ukraińskiej polityki, nie przypuszczałem, że sprawa zajdzie aż tak daleko. Wtedy tezy tej nikt nie chciał dyskutować, gdyż wiadomo – sojusz strategiczny zobowiązuje. Dzisiaj widać jak na dłoni, w jakim stanie jest ukraińska polityka i że gaz w tych rozgrywkach odgrywa ogromną rolę. Bo i wart jest około pięciu miliardów dolarów - więcej niż Polska zapłaciła za import gazu w ub. roku. A na dodatek poszło o kontrolę nad gazem, którego część miała pójść dla Polski.
Zobaczmy jak malowniczo wyglądało to starcie:
A teraz przemyślmy, co to wszystko oznacza.
1. W ubiegłym roku, gdy Julia Tymoszenko cierpliwie budowała stosunki z Rosją, uzgadniając dość korzystne dla Ukrainy porozumienie z 2 października 2008r. - prezydent Juszczenko i jego ludzie cały czas utrudniali te negocjacje. Dochodziło do oskarżeń o zdradę i wyprzedaż interesów ukraińskich Kremlowi. Tuż przed końcem roku, gdy jeden przelew i jedna podróż pani premier do Moskwy oszczędziłaby Europie potężnego kryzysu, wydarzyły się rzeczy, które uniemożliwiły porozumienie. Nagle prezes Naftogazu Oleg Dubina zniknął i odmówił współpracy z premier Tymoszenko. Nie dało się także przelać pieniędzy na konto Gazpromu. Pani premir nie poleciała do Moskwy. Wybuchł kryzys, na którym Ukraina straciła bardzo dużo, porównując warunki osiągnięte po kryzysie i wcześniejsze porozumienie.
2. W czasie kryzysu negocjującą z Rosją panią premier spotykały tak publiczna krytyka za strony prezydenta Juszczenki, jak i przedziwne utrudnienia w negocjacjach. Główny wysiłek szedł nie w negocjacje z Gazpromem (przez dłuższy czas nie podejmowane przez Naftogaz Ukrainy), ale na konflikty między dwoma obozami dawnej pomarańczowej koalicji. Właśnie o kontrolę nad gazem, o to kto kontroluje i odpowiada za negocjacje. Dochodziło wręcz do narad w dźwiękoszczelnych bunkrach, Pamiętamy to z wizyty ministra Sikorskiego w Kijowie, gdy musiał pocałować aż dwie klamki (prezydenta i premier), gdyż ci nie znaleźli dla niego czasu, a przyjechał przecież ich godzić). Także RUE odegrało rolę dywersanta, przebijając oferty Naftogazu w Moskwie. Jednak premier Tymoszenko opanowała sytuację i doprowadziła pod silnym naciskiem Unii do porozumienia, które jest bardzo kosztowne dla Ukrainy. Rosja miała znacznie silniejszą, jednolitą politykę, Ukraina była skłócona wewnętrznie.
3. Po kryzysie kontrakty wynegocjowane z Gazpromem były poddawane ciągłej krytyce ze strony Prezydenta i jego ludzi. Podważano je na wszelkie sposoby prawie każdego dnia. Specjalny pełnomocnik do spraw gazu Bohdan Sokołowski co chwilę wynajdował powody, by krytykować, zapowiadać podważenie, czy konieczność renegocjacji kontraktów. Paleta zarzutów była ogromna – do ceny do sprzeczności z ukraińskim prawem, włączając w to poddanie kontraktów osądowi unijnych ekspertów. Żadne z tych argumentów się nie ostały.
Doszło nawet do karczemnych zachowań prezydenta i premier w czasie tajnej narady Rady Bezpieczeństwa Ukrainy, z której wyciekły stenogramy, w których można było wyczytać: „Ющенко: "Юлия Владимировна, без ваших взяток партнеры к вам жопой повернутся!" ” Pozostawię bez tłumaczenia.
4. Ukraina tymi grami politycznymi bardzo nadwerężyła swoją reputację w Unii Europejskiej. Prezydent Juszczenko wzywając (w artykule w The Wall Street Journal) do zjednoczenia się odbiorców gazu przeciw Rosji – spotkał się z lodowatym przyjęciem. Zamiast podjęcia tego pomysłu wszystkie delegacje ukraińskie w Unii składały deklaracje, że nie dojdzie już więcej do przerw w dostawach gazu, że „Ukraina jest wiarygodnym krajem tranzytowym”, że „cena tranzytu nie przekroczy średniej europejskiej”. Od Naftogazu, przez ambasadora po panią premier Tymoszenko i prezydenta Juszczenko. Deklarację prezydenta Juszczenki o wypełnieniu kontraktów z Gazpromem ogłosił Jose Manuel Barroso po spotkaniu z prezydentem Ukrainy 27 stycznia w Brukseli.
A i tak przedstawiciele Unii oficjalnie wzywali Ukrainę do dotrzymania umów z Gazpromem (Ferran Tarradellas Espuni 20 lutego). Unia skierowała nawet pismo do Naftogazu z żądaniem wyjaśnienia pojawiających się napięć w płatnościach wobec Gazpromu i gwarancji utrzymania tranzytu przez Ukrainę, gdyby gaz przestał płynąć dla Ukrainy.
5. Dzisiaj doszło do bardzo ostrej fazy kryzysu, gdy użyto sił specjalnych (podległe prezydentowi) do opanowania siedziby Naftogazu i przejęcia kontraktów z Gazpromem. To uniemożliwiłoby rozliczenia za dostawy, brak których doprowadziłby do zapaści gazowej Ukrainy. Ponadto siły prezydenta aresztowały osoby odpowiedzialne za cła, które zgodziły się na przeniesienie własności 11 miliardów m3 gazu (wartych obecnie ok 5 miliardów dolarów). „Zaaresztowano” także gaz w magazynach ukraińskich.
Prezydent Juszczenko chcą wstrzymać proces zawłaszczania gazu RosUkrEnergo przez Naftogaz. Jeśli bowiem arbitraż w Sztokholmie uzna ten gaz za własność RUE – Ukraina wobec całego świata okaże się krajem, gdzie w majestacie prawa odbiera się przedsiębiorstwom gaz o tak wielkiej wartości. Ze strony pani premier padają oskarżenia o korupcję prezydenta. Jednak niezależnie od politycznych (rutynowych już) wzajemnych oskarżeń – Ukraina kompromituje się na oczach świata.
Podsumowując, anarchia na Ukrainie może doprowadzić do kolejnego kryzysu. Już nie tylko gazowego, a kryzysu państwowości. Problemy z gazem mogłyby być wtedy skutkiem. Do utraty przez ten kraj decyzyjności i jednolitej władzy. Użycie zaś siły może być przełomem, który nie wiadomo, gdzie doprowadzi. Oby nie do wojny domowej.
- skomentujesz?
- czytano: 2318
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
82 komentarzyNa Ukrainie panuje obecnie faktycznie dwuwładza-zaciekle rywalizujących ze sobą o władzę w państwie i gospodarce prezydenta Wiktora Juszczenko i premier Julii Tymoszenko.W warunkach pogłębiającego się kryzysu gospodarczo-politycznego,który szczególnie dotkliwie dotknął Ukrainę-jej gospodarkę i spoleczeństwo zaostrza się walka polityczna przed wyborami prezydenckimi przewidzianymi na styczeń 2010 roku.Każda ze stron ma już "swoje" resorty siłowe-Juszczenko SBU ,Tymoszenko-MSW(szef MSW skrytykował akcję SBU).Wydaje się że Juszczenko posyłając ludzi z automatami do budynku Naftohazu przekroczył Rubikon-takiej sytuacji nie było od pomarańczowej rewolty.
Wczoraj-odwołanie projuszczenkowskiego ministra spraw zagranicznych Ukrainy -Ogryzko(Ohryzko),dzisiaj dokonane z rozkazu Juszczenki najście uzbrojonych ludzi na Naftogaz-a co będzie jutro?
Oby zwyciężyła ukraińska mądrość ludowa zawarta w popularnym powiedzeniu "żeby tylko nie było wojny".Przecież nawet w najbardziej krytycznych momentach prezydentury Krawczuka czy Kuczmy -obywatele Ukrainy,zaciekle zwaśnione frakcje wygadywali na siebie ile wlezie,gromko protestowali-ale nigdy nie strzelali do swoich przeciwników....
Co bylo powodem wdarcia sie do siedziby Naftogazu?
Ponadto siły prezydenta aresztowały osoby odpowiedzialne za cła, które zgodziły się na przeniesienie własności 11 miliardów m3 gazu (wartych obecnie ok 5 miliardów dolarów). „Zaaresztowano” także gaz w magazynach ukraińskich.
kogo aresztowano? na jakiej podstawie?
anarchia na Ukrainie może doprowadzić do kolejnego kryzysu.
Kryzys na Ukrainie trwa od pomaranczowej rewolucji i co raz bardziej sie zaostrza w zwiazku z wyborami.
Oby nie do wojny domowej.
Nie. bedzie pokojowe przejecie przez Rosje. a jakis kawalek na zachodzie zostanie.
Prezydent Juszczenko ma dość szczątkowe poparcie mieszczące się w okolicach błędu statystycznego. Jeżeli chce zachować władzę to musi sięgnąć do środków "niekonwencjonalnych", czyli posłużyć się resortami siłowymi, które nadal kontroluje. W sumie jego sytuacja jest podobna do tej, jaką ma jego "kum" Saakaszwili odkąd Rosjanie sprawili mu lanie w Południowej Osetii. Obaj panowie są pozostałością po machinacjach amerykańskich neokonserwatystów na terenach postradzieckich i chyba czuja się nieco zagubieni w nowej rzeczywistości post-bushowskiej.
Rosyjski Gazprom stał się zakładnikiem ukraińskich wojen na górze. Obawiam się, że tym razem nie obejdzie się bez przelewu krwi, choćby z tej racji że Juszczenko "cieszy" się obecnie niższym poparciem niż Kuczma w samym apogeum kryzysu związanego ze śmiercią dziennikarza Gongadze, który to (dziennikarz) odegrał podobną rolę (ofiary reżimu), jak Politkowska w Rosji.
Herr7
To dobra propaganda. Gazprom szanowny Herr jest reżyserem tego spektaklu, wywołał zamieszanie, a teraz dokłada do pieca. Zażądał horrendalnych podwyżek ceny i prowadził negocjacje w stylu Ojca chrzestnego. Celem było i jest:
RUE jest bękartem do przekazywania "prowizji", został poświęcony bez żalu, tym bardziej, że podobno zasila Juszczenkę. Gaprom i w tym wypadku nie ma czystej karty, ponieważ nie uczestniczy w rozmowach RUE-UA, udając świętego. Jeden telefon Miedwiediewa i byłoby po sprawie. RUE by się rozliczyło z Ukrainą i po zabawie. Chodzi jednak o to, żeby było jak najwięcej szumu. Gazprom mówi, że dostarczył RUE, RUE mówi, że ma w UA, a UA mówi, że nie ma, bo to gaz techniczny...Gaz RUE w tranzycie został zajęty przez Naftogaz, co jest jawną kradzieżą - nie można czegoś ot tak, przewłaszczyć. Jednak Urząd Celny może postemplować dowolną fakturę i to się stało. Formalnie, według prawa lokalnego, gaz RUE w magazynach ukraińskich jest teraz własnością Naftogazu, choć wcale go nie RUE nie sprzedało, ani nie oddało...
A w tym czasie pani Merkel z Putinem zgodnie potwierdzają zdecydowanie na budowę Nord Stream. MAło tego, jeszcze zbudują we dwójkę South Stream, żeby Nabucco szlag trafił ostatecznie.
Spiskowa teoria, gdyż przypisywana tak wielka siła Gazpromowi jakoś nie pasuje do kryzysu styczniowego, gdzie była ta jego siła? Co gość (proszę się podpisywać!) na to???
Horrendalne podwyżki? No popatrz, a pani
- czyli 26% taniej. Co gość na to?
Strasznie dużo tych celów. I Gazprom tak zamiast wydobywać gaz, sprzedawać go - to je osiąga? To pachnie już całkowitym brakiem proporcji i racjonalności oceny sytuacji. Strach przed Gazpromem nie powinien nas opuszczać ani na chwilę ;-)
Rzeczywiście - Gazprom winien że ukraińscy politycy i ich mafie nie mogą się dogadać. Jeden telefon Miedwiediewa... A do kogo? Do Firtasza? A co on ma wspólnego z prezydentem Rosji? Poza tym jest to spóka, która może robić to co uważa. Zaś telefonem było odcięcie RUE od gazu - mozliwe dzięki koniunkturze na Ukrainie, nie sprzyjającej tej firmie.
Jasne - załóżmy z góry, że Gazprom jest wszystkiemu winien - i będzie można wyjaśnić wszystko w ten sposób.
Jednak trochę o faktach. Trzeba przyznać, że jednak, ktoś z tym gazem na Ukrainie kręci... Już wiem - Gazprom! ;-)
Jak się nie umie grać w polityce i biznesie, a tylko protestować i wybierać "strategicznych" sojuszników, jakich my wybieramy, to czemu się dziwić? To rezultat kilku dobrych lat naszej polityki. I tyle...
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
P.S. Dużo widać w tej wypowiedzi żalu - emocji dość oczywistej, gdy tak prosto się przegrywa tak ważne sprawy. Może choćby z porażki wyciągnąć wnioski i nareszcie zacząć myśleć racjonalnie?
... mnie najbardziej trafia do przekonania krótkie zdanie / pytanie - "Wolfa":
/... Ciekawe co na to sponsorzy i protektorzy pomarańczowej zadymy.... .../
Odnosze wrażenie że chwilowo znaleźli się "pomiędzy dwoma stołkami" i to może potrwać, bo ich wierchuszka znalezła się w sytuacji odziedziczenia - "pełnego plecaka już odbezpieczonych granatów" ... ;-)
Co pozostało do zrobienia Prezydentowi? - Zamówienie zaufanego pilota z helikopterem do stacjonowania pod domem i drugiego z czymś mogącym dolecieć z najbliższego lotniska do Warszawy ... a o reszcie - "się pogada potem" ... ;-)
Co do ukraińskiej sieci transferu / dystrybucji gazu - to: wybudowali ją wspólnie z Rosjanami bez udziału zachodnich kapitałów - to nie widzę powodu żeby nie mogli zrobić razem - tego samego z jej unowocześnieniem ... ;-)
Gazprom już chyba zdążył wyszkolić swoje własne jednostki do ochrony sieci - a jeśli ich nie starczy, to - Dima podeśle swoich ... zdarzają się sytuacje, gdzie już nie ma czasu na dyskusje ... ;-( ... pogadać można dowoli potem ... ;-)
A że jest nad czym się zastanowić - można sobie wyobrazić zobaczywszy poniższy klip:
http://www.youtube.com/watch?gl=RU&hl=ru... 8:28 min.
Dlatego - zgodnie z powiedzeniem chyba starego Gąsiorowskiego - "Nie lubię - psia mać" - nieprzewidzianych fejerwerków - Gucio
a właściwie o Pańskim przesłaniu.
Faktem jest, iż
- prezesem Gazpromu jest prezydent Miedwiediew
- prezesem Nordstream jest b. kanclerz Schroeder
- Rosja prowadzi imperialną strategię surowców energetycznych, której się zresztą nie wstydzi
- pan Putin zrobił z ekonomicznej doktryny surowców doktorat i ją twórczo rozwinął, stanowi fundament jego geostrategii
- krótko po zawierusze ze stycznia kanclerz Merkel wznowiłą zabiegi o eruopejksie wsparcie finansowe budowy Nordstream
- budowa Nordstream stoi w jawnej sprzeczności z polską racją stanu i uzgodnioną polityką bezpieczeństwa energetycznego, określoną przez prez. Kaczyńskiego
- polska strategia bezpieczeństwa energetycznego opiera się utrzymaniu tranzytu przez Ukrainę i zwalczaniu alternatywnych projektów typu Nordstream
- w polskiej strategii jest poparcie Nabucco
- agresywna postawa Gazpromu wobec Europy nie jest moim wymysłem, jest niezaprzeczalnym faktem, potwierdzonym przez ekspertyzy NATO oraz powszechnie dostępne amerykańskie analizy strategiczne, np. Stratfor, polecam
- Polska jest członkiem NATO i powinna w swoich działaniach brać pod uwagę natowskie analizy zagrożeń, a a nich najważniejszym zagrożeniem ekonomicznym jest uzależnienie od Gazpromu i jego imperialna polityka "strategii surowcowej".
Tyle faktów aż nadto na odpowiedź.
Gazprom nie jest normalną firmą i - z racji fachu - wie to Pan lepiej ode mnie. Zresztą nie muszę tego udowadniać, bo jest to w oficjalnych, natowskich analizach :))) Póki co, jesteśmy w Nato, a nie w ZBiRze.
Pozdrawiam
zezowaty Zorro, pański wierny czytelnik
Najpierw radzlbym dowiedziec sie podstawowych faktow nim zbuduje sie logiczny wywod, bez tego pierwszego rodza sie czystej wody bzdury jak u Pana
Cieszę się z wierności, mam nadzieję na rzetelną dyskusję, ale powiem o argumentach powyżej, że - niestety są zbitką przypadkowych tez, które w części są jakąś pomyłką ("prezesem Gazpromu jest prezydent Miedwiediew", itd.) a w drugiej części są frazesami politycznymi.
Mam jednak jedno pytanie: Niemcy nie należą do NATO?
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Gazprom prowadzi politykę "imperialną". A kto tak twierdzi? Ponadnarodowe NATO... Zastanów się nad definicją "imperium", bo zaczynasz tego pojęcia używać w stylu propagandy komunistycznej - czyli jako inwektywę. Rosja jest imperium, imperium stanowił Starożytny Rzym. Największym imperium naszych czasów są Stany Zjednoczone. USA + UE + NATO + kilka instytuacji typu MFW, BŚ - dają fundament globalnemu imperium zarządzanemu przez Rząd Światowy. Jego obywatelom, tak jak w III Rzeszy albo ZSRR komunikuje się wolę jaźni zbiorowej: "MY walczymy w Iraku", "NAS zaatakowano". "NASZ cel", "NASZA startegia" itd. Mnie osobiście bardziej martwi ten imperializm bez twarzy niż rosyjski. Czemu? 1) Polska jest prowicją tego amorficznego imperium, 2) obawiam się, że będzie ono trwałe. 3) ze swoją amoralnoscią już się zdradziło. 4) nie stanowimy istotnej prowincji. Bardziej kolonię niż metropolię, więć udział w nim średnio nam się opłaca.
Jak w znanym dowcipie. A jeśli Ukraina godzi w to bezpieczeństwo patrz punkt 1.
Rosja ma surowce i je sprzedaje maksymalizując zysk. Czego ma się wstydzić? Amerykanie nie wstydzą się wojny w Iraku, wieloletniego "szukania" Bin Ladena w Afganistanie, budowania mafijnych pańsetwek typu Kosowo w sercu Europy albo dostraczania Izraelowi amunicji do masakrowania palestyńskich cywili. Czy już się Tobie dobry cżłowieku zupełnie na głowę rzucilo (za przeproszeniem) i nie widzisz jakie przez ciebie przemawia zaślepienie? Igła w oku Rosjan i belka...A tak przy okazji to największym przejawem imperialnego podejścia do surowców energetycznych jest petrodolar. To jest majstersztyk: oprzeć siłę własnej waluty na cudzych złożach i w ten sposób wypychać inflancję za granicę.
A ja polecam odrobinę logicznego myślenia. Napisałeś wcześniej, że z Rosją kumają się Niemcy. To jak to jest? Rosja + Niemcy VS Europa? Czy też Niemcy są bezwolnym narzędziem Rosji :)? Poza tym przytaczasz je tak jakby to była jakaś encyklopedia albo podrecznik, tymczasem Amerykanie (ich oligarchia) też mają swoje interesy i na poważnie potrafią np. roztrząsać BMR w Iraku. Zapomniałeś?
A co to jest "normalna" firma? Banki, które dostały pomoc z planu Paulsona? Haliburton? BP? Lockheed? "Filantrop" Soros? Rozumiem, że poza Rosją rozciąga się Ocean Normalnych firm, tzn. trzymających się z dala od wielkiej polityki.
To jest żaden argument. Polska nie ma żadnej strategii i na rozkaz z Zachodu potrafi zlikwidować całą branże, np. przemysł stoczniowy albo wysłać wojska na wojnę, której rzeczywistych celów nie przeswietla większość analityków, a co tu mówić o obywatelach. Teraz rozważa się nawet uschnięcie zbrojeniówki, bo na "misje" pieniądze muszą być. Liczba patentów na milion mieszkańców jest tragiczna. Gorzej niż przed II Wojną. Banków mamy już niewiele. Polska odjąć inwestycje zagraniczne jest krajem GOŁYM. Taki kraj nie jest w stanie prowadzić żadnej własnej zagranicznej polityki. Za to świetnie się nadaje na "poświęcony pionek". Latanie z kaukazkim watażką w nocy po krzaczorach - to jest poziom polskiej polityki zagranicznej.
straszne! Toż to zbrodnia.
_____________
Groch z Kapustą
Jeszcze taka malutka uwaga. Ponieważ słowo "imperium" kojarzy się źle, Polska wchodzi w "struktury". Europejskie, natowskie itp. Ośrodki tych struktur są nadzrzędne wobec naszego kraju. Jesteśmy zatem wchłaniani w klasycznie rozumiane imperium, ale wprost się tego nie mówi. Jak zatem cynicznie brzmią uwagi na temat imperializmu rosyjskiego? Chyba tak jak brzmiały te o imperialiźmie amerykańskim sprzed pół wieku. Nawet występuje swoista szpiegomania. Pewien publicysta, znanej gazety na literę R nawoływał do tropienia ludzi partii rosyjskiej, a samą Rosję określił jako "monstrum"...Przecież to jest juz poziom gadzinówy z generalnej guberni, a nie wolnej prasy. Nie dziwię się, że pojawiają się tutaj w komentarzach podobne głosy...
- polska strategia bezpieczeństwa energetycznego opiera się utrzymaniu tranzytu przez Ukrainę i zwalczaniu alternatywnych projektów typu Nordstream
zezowaty Zorro, pański wierny czytelnik
Takiego nagromadzenia absolutnych głupot w jednym miejscu dawno nie czytałem i dlatego zwracam się z apelem do p. Andrzeja: GONIC tak daleko, żeby nie znalazł powrotnej drogi.
Jeśli już jednak straciłem czas na przeczytanie tych głupot, to chciałbym się dowiedzieć:
- co to jest "prez. Kaczyński"?
- co to jest "polska strategia"?
http://zezorro.wordpress.com/2009/03/05/...
Powtórzony bred przekształca się tylko w bełkot.
Takiego kwiata , to u na s pół świata :-)
Wpadają takie komanda bloggerów z Bożej łaski, nawypisują, bluzgów nawrzucają i polecą do siebie te swoje szaleństwa przypinać jak ordery do piersi.
U nas taka demokracja, Panie Dziejku...
No cóż, tak musi chyba być, że najgorsze wzory tak się rozpleniają. Ale zajrzawszy na stronę Zezowatego Zorro i przeczytawszy to:
zezorro mówi:
6 marzec 2009 o 11:28 am
Wiesz, jak się nazywał zleceniodawca pana na L., wysłanego pociągiem towarowym ze Szwajcarii (dlaczego zaraz stanie się jasne). Warburg.
Ale to nijak nie tłumaczy chamstwa i buractwa lobbysty, który się kreuje na największego specjalistę od czasów Tomasa Alvy Edisona. Stąd moja reakcja. Coś się dzieje. Gazu ni ma. Czas na wnioski człeku z wioski.
to już wiem, że nie można takich ludzi poważnie traktować. Niestety.
Obyczaje w internecie bardzo są marne. Wróciłem na stronę Zezowatego Zorro, gdyż wielu gości przychodzi z tego bloga. I znajduję tam dalszy ciąg epitetów:
6 marzec 2009 o 6:24 pm
Powiem tak: skoro w moim kraju jakiś Szcześniak śmie drwić z naszych interesów w myśl zasady, że kurica nie ptica, to jest moja odpowiedź. Kogda żiwiosz ty kak swinja, togda i pomriosz swinjoju. Na dezinformację i działania agentury nie ma jak internet. Wolnosc słowa.
I wcześniej, nie mogąc się wyplątać z podanej przez siebie informacji, że prezydent Rosji pracuje w Gazpromie (pomylił Dymitrija z Aleksandrem), brnie dalej i rzuca kilka takich epitetów:
6 marzec 2009 o 6:22 pm
Czuję Twoje intencje, wynikają z formy i treści. Żeby uniknąć konfuzji czytelników: figurant jest przewodniczącym RN (board of directors), czyli - oberprezesem i w rosyjskim realiach wydaje polecenia zarządowi przez telefon, jest to jednocześnie prezydent Aleksandr Miedwiediew, co łatwo odszukać w zyciorysie, kliknij sobie na ten link z wiki.
Rybka zarzucona na Szcześniaka złapała wybornie. Specjalista nie zająknał się ani słowem, że prezydent nie jest prezesem, ale oberprezesem. Oczywiście wie o tym doskonale. Jest jeszcze jeden Miedwiediew, ale to inny. Ten o którym mówimy to ten. Do pikanterii Putin jest rzeczywiście autorem oficjalnej doktryny ekonomicznego nacisku i optymalnego wykorzystania surowców, to temat jego pracy doktorskiej. Jeśli idzie o ropę, to Szcześniak może u niego pobierać nauki. Facet zna np. zdolności przesyłowe konkretnych rurociągów (a są ich setki) na pamięć. To wszystko sprawia, że ropa i gaz dziś są bronia ekonomiczną, a od chwili, kiedy zakręcono Polsce kurek to nie jest zagrożenie, ale realna ekonomiczna wojna. Nie zrobił tego Kaczyński, Juszczenko, tylko osobiście Putin, co można sprawdzić w gazetach. Przypominam, że to drugie zakrecenie. Pierwsze to Możejki, ktore kosztuje ok. 10-20 gr. na każdym l paliwa. W tej sytuacji brednie Szcześniaków i im podobnych lobbystów (agentów) o normalnych firmach, kierowanych przez KGB i prezydentów nalezy rozpatrywac w kategoriach wojennych, czyli jako klasyczną dezinformację (i wysłać im kontrwywiad).
No cóż, na myśl mi przychodzi pewne określenie stąd, ale nie wiem, czy pasuje do tej sytuacji.
... doskonały link ... ale - "o tym się głośno nie pisze" ... ;-)
... to tak jak z wżodami, uciążliwe ... ale się ich nie rozdrapuje tylko zostawia samym sobie, żeby same dojrzały, pękły, uschły i odpadły ... "rozdrapywanie grozi zakażeniem" ... ;-)
... powstaje nowy problem, "jak filtrować wodę w internetowej rzece"? ...
Obyczaje w internecie bardzo są marne. Wróciłem na stronę Zezowatego Zorro gdyż wielu gości przychodzi z tego bloga. I znajduję tam dalszy ciąg epitetów...
a href="http://zezorro.wordpress.com/2009/03/05/gaz-do-dechy/"
Z tej pyskówki, w która się Pan niepotarzanie wdał, wynika, że Zezowaty sądzi, że z dwóch Miedwiediewów znacznie ważniejszy jest prezydent. Odkrywcze to nie jest. Mógłby napisać krócej, komunikatywniej i bardziej uprzejmie.
qwerty
Pan Waldek Takiego nagromadzenia absolutnych głupot w jednym miejscu dawno nie czytałem i dlatego zwracam się z apelem do p. Andrzeja: GONIC tak daleko, żeby nie znalazł powrotnej drogi.
Najlepiej nahajką, wtedy nie znajdzie powrotnej drogi już nigdy.
qwerty
qwerty
Jeśli zwraca Pan się do mnie, to proszę uważnie przeczytać moje imię: WALDEMAR. Nie ma powodu, żeby Pan je zmiękczał!
Czy nahajką, czy szpicrutą - jaka różnica. Ważne żeby skutecznie.
Jeśli zwraca Pan się do mnie, to proszę uważnie przeczytać moje imię: WALDEMAR. Nie ma powodu, żeby Pan je zmiękczał!
W domach ziemiańskich imiona w pełnym brzmieniu zarezerwowane były dla służby: Janie, podaj surdut. W komunikacji między sobą klasy wyższe używały zdrobnień: Jasiu, jedziemy na polowanie. Ale nadal ma Pan wybór.
qwerty
W domach ziemiańskich imiona w pełnym brzmieniu zarezerwowane były dla służby: Janie, podaj surdut.
To prawda, że służbie imion nie zdrabniano, to byłoby niestosowną fraternizacją. Dokładnie z tych samych powodów nie zwracano się do niej w 1.os. l.p. Czyli nie mówiono: "Janie, podaj surdut" lecz : "niech Jan poda surdut", albo: "Janie, proszę podać surdut".
... żeby się do Koni w odpowiednich Stajniach dostać - trzeba się było umieć zachować - w innych - niekoniecznie ... ;-) ... ale też - co to były za konie ...
Pani Ewo, jeżeli Pani tego jeszcze nie czytała, to niech Pani na to, podane uprzednio przez Varie i wspomniane przez Pana Andrzeja-Gospodarza, rzuci okiem: http://www.mojeopinie.pl/konflikt_gazowy...
jestem pewny - że Pani się to spodoba ... ;-)
Widzę, że Panią interesuje "całościowy aspekt" w którym żyjemy i jak to się "toczy" - czy Pani czytała trzy książki Mieczysława Jałowieckiego: "Na skraju Imperium", chyba "Wolne Miasto Gdańsk" i "Requiem dla Ziemiaństwa"? Mnie się udało przeczytać te dwie ostatnie - poprostu - genialne!
Pozdrawiam - Gucio ...
W domach ziemiańskich imiona w pełnym brzmieniu zarezerwowane były dla służby: Janie, podaj surdut. W komunikacji między sobą klasy wyższe używały zdrobnień: Jasiu, jedziemy na polowanie. Ale nadal ma Pan wybór.
qwerty
Ja was, chołotę z ziemiańskich stajni, nie pytam o to co dla was jest, a co nie.
Moje imię brzmi Waldemar i nie ma powodu żeby ten stan rzeczy zmieniać.
Moje imię brzmi Waldemar i nie ma powodu żeby ten stan rzeczy zmieniać.
Prawie jak w Trędowatej. Heleny Mniszkówny.
tylko dokonac przwerotu, to jedyna szansa na odzyskanie wladzy ale wpierw trzeba poglebic kryzys by cala wine zwalic na obecnych przy sterze wladzy.
Tendencje separatystyczne wbrew temu co chce OSW nasilana sie a gazowe wojny uderzaja najbardziej wlasnie w prorosyjskie regiony.
Tendencje separatystyczne wbrew temu co chce OSW nasilana sie a gazowe wojny uderzaja najbardziej wlasnie w prorosyjskie regiony.
Do tego by skutecznie dokonać przewrotu/wprowadzić stan wyjątkowy w państwie trzeba w pełni kontrolowac resorty siłowe i mieć jakieś znaczące poparcie społeczne.Prezydent Juszczenko nie w pełni kontroluje struktury siłowe(SBU jest mu oddane ale szef MSW wziął stronę Tymoszenko,niejasna jest postawa wojska(szef MON Jechanurow jest stronnikiem Juszczenko)a poparcie społeczne dla Juszczenki-jest w granicach błędu statystycznego.W sondażach lideruje jak dotąd premier Julia Tymoszenko,II jest szef Partii Regionów eks-premier Wiktor Janukowycz zaś dopiero III akceptowany przez banderowców i Zachodnią Ukrainę-były przewodniczący parlamentu Jaceniuk.Zaostrzający się kryzys polityczno-gospodarczy moze zmienić tę kolejność-ale nie przywróci już popularności Juszczence.
Może po prostu w tych sporach chodzi głównie o pieniądze(przed styczniowymi wyborami 2010 strony chcą zyskać materialnie jak najwięcej ?
Fakt że Juszczenko w ostatnim okresie coraz bardziej traci kontakt z rzeczywistością-wiadomo do czego to doprowadziło w przypadku jego gruzińskiego kuma -Saakaszwiliego...
Ciekawe co na to sponsorzy i protektorzy pomarańczowej zadymy....
Wolf
Media zawsze prawie robią z igły widły. Czego oczekiwano, że prezydent Ukrainy od tak bez walki pozwoli się ograć i ograbić. Z punktu widzenia Polski ważne są dwie sprawy, by gaz ciągle płynął do Europy pomimo konfliktu, to może być problematyczne ale do zrobienia, i by oddali "zaaresztowany" zakontraktowany dla Polski gaz i to właśnie się dzieje. Zawsze jest pytanie co zrobi pani premier, czy zdecyduje się wykorzystać kartę międzynarodową i wstrzyma przesył. To scenariusz byłby raczej katastroficzny, podobnie zresztą katastroficzny był by gdyby nie wstrzymano przesyłu ale były by problemy z płatnością za gaz dla Ukrainy i to powodowało perturbacje. Oba rozwiązania są złe. Wizerunek Ukrainy się pogarsza z powodów tej nieparzystości i konfliktu, ale chyba Polska będzie siedzieć cicho i patrzeć przychylnie milcząc na działania prezydenta Ukrainy. Powód jest bardzo prosty, jak nie oddadzą gazu, to stawiają nas w trudniejszej sytuacji negocjacyjnej z Gazpromem. Tymoszenko na pewno nie odda, więc ze strony Polski na pomoc raczej nie ma co liczyć. To bardzo proste, nie okrada się partnerów handlowych i tyle. Pani premier grała ostro, więc powinna się była liczyć z ostrą reakcją. Jaka będzie sytuacja na Ukrainie po tym konflikcie ? Taka sama jak teraz, nie przejrzysta, bez tego konfliktu również. Sondaże sondażami, ale ja wcale nie jestem taki pewien, czy wielu Ukraińców nie przeklina pani premier, bo chyba jednak znacząco pogorszyła sytuację obywateli swego kraju. Co prawda chciała dobrze, może jej przeszkodził w tym pan prezydent, ale dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. W czyste intencje pani premier nie uwierzę, bo nawet jak się chce wyeliminować pośredników w handlu gazem, to się to robi legalnie bez brutalnego okradania, a jak się już okrada tę prywatną spółkę, to się to robi tak by gaz dla których był zakontraktowany trafił tam. A jak się tego nie robi to się sobie robi wrogów i trzeba wypić piwo, które się nawarzyło. Nie ważne dla nas jest co tam sobie zrobią ci Ukraińcy, ważne, że mają oddać gaz zakontraktowany. To zaś jak będzie wyglądała sytuacja czy ich pozycja międzynarodowa zależeć będzie od tego czy wstrzymają czy nie wstrzymają tranzytu. Tu obawiam się, że będzie wojna na służby i któraś ze stron będzie musiała wygrać. Służby ich to pewnie bardzo silna motywacja by tranzyt utrzymać lub nie utrzymywać. Jeśli utrzymają to i tak nic gorszego zdarzyć się nie może, bo źle i tak już wyglądają dalej może być tylko lepiej. Jeśli nie utrzymają to już grozi sporym problemem. Nie widzę tu powodu by mieszać w to jakiś stosunków trans atlantyckich czy nie wiadomo czego, gaz ma płynąć by sygnał był czytelny, że pomimo wewnętrznych sporów kontrakty realizujemy. Ciekawe jak zareaguje polski MSZ, ja bym oczekiwał dyplomatycznego milczenia, przynajmniej do czasu póki nie oddadzą gazu.
Ale to zdaje się Rosja wcisnęła swego czasu RosUkrEnergo Ukraine jako pośrednika. I teraz oczywiście bardzo Rosji ta anarchia na Ukrainie nie na rękę.
Było chyba wręcz odwrotnie?
A przed RUE była Itera - faworyt dzisiejszej pani premier. Też Gazprom wciskał?
Jasne, że Gazprom nie jest aniołem, jest potężną firmą, która broni swoich interesów. Stoi za nim państwo (podobnie jak za amerykańskimi koncernami naftowymi), ale postrzeganie w Polsce jest całkowicie zmitologizowane. Zupełnie nie dostrzega się ważnych elementów gry, zastępując je wklepanymi do głów przez propagandę kliszami rodem z tanich teorii spiskowych.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Mam pytanie do Gospodarza.
W całej tej wojnie, obok doraźnych wpływów dla p. Firtasza i jego kumpli (co ładnie podsumował swego czasu Putin w wywiadzie dla stosownej do tego tematu agencji Bloomeberga), chodzi długofalowo ujmując o to, kto przejmie kontrolę nad ukr. rurami i tranzytem. Ponieważ rury te są w stanie opłakanym, a państwo kasę ma pustą, muszą być rozpatrywane rozwiązania zewnętrzne. Z tego zdążyłam zauważyć rozwiązań może być z grubsza trzy:
1) opcja amerykańska - Juszczenko podpisał w grudniu umowy w USA o US-"opiece" nad ukr. rurociągami , czyli USA miałyby być tam gł. inwestorem strategicznym
2) opcja EU-Rosja - konsorcjum z udziałem: EU(Niemcy), Rosja i Ukraina
3) opcja EU-Ukraina, bez Rosji
Moje pytanie: czy może orientuje się Pan, czy opcja 1) upadła ostatecznie? Jakby nie patrzał był to dość bezczelny produkt US-neokonserwy, który tak uderzyłby w interesy zachodniej EU, że mogłoby to osłabić lojalność europejskich sojuszników, a zwłaszcza tego największego. Czy opcja 2) ostatnio coś popierana przez Juszczenkę jest może jakimś kompromisem między EU a USA? Dla USA wszak najważniejszym jest wypchnięcie Rosji z interesu i tym samy poniekąd z Ukrainy.
Jakoś oficjanie mało słychać co dalej, a przecież temat ukr. rur i tranzytu musi bardzo intensywnie zaprzątać obecnie zachodnioeuropejskie (i nie tylko) głowy.
Opcja 1. jest czysto polityczna. USA podpisywało kilka porozumień strategicznych z Ukrainą, jak znam to wszędzie było o energii. Miało to charakter raczej motywujący stronę ukraińską do działań (np. rynkowych) niż realne zobowiązanie do zaangażowania się. Żadna firma amerykańska nie ma tam realnych interesów gazowych, więc nie ma mowy, żeby am wchodziły (jak widać, w USA "bezpieczeństwo nie musi kosztować"). To jest też słabość Nabucco.
Opcja 2. jest poważnie przygotowywana. 23 marca ma być spotkanie. Komisarz Piebalgs był w warszawie, udało mi się z nim porozmawiać, bo widocznie się ucieszył, że jakiś Polak nie chce rozmawiać o solidarności energetycznej. Bardzo rzeczowo i konkretnie przedstawiał sprawę. Firmy zachodnie są trochę przestraszone "klimatem biznesowym", jednak jeśli wejdzie Gazprom - oni także (jak w konsorcjum finansowym w czasie kryzysu styczniowego). Wchodzi w grę tylko zarządzanie "the right of way", czyli własność pozostaje przy Ukrainie (i jej politykach...) ale bieżąca działalność, zarządzanie - międzynarodowe konsorcjum. Przy okazji - czy Polska będzie zainteresowana?
Opcja 3. - Unia uważa ją za mało realną.
Oczywiście politycznie są możliwe naciski i rozgrywki, z tego co wiem, amerykanie chcą uczestniczyć w negocjacjach. Może to przecież posłużyć jako narzędzie "levarage" jak tarcza w Polsce.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
By wejść do takiego konsocjum trzeba mieć dużą kasę, uznanych fachowców oblatanych w temacie, gazowy program ekonomiczny, wpływy polityczne w regionie i przyjaciół wśród innych członków tego konsorcyjnego towarzystwa.
Czy Polska spełnia choć jeden z wyżej wymienionych warunków?
Nie mamy nic, w dużej mierze na własne życzenie, na skutek własnej polityki - ot choćby bezsensownej, "chroniącej klienta" polityce taryf gazowych.
Ale może żartem: Premier Pawlak mówił, że nasz przedstawiciel może być nawet szefem tego grona, a potem okazało się, że nie ma PGNiG i Gaz Systemu w porozumieniu zawartym trój-stronnie. Łatwo jest brylować w telewizji, trudniej coś realnego zrobić... Ale jeśli publika się na to bierze...
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Pawlak to dopiero szutnik. Oceniałam go nieco wyżej, jako dość przytomnego na tle reszty polskich "elyt "politycznych, ale widać i on lubi puszczać wodze ułańskiej fantazji. W Polsce każdy jest ułanem i szlachcicem, nawet chłop, w końcu jest demokracja.
Co do konsorcjum obstawiam (żartem) zakłady na jego skład. Wg mnie będzie następujący: Ukraina, Rosja, Niemcy, Francja, Włochy i może jeszcze jakiś jeden tranzytowy plankton z Europy Wsch. jako listek figowy.
Kto obstawia inaczej?
To nie będą państwa - proszę nie robić błędu, który popełnia profesor Buzek. Od działalności gospodarczej są przedsiębiorstwa. Państwa mają je wspierać. Ale w Polsce właśnie dominuje takie myślenie - więc nasze projekty dywersyfikacyjne wyglądają jak wyglądają.
- Gazprom - podstawa, bez niego nikt tam nie wejdzie. Jedyny z realną siłą sprawczą an tym terenie.
- Naftogaz Ukrainy
- ENI - Włochom zależy na dobrych kontaktach, pieniądze Rosniefti pożyczają na zakupy, to i tutaj wejdą
- E.ON - duże interesy niemieckie w Eurpie Wschodniej, na Ukrainie na razie marnie, ale zainteresowanie strategiczne
- BASF - to samo
- Gas de France - Suez GdF w ramach budowania sojuszu z dostawcą Gazpromem, bo trochę opóźniony
- OMV - bo Baumgarten,
I to wszyscy gracze, którzy się w tym rejonie liczą, mają dobre kontakty z Gazpromem, są strategicznie zainteresowani inwestycjami w tym rejonie.
Ale głównym rozgrywającym będzie Gazprom. Pod patronatem Unii Europejskiej.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Naturalnie, że firmy ale stoją za nimi państwa. Przy surowcach strategicznych jest tak wszędzie na świecie, splot kapitału z władzą jest wielki. Po dziś dzień czasem tak wielki, że kapitał potrafi niczym w czasach kolonialnych wysłać swe państwo na wojny, po to by mu zapewniło dostęp do surowców i rynków zbytu. No ale tego akurat państwa (via jego firmy) w konsorcjum nie będzie.
PS. Wspomnianego planktonu nikt jednak nie przewiduje w konsorcjum?
Zapomniałam o Austrii (firmie austriackiej)
/... No ale tego akurat państwa (via jego firmy) w konsorcjum nie będzie. .../
... podstawią swego janczara ... i zacznie się, apiać, od nowa ... tak długo jak tego Rosja z Ukrainą same nie załatwią ... ;-) ... tylko - do tego zachodnie firmy nie chcą dopuścić ... ;-)
Dopóki Wiktor Juszczenko jest prezydentem Ukrainy-nie dopuści do powstania konsorcjum z decydującym udziałem Gazpromu.
W odwodzie ma SBU-Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.
Wolf
Gdyby nie neobanderowcy i ich kumple oraz ich powiązania, to konsorcjum już by działało. Timoszenko jest bardziej pragmatyczna.
Gazprom z poparciem Matuszki Rasiji + coś w rodzaju Naftogazu z poparciem Ukrainy i - chwatit (czyli - starczy) ...
... Rosji i Ukrainie - "listków figowych" nie potrzeba - innym - tak ... żeby uniknąć rozczarowania ... ;-)
Nawiązuje do - ze studenckich czasów - "szczytu rozczarowania" = pod figowym listkiem znaleźć - figę ... ;-(
Listek figowy bywa potrzebny Rosji i Niemcom po to, by utrącić analizy mędrców typu Sikorski o paktach Ribbentrop-Mołotow.
Z tej bodaj przyczyny Niemcy i Rosja dołączyły do Nord Stream Holendrów a akces Francji jest dyskutowany.
Premier Putin oświadczył dziś iż jeżeli w terminie do
do 7 marca Ukraina nie uiści swojego długu za gaz-Rosja wstrzyma dostawy gazu na Ukrainę co może się także odbić na dostawach do Europy.
Wicepremier oświadczył że o rozwoju sytuacji na Ukrainie strona rosyjska dowiaduje się ostatnio głównie ze środków masowego przekazu.
Wolf
Nie patyczkujemy się, nie odpuszczamy. Twardo wymagamy warunków. Inacze druga strona nie będzie nas szanować.
Normalka. Tylko ie wiem, dlaczego od razu wszystkie tytuły:
A o polskim kryzysie, który naprawdę ma miejsce, a nie tylko "może" się zdarzyć - cichutko.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Wg pl-mediów i polityków Rosja nie ma prawa do zapłaty za za dostarczony towar. Ządanie wypracowanych pieniędzy to w przypadku Rosji groźby i szantaż. Stąd te tytuły.
Co gorsza do niedawna jeszcze Zachód podobnie manipulował wydarzeniami via media. Teraz jednak Ukraina tak daje mu się tak we znaki, że powoli przestaje jej używać jako bata na Rosję, bo pojął , że to bat najwyraźniej obustronny.
Nie mniej Zachód nadal nie robi tego, co szybko przecięłoby ukraińskie wybryki - nie staje twardo i oficjalnie za Rosją, a w każdym razie robi to bardzo niewystarczająco i raczej zakulisowo, tymczasem tu trzeba ostro walnąć pięścią w stół z OBU stron Europy.
Dostawcy i odbiorcy powinni być solidarni wobec kraju tranzytowego, bo inaczej ten nadal będzie próbował wygrywać zachodnich odbiorców przeciw wschodniemu dostawcy.
Rosja uskarża się na tę niedostateczną solidarność i ma rację.
Rosja uskarża się na tę niedostateczną solidarność i ma rację.
Na to, że podczas koncertów na Placu Czerwonym, Putin i Miedwiediew muszą chodzić piechotą od Bramy Spaskiej do swoich miejsc, z których oglądają koncert. I tylko!!!
Reszta to interesy, a w interesach jesteś partnerem, albo chłopcem na posyłki. Innego nie dano i dlatego mamy taką a nie inną Solidarność.
Któregoś dnia, z rachunku bankowego "Gazpromu" w Moskwie wysłano 1,7 mld USD (UWAGA: równowartość budżetu Ukrainy za kwartał w kryzysie) na konto "Naftogazu", w kontrolowanym przez Rosjan banku w Kijowie (Ukraina).
Tego samego dnia z konta "Naftogazu", w kontrolowanym przez Rosjan banku w Kijowie kwotę 1,7 mld USD odesłano na konto "Gazpromu" w banku w Moskwie.
Normalne? Wystyrczy wspomnieć moje analizy podpisanych dokumentów i ... odpowiedzieć sobie: NORMALNE!!!
Pierwsza płatność - chyba awans za tranzyt
Druga płatność - chyba opłata za zarekwirowany RUE gaz.
Skąd słowo chyba? Nie ma aktów, więc nie wiadomo, czy ukazany cel jest rzeczywisty.
Kilka dni później (5) z z rachunku bankowego "Gazpromu" w Moskwie wysłano 1,7 mld USD na konto "Naftogazu", w kontrolowanym przez Rosjan banku w Kijowie.
Tego samego dnia z konta "Naftogazu", w kontrolowanym przez Rosjan banku w Kijowie kwotę 1,7 mld USD odesłano na konto "Gazpromu" w banku w Moskwie.
Co to? - chyba spyta Pani.
UWAGA! UWAGA! UWAGA!
"Naftogaz" sprzedał "Gazpromowi" gaz na sumę 1,7 mld USD, i jeszcze tego samego dnia kupił go u "Gazpromu" za kwotę 1,7 mld USD.
Jak Pani chyba rozumie, gaz ten nie zmienił swojego położenia, gdyż ... jego nie było !!!
Skąd to wiem? Od Szefa SBU - Horoszkowskiego, który do niedawna był u Julii Głównym Celnikiem.
Do końca przebywania na posadzie Głównego celnika nie podpisał aktów gazowych za I kw. 2008. Nie podpisał aktów celnych za gaz za period sierpień - grudzień 2008!!!
A gdy nie zgodził się na kradzież gazu RUE (luty 2009), i nie sprzedał jej Telekompanii "INTER", której jest właścicielem - Julia odrzuciła go od siebie, jak wykorzystaną podpaskę.
A Pani mówi o jakimś waleniu w stół i to czym? Pięścią???
A nie Naftogazowi Ukrainy? Wydawało mi się, że gaz ma być roztamożony na Naftogaz...
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
chyba tylko jeszcze Panowie się w tym łapią, kto komu kiedy, ile i dlaczego, mnie ten bałagan gazowy przerasta. Inna rzecz, że to nie moja specjalność i nie mogę mu poświęcać bardzo wiele czasu. Mnie interesują nie tyle szczegóły, co implikacje polityczne w skali europejskiej, by nie rzec transatlantyckiej. Dlatego chętnie tu zaglądam próbując wyłowić trend ogólny z masy szczegółów.
Za wszelką w tym pomoc dziękuję.
Za wszelką w tym pomoc dziękuję.
Pani Evo!
Albo chce wiedzieć i rozumieć - wtedy Pani czyta i buduje sama ogólny trend, albo ... jest Pani Zorro i wtedy już nic Pani nie pomoże.
Bez tych informacji, które podałem dzisiaj, cóż są warte komentarze w stylu:
- Miedwiediew "be", cywilizacja "cacy";
- ktoś powinien uderzyć w jakiś stół;
- jakiś Kaczyński to ..., a Putin to ....
- etc.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Oczywiście, że gaz dla Naftogazu, ale apetyt Julii to gaz i Media, a Media to ... Horoszkowski - jej Główny celnik (do niedawna).
Od 2007 r., to jest od czasu, gdy Julia zrobiła Horoszkowskiego Głównym celnikiem, ona prowadzi z nim rozmowy o tym, żeby on jej sprezdał Inter.
On się w końcu 2008 r. zgodził na tą operację, ale pod jednym warunkiem: kapitał ma być legalny i nie z off-shore.
Jak to mówią - garnki zostały pobite!
"Premier Putin oświadczył dziś iż jeżeli w terminie do
do 7 marca Ukraina nie uiści swojego długu za gaz-Rosja wstrzyma dostawy gazu na Ukrainę co może się także odbić na dostawach do Europy".
Ale juz dzis widac, ze konieczny bylby inny pretekst. Ukraina zaplaci.
"Wicepremier oświadczył że o rozwoju sytuacji na Ukrainie strona rosyjska dowiaduje się ostatnio głównie ze środków masowego przekazu".
A co w tym zlego ja sie pytam?
qwerty
Owszem-Naftogaz najprawdopodobniej zapłaci swoje długi za luty(pozostało jeszcze do uiszczenia kilkadziesiąt milionów USD-większość długu Naftogaz ostatnio uiścił).
Ale co będzie z comiesięcznymi płatnościami(kilkaset milionów USD miesięcznie) wiosną w warunkach zaostrzającego się kryzysu gospodarczo-politycznego na Ukrainie?Co z kontrolą nad Naftogazem i biznesem Firtasza/Juszczenki ?
Ostatnio z braku pieniędzy zwolniono pracowników,wyłączono prąd i gaz w siedzibie partii prezydenta Juszczenki w Kijowie...
Szacunkowe dane dotyczące stanu gospodarki Ukrainy za I kwartał 2009 roku są porażające-spadek jest większy niż w najgorszym okresie załamania gospodarki w latach 90.
Premier Tymoszenko nakazała utajnić statystyczne dane comiesięczne i zastąpić je sprawozdaniami kwartalnymi(coś w rodzaju wałęsowskiego "Stłucz Pan termometr to nie będziesz Pan miał goraczki".Opózni to ujawnienie stanu gospodarki.Ale co będzie wiosną-w ukraińskiej gospodarce w warunkach zapaści gospodarczej,kataklizmu gospodarczego i w ukraińskiej polityce -w warunkach trwającej de facto kampanii prezydenckiej i coraz częstszych wezwań do przedterminowego ustąpienia Juszczenki?
Wolf
Nawiązując do naszych dyskusji o jakości polskich elit politycznych dołączam kolejny kwiatek z tej łączki. Tym razem nie Sikorski, nie Kaczyński a Kowal stanowczo żąda, by EU, NATO i USA połączyły siły i natychmiast pohamowały, póki jeszcze się da, Rosję w jej imperialistyczych zapędach.
O nadciągającym potwornym zagrożeniu moskiewskim szantażem i o odbudowie rosyjskiej strefy wpływów Kowal prawi w kontekście rosyjskich żądań zapłaty za dostarczony Ukrainie gaz.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1...
PS. Naturalnie post jest dla wszystkich zainteresowanych, nie tylko dla Wolfa.
przed URE byl UkrTransGaz a przed tym Itera
UkrTransGaz to spółka nomenklaturowa? Pośrednik?
(proszę o podpis - coraz bliższy jestem decyzji kasowania wszystkich niepodpisanych postów)
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Jasne, że Gazprom nie jest aniołem
jasne, jasne
Stoi za nim państwo (podobnie jak za amerykańskimi koncernami naftowymi),
Z tą różnicą, że prezydent USA nie wydaje poleceń ExxonMobile czy ChevronTexaco w sprawie ich interesów w Meksyku.
Zupełnie nie dostrzega się ważnych elementów gry, zastępując je wklepanymi do głów przez propagandę kliszami rodem z tanich teorii spiskowych.
To jakie są te ważne elementy gry?
qwerty
To zupełnie normalna firma, ot taki sobie przypadek;
Miedwiediew jest przypadkowo szefem tej firmy.
Takiego przypadku nie ma i nie było dotychczas w cywilizowanym świecie, żeby szef państwa kierował jakąkolwiek firmą, normalną, albo nienormalną. Jeśli dla p.Szcześniaka to norma, to informuję, że takiej normy nie ma w sferze łacińskiej. Ona jest wyłącznie w sferze Bizancjum. Skoro p.Szcześniak zalicza Polskę do sfery bizantyjskiej, to różnimy się w poglądach nie gospodarczych, ale geohistorycznych :) Jaki kraj, taka norma, jaki pan taki kram, jaki klient takie pieniądze :)
Prezydent Miedwiediew jest szefem Gazpromu?
Naprawdę?
Reszta twierdzeń jest chyba warta tego.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
To zupełnie normalna firma, ot taki sobie przypadek;
Miedwiediew jest przypadkowo szefem tej firmy.
Takiego przypadku nie ma i nie było dotychczas w cywilizowanym świecie, żeby szef państwa kierował jakąkolwiek firmą, normalną, albo nienormalną.
Wystarczyło, że na chwilę zmieniłem status na "obserwator", a tu od razu, jak spod ziemi, wyłażą różne takie "cywilizowane" i zaczynają nas uczyć jak żyć.
Miedwiediew jest przypadkowo szefem takiej sobie firmy "ROSJA", a wszystko inne w tym świecie - to nie przypadek. Szczególnie w ROSJI, która wzoruje się na Okupacyjnych Stanach Ameryki (OSA), gdzie zupełnie normalną, rodzinnej firmie działającą w branży petrochemicznej, przypadkowo szefuje Prezydent OSA - Bush.
Gościu! "Bujać się" będzie dla was korzystniej, niż bujać nas.
To jest różnica z punktu widzenia rozgrywki mało istotna. Te firmy wydają polecenia prezydentowi. Jak np. w latach 50 XX wieku, gdy Iran znacjonalziował złoża, to na prośbę kilku koncernów obalono w nim system parlamentarny i zastąpiono rządami satrapy. Za Irak płacą całe USA, a zarabia kilka firm. Po prostu trzeba rozumieć istotę władzy w różnych systemach politycznych, a Ty chyba jej nie rozumiesz...
Poważnie pytasz? Trzeba było przeczytać wpis pod ktorym sie udzielasz. Na przykład sytuacja na Ukrainie. Zapaść finansowa panstwa i tarcia wewnętrzne. Inny przykład. Jak się samemu aktywnie nie szuka, to ciężko usłyszeć podstawoą rzecz: info o cenie gazu dla Ukrainy w porównaniu do ceny dla Polski. W takiej atmosferze niedomówien przechodzą bezpodsatwne sformułowania o "astronomicznej podwyżce ceny". Jak można sobie wyrobić pogląd na sprawę, gdy w TV koncentrują się na szukaniu winy po stronie Rosji zamiast po prostu informować?
Czemu Rosja dokonuje szantaży gazowego? Bo jest zła i imperialna. Czemu Iran w tajemnicy robi bombe atomową? Bo chce nas w samobojczym ataku zaatkować.Jeden wielki bełkot. "Wrogowie" działają bez motywów. media podają niewiele faktów, niewiele liczb. Raczej opinie.
Pamiętacie wojnę w Gruzji? Nie stalo się nic wielkiego, ale trabiono o polskich konwojach z pomocą humaniatrna. Całymi godzinami. Tych konwojów potem nie wpuścili gruzinscy celnicy...Tymczasem do Strefy Gazy Izrael nie wpuszczał konwojów, zgineło ponad 1000 ludzi i...newsy okazały sie nieciekawe - po kilku dniach przestano poruszać teamat. Co by to było, gdyby np. Rosja z premedytacją ostrzelała szpital, uniwersytet i użyła białego fosforu na bezbronnych ludzi?
______
groch z kapusta
Stoi za nim państwo (podobnie jak za amerykańskimi koncernami naftowymi),
Z tą różnicą, że prezydent USA nie wydaje poleceń ExxonMobile czy ChevronTexaco w sprawie ich interesów w Meksyku.
To jest różnica z punktu widzenia rozgrywki mało istotna. Te firmy wydają polecenia prezydentowi.
A jakiś niezbity dowód na to byłby mile widziany? Pomijając filmy fabularne oczywiście.
Jak np. w latach 50 XX wieku, gdy Iran znacjonalziował złoża, to na prośbę kilku koncernów obalono w nim system parlamentarny i zastąpiono rządami satrapy.
Ale to był irański satrapa. Nawiasem mówiąc, od tego momentu Iran zaczął robić straszną kasę na ropie. Inna sprawa jak to wykorzystał. Poza tym pojawił się zaraz fundamentalizm islamski (Iran jest jego ojczyzną) - głównie jako reakcja na zmiany cywilizacyjne i tak to się zaczęło.
Za Irak płacą całe USA, a zarabia kilka firm. Po prostu trzeba rozumieć istotę władzy w różnych systemach politycznych, a Ty chyba jej nie rozumiesz...
Istota władzy to skomplikowana sprawa. Cieszę się, że ty dokładnie wiesz o co chodzi. I w Iranie przed pół wiekiem i obecnie na Ukrainie.
Służby Bezpieczeństwa Ukrainy od rana próbują wejść do siedziby Ukrtranshazu – spółki-córki firmy paliwowej Naftohaz. To już drugi tego typu incydent. Wczoraj uzbrojony oddział specjalny SBU przeprowadził nalot na budynek Naftohazu. Funkcjonariusze chcieli zdobyć oryginały umów gazowych, zawartych na początku roku z rosyjskim Gazpromem.
Według biura prasowego Naftohazu, w odróżnieniu od akcji przeprowadzonej wczoraj żołnierze oddziału specjalnego SBU nie są dziś zamaskowani, ani nie mają przy sobie widocznej broni. Naftohaz poinformował, że śledczy chcą dotrzeć do dokumentów Ukrtranshazu, nie zważając na wydaną dziś decyzję kijowskiego sądu, który nakazał SBU wstrzymać śledztwo, w którym figuruje Naftohaz.
RMF
Cz, 2009-03-05 10:15
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
W kontekście tego, co dzieje się na Ukrainie, i na jakie zagrożenia naraża to Europę, warto przyjrzeć się nagłówkom gazet. W oko wpadł mi jeden:
http://jaron.salon24.pl/388621.html
zapomnialem sie podpisac...
Varia
Pan to rozumie?
Może mi Pan to na polski przełożyć?
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
... zabawe w "gluchy telefon" - z dziecinstwa ... ;-)
W tym przypadku "cos zaslyszanego" przeszlo przez rusko-jezycznego, prawdopodobnei niechetnie nastawionego anglosasa a nastepnie zostalo odpowiednio zinterpretowane przez podobnie nastawione nasze zrodlo informacji ... zeby to jeszcze lepiej "docenic" - nalezaloby to jeszcze przetlumaczyc przez kilka jezykow przy pomocy Googla ... ;-)
Ten tekst może Pan tutaj przeczytać:
BBC Russian o polskich echach konfliktu gazowego
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Nie chce sie odnosic do jakichs zlosliwosci...
Mam pytanie: dlaczego Pana zdaniem (a moze jest jakis news o tym) nie plynie gaz do Polski? co jest przyczyna?
Jesli to "aresztowanie gazu" to w jaki sposob? przykrecili kurek na granicy polsko - ukrainskiej? (bo chyba plynie jeszcze, tylko mniej) Pozamykali PMG?
A nawet jesli RUE nie ma dostepu fizicznego do swojego gazu w PMG Ukrainy, to przeciaz maja sprowadzac gaz z Azji i z Rosji?
A na koncu dlaczego PGNiG (choc niby prowadza jakies rozmowy), Prezydent, Premier nie reaguje (ostatnio pawlak cos zrobil)...choc tutaj mniej wiecej wiem jaki jest tego powod...
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
znowu zapomnialem sie podpisac
To jeszcze taki tekst do ewentualnej dyskusji http://www.mojeopinie.pl/konflikt_gazowy...
Varia
Zarzucał mi tutaj jeden z analityków OSW, że atakuję prezydenta Juszczenkę. Ten fragment:
Konflikt gazowy przeszedł na linię Juszczenko-Tymoszenko
Ja pisałem wcześniej:
Analitycy rządowi zarzucają innym, że niekoniecznie stoją po jednej stronie. Po tej "właściwej". A tu popatrz, moje oceny współgrają z obozem pro-prezydenckim :-) Ja tam wolę ważyć argumenty, sam rozsądzając, co jest istotne i która strona jest bliższa prawdy.
Ja takiej publicystyki nie czytuję, zbyt roznamiętniona, rozpalona politycznie i ideologicznie, przyznająca rację "swoim". Niewiele wnosi poznawczego. Wydaje mi się, że pisał to ktoś, dla kogo język polski jest drugim językiem. To prawda?
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
... przypomniał mi Le Monde Diplomatique z czasów Clauda Juliena - kiedy to podawano fakty bez wciskania opinii ... wielkie dzięki - Gucio ...
Ponieważ dzisiaj Pańskie nazwisko zabrzmiało w kontekście wypowiedzi jakiegoś "experta" z GW, więc pozwalam sobie zwrócić Pańską uwagę na absolutnie amatorską analizę sytuacji, który musi wprowadzić w błąd Pańskich czytelników:
Pod adresem: http://www.mojeopinie.pl/konflikt_gazowy...
był tekst, fragment którego cytuję:
Wynika z tego jasno, że mamy do czynienia po raz trudno zliczyć który z typowo „pomarańczowym” odbijaniem piłeczki. Niczym w poemacie Mikołaja Reya Dysputa między wójtem, panem a plebanem, kończącym się kostycznym podsumowaniem wójta: „Ksiądz wini pana, pan księdza, a nam biednym zewsząd nędza”. Mimo to uważam, że słuszność jest przynajmniej tym razem wyraźnie po stronie „pięknej Julii”. Jej wojna z RosUkrEnergo nie jest bowiem według mojej wiedzy prywatnymi porachunkami z klanem Bakajów, Szymonem Mohylewiczem (Mogilewiczem) oraz innymi oligarchami, ale walką o uwolnienie się od spółki-pasożyta, żerującej na inwestycjach byłego ZSRR z jednej strony, pieniądzach zwykłych ludzi i przedsiębiorstw płacących rachunki za gaz na Ukrainie i w innych krajach europejskich z drugiej, a bogactwach naturalnych Rosji i Turkmenistanu z trzeciej. „Piękna Julia” dogadała się w tej sprawie z „nowym carem” dla dobra własnego kraju, którego w tej chwili nie stać już na płacenie swego rodzaju haraczu rodzimym i obcym kombinatorom tylko za to, że pozwolą jej żyć (jak twierdzi, otrzymuje codziennie pogróżki fizycznej likwidacji jej osoby) i zaprowadzać porządek w mechanizmach państwa.
O tym, że jej posunięcia okazują się skuteczne i korzystne dla kraju, świadczy terminowe rozliczenie się Naftohazu Ukrainy za dostawy z Gazpromu za styczeń i luty.
Pisać takie głupoty może tylko dureń lub człowiek zależny od struktur Julii.
Gdy na scenę wchodziło RUE Ukrainie udało się podpisać kontrakty na gaz po 50 USD/1000 m3. I TO DO KONCA 2009!!!
Gdy łapę na gaz położył Juszczenko - cena podskoczyła do 180 USD i to od 2006 r.
Gdy łapę na gaz zaczęła kłaść "humanitarna" Julia cena skoczyła do 450 USD!!!
A najlepszy numer z rozliczeniami za gaz. Naftogaz płaci Gazpromowi pieniędzmi uzyskanymi ze sprzedaży gazu własnego wydobycia ludności. A firmy wydobywcze już trzy miesiące nie dostają kopiejki za gaz.
I co ciekawe! Nie jest to tajemnica. Gdy wezwali Horoszkowskiego do Parlamentu, żeby wytłumaczył się z "ataku" na Naftogaz, on przyczynę braku rozliczeń między Naftogazem a firmami wydobywającymi ukraiński gaz nazwał jedną z głównych przyczyn tej kontroli Naftogazu.
Oglądałem na żywo to starcie: Choroszkowski - Wierchowna Rada.
Panie Andrzeju,
To każde pieniądze było warte. Facet zachował się jak PAN!!!
Nie warto, tyle ludzi teraz pisze, niektórzy mówią, że pisze teraz więcej ludzi niż czyta... ;-)
To są młodzieńcze, rozpalone namiętnościami politycznymi, formy walki ze złem w świecie. Autorzy jak dorosną, to albo zrozumieją, albo (niestety) scynicznieją.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
A to coś nowego! Kiedy to Ukraina płaciła tak niską cenę za gaz? Chyba przed "pomarańczową rewolucją". Pierwsze porozumienie zawarte przez rząd kontrolowany przez Wiktora Juszczenko związane było ze znaczną podwyżką ceny gazu dla Ukrainy. Skarżył mi się na to pewien znajomy z Ukrainy, popierający zresztą "pomarańczową rewolucję". Wówczas też pod naciskiem Juszczenki zainstalowano tam pośrednika w postaci firmy kontrolowanej przez Firtasza. Tak m.in pisała o tym Gazeta Wyborcza, insynuując jedynie że to Gazprom wymógł wprowadzenie pośrednika w postaci RosUkr Energo.
Podobno pan Choroszkowski jest partnerem biznesowym pana Firtasza, tak więc spór pomiędzy rządem Ukrainy dotyczy tak naprawdę interesów obu tych panów oraz Wiktora Juszczenki, który liczy na finansowanie swojej kampanii wyborczej przez tych oligarchów.
Herr7
Pisać takie głupoty może tylko dureń lub człowiek zależny od struktur Julii.
Gdy na scenę wchodziło RUE Ukrainie udało się podpisać kontrakty na gaz po 50 USD/1000 m3. I TO DO KONCA 2009!!!
Panie Waldemarze, TO BARDZO CIEKAWE. Mamy marzec 2009, czyli umowa (50 USD/1000m3) obowiązuje, albo ktoś ją zerwał. Kto? Może ten zrywający powinien ponieść konsekwencje jej zerwania. I kto to mógł być?
qwerty
Gdy na scenę wchodziło RUE Ukrainie udało się podpisać kontrakty na gaz po 50 USD/1000 m3. I TO DO KONCA 2009!!!
Panie Waldemarze, TO BARDZO CIEKAWE. Mamy marzec 2009, czyli umowa (50 USD/1000m3) obowiązuje, albo ktoś ją zerwał. Kto? Może ten zrywający powinien ponieść konsekwencje jej zerwania. I kto to mógł być?
qwerty
Nieuważnie Pan czytał moje wypowiedzi. Ponieważ Pan śledzi ten rynek i będąc aktywnym obserwatorem, jest Pan "OPINIOTWORCZYM" elementem tego rynku, więc specjalnie dla Pana i dla tych, którzy przegapili ten moment powtarzam:
Zaczął się marzec 2005 r. Na kierownika NAK Naftogaz naznaczają Iwczenkę A.I. Kto on?
Szef Nacjonalistycznej Partii Ukrainy (już samo to powinno wystarczyć za wszystkie charakterystyki), kum Prezydenta Ukrainy (ojciec chrzestny dziecka Prezydenta) i bliski przyjaciel brata Prezydenta.
Czy wie coś o gazie? Jak nie dziwno - wie. Otóż ten właśnie Iwczenko był wspólnikiem słynnego Igora Bakaja (poszukiwany listami gończymi Ukrainy) w jednej z gazowych firm.
Niemniej, człowiek ten miał taką opinię, że nigdy jeszcze eksperci nie oczekiwali tak szybkiej odstawki z postu Kierownika Naftogazu.
Mija miesiąc, drugi, trzeci ... a Iwczenko trwa. W kraju coraz gorzej a on leci do Dubaju i mieszka w siedmiogwiazdkowym Hotelu.
W grudniu 2005 Iwczenko oświadcza: "Jesteśmy gotowi do rozmów. Nikt w jednorazowym porządku nie rozerwie i nie zmieni kontraktów"
Wprawdzie dziennikarze dziwili się, dlaczego delegacja Naftogazu ma zarezerwowane miejsca w Hotelach Moskwy na styczeń, ale ... czego to złe języki nie powtarzają.
Przychodzi styczeń 2006 roku, a rozmowy w Moskwie trwają. Nikt nie rozumie co się dzieje i w Ukrainie zaczyna carić coraz większy niepokój.
W Ukrainie tak, ale nie na Bankowej (siedziba Prezydenta Ukrainy).
Nagle z Moskwy przychodzą dwie sensacyjne informacje:
- Iwczenko wymawia kontrakt FR - Ukraina na dostawę gazu do końca 2009 r. po 50 USD/1000 m3
- Iwczenko rząda od Gazpromu tłumacza.
W tej sytuacji kijów wycofuje Iwczenkę, a do boju wkracza Premier - Jurij Jechanurow.
Jest już jednak za późno. Na miejsce "starego kontraktu" Rosja ma w ręku projekt nowego kontraktu przygotowany przez stronę ukraińską.
Nie daje się jednak utrzymać parametrów starego kontraktu, gdyż Julia, a po niej Iwczenko przesrali (przepraszam za wyrażenie, ale inaczej tego nazwać nie można) interesy Ukrainy w Turkmenistanie i Turkmenbasza sprzedał cały gaz Rosjanom.
Rezultaty "rządów" Iwczenko:
1. Zewnętrzne zadłużenie NAK "Naftogaz" wyrosło z 500 mln USD do 2,2 mld USD
2. Ukraina straciła pozycję głównego eksportera Turkmeńskiego gazu.
3. Nowa cena na gaz dla Ukrainy (półroczny kontrakt!!!)
4. Utrata części wewnętrznego rynku na korzyść Gazprom.
Mam nadzieję, że większość czytelników tego bloga prawidłowo kojarzy nazwisko Horoszkowski?
Tak, to ten sam co posłał "Alfę" na "Naftogaz" i ... uprzedził Julię, że jak będzie trzeba, to nic go nie powstrzyma, przed wysłaniem "Alfy" na Gabinetr Ministrów.
Odbiło się to szerokim echem, nie tylko w Ukrainie, ale ... w ślad za tym nastąpiła cisza.
Ja oczywiście znam tych "graczy", jak swoje pięć palcy, więc rozumiałem, że to cisza przed burzą i ... nie myliłem.
Gdy wicepremier Turczynow (prawa ręka Julii) wystąpił w telewizji z oświadczeniem, że "Alfa" to grupa antyterrorystyczna i powinna być używana do zwalczania terrorystów, Prezydent Juszczenko natychmiast mianował Horoszkowskiego Głównym Antyterrorystą w Ukrainie i w ten sposób oddał komandowanie "Alfą" w bezpośrednie podczynienie temu "ulubieńcowi" Julii i jej Partii.
Jeszcze o tym usłyszymy.