Od dawna z wielkim zainteresowaniem sledze Panski blog a zwlaszcza madre i rzeczowe komentarze pojawiajace sie pod nimi.
Blog traktuje wlasciwie tylko o gazie i ropie, jedak jak wiemy energetyka to rowniez energia jadrowa i alternatywna.Miloby bylo gdyby na blogu pojawil sie jakis podrozdzal lub wiecej informacji z w.w. dziedzin, wszak wszystkie dziedziny sa powiazane :)
Nie chciałbym się wypowiadać o rzeczach i sprawach na których się nie znam. Dość jest dookoła publikacji, które są pisane bez wiedzy o problemach - wydaje mi się to generalną choroba naszych mediów. Nie chciałbym zbłądzić w te rejony.
Jak przejrzałem zakres mojego bloga, to tak sobie to uporządkowałem:
1. Ropa naftowa.
2. Paliwa płynne
3. Gaz ziemny
4. Paliwa alternatywne.(i elementy ekologii)
5. Polityka energetyczna (w powyższym zakresie) oraz związane problemy polityczne
Energetyka jądrowa mieści się w punkcie 5. Czekamy na fachowe komentarze. Z pewnością jest Pan lepiej zorientowany niż większość dziennikarzy w mediach. \
qwerty
... ale ja nie jestem dziennikarzem. A samo bycie bardziej zorientowanym" to jeszcze nie predyspozycja.
Punkt 5. należy rozumieć w kontekście punktów wyżej. Nie jestem mocny w polityce energetycznej w branży węgla czy elektroenergetyki. Tym bardziej energii jądrowej.
Jeden z komentatorów, noszący zresztą to samo imię co i Pan, zwróciŁ się do Pana z prośbą, cytuję:
Blog traktuje wlasciwie tylko o gazie i ropie, jedak jak wiemy energetyka to rowniez energia jadrowa i alternatywna.Miloby bylo gdyby na blogu pojawil sie jakis podrozdzal lub wiecej informacji z w.w. dziedzin, wszak wszystkie dziedziny sa powiazane ...
Może faktycznie utworzy Pan jakiś taki podrozdział, a ja będę tam moderatorem.
Jeśli ze mną nie wsytdził się mieć spraw "UkrAtom", to myślę, że i z moderacją takiego podrozdziału sobie poradzę.
Czemu Gazprom broni interesów RUE? Jak pisałam, za mało znam wszystkie szczegóły, by wiedzieć dokładnie co aktualnie na każdym odcinku tej skądindąd pasjonującej rozgrywki jest "grane". Czy może Pan pomóc? Jeśli tak to góry dziękuję.
Pani Evo, wprawdzie nie jestem Gospodarzem forum, ale mogę Pani pomóc, więc to robię.
Gazprom niczego nie broni, a już w ostatniej kolejności broniłby RUE.
Gazprom jest konsekwentny i gra rolę do końca (jak orkiestra na "Titanic"-u).
Ukradł z kumplami z Naftogazu 11 mld m3 gazu należącego do RUE, więc teraz robi dobrę minę do złej gry i mówi; ja wykonam te kontrakty, tak jakby łaskę robił.
Firtasz poda sprawę do Szwajcarii i Gazprom z Naftogazem zapłacą 10 razy więcej niż on odda Polsce!!!
Jak pisałam, nie znam szczegółów, więc pytałam (Gospodarza), by nie błądzić.
Wersja, że Gazprom - firma notowana na zachodniej giełdzie, dbająca o rankingi/ image w świecie wielkiego, czyli zach. biznesu - kradnie sobie na potęgę niczym ostatni prymityw wespół z na poły mafijnym Naftogazem swój własny skądindąd gaz, zupełnie do mnie nie przemawia. To nie dla mnie, nie na moją głowę.
Trwałe, długofalowe, bolesne straty przerosłyby o wielokroć krótkowzroczne zyski - by to zauważyć nie trzeba być ekspertem, wystarczy trochę inteligencji. O to drugie czasem najwyraźniej trudniej niż o to pierwsze.
Założenie że mafiozo Firtasz przekona szwajcarski sąd do swoich racji w sporze z Gazpromem nie jest dla mnie takie oczywiste. Nie należy też zapominać, że jest to tak naprawdę spór wewnątrz ukraiński pomiędzy dwiema tamtejszymi mafiami. Ponieważ Rosjanie chętniej widzieliby prezydenta Juszczenkę martwym, przynajmniej pod względem politycznym, to oderwanie go od tego gazowego żłobu jest dla nich korzystne. Tak więc za panem Firtaszem nie będą rozpaczać..
Rosyjskie elity rządzące mogą mieć uczulenie na pewien typ patriotyzmu. P. Firtasz to taki trochę jakby Chodorkowski tyle, że po ukraińsku. Rosjanie wobec takich miłośników swej ojczyzny mogą mieć traumę pourazową.
Czytelnicy-hobbyści zajmują się komentowaniem tego co czytają, ale nie rozumieją, więc wypisują takie lapsusy, że nie wolno ich zostawiać bez kontr-komentarzy.
Oto przykład, cytuję:
P. Firtasz to taki trochę jakby Chodorkowski tyle, że po ukraińsku.
NONSENS!!!
1. Chodorkowski zadeklarował otwartą walkę polityczną z Putinem, a Firtasz nie pretenduje na żadne polityczne miejsca, jak w Ukrainie, tak i w Rosji.
2. Chodorkowski kradł bez pozwolenia Kremla, a Firtasz z jego błogosławieństwem.
3. Chodorkowski chciał sprowokować kryzys w ekonomice Rosji ze względów politycznych, a Firtaszowi to wisi.
Napisał Pan: "Założenie że mafiozo Firtasz przekona szwajcarski sąd do swoich racji w sporze z Gazpromem nie jest dla mnie takie oczywiste."
Dla Pana nie, bo nie zna Pan sprawy, ale dla Putina tak, i dlatego właśnie, odbyła się ta druga operacja z "KUPNEM-SPRZEDAZA" gazu.
Dlaczego interweniowała SBU? Bo I-szym Zastępcą Kierownika SBU został człowiek, który był Głównym Celnikiem Ukrainy w latach 2007-2009. Kto lepiej niż on wie, czyj jest gaz w podziemnych magazynach i ile jego jest?
Pisze Pan również: "Tak więc za panem Firtaszem nie będą rozpaczać."
Za nikim nie będą rozpaczać, gdyż to są ludzie, którzy rozpacuają tylko za swoimi zyskami. Ci sami, którzy tak walczą z Firtaszem, wczoraj rozegrali następujący numer:
Ponad 2 lata Prezydent nie podawał do Parlamentu podania o naznaczenie Kierownika SBU (Naliwajczenko był wypełniającym obowiązki).
Ostatni tydzień to bezpardonowy atak Partii Julii T. na Prezydenta, a główny argument taki: boi się dawać to podanie, bo rozumie, że my zatwierdzimy Naliwajczenkę i on (Prezydent) straci nad nim kontrol.
Jak to u nas mówią; DOSTALI PO SAME GARDŁO!!!
W czwartek Juszczenko podał Podanie do Parlamentu, o czym oficjalnie poinformował Spiker.
W piątek, czyli wczoraj odbyło się głosowanie. FAKTYCZNIE: Partia Julii T., "BJUT" oddała na Naliwajczenkę 146 głosów (ze 156).
Ukraina "westchnęła". Nareszcie będzie "porządek". Teraz Naliwajczenkę może odwołać tylko Parlament, więc pozycja Prezydenta osłabła.
A terasz niech Pan uważnie i dwa razy przeczyta to co napiszę niżej:
Partia "BJUT" wniosła wczoraj do Parlamentu projekt Ustawy o ... Odwołaniu Kierownika SBU (SIC!!!). Zdążyli, chociaż obrady zakończyły się o 14:10.
Wersja, że Gazprom - firma notowana na zachodniej giełdzie, dbająca o rankingi/ image w świecie wielkiego, czyli zach. biznesu - kradnie sobie na potęgę niczym ostatni prymityw wespół z na poły mafijnym Naftogazem swój własny skądindąd gaz, zupełnie do mnie nie przemawia. To nie dla mnie, nie na moją głowę.
To co powyżej, to cytat z komentarza jednej baby, która opatrzyła ten komentarz tytułem mającym dwa cele:
- zdyskredytować;
- obrazić.
Awers zawsze znajduje Rewers - więc jesteśmy kwita, a jak się nie ma głowy do analizy poruszanych na tym blogu zagadnień, to się siedzi na kuchni i zajmuje garami.
To też daje kontakt z GAZEM.
A teraz do rzeczy.
Pisałem, że w ostatnich dniach dniach lutego, między Gazpromem a naftogazem odbyła się dziwna operacja finansowa.
Gazprom wysłał do Kijowa 1,7 mld USD, za które niby KUPIŁ u Naftogazu ok. 11 mld m3 gazu (po ok. 154 USD za 1000 m3), a tego samego dnia Naftogaz kupił u Gazpromu tą samą ilość gazu za tą samą cenę i ... odesłał do Moskwy 1,7 mld USD.
To właśnie tą WIRTUALNA UMOWE między Gazpromem a Naftogazem szukali śledczy SBU w Naftogazie.
Okazuje się, że firma, która "dba o rankingi i image" uczestniczy w schematach, gdzie narusza się prawo dwóch krajów i prawo międzynarodowe:
- wysłano pieniądze z Moskwy bez kontraktu;
- otrzymano pieniądze z Kijowa bez kontraktu;
- "wysłano" gaz z Ukrainy do Rosji bez celnych dokumentów i opłat;
- "przyjęto" gaz w Rosji bez Urzędu Celnego;
- "wysłano" gaz z Rosji bez celnych dokumentów i opłat;
- przyjęto gaz w Ukrainie bez Urzędu Celnego, ale połowę tego gazu Urząd Celny Energetyczny zadokumentował bez deklaracji i opłat (zrobił to ten celnik, którego SBU aresztowało).
SBU stawia sprawę jasno: Kto pozwolił Naftogazowi sprzedać gaz do Gazpromu po cenie ok. 154 USD, jeśli Ukraina kupuje gaz u Rosji po ok. 360 USD?
Panie Andrzeju,
Proszę nie prosić mnie, żebym był szarmancki dla mało inteligentnych blondynek (o czym świadczy drugi akapit cytowanego postu). Ja lepiej wstrzymam się od komentowania.
krewki chłop z Pana, ale jednak usilnie Pana proszę o zachowanie form grzeczności i starodawnej, znanej w świecie polskiej szarmancji wobec kobiet. Na tym blogu takie reguły obowiązują i tylko merytoryczna wartość Pana wypowiedzi chroni Pana :-) przed karami regulaminowymi :-)
Powtarzam po raz TRZECI, bo pańska inteligencja najwyraźniej nie od razu chwyta - zwracałam się z zapytaniem do Gospodarza, nie do pana. Pytam Gospodarza jako laik a nie obeznany ze szczegółami specjalista, ani tym bardziej ktoś, kto ma wiedzę insidera, co również podkreślałam. Gdybym wszystko wiedziała, nie byłoby dla mnie potrzeby pojawiać się na tym forum.
Już wcześniej zauważyłam, że nie potrafi pan dyskutować a przekonanie, że wie pan więcej czyni pana chamskim i aroganckim. Więc po raz trzeci, tym razem prosto z mostu, bo subtelności pan najwyraźniej swoim rozumem nie ogarnia:
nie interesują mnie pańskie pomyje, proszę je sobie wylewać pod innym niż mój adresem.
Nigdy bym nie przypuszczała, że nazwanie kogoś analitykiem.- hobbystą może budzić aż tak niepohamowaną wściekłość. Jeśli zajmuje się pan analizami zawodowo, to przepraszam, tego nie wiedziałam.
Tą wiadomością jestem głęboko zdziwiony. Nie wiem, jak należy ją interpretować, bo fakty są jeszcze niejasne, ja nie ma dostępu do informacji z negocjacji.
Z tego co wiemy (nie oglądałem wypowiedzi premiera Pawlaka):
cytat:
Na zakończenie rozmowy wicepremier ogłosił, że PGNIG porozumiał się z Gazpromem. Rosyjska firma będzie dostarczać gaz, a PGNiG nie będzie występować z roszczeniami co do zaległości. - Nie ma problemów z gazem, porozumiano się co do rozliczeń i dostaw w 2009 roku - zapewnił.
Gazprom zastąpi swoją spółkę RUE w dostawach gazu do Polski, a w zamian PGNiG zrezygnuje z odszkodowań od RUE. Taką ugodę z rosyjskim koncernem zawarło już Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo - ujawnił w czwartek wieczorem wicepremier Waldemar Pawlak.
PGNiG już dogadało się z Gazpromem - ujawnił wczoraj wieczorem wicepremier Waldemar Pawlak stacji "TVN 24". Rosyjski koncern przejmie kontrakty, z których nie wywiązuje się RosUkrEnergo, szwajcarska spółka Gazpromu. W zamian PGNiG zrezygnuje z odszkodowań od RUE - powiedział Pawlak Giełdowe PGNiG nie wydało w tej sprawie komunikatu, a rzecznik koncernu nie odbierał telefonu.
(qub) 2009-03-05, 21:44 G Wyborcza
Pytanie, czy "rozliczeń" z relacji TVN24 oznacza "RUE" z relacji A Kublika. Nie wiem, nie oglądałem.
Ale... następnego dnia Andrzej Kublik pisze w Wyborczej:
cytat:
Jednak żadnej umowy jeszcze nie ma - nie zostawia złudzeń lakoniczny komunikat Ministerstwa Gospodarki po wczorajszych rozmowach. Wicepremier Pawlak "zapoznał się z informacjami na temat bieżącego stanu negocjacji w sprawie dostaw gazu" i "zapewniono go o dobrej współpracy PGNiG z Gazpromem". Swojej czwartkowej wypowiedzi wicepremier nie chciał nam skomentować.
Jednak warto zwrócić uwagę, że wypowiedz premiera Pawlaka pochodzi sprzed spotkania z A Miedwiediewem. Po spotkaniu premier już nie był taki wymowny.
Dodać trzeba sprawę, która zginęła w polskich relacjach (wwarto by mieć to nagranie), a pojawiła się w rosyjskich:
cytat:
"PGNiG уже договорился с "Газпромом", - заявил Павляк в эфире местного телеканала TVN 24. По его словам, российская компания допоставит газ в Польшу на сумму $50-60 млн. в обмен на обязательство PGNiG не подавать в суд на RosUkrEnergo, совместное предприятие "Газпрома" и компании "Центрогаз" (зарегистрирована в Австрии, владельцы - украинские предприниматели Иван Фурсин и Дмитрий Фирташ).
To stwierdzenie, że rosyjska strona pokryje zobowiązania RosUkrEnego - stawia sprawę w całkowicie innym świetle.
Zastanówmy się. Jeżeli, powtarzam, jeżeli... ta informacja jest prawdziwa, to oznacza, że premier Pawlak powiedział za dużo. Powiedział to przed spotkaniem, później nie chciał potwierdzić.
Jeżeli, powtarzam, jeżeli... to rodzi się pytanie, kto taki warunek postawił? Strona polska czy strona rosyjska? Wielu w Polsce przyjmuje, że to Gazprom wcisnął RUE Ukrainie (tak wynika z chyba wszystkich komentarzy), ja sądząc po efektach (bo przy spotkaniu Putin - Kuczma nie byłem :-) - uważam, że nie. Jeśli strona polska, a Rosjanie zgodzili się pokryć gazem zobowiązania RUE - świetnie. Jeśli Rosjanie - co zyskiwaliby? Nie widzę korzyści - najpierw wycinać firmę z 55 mld m3 gazu + eksport na zachód, by potem spłacać jej drobne zadłużenia w Polsce? Absurd.
I tutaj dość tego gdybania, warto poczekać na fakty. Chciałbym jedynie przypomnieć, że Orlen zgodził się w do dzisiaj nie wyjaśnionym układzie z p. Rebgunem na odstąpienie od roszczeń wobec spółki Petroval, która dostarczała ropę do Polski w imieniu Yukosu.
Jeżeli to ta sama linia, powtarzam, jeżeli..., to rację miał pewien szef rosyjskiego koncernu, którego telewizyjną wypowiedź o polskich politykach wielokrotnie na moim blogu przytaczałem.
Dziękuję za próby przeczesania gęstego lasu. Może przy okazji p. Waldemar trochę się nauczy, jak się komuś coś objaśnia, bądź dyskutuje, choć wątpię, kultura osobista to rzecz którą trudno od kogoś nabyć.
Jeśli chodzi o to, kto komu narzucił RUE, to Putin mówi o tym jasno. Dla mnie pod tym względem eureką była szybko w obliczu kryzysu gazowego zwołana przez Putina międzynarodowa konferencja prasowa.
Jakoś miałam wrażenie, że miejscami Putin informuje i ostrzega jakiś innych słuchaczy spoza Rosji czy Ukrainy. Ta część gdzie odpowiada na pytania dziennikarzy cała jest interesująca (są też wątki polskie w części nr.5) ale najważniejsza jest chyba potyczka słowna z agencją Bloomberga (cz. 7; od minuty 1:25) w której rozdrażniony Putin mówi, że RUE jest Rosji narzucana, a on sam nie wie jakie powiązania ma Firtasz, Bloomberg powinien o to spytać o to tych, dla których Firtasz pracuje, bo on (Putin) nawet Firtasza na oczy nie widział.
Trudno by nie narzucały się skojarzenia z Chodorkowskim i jego międzynarodowymi powiązaniami i działalnością.
A na koniec coś do pośmiania. W cz. 5 na samym początku Putin uczy zasad kapitalizmu przedstawiciela samego matecznika kapitalizmu. Jest wesoło.
... niestety nie moge sobie poradzic z rosyjskim jezykiem ale intuicyjnie wyczuwam, ze Pani wrocila do sedna calego zamieszania i dlatego uradowany - przyklaskuje, czego innym robic nie nada ... ;-)
... mogacy sobie, narazie, na takie "wybryki" - pozwolic - Gucio ... ;-)
w międzyczasie Pan Andrzej umieścił całe interview wraz z napisami po angielsku, więc ma Pan możliwość zapoznania się z tym wywiadem. A warto zobaczyć i posłuchać, bardzo warto. Po czymś takim człowiek się trochę uodparnia na różne interpretacje i analizy przeróżnych specjalistów.
Z czystej sympatii do dość dobrze znanej mi Kanady podaję po nocy link Pana Andrzeja z Jego lasu. Właśnie ca 30-40 min. temu skończyłam udział w videokonferencji z dobrym kanadyjskim przyjacielem. Pozdrawiam nie tylko Montreal ale i Toronto.
Dotąd myślałam, że tylko Polacy są okropnie zakompleksieni i chorobliwie nadwrażliwi. Pan mnie przekonał, że można to całkiem swobodnie przebić. Brawo!
Wystraszona pańskim gniewem liczę na to, że mimo wszystko za użycie określenia : "analizy przeróżnych specjalistów" nie każe pan mnie pokroić ni rozstrzelać. Bardzo proszę przynajmniej tym razem mnie nie zawieść, oczywiście jeśli to możliwe... Z góry dziękuję za litość i wspaniałomyślność.
... iść spać ...
... a jutro wrócić - ze wspaniałym bukietem czerwonych róż!!! ... wypróbowane odkąd istnieją róże ... ;-)
... a Uroczemu "Babuskowi" - wielkie dzięki za linka! ... skorzystam z niego jak tylko "ugniotę" brulion publikacji mojej lepszej połowy na temat probiotyków które eliminują MRSA - na które w miedzyczasie sporo ludzi umiera w szpitalach całego świata - Dobranoc - Gucio ...
Wydaje mi się, że nawet jeśli ktoś występuje pod nickiem EVA, to tak samo jak wszystkim innym należy się szacunek. Dodatkowa szarmancja też. także proszę o POKÓJ. Nie wydaje mi się, żeby drobne uszczypliwości przekraczały jakąkolwiek normę, wróćmy więc do rzeczy...
To jak to jest - były szef cła ukraińskiego, obecnie zastępca szefa SBU, jest wielkim biznesmenem, oligarchą?
Za pewien czas usunę te "bolesne" wypowiedzi, by nie zakłócały odczytu naszych ciekawych dyskusji przyszłym pokoleniom... ;-)
To jak to jest - były szef cła ukraińskiego, obecnie zastępca szefa SBU, jest wielkim biznesmenem, oligarchą? - pyta Gospodarz bloga.
Oto moja odpowiedź, ale napisana w literackim stylu:
Ulica Gorkowo 107. Siedziba Narodowo-Demokratycznej Partii.
Siedzę w partyjnym gabinecie Walerego Pawłowicza Pustowojtienko (byłego Premier Ministra Ukrainy) i czekam na Ministra Ekologii - Szewczuka, który ma przybyć na posiedzenie Biura Politycznego Partii.
Jestem już po rozmowie z samym Walerym Pawłowiczem, który zaakceptował mój Projekt i rekomendował Szewczuku spotkać się ze mną.
Do Gabinetu zagląda prawa ręka Kierownika Partii, Minister Gabinetu Ministrów w rządzie Pustowojtienko, a potem w rządzie Janukowicza - Anatolij Tołstouchow. Witamy się jak bracia, on daje sekretarce polecenie zrobienia mi nowej kawy i informuje, że Szewczuk już jedzie na Gorkowo.
Coś czytam i nie zwracam uwagi na to, kto wchodzi do sekretariatu, ale w pewien moment słyszę nieznajomy mi głos, który pyta:
Anatolij, kto to jest ten Mordkowicz, którego wizytna karta stoi stale na biurku sekretarki Szefa.
Ty go nie znasz? To nasz przyjaciel z Polski. Choć poznam was i ... wprowadza do Gabinetu Szefa zaskoczonego Horoszkowskiego.
Tak poznałem tego młodego i dziwnie perspektywnego człowieka.
Trwa pomarańczowa rewolucja. Ja anagażuję się na swój sposób w akcję poparcia. Jestem bardzo aktywny w środowisku zamieszkania, i w końcu dochodzi do tego, że każde popołudnie zbiera się obok mojej klatki schodowej dużo ludzi chcących posłuchać moich komentarzy na temat wydarzeń. Zyskuję lokalną "sławę", gdyż dzień po dniu na Majdanie i w Parlamencie dzieje się to, co ja bardzo precyzyjnie przewiduję (ludzie nie wiedzą, że ja doradzam Kierownictwu Majdana, a ono mnie trochę słucha).
Któregoś dnia, podchodzi do mnie starsza Pani (jak się później okazało - moja rówieśnica) i opowiada mi historię swego życia. Ja podejmuję się jej pomóc i ... ale to nie na ten blog, chyba że Pan pozwoli opowiedzieć tą unikalną historię, wtedy służę ...
Ona już jest na emeryturze, ale pracowała inżynierem w Zakładach "Arsenal" (jeden z największych zakładów w Ukrainie, pracujących dla wojenno-przemysłowego kompleksu).
Gdy przychodzą wybory Mera Kijowa i głośna staje się sprawa przekupstwa wyborców przez jednego z kandydatów, bankiera Czernowieckiego (aktualny Mer), ona podchodzi do mnie jeszcze raz i mówi dziwną frazę: Jeszcze niedawno stał za stankom (tokarka) w "Arsenale", a dzisiaj bankier i w Mery.
Nie miałem powodów jej nie wierzyć, ale żadne źródło nie potwierdzało tej informacji. Związki z KGB tak, ale z zakładem "Arsenal" - NIE.
Dopiero gdy zacząłem studiować biografie wszystkich znanych bankierów przekonałem się, że ona nie kłamała. Ona się po prostu pomyliła. To był Walera Horoszkowski.
Ojciec inżynier-budowlaniec. Matka – nauczycielka, kandydat pedagogicznych nauk., ale syn ... oj, jak się nie popisał.
Po zakończeniu średniej szkoły zdawał na filozoficzny fakultet Uniwersytetu im. T. Szewczenko i ... nie zdał.
Poszedł na ucznia ślusarza w Zakładach "Arsenal", a stąd na kierowcę do ZOO (nic to Panu nie przypomina?).
Potem armia i po powrocie z armii studia na tym nieszczęsnym Uniwersytecie od razu na dwóch kierunkach: prawnik i ekonomisty. Dzieje się to w 1994 r.
W tym samym roku obronił kandydatską dysertację z ekonomiki, co jest nielada wyczynem.
Od tamtego czasu minęło tylko 15 lat, a człowiek ten należy do grupy najbardziej bogatych i wpływowych ludzi w Ukrainie.
Media magnat. Właściciel telewizyjnych kanałów: K1, K2, Megasport, Enter-music, Enter-film i TOW NIC. Do niego należy 61% kanału "Inter"!
Bankier. Ukrsocbank.
Prezydent Kompanii "Euraz Grup" – jednego z największych producentów stali i produktów stalowych w Federacji Rosyjskiej. (sic!!!)
To tylko sygnalne sfery wpływu tego młodego człowieka.
Jak zaczynał? Przeganiał samochody z Polski.
Organizował wykup długów Ukrainy w innych krajach, szczególnie w Kazachstania, Turkmenistanie, itp. (ala FOZZ).
Zborka mebli z gotowych elementów, a później firma-holding "Merks" – meble biurowe i ... wiele, wiele innego.
To dlatego Julia z nim prowadziła rozmowy o kupnie kanała "Inter".
A tam polityka, polityka i polityka.
Pieniądze i polityka, a więc krew! Ale to na inny blog.
Boga, który stworzył nas na wzór i podobieństwo swoje. :)
Panie Andrzeju,
Doszedł Pan do wniosku, że, cytuję:
Wiadomo, że nie Ukrainie to wszystko służy.
Gorzej. To służy jak przeciwko Ukraińcom, tak i nas, Polaków. Nigdy nie będzie przyjaźni między naszymi narodami w takich warunkach i 50% "zasługi" ma strona polska.
P.S. Co tam z tym atomem? Znalazłem ciekawę informację o działaniach i planach rządu. Mam swoje zdanie na ten temat, ale gdzie umieścić analizę?
... wygląda mi na to - że - "rozsądnie się w tych dwóch kotłach (rosyjskim i ukraińskim) - warzy - szumowiny wychodzą na wierzch" - czego reszta świata może, narazie, tylko pozazdrościć ... ;-)
Komentarze
36 komentarzyOd dawna z wielkim zainteresowaniem sledze Panski blog a zwlaszcza madre i rzeczowe komentarze pojawiajace sie pod nimi.
Blog traktuje wlasciwie tylko o gazie i ropie, jedak jak wiemy energetyka to rowniez energia jadrowa i alternatywna.Miloby bylo gdyby na blogu pojawil sie jakis podrozdzal lub wiecej informacji z w.w. dziedzin, wszak wszystkie dziedziny sa powiazane :)
z powazaniem
Andrzej
Nie chciałbym się wypowiadać o rzeczach i sprawach na których się nie znam. Dość jest dookoła publikacji, które są pisane bez wiedzy o problemach - wydaje mi się to generalną choroba naszych mediów. Nie chciałbym zbłądzić w te rejony.
Jak przejrzałem zakres mojego bloga, to tak sobie to uporządkowałem:
Toż wystarczy :-)
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Energetyka jądrowa mieści się w punkcie 5. Czekamy na fachowe komentarze. Z pewnością jest Pan lepiej zorientowany niż większość dziennikarzy w mediach. \
qwerty
... ale ja nie jestem dziennikarzem. A samo bycie bardziej zorientowanym" to jeszcze nie predyspozycja.
Punkt 5. należy rozumieć w kontekście punktów wyżej. Nie jestem mocny w polityce energetycznej w branży węgla czy elektroenergetyki. Tym bardziej energii jądrowej.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
uzupelnieniem Panskiego blogu:)
Pnie Andrzeju,
Jeden z komentatorów, noszący zresztą to samo imię co i Pan, zwróciŁ się do Pana z prośbą, cytuję:
Blog traktuje wlasciwie tylko o gazie i ropie, jedak jak wiemy energetyka to rowniez energia jadrowa i alternatywna.Miloby bylo gdyby na blogu pojawil sie jakis podrozdzal lub wiecej informacji z w.w. dziedzin, wszak wszystkie dziedziny sa powiazane ...
Może faktycznie utworzy Pan jakiś taki podrozdział, a ja będę tam moderatorem.
Jeśli ze mną nie wsytdził się mieć spraw "UkrAtom", to myślę, że i z moderacją takiego podrozdziału sobie poradzę.
Panie Andrzeju, jak należy zinterpretować poniższą wiadomość?
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1...
Czemu Gazprom broni interesów RUE? Jak pisałam, za mało znam wszystkie szczegóły, by wiedzieć dokładnie co aktualnie na każdym odcinku tej skądindąd pasjonującej rozgrywki jest "grane". Czy może Pan pomóc? Jeśli tak to góry dziękuję.
Pani Evo, wprawdzie nie jestem Gospodarzem forum, ale mogę Pani pomóc, więc to robię.
Gazprom niczego nie broni, a już w ostatniej kolejności broniłby RUE.
Gazprom jest konsekwentny i gra rolę do końca (jak orkiestra na "Titanic"-u).
Ukradł z kumplami z Naftogazu 11 mld m3 gazu należącego do RUE, więc teraz robi dobrę minę do złej gry i mówi; ja wykonam te kontrakty, tak jakby łaskę robił.
Firtasz poda sprawę do Szwajcarii i Gazprom z Naftogazem zapłacą 10 razy więcej niż on odda Polsce!!!
Jak pisałam, nie znam szczegółów, więc pytałam (Gospodarza), by nie błądzić.
Wersja, że Gazprom - firma notowana na zachodniej giełdzie, dbająca o rankingi/ image w świecie wielkiego, czyli zach. biznesu - kradnie sobie na potęgę niczym ostatni prymityw wespół z na poły mafijnym Naftogazem swój własny skądindąd gaz, zupełnie do mnie nie przemawia. To nie dla mnie, nie na moją głowę.
Trwałe, długofalowe, bolesne straty przerosłyby o wielokroć krótkowzroczne zyski - by to zauważyć nie trzeba być ekspertem, wystarczy trochę inteligencji. O to drugie czasem najwyraźniej trudniej niż o to pierwsze.
Założenie że mafiozo Firtasz przekona szwajcarski sąd do swoich racji w sporze z Gazpromem nie jest dla mnie takie oczywiste. Nie należy też zapominać, że jest to tak naprawdę spór wewnątrz ukraiński pomiędzy dwiema tamtejszymi mafiami. Ponieważ Rosjanie chętniej widzieliby prezydenta Juszczenkę martwym, przynajmniej pod względem politycznym, to oderwanie go od tego gazowego żłobu jest dla nich korzystne. Tak więc za panem Firtaszem nie będą rozpaczać..
Herr7
Rosyjskie elity rządzące mogą mieć uczulenie na pewien typ patriotyzmu. P. Firtasz to taki trochę jakby Chodorkowski tyle, że po ukraińsku. Rosjanie wobec takich miłośników swej ojczyzny mogą mieć traumę pourazową.
Czytelnicy-hobbyści zajmują się komentowaniem tego co czytają, ale nie rozumieją, więc wypisują takie lapsusy, że nie wolno ich zostawiać bez kontr-komentarzy.
Oto przykład, cytuję:
P. Firtasz to taki trochę jakby Chodorkowski tyle, że po ukraińsku.
NONSENS!!!
1. Chodorkowski zadeklarował otwartą walkę polityczną z Putinem, a Firtasz nie pretenduje na żadne polityczne miejsca, jak w Ukrainie, tak i w Rosji.
2. Chodorkowski kradł bez pozwolenia Kremla, a Firtasz z jego błogosławieństwem.
3. Chodorkowski chciał sprowokować kryzys w ekonomice Rosji ze względów politycznych, a Firtaszowi to wisi.
Napisał Pan: "Założenie że mafiozo Firtasz przekona szwajcarski sąd do swoich racji w sporze z Gazpromem nie jest dla mnie takie oczywiste."
Dla Pana nie, bo nie zna Pan sprawy, ale dla Putina tak, i dlatego właśnie, odbyła się ta druga operacja z "KUPNEM-SPRZEDAZA" gazu.
Dlaczego interweniowała SBU? Bo I-szym Zastępcą Kierownika SBU został człowiek, który był Głównym Celnikiem Ukrainy w latach 2007-2009. Kto lepiej niż on wie, czyj jest gaz w podziemnych magazynach i ile jego jest?
Pisze Pan również: "Tak więc za panem Firtaszem nie będą rozpaczać."
Za nikim nie będą rozpaczać, gdyż to są ludzie, którzy rozpacuają tylko za swoimi zyskami. Ci sami, którzy tak walczą z Firtaszem, wczoraj rozegrali następujący numer:
Ponad 2 lata Prezydent nie podawał do Parlamentu podania o naznaczenie Kierownika SBU (Naliwajczenko był wypełniającym obowiązki).
Ostatni tydzień to bezpardonowy atak Partii Julii T. na Prezydenta, a główny argument taki: boi się dawać to podanie, bo rozumie, że my zatwierdzimy Naliwajczenkę i on (Prezydent) straci nad nim kontrol.
Jak to u nas mówią; DOSTALI PO SAME GARDŁO!!!
W czwartek Juszczenko podał Podanie do Parlamentu, o czym oficjalnie poinformował Spiker.
W piątek, czyli wczoraj odbyło się głosowanie. FAKTYCZNIE: Partia Julii T., "BJUT" oddała na Naliwajczenkę 146 głosów (ze 156).
Ukraina "westchnęła". Nareszcie będzie "porządek". Teraz Naliwajczenkę może odwołać tylko Parlament, więc pozycja Prezydenta osłabła.
A terasz niech Pan uważnie i dwa razy przeczyta to co napiszę niżej:
Partia "BJUT" wniosła wczoraj do Parlamentu projekt Ustawy o ... Odwołaniu Kierownika SBU (SIC!!!). Zdążyli, chociaż obrady zakończyły się o 14:10.
Wersja, że Gazprom - firma notowana na zachodniej giełdzie, dbająca o rankingi/ image w świecie wielkiego, czyli zach. biznesu - kradnie sobie na potęgę niczym ostatni prymityw wespół z na poły mafijnym Naftogazem swój własny skądindąd gaz, zupełnie do mnie nie przemawia. To nie dla mnie, nie na moją głowę.
To co powyżej, to cytat z komentarza jednej baby, która opatrzyła ten komentarz tytułem mającym dwa cele:
- zdyskredytować;
- obrazić.
Awers zawsze znajduje Rewers - więc jesteśmy kwita, a jak się nie ma głowy do analizy poruszanych na tym blogu zagadnień, to się siedzi na kuchni i zajmuje garami.
To też daje kontakt z GAZEM.
A teraz do rzeczy.
Pisałem, że w ostatnich dniach dniach lutego, między Gazpromem a naftogazem odbyła się dziwna operacja finansowa.
Gazprom wysłał do Kijowa 1,7 mld USD, za które niby KUPIŁ u Naftogazu ok. 11 mld m3 gazu (po ok. 154 USD za 1000 m3), a tego samego dnia Naftogaz kupił u Gazpromu tą samą ilość gazu za tą samą cenę i ... odesłał do Moskwy 1,7 mld USD.
To właśnie tą WIRTUALNA UMOWE między Gazpromem a Naftogazem szukali śledczy SBU w Naftogazie.
Okazuje się, że firma, która "dba o rankingi i image" uczestniczy w schematach, gdzie narusza się prawo dwóch krajów i prawo międzynarodowe:
- wysłano pieniądze z Moskwy bez kontraktu;
- otrzymano pieniądze z Kijowa bez kontraktu;
- "wysłano" gaz z Ukrainy do Rosji bez celnych dokumentów i opłat;
- "przyjęto" gaz w Rosji bez Urzędu Celnego;
- "wysłano" gaz z Rosji bez celnych dokumentów i opłat;
- przyjęto gaz w Ukrainie bez Urzędu Celnego, ale połowę tego gazu Urząd Celny Energetyczny zadokumentował bez deklaracji i opłat (zrobił to ten celnik, którego SBU aresztowało).
SBU stawia sprawę jasno: Kto pozwolił Naftogazowi sprzedać gaz do Gazpromu po cenie ok. 154 USD, jeśli Ukraina kupuje gaz u Rosji po ok. 360 USD?
Panie Andrzeju,
Proszę nie prosić mnie, żebym był szarmancki dla mało inteligentnych blondynek (o czym świadczy drugi akapit cytowanego postu). Ja lepiej wstrzymam się od komentowania.
Panie Waldemarze,
krewki chłop z Pana, ale jednak usilnie Pana proszę o zachowanie form grzeczności i starodawnej, znanej w świecie polskiej szarmancji wobec kobiet. Na tym blogu takie reguły obowiązują i tylko merytoryczna wartość Pana wypowiedzi chroni Pana :-) przed karami regulaminowymi :-)
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Powtarzam po raz TRZECI, bo pańska inteligencja najwyraźniej nie od razu chwyta - zwracałam się z zapytaniem do Gospodarza, nie do pana. Pytam Gospodarza jako laik a nie obeznany ze szczegółami specjalista, ani tym bardziej ktoś, kto ma wiedzę insidera, co również podkreślałam. Gdybym wszystko wiedziała, nie byłoby dla mnie potrzeby pojawiać się na tym forum.
Już wcześniej zauważyłam, że nie potrafi pan dyskutować a przekonanie, że wie pan więcej czyni pana chamskim i aroganckim. Więc po raz trzeci, tym razem prosto z mostu, bo subtelności pan najwyraźniej swoim rozumem nie ogarnia:
nie interesują mnie pańskie pomyje, proszę je sobie wylewać pod innym niż mój adresem.
Czy po "wystąpieniu" tej ...... baby powtórzy Pan to samo:
Panie Waldemarze,
krewki chłop z Pana, ale jednak usilnie Pana proszę o zachowanie form grzeczności i starodawnej, znanej w świecie polskiej szarmancji wobec kobiet.
Nigdy bym nie przypuszczała, że nazwanie kogoś analitykiem.- hobbystą może budzić aż tak niepohamowaną wściekłość. Jeśli zajmuje się pan analizami zawodowo, to przepraszam, tego nie wiedziałam.
Proszę dyskutantów tak ciekawej wymiany zdań i informacji prosto z ukraińskiego źródła o pokój między narody. Bardzo proszę.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Temu właśnie służył mój powyższy post
Tą wiadomością jestem głęboko zdziwiony. Nie wiem, jak należy ją interpretować, bo fakty są jeszcze niejasne, ja nie ma dostępu do informacji z negocjacji.
Z tego co wiemy (nie oglądałem wypowiedzi premiera Pawlaka):
TVN24
Trochę więcej pisze G Wyborcza:
PGNiG już dogadało się z Gazpromem - ujawnił wczoraj wieczorem wicepremier Waldemar Pawlak stacji "TVN 24". Rosyjski koncern przejmie kontrakty, z których nie wywiązuje się RosUkrEnergo, szwajcarska spółka Gazpromu. W zamian PGNiG zrezygnuje z odszkodowań od RUE - powiedział Pawlak Giełdowe PGNiG nie wydało w tej sprawie komunikatu, a rzecznik koncernu nie odbierał telefonu.
(qub) 2009-03-05, 21:44
G Wyborcza
Pytanie, czy "rozliczeń" z relacji TVN24 oznacza "RUE" z relacji A Kublika. Nie wiem, nie oglądałem.
Ale... następnego dnia Andrzej Kublik pisze w Wyborczej:
G Wyborcza
Jednak warto zwrócić uwagę, że wypowiedz premiera Pawlaka pochodzi sprzed spotkania z A Miedwiediewem. Po spotkaniu premier już nie był taki wymowny.
Dodać trzeba sprawę, która zginęła w polskich relacjach (wwarto by mieć to nagranie), a pojawiła się w rosyjskich:
K2Kapital.com
To stwierdzenie, że rosyjska strona pokryje zobowiązania RosUkrEnego - stawia sprawę w całkowicie innym świetle.
Zastanówmy się. Jeżeli, powtarzam, jeżeli... ta informacja jest prawdziwa, to oznacza, że premier Pawlak powiedział za dużo. Powiedział to przed spotkaniem, później nie chciał potwierdzić.
Jeżeli, powtarzam, jeżeli... to rodzi się pytanie, kto taki warunek postawił? Strona polska czy strona rosyjska? Wielu w Polsce przyjmuje, że to Gazprom wcisnął RUE Ukrainie (tak wynika z chyba wszystkich komentarzy), ja sądząc po efektach (bo przy spotkaniu Putin - Kuczma nie byłem :-) - uważam, że nie. Jeśli strona polska, a Rosjanie zgodzili się pokryć gazem zobowiązania RUE - świetnie. Jeśli Rosjanie - co zyskiwaliby? Nie widzę korzyści - najpierw wycinać firmę z 55 mld m3 gazu + eksport na zachód, by potem spłacać jej drobne zadłużenia w Polsce? Absurd.
I tutaj dość tego gdybania, warto poczekać na fakty. Chciałbym jedynie przypomnieć, że Orlen zgodził się w do dzisiaj nie wyjaśnionym układzie z p. Rebgunem na odstąpienie od roszczeń wobec spółki Petroval, która dostarczała ropę do Polski w imieniu Yukosu.
Jeżeli to ta sama linia, powtarzam, jeżeli..., to rację miał pewien szef rosyjskiego koncernu, którego telewizyjną wypowiedź o polskich politykach wielokrotnie na moim blogu przytaczałem.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Dziękuję za próby przeczesania gęstego lasu. Może przy okazji p. Waldemar trochę się nauczy, jak się komuś coś objaśnia, bądź dyskutuje, choć wątpię, kultura osobista to rzecz którą trudno od kogoś nabyć.
Jeśli chodzi o to, kto komu narzucił RUE, to Putin mówi o tym jasno. Dla mnie pod tym względem eureką była szybko w obliczu kryzysu gazowego zwołana przez Putina międzynarodowa konferencja prasowa.
Jakoś miałam wrażenie, że miejscami Putin informuje i ostrzega jakiś innych słuchaczy spoza Rosji czy Ukrainy. Ta część gdzie odpowiada na pytania dziennikarzy cała jest interesująca (są też wątki polskie w części nr.5) ale najważniejsza jest chyba potyczka słowna z agencją Bloomberga (cz. 7; od minuty 1:25) w której rozdrażniony Putin mówi, że RUE jest Rosji narzucana, a on sam nie wie jakie powiązania ma Firtasz, Bloomberg powinien o to spytać o to tych, dla których Firtasz pracuje, bo on (Putin) nawet Firtasza na oczy nie widział.
Trudno by nie narzucały się skojarzenia z Chodorkowskim i jego międzynarodowymi powiązaniami i działalnością.
A na koniec coś do pośmiania. W cz. 5 na samym początku Putin uczy zasad kapitalizmu przedstawiciela samego matecznika kapitalizmu. Jest wesoło.
... niestety nie moge sobie poradzic z rosyjskim jezykiem ale intuicyjnie wyczuwam, ze Pani wrocila do sedna calego zamieszania i dlatego uradowany - przyklaskuje, czego innym robic nie nada ... ;-)
... mogacy sobie, narazie, na takie "wybryki" - pozwolic - Gucio ... ;-)
w międzyczasie Pan Andrzej umieścił całe interview wraz z napisami po angielsku, więc ma Pan możliwość zapoznania się z tym wywiadem. A warto zobaczyć i posłuchać, bardzo warto. Po czymś takim człowiek się trochę uodparnia na różne interpretacje i analizy przeróżnych specjalistów.
... zgubiłem się jak w lesie ... nie wiem gdzie tego szukać ... czy ma Pani może pod ręką link?
Z czystej sympatii do dość dobrze znanej mi Kanady podaję po nocy link Pana Andrzeja z Jego lasu. Właśnie ca 30-40 min. temu skończyłam udział w videokonferencji z dobrym kanadyjskim przyjacielem. Pozdrawiam nie tylko Montreal ale i Toronto.
http://szczesniak.pl/node/1111
Ta wredna baba, występująca pod nickiem Eva, kolejny raz pozwala sobie na prowokacyjne sugestie skierowane w moją stronę, cytuję:
Po czymś takim człowiek się trochę uodparnia na różne interpretacje i analizy przeróżnych specjalistów.
Są tylko dwa wyjścia:
1. Albo pan przywołuje to głupie babsko do porządku i wskazuje jej, gdzie jej miejsce;
2. Albo ja, przed trzaśnięciem drzwiami napiszę tej babie parę ciepłych słów i pozostawię ją z Panem sam na sam.
Dotąd myślałam, że tylko Polacy są okropnie zakompleksieni i chorobliwie nadwrażliwi. Pan mnie przekonał, że można to całkiem swobodnie przebić. Brawo!
Wystraszona pańskim gniewem liczę na to, że mimo wszystko za użycie określenia : "analizy przeróżnych specjalistów" nie każe pan mnie pokroić ni rozstrzelać. Bardzo proszę przynajmniej tym razem mnie nie zawieść, oczywiście jeśli to możliwe... Z góry dziękuję za litość i wspaniałomyślność.
... iść spać ...
... a jutro wrócić - ze wspaniałym bukietem czerwonych róż!!! ... wypróbowane odkąd istnieją róże ... ;-)
... a Uroczemu "Babuskowi" - wielkie dzięki za linka! ... skorzystam z niego jak tylko "ugniotę" brulion publikacji mojej lepszej połowy na temat probiotyków które eliminują MRSA - na które w miedzyczasie sporo ludzi umiera w szpitalach całego świata - Dobranoc - Gucio ...
PS - a tutaj coś wiecznie aktualnego ...
youtube.com/watch?v=OYkFiUsEQ8U
Wydaje mi się, że nawet jeśli ktoś występuje pod nickiem EVA, to tak samo jak wszystkim innym należy się szacunek. Dodatkowa szarmancja też. także proszę o POKÓJ. Nie wydaje mi się, żeby drobne uszczypliwości przekraczały jakąkolwiek normę, wróćmy więc do rzeczy...
To jak to jest - były szef cła ukraińskiego, obecnie zastępca szefa SBU, jest wielkim biznesmenem, oligarchą?
Za pewien czas usunę te "bolesne" wypowiedzi, by nie zakłócały odczytu naszych ciekawych dyskusji przyszłym pokoleniom... ;-)
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
To jak to jest - były szef cła ukraińskiego, obecnie zastępca szefa SBU, jest wielkim biznesmenem, oligarchą? - pyta Gospodarz bloga.
Oto moja odpowiedź, ale napisana w literackim stylu:
Ulica Gorkowo 107. Siedziba Narodowo-Demokratycznej Partii.
Siedzę w partyjnym gabinecie Walerego Pawłowicza Pustowojtienko (byłego Premier Ministra Ukrainy) i czekam na Ministra Ekologii - Szewczuka, który ma przybyć na posiedzenie Biura Politycznego Partii.
Jestem już po rozmowie z samym Walerym Pawłowiczem, który zaakceptował mój Projekt i rekomendował Szewczuku spotkać się ze mną.
Do Gabinetu zagląda prawa ręka Kierownika Partii, Minister Gabinetu Ministrów w rządzie Pustowojtienko, a potem w rządzie Janukowicza - Anatolij Tołstouchow. Witamy się jak bracia, on daje sekretarce polecenie zrobienia mi nowej kawy i informuje, że Szewczuk już jedzie na Gorkowo.
Coś czytam i nie zwracam uwagi na to, kto wchodzi do sekretariatu, ale w pewien moment słyszę nieznajomy mi głos, który pyta:
Anatolij, kto to jest ten Mordkowicz, którego wizytna karta stoi stale na biurku sekretarki Szefa.
Ty go nie znasz? To nasz przyjaciel z Polski. Choć poznam was i ... wprowadza do Gabinetu Szefa zaskoczonego Horoszkowskiego.
Tak poznałem tego młodego i dziwnie perspektywnego człowieka.
Trwa pomarańczowa rewolucja. Ja anagażuję się na swój sposób w akcję poparcia. Jestem bardzo aktywny w środowisku zamieszkania, i w końcu dochodzi do tego, że każde popołudnie zbiera się obok mojej klatki schodowej dużo ludzi chcących posłuchać moich komentarzy na temat wydarzeń. Zyskuję lokalną "sławę", gdyż dzień po dniu na Majdanie i w Parlamencie dzieje się to, co ja bardzo precyzyjnie przewiduję (ludzie nie wiedzą, że ja doradzam Kierownictwu Majdana, a ono mnie trochę słucha).
Któregoś dnia, podchodzi do mnie starsza Pani (jak się później okazało - moja rówieśnica) i opowiada mi historię swego życia. Ja podejmuję się jej pomóc i ... ale to nie na ten blog, chyba że Pan pozwoli opowiedzieć tą unikalną historię, wtedy służę ...
Ona już jest na emeryturze, ale pracowała inżynierem w Zakładach "Arsenal" (jeden z największych zakładów w Ukrainie, pracujących dla wojenno-przemysłowego kompleksu).
Gdy przychodzą wybory Mera Kijowa i głośna staje się sprawa przekupstwa wyborców przez jednego z kandydatów, bankiera Czernowieckiego (aktualny Mer), ona podchodzi do mnie jeszcze raz i mówi dziwną frazę: Jeszcze niedawno stał za stankom (tokarka) w "Arsenale", a dzisiaj bankier i w Mery.
Nie miałem powodów jej nie wierzyć, ale żadne źródło nie potwierdzało tej informacji. Związki z KGB tak, ale z zakładem "Arsenal" - NIE.
Dopiero gdy zacząłem studiować biografie wszystkich znanych bankierów przekonałem się, że ona nie kłamała. Ona się po prostu pomyliła. To był Walera Horoszkowski.
Ojciec inżynier-budowlaniec. Matka – nauczycielka, kandydat pedagogicznych nauk., ale syn ... oj, jak się nie popisał.
Po zakończeniu średniej szkoły zdawał na filozoficzny fakultet Uniwersytetu im. T. Szewczenko i ... nie zdał.
Poszedł na ucznia ślusarza w Zakładach "Arsenal", a stąd na kierowcę do ZOO (nic to Panu nie przypomina?).
Potem armia i po powrocie z armii studia na tym nieszczęsnym Uniwersytecie od razu na dwóch kierunkach: prawnik i ekonomisty. Dzieje się to w 1994 r.
W tym samym roku obronił kandydatską dysertację z ekonomiki, co jest nielada wyczynem.
Od tamtego czasu minęło tylko 15 lat, a człowiek ten należy do grupy najbardziej bogatych i wpływowych ludzi w Ukrainie.
Media magnat. Właściciel telewizyjnych kanałów: K1, K2, Megasport, Enter-music, Enter-film i TOW NIC. Do niego należy 61% kanału "Inter"!
Bankier. Ukrsocbank.
Prezydent Kompanii "Euraz Grup" – jednego z największych producentów stali i produktów stalowych w Federacji Rosyjskiej. (sic!!!)
To tylko sygnalne sfery wpływu tego młodego człowieka.
Jak zaczynał? Przeganiał samochody z Polski.
Organizował wykup długów Ukrainy w innych krajach, szczególnie w Kazachstania, Turkmenistanie, itp. (ala FOZZ).
Zborka mebli z gotowych elementów, a później firma-holding "Merks" – meble biurowe i ... wiele, wiele innego.
To dlatego Julia z nim prowadziła rozmowy o kupnie kanała "Inter".
A tam polityka, polityka i polityka.
Pieniądze i polityka, a więc krew! Ale to na inny blog.
Barwne miejsce, gdzie Pan mieszka. Spotyka Pan ciekawych ludzi. Barwnie Pan o tym pisze.
Wielkie kariery i pieniądze. I to wszystko wgryzione w struktury państwa. Wiadomo, że nie Ukrainie to wszystko służy.
Biedna ta Ukraina.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
przyznać się do porażki.
Swojej? Ależ nie!
Boga, który stworzył nas na wzór i podobieństwo swoje. :)
Panie Andrzeju,
Doszedł Pan do wniosku, że, cytuję:
Wiadomo, że nie Ukrainie to wszystko służy.
Gorzej. To służy jak przeciwko Ukraińcom, tak i nas, Polaków. Nigdy nie będzie przyjaźni między naszymi narodami w takich warunkach i 50% "zasługi" ma strona polska.
P.S. Co tam z tym atomem? Znalazłem ciekawę informację o działaniach i planach rządu. Mam swoje zdanie na ten temat, ale gdzie umieścić analizę?
... na pomyślenie, czy i gdzie. Dzisiaj kończę prezentację na jutro rano. Nie mam głowy. Jutro rano wrócę do tego :-)
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
... wygląda mi na to - że - "rozsądnie się w tych dwóch kotłach (rosyjskim i ukraińskim) - warzy - szumowiny wychodzą na wierzch" - czego reszta świata może, narazie, tylko pozazdrościć ... ;-)