Gość Radia PiN 102 FM
Daniel Matolicz: Gościem Radia PiN 102 FM jest Andrzej Szczęśniak - ekspert rynku paliw. Dzień dobry Panu.
Andrzej Szczęśniak: Dzień dobry.
DM: Miało być lepiej a jest jeszcze gorzej. Po roku okazuje się, że jakość paliw sprzedawanych na polskich stacjach jest gorsza, tak wynika z ostatniego raportu UOKiK-u. Czy to już jest patologia, pana zdaniem?
AS: Nie, moim zdaniem jakość paliw się w Polsce polepsza z tego powodu, że się obkurcza, chociaż jeszcze istnieje szara strefa, czyli tzw. przestępstwa paliwowe, którego jakość była jak gdyby skutkiem i klient za to płacił też tym, że miał gorsze paliwa. Natomiast mam duże wątpliwości co do tego badania UOKiK-u, bo jeżeli czytam w ich raporcie, że oni wzięli jako próbkę stacje, które kiedyś miały kłopoty, czy to z prawem, czy z ABW czy z UOP, czy z klientami tzn., że ta próbka jest niewłaściwie dobrana. Według mnie te 17%, które nagłośnił UOKiK są wyciągnięte na podstawie próbki, która jest po prostu niereprezentatywna. Ja miałem taki przypadek pół roku temu, kiedy Inspekcja Handlowa ogłosiła na podstawie 36 stacji gazu płynnego na 6 tys. W Polsce przypomnę, że 40% gazu płynnego jest fałszowane, czy złej jakości. Są to badania, które po prostu wołają o pomstę do nieba. Tak nie wolno robić próbek, bo wtedy nagłaśnia się zjawiska, wyolbrzymiając ich wielkość.
DM: Ale zaraz, chwileczkę, z tego samego badania, o którym mówimy, o którym ja przynajmniej mówię wynika, że w 40% przypadków fałszowaną benzynę, sprzedawały te stacje, na których wcześniej stwierdzono uchybienia. Czyli, jednym słowem pokusa nieuczciwych właścicieli stacji jest coraz większa?
AS: Jeszcze skończmy tę próbkę. Gdyby pan wybrał 30% przestępców w Polsce, jako pewną próbkę i badał, czy uczciwie żyją, to fatalne dane by panu wyszły, a gdyby pan jeszcze ogłosił, że to Polacy generalnie tak nieuczciwie żyją, to by Polacy wyglądali fatalnie. To samo jak się dobierze źle próbkę np. w badaniach politycznych i wtedy jeden kandydat nagle otrzymuje np. niewiarygodną ilość głosów i to jest źle dobrana próbka, to jest po pierwsze. To trzeba sobie ustalić, żeby UOKiK takich rzeczy nie robił. Natomiast jest jeszcze druga sprawa, tzn. fałszowane, czyli złej jakości np. do 31 grudnia była taka sytuacja, że mogliśmy 300 ppm –ów siarki w oleju napędowym sprzedawać, tzn., że to był i tak dobry wskaźnik. Dzisiaj od 1 stycznia mamy 50 ppm- ów. Jak patrzymy na wyniki UOKiK-u co się dzieje, okazuje się, że najwięcej problemów jest z tą siarką.
Ponieważ urzędnicy jak gdyby wchodzą dzień po wdrożeniu przepisów i mówią: te przepisy powinny być respektowane. Nikt nie pamięta już tego, że przed 31 grudnia te 350 ppm –ów siarki nie szkodziło wcale silnikom, dzisiaj 50 ma nie szkodzić. Problem polega na tym, że w tak dużej branży przepisów nie da się zrealizować z dnia na dzień. W poprzednim roku była taka sytuacja, że UOKiK wszedł na badania stacji 4 albo 5 maja w dzień po wejściu przepisu o zmianie prężności par i wiele stacji przyłapał na tym, że tego przepisu jeszcze nie spełnia. Wydaje mi się, że to jest pewna złośliwość raczej tutaj, niż rzetelne badanie.
DM: Strasznie pan kwestionuje to co zrobił UOKiK, chce mi pan powiedzieć że w Polsce sprzedaje się dobre paliwa?
AS: Nie ja nie uważam, że w Polsce sprzedaje się super ekstra paliwa, ponieważ nie ma tego co na świecie, jak gdyby napędza jakość, polepsza jakość paliw tzn. konkurencji znaczących marek na rynku, które mają wystarczającą pozycje, żeby podciągnąć jakość generalną paliw a reszta się musi do tego dostosować, bo rynek się po prostu musi dostosować. W Polsce takiej konkurencji nie ma, w związku z tym, generalnie jakość paliw nie jest najlepsza. Natomiast, czym innym jest ogłaszanie, według mnie w dosyć niewiadomym celu, że jest ogromna przestępczość, że to zjawisko narasta i nie wiem, czy Inspekcja Handlowa się boi, że te dotacje, które dostała na badanie stacji paliw zostaną cofnięte, że musi takie zjawiska nagłaśniać. Uważam, że to jest pewne nie fer zachowanie wobec sektora paliwowego.
DM: Czy będzie my kwestionować te badania, czy też nie i to co robi UOKiK, jak w takim razie w inny sposób zadbać o to, żeby ci którzy słono płacą za benzynę, a takie są dzisiejsze realia dostawali coś co jest warte tego, żeby wlać to do własnego samochodu?
AS: Jakości nie robi się kontrolami ani przepisami, jakość powstaje …
DM: Ale niczym innym też się do tej pory nie robiło.
AS: Jak naprawdę powstaje jakość. Pamiętamy okres komunizmu, może pan redaktor nie pamięta, ja pamiętam, przepisów było co nie miara a jakość była podła, nie tym się robi jakość. Jakość się robi konkurencją na rynku ścisłymi wymaganiami po prostu dużych firm, które bardzo dbają o jakość i one bardzo podwyższają poziom generalnej jakości. W związku z tym, to jest mechanizm, który tworzy jakość paliwa i tworzy najlepszy możliwy za daną cenę produkt dla klienta. Obowiązkowe normy, kontrole, zaostrzanie, kary, to nie działa, ponieważ, to nie są mechanizmy gospodarki wolno rynkowej a takiej centralnie sterowanej, to nie działa, to zostało udowodnione.
DM: Jakość z cenami też w Polsce nie działa, najlepszy dowód, to jest to co się w tej chwili dzieje, kwitnie tzw. paliwowa turystyka, to jest normalne zjawisko?
AS: To jest normalne zjawisko, ponieważ zawsze na granicach powstają takie napięcia cenowe tzn. w jednym kraju benzyna kosztuje 4,20 jak w Polsce a np. w Niemczech 5 – 6 złotych, to zależy od regionu i oczywiście klienci zaczynają przekraczać granicę, korzystać. Na szczęście mamy jeszcze tańszą benzynę niż w Niemczech, w związku z tym, ci Niemcy przyjeżdżają tutaj przy okazji robią zakupy, napędzają nam dochód narodowy, rozwiązują problem bezrobocia na tych terenach i to jest bardzo dobre zjawisko. Z Czechami ta granica już w zasadzie się wyrównała, tam są troszeczkę małe wahania, ale to w zasadzie się wyrównuje. Mamy jeszcze na wschodniej granicy rejony, Litwę czy Białoruś i Ukrainę, w tych krajach paliwo jest znacznie tańsze od polskiego, w związku z tym, ta turystyka idzie w drugą stronę.
W Unii Europejskiej, to zjawisko zachodziło np. kilkanaście lat temu na granicy Luksemburg – Niemcy w odległości 100 km od granicy Luksemburga praktycznie zbankrutowały wszystkie stacje, ponieważ Luksemburg miał niskie podatki na paliwa i dzięki temu zachęcał klientów, nie chcę tutaj przypominać, że dzięki tym niskim podatkom miał większe dochody niż gdyby miał wysokie.
DM: To jeszcze na koniec zapytam co się będzie działo pana zdaniem, z tymi cenami do końca wakacji?
AS: Wydaje się, że ceny benzyny osiągnęły już swój szczyt. Na rynkach zachodnich one już spadają, ceny hurtowe na giełdach benzyny spadają, ropa też osłabła w tym tempie wzrostowym. W związku z tym wydaje się, że jest koniec sezonu benzynowego i ceny powinny spadać. Niebezpiecznym zjawiskiem jest wysoka, bardzo wysoka cena oleju napędowego, bo olej napędowy zwykle zaczyna właśnie w sierpniu drożeć, bo jest to paliwo, które jest na zimę najdroższe. W związku z tym obawiam się, że będziemy mieli taki kryzys z olejem napędowym, ponieważ on już jest bardzo drogi a jak jeszcze zacznie drożeć na jesień, to będzie nie dobrze.
DM: Andrzej Szczęśniak - ekspert rynku paliw był moim i państwa gościem. Dziękuję bardzo.
AS: Dziękuję.
22.07.2005r.
Radio PiN
Więcej o jakości paliw:
- skomentujesz?
- czytano: 1949
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
9 godz 46 min temu
15 godz 23 min temu
22 godz 45 min temu
1 dzień 11 min temu
1 dzień 27 min temu
1 dzień 1 godz temu
1 dzień 1 godz temu
1 dzień 14 godz temu
1 dzień 16 godz temu
1 dzień 23 godz temu