Sylwia Zadrozna: Na rynku paliwowym mamy ostatnio huśtawkę cenową. Wczoraj dwa największe koncerny PKN Orlen i Grupa Lotos podwyższyły ceny hurtowe swoich benzyn i oleju napędowego a dzisiaj mamy już kolejne informacje. W Orlenie znowu zdrożała benzyna, ale jednocześnie staniał olej, a w Grupie Lotos paliwa trochę potaniały. Nie zmienia to jednak faktu, że paliwa systematycznie drożeją, a tracą na tym nie tylko użytkownicy samochodów, bo trudne chwile przeżywają także właściciele stacji benzynowych. Z Andrzejem Szczęśniakiem z Centrum Adama Smitha rozmawia Halina Lichocka.

Halina Lichocka: Rośnie popyt na benzynę, na paliwa. Więcej się poruszamy samochodami, ale my nie aż tak bardzo jak Amerykanie. A to, że Amerykanie zużywają na wiosnę więcej paliw, wpływa niestety na podwyżkę cen na całym rynku światowym.M/i>
Andrzej Szczęśniak: – Tak, o tym decyduje wielkość rynku amerykańskiego. To jest około 40% światowych benzyn. Jest to ogromny, największy rynek. Tam każdy ruch przysłowiowego motyla powoduje, że cena w Japonii, w Polsce także rośnie.”
Halina Lichocka: Czy to znaczy, że teraz Amerykanie zaczęli więcej jeździć samochodami?
Andrzej Szczęśniak: -„To jest naturalne zjawisko, że na wiosnę ceny zaczynają rosnąć, osiągają szczyt letni kiedy się najwięcej jeździ i wtedy ta cena jest najwyższa. Natomiast w tym roku ta zwyżka cen zaczęła się wyjątkowo wcześnie w porównaniu do poprzednich lat. Poza tym rynek amerykański jest najlepszym rynkiem. Jest dobrze skonstruowany i tam każde drgnienie, typu zaniepokojenie brakiem biopaliw czy brakiem ropy, przenosi się na cenę i rynek wyważa te wszystkie ryzyka. A ceny na rynkach lokalnych takich jak Polska, są pochodną tego. Chociaż czasami zdażają się wariacje, np. kiedy mieliśmy dosyć ostrą zimę w styczniu i lutym, w Ameryce wtedy było akurat ciepło i na polskim rynku olej napędowy nie drożał, ale opałowy tak, co było właśnie takim lokalnym wahnięciem, ale one dosyć rzadko się zdażają.”
Halina Lichocka: A co powstrzymuje jeszcze bardziej znaczący wzrost cen benzyny na polskim rynku, chociaż już się mówi, że lada moment przekroczy 4zł za litr?
Andrzej Szczęśniak: -„Przede wszystkim podstawowym czynnikiem są ceny światowe, ale wchodzą też takie czynniki jak np. marże rafineryjne, czy detaliczne. Mamy tutaj na poziomie detalicznym obecnie taką wojnę cenową, która została niedawno wywołana. Po okresie jesiennym, kiedy marże detaliczne były bardzo wysokie 50, nawet 60 gr na litrze, dzisiaj marże w benzynach są poniżej 10gr na litrze, co powoduje, że przedsiębiorcy paliwowi, zwłaszcza na stacjach na pewno nie zarabiają, wręcz dokładają do tego interesu. Taki jest rynek i ten rynek na szczęście zaczyna w Polsce funkcjonować i jakoś się rozkręca. Inaczej mielibyśmy cały czas dyktat monopolistyczny. Gdyby nie ta wojna detaliczna, na rynku benzynowym klient płaciłby więcej.”
Halina Lichocka: Czyli chroni nas jednak konkurencja?
Andrzej Szczęśniak: -„Ta konkurencja na polskim rynku jest jeszcze ułomna, ale już jakaś jest. Czasami marże detaliczne są wyższe, dzisiaj są bardzo niskie i to uderza w przedsiębiorstwa paliwowe.”
Wywiad z 6 IV 2006

źródło: Polskie Radio
- skomentujesz?
- czytano: 1517
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu







