Po międzynarodowej konferencji w Brukseli na temat ukraińskiego sytemu przesyłu gazu z red. Bogumił Husejnow zadał kilka pytań o ocenę tego, co się stało. Kilka słów dla Jedynki w Polskim Radio Euranet.
Uwaga: bezpośredni dostęp do pliku mp3: Po brukselskiej konferencji na temat ukraińskiego systemu rurociągów 23-03-2009.
- skomentujesz?
- czytano: 1427
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
16 komentarzyPanie Andrzeju,
podawałam niedawno różne scenariusze rozwiązania problemu ukraińskich rur. Jednym z nich był scenariusz z pominięciem Rosji, czyli kosorcjum EU-Ukraina. Uznałam go za mniej prawdopodobny, acz niewykluczony. Pan był jeszcze bardziej sceptyczny mówiąc, że stara EU nie odważy się inwestować w chybotliwą Ukrainę bez Rosji. Oceniał Pan, że to Rosja jest gwarantem powodzenia tego komercjalnego przedsięwzięcia. Tu się zasadniczo różnimy.
Myślę, że sprawy należy widzieć w znacznie szerszych ramach. Obok pokazowych, giełdowych, krótkoterminowych zasad gry istnieją projekty tworzone w ciszy gabinetów, ambitne i długofalowe, nie od razu przynoszące zyski. Gdyby Rosja miała być dla Zachodu tym gwarantem, o którym Pan wspomina, to po cóż robiono by "pomarańczową rewolucję"? Juszczenko to wg terminologii USA "suk..yn" ale nasz "suk..yn". Podobnie jak Saakaszwilli. Tego się o obecnych rosyjskich przywódcach nijak nie da powiedzieć.
Dzisiejszy niezwykły afront wobec Rosji (jej przedstawiciele opuścili oburzeni salę obrad) jest elementem przemyślanej, choć niekoniecznie suwerennej EU-decyzji. Czy się powiedzie to inna sprawa - wszak Moskwa nie jest całkiem bezsilna. No striemitsja nada, jak mówią Rosjanie, a EU to własnie próbuje robić. Czy w swoim interesie to już inna bajka.
... za każdym razem podziwiam jak łatwo i jak małymi środkami się to robi ... tymczasem Rosjanie w przeciwieństwie do Zachodu - mają czas i rozwagę. Tak się jakoś składa, że - "niema takiego złego które by Rosji na dobre nie wyszło". A Bruksela za to pozwolenie wpuszczenia się w maliny zdrowo zapłaci pieniędzmi swoich podatników ... No coz, nauka drogo kosztuje ...
Pozdrawiam ...
Wydaje mi się, że gdzieś po drodze zaszła dramatyczna zmiana koncepcji. Zwykle staram się ostrożnie przewidywać, ale tutaj rozmawiałem z samym Piebalgsem. I twierdził jasno:
- porozumienie trójstronne,
- charakter biznesowy (konsorcjum)
- udział Gazpromu jako znającego teren, gdyż obawy zachodnich firm co do reguł gry na Ukrainie.
Rosjanie chyba też byli zaskoczeni, bo skoro Sieczin trzaska drzwiami a Putin nazywa porozumienie "nieprofesjonalnym", to znaczy, że gdzieś po drodze ktoś odwrócił lustra.
Kto i w jakim celu - zobaczymy, ale małe daję szansę na realizację tego porozumienia. Naprawa ukraińskiego sektroa gazowego i energetycznego to coś, co przekracza możliwości Unii. Która anwiasem mówiąc, nie potrafiła osiągnąć celów w sektorze gazowym krajów Unii.
Wystarczy wziąć porozumienie Unia - Ukraina z 1 grudnia 2005 r. i zobaczyć, jak daleko sięgają ambicje Unii, a jak zerowa jest ich realizacja.
Drogi rosyjski gaz to cios dla Ukrainy, ale droga energia, jak ją widzi Europa - to śmierć dla Ukrainy.
Niby niespodziewana ale trochę może jednak tak. Jest nowy prezydent USA, szykuje się nowe (jak dobrze pójdzie) otwarcie na Iran, nie wygasły nadzieje USA na poważniejsze wejście w środkowoazjatyckie złoża...
Długofalowo patrząc Ukraina to kraj tranzytowy wcale nie tylko dla rosyjskiego gazu (i ropy). Po co więc wzmacniać pozycję Rosji na Ukrainie i po co mieć ją za wspólnika i to w dodatku w planowanych konkurencyjnych projektach mających na celu osłabienie jej pozycji jako dostawcy do EU?
Piebalgas jest tylko urzędnikiem - przekaźnikiem podejmowanych decyzji i albo nie wszystko wie i ogarnia wyobraźnią, albo jak to polityk nie mówi wszystkiego, co wie. Prawdopodobnie jedno i drugie.
PS. Rosjanie to byli bardzo zaskoczeni. Dawno nie widziałam w rosyjskiej tv tak zdenerwowanego Putina.
Można było załatwić sprawę biznesowo - i mieć pewny kanał tranzytu. Można podejść szeroko politycznie... i otworzyć sobie konflikty na najbliższe miesiące.
Co miesiąc będzie przez media przechodzić kolejne drżenie, że Ukraina nie zapłaci. Oczywiście za nieocenionym Kommiersantem jak za Panią Matką :-)
Myślę,że tutaj udział Banku Światowego wskazuje na atlantyckie pochodzenie projektu.
Natomiast szans na jego realizację jest niewiele. Ale poczekamy 7 lat - zobaczymy.
<Myślę, że tutaj udział Banku Światowego wskazuje na atlantyckie pochodzenie projektu.
Dokładnie to sugeruję pisząc o "niekoniecznie suwerennej EU-decyzji" podjętej niekoniecznie w jej interesie. Przy okazji pośrednio przyhamowuje to Niemcy, wszak niemieccy politycy i bosowie gospodarki (Mangold) chcieli wejść w ten interes BEZ opiekuna zza oceanu. Ale właśnie to obok "przykracania" Rosji jest jednym z powodów tej najnowszej opcji. Niestety Niemcy są obecnie jak sparaliżowane, mają największy w swej powojennej historii kryzys przywództwa i kanclerz, która kompletnie nie dorosła do zadań. Zresztą nie one ją interesują lecz co innego.
To czy ta wczorajsza volta się powiedzie zależy wg mnie przede wszystkim od żelaznej woli i siły przebicia pomysłodawców. A jak widać siłę przebicia mają dużą, skoro potrafili ustawić Juszczenkę i Timoszenkę ZGODNIE, w jednej linii w tej sprawie.
... administracja moich południowych sąsiadów wpuści EU w maliny, tak jak to już zrobiła z Gruzją i jej sąsiadami (nie wspominając już o Polsce) - nie potrafiąc konstruować pro publico bono tylko rujnować co się tylko da - dla własnego i to wątpliwego zysku ...
Takie zagrania mogą skłonić Rosję do technologicznego przestawienia się na produkcję gotowych paliw i LNG co zmieni ich cenę i podejście do ich transportu ... ;-)
I wg. starego powiedzenia "nie choczysz - nie nada - wtaroj rożu najdiom" powie - chcecie mieć gaz - to sobie gazociągi budujcie sami, a gazu dostaniecie tyle - ile nam zostanie po zapewnieniu potrzeb Dalekiego Wschodu - to samo z technologią, przestawimy się na wschodnią i "żegnaj Genia, świat się zmienia, coraz trudniej o jelenia" ... ;-)
Mam nadzieje że rozsądni do tego nie dopuszczą ...
Pozdrawiam ...
Pani Evo, jak Pani chce zobaczyć jak to można zrobić inaczej to niech Pani zerknie na pomysł Gazostrad ...
Takie zagrania mogą skłonić Rosję do technologicznego przestawienia się na produkcję gotowych paliw i LNG co zmieni ich cenę i podejście do ich transportu ... ;-)
I wg. starego powiedzenia "nie choczysz - nie nada - wtaroj rożu najdiom" powie - chcecie mieć gaz - to sobie gazociągi budujcie sami, a gazu dostaniecie tyle - ile nam zostanie po zapewnieniu potrzeb Dalekiego Wschodu.
To tylko teoria, dla Dalekiego Wschodu mogą być przeznaczone tylko złoża na Dalekim Wschodzie. Jak Pan sobie wyobraża transport LNG z Zachodniej Syberii do Japonii? Proszę zerknąć na mapę. Z tego wynika, że Rosja i Europa są na siebie skazane, muszą się dogadać, obie strony wiedzą to bardzo dobrze.
qwerty
Buduja takze zintegrowany system przesylu gazu ktora swoja dojzala postac osiagnie w roku 2016, pozwoli on przesylac gaz i rope z zachodniej syberii w kierunku wschodnim.Prosze spojzec na mapy, perspektywiczne wschodnie rynki zbytu wcale sie sa duzo dalej...
Andrzej
Buduja takze zintegrowany system przesylu gazu ktora swoja dojzala postac osiagnie w roku 2016
nawet bez poslizgu to duzo czasu
, pozwoli on przesylac gaz i rope z zachodniej syberii w kierunku wschodnim.
ale gdzie konkretnie, do biednych wschodnich Chiny czy zachodnich - zachodnie to dwa razy dalej. Pomijajac, ze i w Jamal to by teraz trzeba bardzo duzo inwestowac i gazociagi. I kto to ma kase na to wylozyc? kryzys mamy.
Prosze spojzec na mapy, perspektywiczne wschodnie rynki zbytu wcale sie sa duzo dalej...
Prawdopodobnie mapy mamy te same, ale wnioski juz inne.
qwerty
ale gdzie konkretnie, do biednych wschodnich Chiny czy zachodnich - zachodnie to dwa razy dalej. Pomijajac, ze i w Jamal to by teraz trzeba bardzo duzo inwestowac i gazociagi. I kto to ma kase na to wylozyc? kryzys mamy."
Rozumiem ze kazachskie zloza znajduja sie blizej do Chin niz zloza zachodniosyberyjskie, a biedne Chny buduja tak dlugie rurociagi jako pomnik komunizmu?;))))
Tylko jakos "ruscy" nie sluchaja i buduja, czesc surowca z Jamalu ma byc przekierowana dla Chin.Rosjanie dzialaja kompleksowo, budowa infrastruktury, zagospodarowywanie nowych zloz Syberii wschodniej takich jak Kovykta, w pierwszej kolejnosci sprzedaz surowcow Koreii, USA i Japoni a na koncu....Chinom:))
http://www.atimes.com/atimes/China/GL21A...
Andrzej
Mam nadzieje że rozsądni do tego nie dopuszczą ..
Sęk w tym, że w EU rozsądnych najwyraźniej od decydowania odsunięto. Natomiast jeśli chodzi o zamorskiego opiekuna/reżysera przedstawienia - to wola utrzymania mocarstwowej pozycji mimo upadku gospodarki faktycznie odbiera mu rozsądek. Ale sęk w tym, że rozsądek tu wcale nie jest potrzebny, on byłby wręcz tylko przeszkodą, tu potrzebna jest hucpa i jeszcze raz hucpa.
Pzdr.
Guciu drogi, nie umiem ocenić takich linków, więc nie mam co zerkać. Nie jestem specjalistą od paliw, to nie mój zawód. Paliwa interesują mnie tylko o tyle, o ile mają implikacje polityczne, a że mają, i to ogromne, chętnie zaglądam na takie strony jak ta. Ale powtarzam- interesuje mnie aspekt polityczny, nie techniczny czy geologiczny gazu i ropy.
... ale tego - że każde przedsiewzięcie miedzynarodowe musi się zaczynąć od dobrego rozwiązania politycznego - to - jak widzę - nie muszę Pani tłumaczyć ... ;-) ... i od takiegoż ten pomysł tej Gazostrady wyszedł - tylko trzeba to chcieć do końca przeczytać ... ;-)
Co do LNG - to niech Pan zerknie na wytwórnię LNG na Sachalinie ... ;-)
To - że Europa i Rosja są na siebie skazane jest oczywiste i dlatego też tak się pod tym ryje - żeby do tego nie dopuścić - żeby to skazanie nie zamieniło się przypadkiem w - kooperację ... ;-) i to tymbardziej - bez nadzoru - czy to nie jest wystarczająco jasne? ... ;-)
Co do LNG - to niech Pan zerknie na wytwórnię LNG na Sachalinie ... ;-)
Terminal LNG na Sachalinie zasilany jest ze zródeł sachalińskich. Jamal to jakiejs 7-8 tys km na zachód. Sztokman lezy jeszcze troche dalej. Ciekawe ze nie zdecydowano sie na gazociag podmorski do Japonii tylko wybano LNG.
poprawka, qwerty - zeby gospodarz nie narzekal
porozumienie:
zrodlo:Ukrainska Prawda
dyrektywa:
http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexU...
Varia