Ceny paliw spadają, ale nie wszyscy się cieszą

Komentarze

2 komentarzy
Czy politycy mają taka władzę?

Rozmiary podejrzliwości wobec spadku ceny paliw w USA zadziwiają. Natknąłem sie na taki wykres:

Ilustruje on zbieżność między rosnącymi cenami benzyny spadkiem (lewa skala jest ujemna) popularności prezydenta Busha.

Autor podejrzewa administrację prezydenta (Cheney wiecznie przywoływany i jego związki z Haliburtonem) o manipulację spadkiem cen ropy czy spadkiem marż rafineryjnych.

Myślę, że błąd autora bierze sie stąd, że przyczyny tak nagłego spadku cen są przez media tłumaczone sprawami napięć politycznych (Iran, Liban) czy brakiem katastrof naturalnych na skalę Katriny. Jednak oczywiste jest, że nie jest to wyjaśnienie wystarczające. W ogóle nie biorą pod uwagę czynników fundamentalnych, jak choćby podaży i popytu.

Można się usmiechnąć nad takimi wynurzeniami: z pewnością politycy chcieli by mieć taka władzę nad gospodarką. Na szczęście jeszcze jej nie mają.

Jednak zafascynowanym odkrywaniem kolejnych spisków i drugiego czy trzeciego dna - z pewnościa moje aragumenty nie przekonają.

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 4 październik, 2006 - 06:27
Ceny benzyny w USA spadają nadal

Już nie 3,04$ jak w sierpnu - już 2,21$/galon. Ładny spadek - 83 centy - czyli 27 procent !!!

W wielu częściach Stanów benzyna spadła już poniżej 2$. Ceny są także zróżnicowane regionalnie: obecnie na zachodnim wybrzeżu kosztują 2.46$/galon, najtaniej jest w rejonie Zatoki Meksykańskiej - 2.09$/galon.

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 24 październik, 2006 - 18:12
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS