Powyższy wykres po lewej stronie pokazuje, w jakim stopniu Rosja jest uzależniona w eksporcie gazu do Europy od Ukrainy. Dzisiaj ok. 3/4 gazu wysyłanego na zachód przechodzi przez Ukrainę.
W dawnym, jeszcze radzieckim, systemie przesyłowym właśnie tędy (przez Radziecką Republikę Ukrainy) poprowadziono główne rurociągi przesyłowe gazu ziemnego do Europy. Towarzyszy temu infrastruktura magazynowa, która umożliwia buforowanie różnic między cyklami zapotrzebowania (szczyt w zimie) a cyklem wydobycia i transportu, który jest dość stabilny przez cały rok.
Jak widać, nowe inwestycje – już z lat poradzieckich, czyli gazociąg jamalski i rurociąg pod Morzem Czarnym Blue Stream nie odgrywają jeszcze znaczącej roli. Dopiero wprowadzenie nowego traktu przesyłowego z Rosji bezpośrednio do Niemiec gazociąg na dnie Bałtyku Nord Stream, zmniejszy to uzależnienie. Jednak wciąż będzie to ponad połowa eksportowanego gazu. Dlatego Rosja dąży w stosunkach z Ukrainą do jakiejś formy nadzoru nad przesyłem, przywołując wielokrotnie problemy z ilością gazu, tłoczonego przez Ukrainę. Jest to jej żywotny interes strategiczny.
źródła:
Puls Biznesu
Autor Vladimir Milov, źródło www.energypolicy.ru
- skomentujesz?
- czytano: 3909
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu







