Uzależnienie od jednego dostawcy ropy jest rzeczą mało pożądaną. Naraża na naciski i wykorzystywanie swej pozycji, czyli zwykle oznacza pogorszenie warunków, gdyż dominujący dostawca narzuca korzystne dla siebie ceny czy inne warunki. Dlatego nie jest ono mile widziane przez właścicieli (czy także państwo), którzy cenią sobie sytuację swojego przedsiębiorstwa. Rex W. Tillerson - szef Exxona największej firmy na świecie stwierdza zdecydowanie: podstawą stabilnego rozwoju i dochodów firmy jest zróżnicowanie dostaw. Tutaj: wywiad z nim podczas CeERA Week.
Jednak dywersyfikacja nie jest jedynym wyznacznikiem działalności firmy. Znacznie ważniejszym jest zysk. Bezpieczeństwo działalności spółki mogą zapewnić inne czynniki.
Przykładem tego może być Neste Oil, która wprowadza w życie projekt Diesel. Polega on na pogłębieniu przeróbki ropy naftowej, poprzez dodanie jednostek odsiarczania (desulferyzacji) i dalszego przerobu (konwersji). Nowy hydrokraker wspierany przez największą w Europie wytwórnię wodoru da rafinerii w Porvoo elastyczność umożliwiającą 100% zasilanie rosyjską ropą. Przez potraktowanie pozostałości po przeróbce wodorem z gazu ziemnego, taka instalacja da możliwość otrzymania dodatkowego miliona ton oleju napędowego i paliwa lotniczego (Jet fuel). Są to produkty o wysokich marżach, których brak na rynku europejskim Neste ocenia jako strukturalny, co daje możliwość zyskownej inwestycji.

zobacz powiększenie źródło: Neste Oil
Dodatkowo projekt ten zmniejsza bardzo poważnie ilość ciężkiego oleju opałowego, który ze względów na przepisy ekologiczne jest produktem przynoszącym straty (patrz: Marże rafineryjne produktów). Zmniejszenie do 1/3 ilości tego produktu to trzy razy mniej strat.

źródło: Neste Oil
Skutkiem tej inwestycji będzie możliwość zwiększenia udziału rosyjskiej ropy z 36% do 82% w całości przerobu. Prawie połowa ropy z Morza Północnego została oceniona jako przynosząca mniejsze zyski i może być zastąpiona ropą rosyjską.

źródło: Neste Oil
Projekt Diesel ma wystartować w tym kwartale. Jest opóźniony, bo musiano pokonać trudności w sektorze usług dla przemysłu rafineryjnego, rosnące koszty materiałów i usług (budżet wzrósł z 500 do 700 mln Euro). Jednak udaje się być w czołówce tych, którzy wejdą w pogłębiony przerób. Projekt ma zwiększyć marże rafineryjne o dodatkowe 2 $/baryłkę. Piszę dodatkowe, gdyż Neste radziła sobie do tej pory bardzo dobrze w stosunku do marż europejskich. Jeśli spojrzeć na marże rafineryjne Neste, to widać, że już do tej pory zyskiwała znacząco na dostawach z Rosji.
Natychmiast rzuca się w oczy, że jest to wręcz przeciwne podejście do szeroko omawianej u nas dywersyfikacji. Co z bezpieczeństwem dostaw?
Po pierwsze: Finlandia leży tuż przy rosnącym z roku na rok szlaku transportowym ropy rosyjskiej, która systemem BTS dostarcza ropę do Zatoki Fińskiej i stąd przez port w Primorsku już ponad 70 mln ton ropy rocznie jest wysyłane w świat. Jest to bardzo ważny dla Rosji szlak eksportowy i położenie przy nim jest wielką przewagą nad innymi konkurentami. Przewagę tę Finowie postanowili wykorzystać. Nawet jeśli Rosja nie przerzuci obecnego tranzytu 50 mln ton ropy rurociągiem Przyjaźń do Primorska – ropy nie może zabraknąć.
Zresztą zmianę zachowania Neste widać już od kilku lat. Wraz z rosnącymi obrotami portu w Primorsku (patrz:BTS), znacząco zwiększa się ilość rosyjskiej ropy przerabianej w Porvoo.
Po drugie – polityka fińska nie jest nastawiona na konfrontację z Rosją, choć historycnze zaszłości są równie chyba bolesne jak w Polsce. Finlandia wykorzystuje swoją obecność w Unii Europejskiej, by czerpać korzyści ze swego położenia geograficznego jako pomostu między Rosją a krajami Unii (o co starano się na ostatnim szczycie w Lahti). Taka aktywność polityczna jest zabezpieczeniem dla zyskownej działalności gospodarczej.
Po trzecie – zastosowana technika daje elastyczność - rafineria w Porvoo może przerabiać prawie każdą ropę. Tą drogą oosiąga się także zabezpieczenie przed nagłymi zmiananmi warunków politycznych czy koniunktur rynkowych. Jednak oczywistym jest, że ropa będąca najbliżej, do której rafineria jest najlepiej skonfigurowana – będzie dawała największe zyski.
Oczywiście ryzyka istnieją, dzisiejsze warunki mogą się zmienić, jednak podjęcie ryzyka jest konieczne. Wyłącznie na bezpieczeństwie nie da się rozwijać przedsiębiorstwa i całej gospodarki. Ryzyko – najlepiej wyważone i niewielkie – jest nieuniknionym elementem działalności gospodarczej. Bezpieczni – i też nie do końca – mogą być jedynie rentierzy. A my jesteśmy zbyt biedni, by nimi zostać.
Projekt „Diesel” firmy Neste jest przykładem, jak zwiększać zyski, wykorzystując fakt, że główny w tym rejonie dostawca ropy stara się o opinię wiarygodnego i stabilnego partnera w interesach. Tu polityka wspiera zyskowne projekty, a nie narzuca dodatkowe i niepotrzebne koszty. Stara się budować dobre polityczne stosunki, osiągając wymierne korzyści materialne, a nie antagonizować sytuację, gdy alternatywy są znacznie gorsze i droższe.
P.S. Polecam dwa ciekawe linki:
http://www.hydrocarbons-technology.com/p...
http://www.iocsasia.com/efe/CNDPUK_scree...
Cały projekt ma kosztować 700 mln Euro – jeśli nie zmienią się dramatycznie warunki otoczenia biznesowego Neste Oil, koszt tej inwestycji powinien się zwrócić.
- skomentujesz?
- czytano: 2985
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
1 comment posted... do tego opracowania - którego temat nie jest moją specjalnościa. Ale budującym jest zobaczenie tak dobrze opracowanej oprawy zagadnienia - dostępnej dla wszystkich - przyjemnie się czyta.
Finowie mają tą przewagę - że są na uboczu, jest ich mniej i udało im się przez długie lata być neutralnymi - "przytulonymi długą granicą do przyjaznego im Misia" (przyjaznego - po okresie niezwykle zaciętych walk).
Polsce - zamierzana neutralność (z całą środkową Europą) - już się nie udała - przyjazne nam Stany - ucięły krótko - "no mor finlandyzejszyn of Jurop" i basta. A szkoda, wiele rzeczy by się mogło potoczyć inaczej ... a teraz trzeba poczekać do następnej dziejowej okazji ...