W stosunkach z Rosjanami zbyt często kierują nami fobie

14 maj, 2007 - 10:15

Energetyczny konflikt z Rosją zaczyna być krytykowany nie tylko przeze mnie. Na ostatnich Targach "Stacja Paliw" w dyskusji nad wystąpieniem dyrektora z Ministerstwa Gospodarki padały bardzo zdecydowane głosy przeciwko anty-rosyjskiej polityce polskiego rządu.

cytuję: <a href=http://pb.pl>Puls Biznesu</a>
Mało efektywne próby energetycznego "ogrania" Rosji wskazują, że fobie lepiej zastąpić partnerstwem. Ktoś musi zrobić pierwszy krok.

Jak mówi Andrzej Szczęśniak, ekspert paliwowy, nie można traktować Rosji jak wroga. Polska już teraz ponosi koszty takiego postępowania. Według przybliżonych szacunków, podpisane niedawno niekorzystne umowy na dostawy gazu do Polski będą nas kosztowały dodatkowo około 3,5 mld USD w ciągu 15 lat. Jeśli dla zasady w przyszłości odwrócilibyśmy się od zakupów rosyjskiej ropy, nasze rafinerie przestaną zarabiać na wyższych marżach, uzyskiwanych z przerobu tańszego paliwa. Jego ceny wzrosną, zapłaci za to całe społeczeństwo.

Może więc zamiast iść na wojnę gospodarczą z Rosją, warto byłoby nawiązać bliższe kontakty gospodarcze? Wśród analityków takich głosów jest coraz więcej.

Jak podkreśla Andrzej Szczęśniak, trzeba ożywić stosunki gospodarcze, jednak to wymaga jakiegoś gestu od nas. Powinniśmy m.in. zrezygnować z embarga w stosunku do rosyjskich inwestycji w polskiej gospodarce. Niemal wszyscy dokoła nas dopuścili rosyjski kapitał do sektora gazowego i czerpią z tego korzyści.

Jak mówi Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha, w stosunkach z Rosjanami zbyt często kierują nami fobie. Trzeba je szybko wyeliminować. Zamiast zwalczać budowę gazociągu północnego przez Bałtyk, można byłoby rozważyć pojawiającą się koncepcję wejścia w ten projekt. Pod warunkiem wypracowania odpowiedniej formuły ustalania cen gazu.

Jak mówi jeden z przedsiębiorców prowadzących w Rosji interesy paliwowe, polityka bardzo utrudnia robienie interesów w Rosji. Także rosyjscy partnerzy nie rozumieją, jak to jest możliwe, że dwa sąsiadujące ze sobą kraje nie mogą prowadzić normalnych stosunków biznesowych.

Na razie jednak wśród kręgów obecnej władzy nie widać zbyt dużej woli zmiany nastawienia do Rosji.

14.05.2007

Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS