Kilka slajdów z wykładu, który przedstawiłem na konferencji Wall Street 11, organizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.
Wykład poświęcony był podstawowym sprawom sektora naftowego oraz kilku uwagom na temat sytuacji w Polsce.
Muszę powiedzieć, że bardzo zaskoczyła mnie żywość i ciekawość uczestników spotkania. to indywidualni inwestorzy giełdowi, którzy operują własnymi pieniędzmi i są ciekawi wiedzy na tematy bardzo różne. Po wykładzie przepytywali mnie dokładnie na różne tematy.
Zajrzyj na stronę stowarzyszenia: www.sii.org.pl
- skomentujesz?
- czytano: 1064
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
2 komentarzyPanie Andrzeju,
Dziekuje Panu i zarazem prosze przyjąć me wyrazy uznania za doskonałe syntetyczne zaprezentowanie światowych problemów o wyborach strategicznych dla zapewniennia stabilnych warunków działalności gospodarczej nie tylko polskich rafinerii.
Wydaje mi sie celowym i praktycznycm, by biorąc przykład z Pana udziału w seminarium w Zakopanym, organizowac podobną prezentację dla dziennikarzy ekonomicznych z prasy polskiej, specjalizującej sie w tematyce energetyczno-paliwowej.
Wiedzy nikomu nie jest za dużo.
Za duzo mamy obecnie manipulacji wyrywkowo dobranymi w komentarzach prasowych danymi o problemach wyborów strategicznych dla tego bardzo ważnego sektora polskiej gospodarki.
Chęć bycia poprawnym politycznie wobec kręgów władzy i zarządów koncernów paliwowych przesłania mediom i dziennikarzom obowiązek pokazywania społeczenstwu kluczowych informacji o ryzykach dokonywanych wyborów gospodarczych, szczególnie w kontekście prowadzonej wojny gospodarczej w Rosją.
Służe Panu ochotniczo pomocą w organizacji panelowej dyskusji.
Nawet o peak oil Pan wspomnial. :) To juz i tak duzy postep, ze dwa slajdy poswiecil Pan "nieistniejacemu" zjawisku.
Jesli chodzi o materialy to w przypadku niektorych danych bywaja takie, ktore nie sa reprezentatywne. Np. koszt produkcji elektrycznosci wg. BP odbiega od wiekszosci opracowan, podobnie te biliardy wirtualnych barylek w CTL, piaskach, lupkach i czym tam jeszcze, jest zalozeniem najdelikatniej mowiac optymistycznym i przewyzsza o rzad wielkosci zasoby podawane w innych opracowaniach. O kosztach nie wspominajac, bo i tutaj jest to kilkakrotnie zanizone. O ile w przypadku materialow BP odchylenie nie jest wielkie, o tyle te zasoby sa juz zdecydowanie oderwane od realiow. Moze lepiej podawac dane USGS, albo IEA w tym zakresie.
Ciesze sie jednak, ze Pan te material umieszcza na sieci i wystawia na ogien krytyki :).