Życie z przepowiadania przyszłości to zajęcie dość bezpieczne, gdyż porażki w tym biznesie nie są zauważane i nie skutkują stratą pieniędzy czy bankructwem, tak jak nietrafne decyzje w "normalnym" biznesie.
Warto przypomnieć, jak prawie dwa lata temu zapowiadano ropę naftową po 108 $. Firma szacowna, jednak nie upadła po takim "przestrzeleniu" w przewidywaniu przyszłości.
Na początku lata szeroko zapowiadano skok cen benzyn do 5 zł. Nagłówki gazet straszyły kierowców tak wysokimi cenami:
Rzeczpospolita donosiła:
[...]
Benzyna po 5 zł za litr - to jest możliwe tego lata. Taka cena zależy z jednej strony od tego, jaka będzie podaż ropy i popyt na paliwa w Europie, a z drugiej od wartości złotego. Jeżeli nadal ropa będzie tak droga, jak dotychczas, a polska waluta tracić na wartości do dolara, to w miejscowościach turystycznych rzeczywiście trzeba będzie zapłacić 5 zł za litr Eurosuper 95.
Podczas gdy cena tego lata ledwo otarła się o 4,50 zł.
I to wszystko nie zniechęca do ciągłego pytania i publikowania przepowiedni (w dzisiejszym języku - "prognoz"). Ciągle dziennikarze pytają - "jak będzie cena ropy, paliw na koniec roku?" Jakby na rynku nie działo się tak wiele interesujących spraw...
Jeżeli podejść do sprawy bardziej fachowo, to przyjrzeć się można, w jaki sposób jest to robione przez Bloomberg. Agencja ta pyta każdego tygodnia kilkudziesięciu analityków (6 lipca było ich 36). Jeśli przyjrzeć się dokładniej wynikom takiej kwerendy, to 6 lipca 16 (czyli 44%) odpowiedziało, że spodziewa się wzrostu, a 14 (czyli 39%), że spadku. 6 uważało, że ceny nie zmienią się znacząco. I taki rozrzut głosów (proszę zauważyć, że nie ma dominującej opinii) owocuje komunikatem:
Crude Oil May Rise Next Week on Supply Risks, Survey Shows
Tu zwykle podaje się przyczynę, która ma spowodować takie a nie inne zachowanie cen.
Jeśli przyjrzeć się efektom takich prognoz, to ich rezultaty są tak samo nieprzekonujące, jak rozbieżne (44% do 39%) opinie analityków. Otóż przez 3 lata (od kwietnia 2004 r.) wyniki tego badania były trafne w 53% przypadków. Czyli równie skuteczne, jak rzut monetą.
Jak trudno poruszać się w świecie zmieniający się cen, już pisałem: Ceny rosną czy spadają?
Żeby szerzej dowiedzieć się, od czego zależą zmiany cen: Czy benzyna będzie kosztować 5 zł?
- skomentujesz?
- czytano: 808
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
7 komentarzyPrzepowiadanie przyszłości cenowej w paliwach
Faktem jest ,iz prognozy najbardziej szacownych firm i portali informacyjnych nie sprawdzały się.
Ostanio silnej krytyce podlegaja agencje ratingowe okreslajace zdolności finansowe firm.
Z uwagi na politykę OPEC pewne zachowania sa przewidywalne ale cześć krajów eksporterów nie należy do OPEC.
Wojtek
------------------
http://pitawal-naftowy.bloog.pl/
Byli tez i tacy, ktorzy przewidywali rope po 30-40 dolarow, wiec to nie jest tak, ze tylko "pesymisci" sie myla. OPEC ustalilo ostatnio target price na 70 dolarow, wiec nalezy traktowac to jako cene "normalna".
Duzo sie wyjasni 11 wrzesnia, kiedy spotka sie OPEC i ustali poziom produkcji na najblizszy okres. To juz niecaly tydzien i prosze nie byc zdziwionym jezeli po decyzji o redukcji wydobycia ze storny OPEC (a ta pomimo licznych naciskow na zwiekszenie, nie jest niemozliwa) ropa poszybuje w gore (od paniki na rynkach jedynie zalezy, czy w okolice tych nieszczesnych 100 dolarow).
Winston Churchill powiedział:
"I always avoid prophesying beforehand because it is much better to prophesy after the event has already taken place. "
Zawsze unikam przepowiadania przed faktem, gdyż jest znacznie lepiej przewidywać, gdy wydarzenie miało już miejsce.
Prognozowanie cen jest raczej wynikiem naszych nadziei i obaw, a w przypadku zawodowych prognostyków - często punktu siedzenia (różnice między przewidywaniami EIA i IEA a OPEC) oraz interesów. Analiza prognoz i rekomendacji na seminarium Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych w Zakopanem w tym roku (polecam) pokazała, jak bardzo mylili się analitycy w kluczowych momentach na rynku.
Zebranie OPEC pokaże politykę, jaką przyjmują największa grupa producentów (30,5 mln bpd wobec 85,3 mln światowego wydobycia). Nie wydaje mi się, żeby poszła na konflikt i obniżyła kwoty - będzie to oznaczało rzucenie wyzwania politycznego Zachodowi. W dłuższym horyzoncie - zgubne dla państw - producentów.
Pospekulować zawsze można :-) Pytanie, czy się po faktach czyta prognozy i spekulacje, jakie czyniliśmy. Jeśli ktoś ma ten zwyczaj - nabiera zwykle pokory wobec nieprzewidywalności wydarzeń.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Oczywiscie nie byla to prognoza z mojej strony. Po prostu 100 dolarow za barylke nie brzmi dla mnie niemozliwie i podalem przyklad nieodleglego zdarzenia, ktore mogloby taki wzrost ceny spowodowac.
Ogolnie (bez podawania konkretnych liczb) jednak mozna z duza pewnoscia powiedziec, ze ropa bedzie drozala. Po rope siega sie coraz glebiej, w coraz bardziej odleglych rejonach swiata pozbawionych infrastruktury. Zamiast lekkiej ropy z Texasu mamy dzialalnosc przypominajaca kopalnie odkrywkowa i piaski roponosne, zamiast olbrzymich pol Zachodniej Syberii, mamy pozbawione infrastruktury pustkowia arktyki ... Trend nie jest az tak trudny do przewidzenia.
Jaka bedzie decyzja OPEC trudno powiedziec, ale w tym roku juz kilka dziwnych posuniec wykonali (np. Arabia Saudyjska obcinala dostawy na poczatku roku do Azji), ktore takze byly politycznie nierozsadne.
Nie zgodzę się z twierdzeniem, że "ropa będzie drożała". Oczywiście, udział taniej w wydobyciu (1-3 $/bbl) spada. Generalnie koszty rosną - tu są statystyki:
wydobycie http://szczesniak.pl/node/117
znalezienie i zagospodarowanie: http://szczesniak.pl/node/75
Ale proszę zauważyć, że są to jednak ciągle koszty w granicach łącznie kilkunastu dolarów. Nawet koszty łupków w Albercie to ok 30$/bbl. Tak więc niewiele to ma wspólnego z ceną. Cena jest objawem gorączki rynku. Inwestycje - zachęcone tak wysokimi zyskami - poszły jak burza. Jeśli przyniosą skutki (a przyniosą) cena może spaść nawet poniżej tych kosztów. To sygnał rynku, że więcej inwestycji nie potrzebuje. Taki sam efekt może przynieść nagły spadek popytu (spowodowany jakimś kryzysem gospodarczym, nawet regionalnym).
Także nie jestem zwolennikiem takich przepowiedni. Ale oczywiście dziennikarze ciągle o to pytają, firmom to jest potrzebne do tworzenia budżetów - więc idzie w świat ten towar.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Jednym slowem jedyna szansa w kryzysie :)
Okresowe spadki cen moga nastapic przy znacznym spadku popytu. Jednak prosze zauwazyc, ze przy tak wysokich cenach jakie mamy dzisiaj (co jest juz tragedia dla panstw trzeciego swiata) popyt nadal dziarsko pnie sie do gory. W Europie jest na stalym poziomie od dluzszego czasu, a nawet w nienasyconych Stanach przez dwa lata popyt prawie nie drgnal i dopiero w tym roku zaczal rosnac. Tutaj ciezko szukac oszczednosci. Jednak to popyt w Chinach i Indiach nadal rosnie i co duzo wazniejsze dla poziomu cen, popyt rosnie w panstwach eksportujacych rope. Rosja, Arabia Saudyjska, czy Iran z powodu smiesznie niskich (duzo ponizej rynkowych) cen ciagle zwiekszaja popyt i to szybciej niz zwiekszaja produkcje. Efekt taki, ze eksport lewdo rosnie a czasami nawet spada (np. ostatnio w Rosji).
Badania Bloomberga "nastrojów" analityków z 26 października 2007:
Oil May Fall as OPEC Output Increases, Survey Shows
Oct. 26 (Bloomberg) -- Crude oil may fall as members of the Organization of Petroleum Exporting Countries increase production and high gasoline pump prices curb fuel consumption.
Twenty-one of 43 analysts surveyed, or 49 percent, said oil prices will fall through Nov. 2, the least bearish response since Sept. 7. Eighteen, or 42 percent, said prices will rise, the most bullish response since the week ended July 6. Four forecast little change. Last week, 69 percent of respondents said oil would fall.
OPEC crude-oil supply will probably increase 1.6 percent this month
Respondents have predicted price drops in the previous 15 weeks. Prices have declined in five of those weeks. The oil survey has correctly predicted the direction of prices 53 percent of the time since the survey's introduction.
Czyli - większość analityków przewiduje spadek, a co się dzieje?
- cena 26 X 2007 = 91,73 $/bbl
- cena 2 XI 2007 = 95,81 $/bbl
- efekt - wzrost o 4,08$, czyli 4,4%. (cena: Cushing, WTI Spot Price FOB)
W ostatnich 15 tygodniach przewidywano spadki cen, które nastąpiły jedynie w 5 tygodniach.
W całej historii tego przewidywania, prawidłowo przewidziano cenę w 53% przypadków.
Wg mnie analitycy nie rozumieją, dlaczego rośnie cena ropy naftowej. W tych "zakładach", ciągle mają tendencję do obstawiania spadków, bo wierzyć im się nie chce, żeby tak droga ropa mogła być jeszcze droższa.
Oczywiście trafiają się takie strzały, które odbijają się echem w mediach (a zapomina się o setkach innych, które przepowiadały dużo niższe ceny), jak owe 106 $, ale codzienny chleb przepowiadających ceny jest dużo bardziej gorzki.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak