Ropa przebiła 100$

Komentarze

9 komentarzy
Widzę spisek OPEC i chęci do dywersyfikacji ( petrodolara)

Mały komentarz z GP
Członkowie OPEC, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, wzmacniają swoją pozycję na rynkach finansowych (m.in. walutowych i obligacji) dzięki wtórnemu obrotowi petrodolarami. Przychody krajów OPEC z ropy naftowej wzrosły od 1998 roku pięciokrotnie (w tym roku szacuje się je na 658 mld dol.). W ostatnich latach to producenci ropy naftowej najszybciej na świecie gromadzą rezerwy walutowe. Oficjalne rezerwy Arabii Saudyjskiej według szacunków MFW wynoszą 227 mld dol. Gdyby rynki walutowe powzięły podejrzenie, że kraje OPEC zamierzają ustalać ceny ropy na podstawie koszyka walut i w związku z tym będą zmniejszać rezerwy dolarowe, kurs dolara spadłby jeszcze niżej, a to nie tylko obniżyłoby wartość dolarowych aktywów Arabii Saudyjskiej i innych członków OPEC, ale i efektywną cenę ropy naftowej.

Arabia Saudyjska wielokrotnie potwierdzała, że zachowa mechanizm łączący riala z dolarem, i to mimo presji na rewaluację, która pomogłaby powstrzymać wzrost inflacji. Na spotkaniu w Rijadzie przedstawiciele pozostałych krajów OPEC, wraz z Nigerią, dawali do zrozumienia, że myślą o dywersyfikacji rezerw przez odejście od dolara. Od kilku miesięcy także i Zjednoczone Emiraty Arabskie przewalutowują swe rezerwy.

Jose Pedro de Morais, minister finansów Angoli, ostrzegł: - Wobec głębokich powiązań gospodarki OPEC z dolarem, pochopne działanie może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Po z tym co to bedzie z cenami paliw w Polsce.

wojtek's picture
wojtek, 2 stycznia, 2008 - 21:55
Spekulacje, spekulacje

Jak widać, nie tylko rynek commodities jest rozspekulowany. Uwielbiają to także media...

A wracając do "odwiecznego" tematu zamiany dolara - to naprawdę, jeśli komuś nie odebrało pamięci, to temat ten od wielu lat jest życiodajny dla dziennikarzy i ożywia wszelkie anty-amerykańskie spekulacje. Ale trzeba go chyba znosić jak natrętną muchę, która ciągle bzyczy inie ma na nią siły. A życie się toczy dalej, z jedyną globalną walutą - dolarem. Dopóki Amerykanie nie zniszczą jego podstaw - zaufania. Zobaczymy.

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 3 stycznia, 2008 - 07:09
Pani Andrzeju

spójrzmy prawdzie w oczy. Stany Zjednoczone to nie ten sam kraj co 20 lat temu. Nie mozna oprzeć całego zycia gospodarczego na monopolizacji praw autorskich, produkuąc z roku na rok coraz mniej. Ameryka pozostanie na dlugo jeszcze potęgą finansową, ale nie gospodarczą w sensu stricte znaczeniu tego słowa. To skutek globalizacji. Podstawy zaufania doUSD zostaly znieszczone.
Spogladając na inflacje sierpien -grudzień waha się od 5 - 8 % w zaleźności od waluty

Gość, 3 stycznia, 2008 - 10:11
to powyżej jest moje,

przepraszam nie zalogowałem się

Piotr's picture
Piotr, 3 stycznia, 2008 - 10:13
Czy to jest afirmacja związku?

Słowo "pani" jest interesujące czy to oczywisty bład pisarski który mnie się tez zdarza

wojtek's picture
wojtek, 3 stycznia, 2008 - 17:33
Panowie :-) do rzeczy

No panowie, takie ważne rzeczywiście dzieją - ropa po stówie, a Wam tu tylko żarty w głowie.

Proszę o pogłębioną merytoryczną dyskusję

:-)

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 3 stycznia, 2008 - 18:02
oczywiście to literówka, winno być Panie

na poważnie - to moim zdaniem sedno problemu:
"Amerykanie konsumują więcej, niż produkują, a reszta świata produkuje więcej, niż konsumuje. Na razie obie strony, to znaczy i Ameryka, i reszta świata, wydają się z tego obrotu rzeczy zadowolone. Nieokiełznany popyt Amerykanów tworzy miejsca pracy dla reszty świata, która gromadzi góry dolarów i obligacji rządu amerykańskiego. Amerykański popyt pozwala reszcie świata, głównie Chinom i Indiom, rozwijać się szybciej, niż byłoby to możliwe, gdyby Amerykanie oszczędzali i inwestowali u siebie albo spłacali stare długi."

Piotr's picture
Piotr, 3 stycznia, 2008 - 18:31
ZESTAWIENIE AKTUALNYCH KOMENTARZY O CENACH ROPY

Prezydent USA Georg Bush

- Podkreślił, że martwi się o to, jaki wpływ na portfele Amerykanów mają wysokie ceny ropy naftowej. Z drugiej strony zauważył, że wzrost cen ropy nie jest zdarzeniem, które usprawiedliwiałoby uruchomienie rezerw strategicznych. Te zatrzymałby na wypadek sytuacji kryzysowej, takiej jak "atak terrorystyczny (lub) masowe przesiedlenia".

Ropa w cenie stu dolarów za baryłkę oddaje poziom podaży i popytu - powiedział Bush. - To oczywiście stwarza trudności, ale nie jest to rodzaj sytuacji kryzysowej, która, o ile mi wiadomo, pozwalałaby na użycie rezerw strategicznych - zauważył Bush.
Rzeczpospolita

Oceny MAE i OPEC

Cena ropy naftowej może wzrosnąć do 150 dolarów za baryłkę - ocenił w TV Bloomberg dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energii (MAE), Nobuo Tanaka. O możliwym jeszcze większym wzroście cen ropy ostrzegł także przedstawiciel OPEC z Indonezji Maizar Rahman. Kraje OPEC nie są w stanie obniżyć cen ropy ze 100 USD za baryłkę, gdyż wzrosty notowań surowca to wynik napięć geopolitycznych i działań spekulacyjnych - ocenił w czwartek minister ropy Kataru Abdullah al-Attiyah.PAP

Włoska opinia

Ceny ropy naftowej w tym roku będą wysokie i raczej nie spadną poniżej 85 USD za baryłkę - ocenia Gianmaria Bergantino z Bank Insinger de Beauford NV w Rzymie.
W 2008 ceny ropy pozostaną wysokie. Mało prawdopodobne, by spadły poniżej 85 USD za baryłkę - mówi Bergantino.
Bergantino uważa, że ropa po 100 USD za baryłkę w USA nie będzie mieć dramatycznego wpływu na gospodarkę, z powodu słabego dolara.
W 2008 roku amerykańska gospodarka będzie mieć inne powody do niepokoju - dodaje. PAP

Spekulacja z USA

Ceny ropy naftowej na giełdzie w Nowym Jorku w czwartek pobiły środowy rekord i osiągnęły poziom 100,05 USD, po tym, jak Departament Energii poinformował o większym od oczekiwanego spadku zapasów surowca - podają maklerzy.

Zapasy ropy naftowej w USA spadły w ubiegłym tygodniu o 4,06 mln baryłek, czyli 1,38 proc., do 289,58 mln baryłek - poinformował amerykański Departament Energii (DoE).

WNIOSEK WŁASNY

Spekulacje spowodowane normalnym komunikatem Departamentu Energii USA i drobne zamieszki w Nigerii to nie jest prawdziwa przycznyna notowania ropy powyżej $100 USD.

Polityka taniego dolara - złe dane makroekonomiczne z USA oraz niekorzystny spadek skaźnik aktywności w przemyśle amerykańskim który spadł w grudniu do 47,7 pkt. z 50,8 pkt. w poprzednim miesiącu. To faktyczne źródło przyczyn tej sytuacji .

wojtek's picture
wojtek, 3 stycznia, 2008 - 22:21
mam dokładnie

takie same spostrzezenia stąd cytat wyżej

Piotr's picture
Piotr, 4 stycznia, 2008 - 00:20
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS