Radzie nadzorczej PKN Orlen, wybierającej nowego prezesa firmy udało się dotrzymać terminów. Wojciech Heydel został wybrany w konkursie na prezesa największego w Polsce przedsiębiorstwa. Przede wszystkim - pogratulować! To dla menedżera najwyższe w Polsce stanowisko i satysfakcja z pewnością jest ogromna.
Przez czas konkursu kilka razy się wypowiadałem na temat kandydatów. Media donosiły bowiem o poważnych dwóch kandydatach: Wojciechu Heydlu i Marku Mroczkowskim. W ostatnich chwilach pojawiła się kandydatura Jacka Krawca (Elektrim, Impexmetal, ostatnio kierował firmą Action).
Gdy zapytano mnie, jak oceniam kandydatury, oczywiście byłem po stronie doświadczenia branżowego, gdyż do tej pory zwyciężali zwykle przyjaciele premiera czy też prezydenta.
- Prezes Wróbel - przyjaciel prezydenta Kwaśniewskiego,
- 16-dniowa przerwa w przyjaciołach, potem
- prezes Chalupiec - przyjaciel Premiera Belki, potem
- prezes Kownacki - przyjaciel prezydenta Kaczyńskiego.
Oprócz tych koneksji, które niestety dzisiaj są najlepszą rekomendacją, także krótkie kadencja kolejnych liderów są niepokojące. Częste zmiany prezesów i członków zarządu praktycznie paraliżuje tak ogromne przedsiębiorstwo.
Po skończonym już konkursie - media doniosły:
Szcześniak pozytywnie ocenia wybór Heydla na stanowisko prezesa PKN Orlen
Znawca rynku paliw Andrzej Szcześniak pozytywnie ocenia wybór Wojciecha Heydla na stanowisko prezesa PKN Orlen. Rada Nadzorcza spółki zdecydowała, że pełniący od 28 lutego obowiązki prezesa Heydel jest najlepszym spośród kandydatów na to stanowisko.
Według Szczęśniaka atutami nowego prezesa są znajomość branży oraz niezależność od polityków. W ocenie eksperta nowy prezes zdoła uwolnić spółkę od politycznych zadań, jakie czasem przed nią stawiano.
29.04.2008 21:08 wtorek
Duży to zaszczyt tak móc oceniać, czy wybór szefa największej polskiej firmy jest dobry czy zły. Duża także odpowiedzialność.
Trochę zdziwiła mnie reakcja pana ministra Grada, który występował w TVN CNBC przede mną i ze zdziwieniem zauważyłem, że dość sceptycznie odnosił się do zwycięzcy konkursu, stwierdzając m.in., że "zobaczymy, czy długi staż w zarządzie to dobrze czy źle". Nie jestem w stanie odgadnąć, jaka to walka buldogów pod dywanem odbyła się przy okazji obsadzenia tak wielkiej firmy. Jednak takie napięcie na wstępie nie wróży dobrze - zarządzanie w tak strategicznym sektorze wymaga jednolitości działań władzy i największej firmy. Być może się to zmieni, bądźmy dobrej myśli.
- skomentujesz?
- czytano: 857
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
5 min 14 sec temu
1 godz 11 min temu
1 godz 59 min temu
16 godz 28 min temu
17 godz 3 min temu
18 godz 58 min temu
19 godz 34 min temu
20 godz 42 min temu
22 godz 41 min temu
22 godz 53 min temu