Ceny paliw - z czego się składają (maj 2008)

Komentarze

6 komentarzy
Miałem o tym pisać

Ale z powodu sesji ubiegły mnie media elektroniczne. A że zwykle nie piszę o tym, co jest na tapecie w polskich mediach, to temat poszedł w las. Chciałem natomiast zatytułować wpis następująco: "Obniżyć podatki na ropę". Jednak nie tak, na co słusznie Pan wskazał dziś w TVP Info, obniżając VAT (zupełnie księżycowy pomysł Sarkozy'ego), ale obniżając, a w najlepiej zdejmując akcyzę. Nie można bowiem jednocześnie zarabiać na paliwie i narzekać na konsekwencje drożyzny, czyli głównie inflację. Albo zdrowy rozsądek i uczciwość, albo hipokryzja...

pozdrawiam serdecznie,
Piotr Wołejko
http://dyplomacjafm.blox.pl

Gość, 29 maj, 2008 - 20:32
Hipokryzja + populizm

Model "niskie ceny ropy + wysokie podatki na paliwa" - chyba się załamuje. Prezydent Francji pod publiczkę mówi o VAT, premier UK coś o "zrobieniu porządku z OPEC". To drugie podejście jest groźniejsze, bo może za sobą pociągać nowe ekspedycje karne nad Zatokę. A to już chyba nie te czasy.

Poza tym, żeby ustaliła się jakaś "fair price" musi być naprawiony mechanizm wyceny, czyli giełda. Amerykanie biorąc pod swoją kontrolę wyznaczanie cen światowych ropy (mając z tego też korzyści), powinni dbać, aby ten mechanizm chodził jak w zegarku. bo albo będziemy płacić niebotyczne spekulacyjne ceny, albo w końcu ktoś przejmie te zabawki.

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 30 maj, 2008 - 06:18
Hipokryzja i populizm to najgorsze z możliwych połączeń

Atak na OPEC to tradycyjne podejście do sprawy wysokich cen ropy. Demokraci w Kongresie już od jesieni 2006 przebierają nóżkami, żeby tylko przyjąć jakąś ustawę, która pozwoliłaby ukarać państwa OPEC. W jakim stopniu pozwoliłoby to na obniżenie cen ropy - tego nie wiem, oni zapewne też nie, ale co szkodzi przyjąć kolejne głupie prawo.

Manipulacje z VATem to bajki, a akcyza musi zostać rozwiązana także na forum UE. Ogólnie trzeba określić mianem idiotyzmu narzekanie na rosnącą inflację i utrzymywanie zaporowych wręcz opłat podatkowych i parapodatkowych na ropę. Skoro energia stanowi krwiobieg gospodarki, nikt przy zdrowych zmysłach nie nakładałby na nią zaporowych opłat. Wygląda to na taktykę narzekania na strzał w stopę, który wykonało się samodzielnie własnym rewolwerem.

Natomiast spekulacje i inwestycje w surowce w związku z kryzysem finansowym to zupełnie inna para kaloszy. Warto by się tym zająć na poważnie, gdyż nie ma żadnego uzasadnienia dla ceny ropy na poziomie 135 czy więcej dolarów za baryłkę.

pozdrawiam serdecznie,
Piotr Wołejko

Gość, 30 maj, 2008 - 21:43
Marża

9-12 groszy wydaje mi się że to coś za mało, bo różnice cen na stacjach są większe (ok. 30 groszy) a wątpię żeby ktoś dopłacał do interesu tym bardziej że większość zaopatruje się na ORLENIE.
Łukasz

Gość, 30 maj, 2008 - 08:57
Średnia cena - średnia marża

Operujemy na średnich. Wg PIPP najwyższe ceny ON = 4,79. Pb 95 = 4,69 zł. Ceny najniższe: ON = 4,45. Pb 95 = 4,35 zł/litr. Różnice: ON = 34 gr, Pb 95 = 34 gr/litr.

Podstawa dla marży - ceny Orlenu. Są tańsi dostawcy na rynku, więc cena może być niższa niż dostawcza z Orlenu. Przy tych marżach.

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 30 maj, 2008 - 13:50
Wszyscy tak narzekają na

Wszyscy tak narzekają na europejskie ceny benzyny, porównując do amerykańskich realiów. Ale co jest lepsze? Dla mnie bez wątpienia system europejski.
Amerykański Sen, czyli własny dom na rozległych przedmieściach + SUV, dla klasy średniej nie byłby możliwy bez tanich paliw. I teraz Amerykanie mają problem. 4$ za galon benzyny i 5$ za ON coraz więcej Amerykanów uderza po kieszeni, co kiedyś byłoby nie domyślenia. Dumni Amerykanie muszą ograniczyć jazdę samochodem.

Steve

Gość, 30 maj, 2008 - 18:10
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS