VAT (ustalany proporcjonalnie) - zwiększa swój udział kwotowy (i dochody państwowego budżetu). Ceny paliw składają się dzisiaj (maj 2008 r.)
- w przypadku benzyny - w większości (54%) z podatków,
- w przypadku oleju napędowego - cena detaliczna zawiera 43% podatków.
Jest tak już od wielu lat, a dzisiaj w znacznie mniejszym stopniu niż kilka lat temu. Wysoka cena ropy i paliw powoduje, że stałe czynniki (akcyza i opłata paliwowa) zmniejszają swój udział procentowy w cenie. Jednak VAT (ustalany proporcjonalnie) - zwiększa swój udział kwotowy (i dochody państwowego budżetu).
- - - -
Przyjęte średnie ceny detaliczne:
- benzyna Pb 95 - 4,50 zł / litr
- olej napędowy - 4,55 zł / litr
- ropa naftowa 132 $/bbl
- dolar 2,17 zł
- rafineria: PB 95 3576, ON 3644 zł / 1000 l
Zobacz jak to jest w lipcu 2011
- skomentujesz?
- czytano: 7143
- duży rozmiar
- miniaturka
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
6 komentarzyAle z powodu sesji ubiegły mnie media elektroniczne. A że zwykle nie piszę o tym, co jest na tapecie w polskich mediach, to temat poszedł w las. Chciałem natomiast zatytułować wpis następująco: "Obniżyć podatki na ropę". Jednak nie tak, na co słusznie Pan wskazał dziś w TVP Info, obniżając VAT (zupełnie księżycowy pomysł Sarkozy'ego), ale obniżając, a w najlepiej zdejmując akcyzę. Nie można bowiem jednocześnie zarabiać na paliwie i narzekać na konsekwencje drożyzny, czyli głównie inflację. Albo zdrowy rozsądek i uczciwość, albo hipokryzja...
pozdrawiam serdecznie,
Piotr Wołejko
http://dyplomacjafm.blox.pl
Model "niskie ceny ropy + wysokie podatki na paliwa" - chyba się załamuje. Prezydent Francji pod publiczkę mówi o VAT, premier UK coś o "zrobieniu porządku z OPEC". To drugie podejście jest groźniejsze, bo może za sobą pociągać nowe ekspedycje karne nad Zatokę. A to już chyba nie te czasy.
Poza tym, żeby ustaliła się jakaś "fair price" musi być naprawiony mechanizm wyceny, czyli giełda. Amerykanie biorąc pod swoją kontrolę wyznaczanie cen światowych ropy (mając z tego też korzyści), powinni dbać, aby ten mechanizm chodził jak w zegarku. bo albo będziemy płacić niebotyczne spekulacyjne ceny, albo w końcu ktoś przejmie te zabawki.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Atak na OPEC to tradycyjne podejście do sprawy wysokich cen ropy. Demokraci w Kongresie już od jesieni 2006 przebierają nóżkami, żeby tylko przyjąć jakąś ustawę, która pozwoliłaby ukarać państwa OPEC. W jakim stopniu pozwoliłoby to na obniżenie cen ropy - tego nie wiem, oni zapewne też nie, ale co szkodzi przyjąć kolejne głupie prawo.
Manipulacje z VATem to bajki, a akcyza musi zostać rozwiązana także na forum UE. Ogólnie trzeba określić mianem idiotyzmu narzekanie na rosnącą inflację i utrzymywanie zaporowych wręcz opłat podatkowych i parapodatkowych na ropę. Skoro energia stanowi krwiobieg gospodarki, nikt przy zdrowych zmysłach nie nakładałby na nią zaporowych opłat. Wygląda to na taktykę narzekania na strzał w stopę, który wykonało się samodzielnie własnym rewolwerem.
Natomiast spekulacje i inwestycje w surowce w związku z kryzysem finansowym to zupełnie inna para kaloszy. Warto by się tym zająć na poważnie, gdyż nie ma żadnego uzasadnienia dla ceny ropy na poziomie 135 czy więcej dolarów za baryłkę.
pozdrawiam serdecznie,
Piotr Wołejko
9-12 groszy wydaje mi się że to coś za mało, bo różnice cen na stacjach są większe (ok. 30 groszy) a wątpię żeby ktoś dopłacał do interesu tym bardziej że większość zaopatruje się na ORLENIE.
Łukasz
Operujemy na średnich. Wg PIPP najwyższe ceny ON = 4,79. Pb 95 = 4,69 zł. Ceny najniższe: ON = 4,45. Pb 95 = 4,35 zł/litr. Różnice: ON = 34 gr, Pb 95 = 34 gr/litr.
Podstawa dla marży - ceny Orlenu. Są tańsi dostawcy na rynku, więc cena może być niższa niż dostawcza z Orlenu. Przy tych marżach.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Wszyscy tak narzekają na europejskie ceny benzyny, porównując do amerykańskich realiów. Ale co jest lepsze? Dla mnie bez wątpienia system europejski.
Amerykański Sen, czyli własny dom na rozległych przedmieściach + SUV, dla klasy średniej nie byłby możliwy bez tanich paliw. I teraz Amerykanie mają problem. 4$ za galon benzyny i 5$ za ON coraz więcej Amerykanów uderza po kieszeni, co kiedyś byłoby nie domyślenia. Dumni Amerykanie muszą ograniczyć jazdę samochodem.
Steve