Prywatne i państwowe wydobycie ropy naftowej w Rosji

Komentarze

9 komentarzy
Nic dziwnego...

...że rosyjskiej firmy państwowe zwiększają swój udział w rynku. Po przejęciu Jukosu, wykupieniu Sibniefti (teraz Gazprom Nieft') prawdopodobna jest dalsza ekspansja. W kolejce są co najmniej: TNK-BP, Tatnieft' i/lub Basznieft. Słowem, proporcje przedstawione na wykresie mogą się w najbliższych latach odwrócić. Pozostaje tylko - moim zdaniem retoryczne - pytanie, czy rzeczywiście jest to korzystne dla Rosji?

WK

Gość, 4 sierpień, 2008 - 10:44
Porównać z Polską i Norwegią

A mógłby Pan - jeszcze przez wyciągnięciem katastroficznych wniosków - porównać sytuację z Polską? Ile u nas mamy udziału "state-affiliated" w wydobyciu ropy? Ijakie są tego rezultaty? Podpowiem tutaj

Bo a propos tych katastroficznych przewidywań (spadku wydobycia, znacjonalizowania itd.. itp..), to nie robią one na mnie wrażenia, odkąd się nasłuchałem, co zrobi Putin, żeby zostać dalej prezydentem, potem jak to skonfliktuje się z Miedwiediewem... Vivat kremlinologia, jak zwykle przewidzieli wszystko dokładnie :-)

Tak samo z tą ropą. Proszę porównać z Polską... Może z Arabią Saudyjską, Iranem, Irakiem... A... i Norwegią!

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 4 sierpień, 2008 - 13:50
Polska to nie Rosja

W moim wpisie nie ma "katastrofalnych wniosków". Porównywanie sytuacji w sektorze wydobycia ropy w Polsce i w Rosji jest nieporozumienie. Nasza gospodarka nie opiera się na ropie, inaczej niż rosyjska.

Spadek wydobycia rosyjskiego to fakt. Łukoil zapowiedział obniżenie o 3%, a miał być wzrost o co najmniej 2%. Podobnie Surgut i kilka innych kompanii. Przyczyny? Nie ekonomiczne w przypadku Łukoila i Surguta, bo firmy te mogłyby z łatwością zwiększyć wydobycie (w przypadku Łukoila dochodzą wprawdzie problemy z opóźnieniem rozpoczęcia złoża w Timano-Peczoprze). Czyli chodzi głównie o: kwestię opodatkowania, które nie motywuje do nowych inwestycji i zwiększania wydobycia i niepewność niektórych firm co do przyszłości (np. TNK-BP, Surgut, Tatnieft').

Sprawa sukcesji po Putinie nie ma niewiele wspólnego z sektorem naftowym, więc nie łączyłbym tego z niezrealizowanymi prognozami niektórych kremlinologów. Co do porównań. Polecam spojrzenie na efektywność np. prywatnego Łukoila z państwową Rosnieftią. Wpływy Łukoila na baryłkę ropy wyniosły w 2007 r. 115$, Rosniefti 80$. Zysk na baryłkę odpowiednio 13,4$ i 10,6$ (dane: Wiedomosti z 11.04.2008).

WK

Gość, 4 sierpień, 2008 - 15:18
Rosja ma działać wbrew aktualnej logice?

No dobrze, to z Polską nie porównujmy. Ale co z porównaniem z Arabią Saudyjską, Iranem, Irakiem, no i przede wszystkim z zachodnią i kapitalistyczną, a jakże, Norwegią?

Czy istnieje w tej chwili (pomijając podbity, niesuwerenny Irak) choć jedno państwo, które by prywatyzowało (zamierzało prywatyzować) w dużym stylu swoje wydobycie? Czemu Rosja miałaby działać WBREW ogólnym trendom? To, że dziś postępuje raczej zwiększanie kontroli państwa nad złożami nie jest żadnym ukłonem w stronę nieefektywności, czy wręcz "komuny", lecz raczej zabezpieczaniem się przed niepewną, burzliwą przysłością.

Gdy niektórym marzą się różne "gazowe" NATO, albo nawet gzekwowanie przemocą dostępu do nośników energii, parasole państwowe nad złożami i ich wydobyciem są pewniejsze, skuteczniejsze i tańsze niż garstka prywatnych, suto opłacanych najemników. No i lepiej chronią przed wrogimi przejęciami.

Co jest dobre dla kapitalistycznej, świetnie rozwiniętej Norwegii, nie może chyba być złe dla Rosji.

Eva, 4 sierpień, 2008 - 17:42
Dlaczego nie porównywać?

Nie zgadzam się - porównywać można i trzeba, choćby po to, by lepiej analizować sytuację. Nieważne, jaka pozycję zajmuje ropa i gaz w gospodarce, lecz jakimi się rządzi regułami.

A jeśli już krytykujemy Rosję za coś, to zobaczmy, co mamy u siebie. I jak to działa. Widział Pan polski spadek wydobycia? I jaka jest jego struktura własnościowa?

Mówmy o faktach, a nie o wirtualu (to charakterystyczne w naszym podejściu do Rosji: "ten zapowiedział, tamten powiedział, to się zdarzy... "

Spadek wydobycia w Rosji = 1% (słownie jeden procent!) (za siedem miesięcy 2008 do 2007)

Ale w lipcu 2008 do czerwca 2008r. - wzrosło! O 0,1% (согласно данным Минэнерго).

Więc gdzie te wielkie spadki?

To nam wydobycie spadło - w PetroBalticu o 27%, w PGNiG - 2,4% (2007 do 2006). Od 2004 r. w Polsce spadło wydobycie ropy o 19%(z 878 tys ton w 2004 do 708 rys ton w 2007 r. (w tych dwóch firmach). Tym się należy martwić, a nie tym, że w Rosji ustabilizowało się wydobycie po 10 latach szybkiego wzrostu. W ubiegłym roku o 2,3%. Każdy wzrost się kiedyś wyczerpuje.

Więc trzeba porównywać.

Pozwolę sobie na opinię, że są to niepoważne argumenty, a ich podstawy są niezwykle wątłe. Przytacza Pan jakieś zapowiedzi.. wypowiedzi... jakieś 3% się pojawia... Fakty proszę!

A opodatkowanie właśnie w Rosji polepszają. dla firm, nie dla rządu.

Co do "katastrofalnych wniosków": to nie jest kassandryzm?

cytat:
prawdopodobna jest dalsza ekspansja. W kolejce są co najmniej: TNK-BP, Tatnieft' i/lub Basznieft. Słowem, proporcje przedstawione na wykresie mogą się w najbliższych latach odwrócić

To czysty wirtual. Wróżenie z fusów, czyli - co się może zdarzyć, co być może będzie, co ktoś powiedział, ze coś się stanie... A nie to, co się dzieje naprawdę, czyli realne dane i fakty.

Ja nie przeczę, że prywatne jest wydajniejsze od państwowego. Ja to głoszę wszędzie, gdzie się da. Ja mówię jedynie, że nie sztuka sprywatyzować i oddać wszystkie banki (Polska), żeby potem jęczeć, że nie ma kapitału dla zasilania gospodarki. Trzeba wybierać takie rozwiązania, które są dla nas korzystne, a nie dla jakichś mądrych, którzy nam mówią: oddajcie nam to, bo to będzie efektywniej działać. Tylko dla kogo działać?

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 4 sierpień, 2008 - 18:34
Jakość

Jakość zarządzania/warunki podatkowe/stabilność polityczna są ważne dla firm wydobywczych. Jeśli to przez to w Polsce spadło wydobycie (nie znam przyczyn) to rzeczywiście sytuacja jest nieco podobna do rosyjskiej. Choć sam Pan pisał, że Petrobaltic "ma szanse zwiększyć wydobycie, ale na to potrzebny jest czas". Prawdą jest jednak, że my nie jesteśmy krajem żyjącym w dużym stopniu dzięki zyskom ze sprzedaży surowców, a wydobywane w Polsce ropa i gaz stanowią niewielką ilość naszej konsumpcji. Inaczej niż w Rosji.

Ależ ja mówię o faktach. Powoływanie się na wypowiedzi Alekpierowa to jest fakt, a nie - jak Pan pisze - "wirtual". Szef Łukoila jest na tyle poważnym człowiekiem, że jego wypowiedź może spowodować spadek akcji Łukoila, co się zresztą stało. Inna sprawa, że Łukoilowi wydobycie spada od początku br.

cytat:
Spadek wydobycia w Rosji = 1% (słownie jeden procent!) (za siedem miesięcy 2008 do 2007)
Ale w lipcu 2008 do czerwca 2008r. - wzrosło! O 0,1% (согласно данным Минэнерго).
Więc gdzie te wielkie spadki?

A czytał Pan strategię energetyczną Rosji? Według niej wydobycie - nawet według pesymistycznego scenariusza! - ma rosnąć do 2020 roku, a nie spadać nawet o 1% rocznie. Więc nawet sami Rosjanie nie przewidują w najbliższych latach - jak Pan pisze - "stabilizacji wydobycia", a już tym bardziej nie "wyczerpanie się wzrostu". Peak oil to nie ten kraj.
Zgoda natomiast, że można oczekiwać polepszenia opodatkowania dla firm naftowych. I to jest właśnie skutek spadku wydobycia co jest niespodzianką dla samego rządu.

Dalsza ekspansja państwowych firm naftowych to nie "czysta fantazja" tylko kwestia czasu. Proszę poczytać co piszą o tym sami Rosjanie. I to nie ludzie od Kasparowa czy Miłowa, ale po prostu ekonomiści z branży. Prognozowanie to część analizy. Gazprom wyraził zainteresowanie zakupem akcji TNK-BP czy nie? Tatarzy mówili, że Tatnieftowi grozi przejęcie przez Rosnieft? A sprawa Jukosu według Pana to przejrzysta transakcja, czy rozbój w biały dzień?

cytat:
Ja nie przeczę, że prywatne jest wydajniejsze od państwowego. Ja to głoszę wszędzie, gdzie się da. Ja mówię jedynie, że nie sztuka sprywatyzować i oddać wszystkie banki (Polska), żeby potem jęczeć, że nie ma kapitału dla zasilania gospodarki. Trzeba wybierać takie rozwiązania, które są dla nas korzystne, a nie dla jakichś mądrych, którzy nam mówią: oddajcie nam to, bo to będzie efektywniej działać. Tylko dla kogo działać?

Cały wywód nieco mętny, ale ostatnie pytanie postawił Pan bardzo słusznie.
Jukos, czyli jedną z najbardziej efektywnych firm naftowych Rosji, zniszczono w czyich interesach? Rosji? Czy może części elity rządzącej?

WK

Gość, 4 sierpień, 2008 - 21:57
za dużo wątków - skupię sie na jednym

Uważam, że skupia się Pan na szczegółach i wyszukuje argumenty przeciw Rosji z bardzo szerokiego spektrum informacji. Można i tak, ale dyskusja nie jest rozwojowa.

Dlatego skupię się na jednym wątku, bo jest ich za dużo, i żeby rzetelnie dyskutować, to trzeba się koncentrować na jednym.

Porównanie Polska - Rosja. Ucieka Pan od tego porównania, bo rola dla państwa i dla świata inna? Oczywiście że inna. Ale rola to tylko jeden aspekt sprawy. To, że mamy mniejszą gospodarkę, niż amerykańska, nie uniemożliwia porównywania procesów w nich zachodzących. A znaczenie dla świata zupełnie inne. Jasne.

Jeśli porównamy same zjawiska, a nie ich "rolę", to widać, iż Rosjanie wykorzystali koniunkturę, wydobywając coraz więcej ropy od 1998 roku, a my ostatnie lata przespaliśmy. Oni od roku 2004 do 2007 wydobyli o 9,2% więcej (dane IEA), a my o 19% mniej (dane z dwóch firm).

Tak Rosja, jak i Polska (wg Pana słów) "ma szanse zwiększyć wydobycie, ale na to potrzebny jest czas". Zobaczymy, co będzie. To są możliwości, a nie fakty, można tylko dywagować, a nic na pewno powiedzieć.

Jeśli chodzi o fakty - to ostatnie 3 lata myśmy przespali, a Rosjanie zarobili ogromne pieniądze.

Rozumiem, ze dlatego ucieka Pan od tego porównania? W obronie przed gorzkimi dla nas wnioskami? Ale jeśli ich nie wyciągniemy, to nie naprawimy naszych błędów. I ciągle będziemy sobie polepszać nastrój, wołając: "a ruskie murzynów biją".

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 5 sierpień, 2008 - 06:23
W moim ostatnim wpisie

W moim ostatnim wpisie napisałem: "Jakość zarządzania/warunki podatkowe/stabilność polityczna są ważne dla firm wydobywczych. Jeśli to przez to w Polsce spadło wydobycie (nie znam przyczyn) to rzeczywiście sytuacja jest nieco podobna do rosyjskiej." Czyli zgodziłem się z Panem argumentacją, że są również przyczyny poza-ekonomiczne spadku polskiego wydobycia.

Mój pierwszy wpis nie miał nic wspólnego z Polską. O polskich problemach możemy sobie podyskutować w innymi miejscu. To Pan odwrócił dyskusję zamiast polemizować z moimi argumentami dotyczącymi nieftianki skupił się - nie wiedzieć czemu - na Polsce. I to właśnie jest jakże ulubiona przez Rosjan taktyka - "a w USA Murzynów biją".

WK

Gość, 5 sierpień, 2008 - 08:55
Tylko dla kogo ? ...

Czy może być coś bardziej trafnego jak wyżej zacytowane?

/ Trzeba wybierać takie rozwiązania, które są dla nas korzystne, a nie dla jakichś mądrych, którzy nam mówią: oddajcie nam to, bo to będzie efektywniej działać. Tylko dla kogo działać? /

Dlatego też do niego chętnie wracam ...

Natomiast interpretacja powyższego:

/ Cały wywód nieco mętny, ale ostatnie pytanie postawił Pan bardzo słusznie.
Jukos, czyli jedną z najbardziej efektywnych firm naftowych Rosji, zniszczono w czyich interesach? Rosji? Czy może części elity rządzącej? /

wydaje mi się być mniej przekonywującą ...

Czy to chodzi, przypadkiem, o ten biznes Hodorkowskiego, którego (wg medialnych doniesień z tamtych czasów) razwietka "wydłubała" z samolotu - podobno udającego się do Izraela z jakimiś akcjami ?...

Nie chodzi mi tu o te jakieś akcje, bo każdy może latać z takimiż dokąd mu się podoba, ale o - "zniszczenie jednej z najbardziej efektywnych firm naftowych Rosji" ... Takie określenie kojarzy mi się z zaprzestaniem produkcji - "brama, łańcuch, kłódka, teren zarastający pokrzywami" ... czy to tak rzeczywiście wyglądało?

Czy - to co było nazwane Jukosem - było zbudowane od zera, czy przejęte jako już wtedy istniejące. Jeżeli było przejęte - to warto by zrobic grafik pokazujący - w funkcji lat - wydobycie przed przejęciem, wydobycie po przejęciu i wydobycie po "zniszczeniu - najbardziej efektywnej firmy". Na tym samym grafiku (tylko na rzędnej dodanej z prawej strony) należałoby podać wpływy do rosyjskiej kasy rządowej - wynikające ze sprzedaży wydobytej ropy.

Zrobiwszy taki grafik - otrzymałoby się odpowiedź kto i kiedy naprawdę na tym skorzystał / stracił i dlaczego.

Czy - przypadkiem - rosjanie nie zrobili już takiego grafiku? Bo, gdyby tak "bez powodu" ładowano do "mamra" wszystkich właścicieli / kierowników prywatnych firm - to by tam nie było można do tej pory znaleźć najmniejszego prywatnego kiosku z gazetami / papierosami ...

Dlatego też należy powrócic do pierwszej linii tego komentarza i ... da capo ... Pozdrawiam ... ;-)

Gucio z Montrealu, 5 sierpień, 2008 - 14:19
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS