Ceny ropy naftowej spadają bardzo szybko. Wczoraj na NYMEX ceny futures WTI na wrzesień spadły chwilowo poniżej 120 $, czyli najtaniej od początku maja. Na koniec dnia osiągnęły US$121.41 za baryłkę, czyli były niższe o $3,69, (2,9%) od ceny z piątku. I o 26$ niższe niż 11 lipca ($147,27 za baryłkę). Nic dziwnego, ceny raz rosną, raz spadają. Powodów szczególnych nie widać, bo to, że nie było huraganu - nie jest żadnym powodem.
Oczywiście dzieje się to wbrew zwyczajowym trendom sezonowym, gdyż w normalnym roku ropa powinna drożeć - idzie zima, rafinerie więcej potrzebują... itd. itp. Jednak nie jesteśmy w zwykłym roku.
Istotne jest, że razem z ropą gwałtownie spadają ceny innych commodities. Gaz ziemny także tanieje i to gwałtownie. Wczoraj futures spadły jeszcze ostrzej niż ropa - o 7,1%. Również złoto, miedź (wczoraj o 4,3% na NYMEX, najniższa cena od 6 miesięcy), kukurydza, soja... wszystko w dół. Inne metale, jak aluminium, nikiel, lead, cynk również ostro spadły w Londynie na London Metal Exchange. Metale szlachetne? Plattna spadła 5% (najniższa cena od 6 miesięcy)
Indeks Reutersa-Jefferiesa CRB (futures 19 rynków towarowych) obniżył się o 3%. I to po lipcu - najgorszym miesiącu od 28 lat.
Co do wyjaśnień... gdyby cena ropy wzrosła, to usłyszelibyśmy takie wyjaśnienie: "a storm in the Gulf of Mexico that was curbing offshore oil production, shipping and refining activities". Usłyszelibyśmy też, że w weekend Iran odrzucił ofertę w sprawie energii jądrowej i zagroził zablokowaniem cieśniny Ormuz.
Nie usłyszeliśmy, bo ceny spadły, a analitycy starają się znaleźć przyczynę. Wzrostu, nie spadku. Jednak spadło, więc podejrzewać można, ze raport amerykańskiego Commerce Department o spadku wydatków konsumenckich w lipcu
Ważne jest także, ze amerykańskie rafinerie pracują na niższych obrotach i wykorzystują swoje moce jedynie w 87,2% (czyli 6,5% niżej niż rok temu). Także marże rafineryjne na benzyny są dużo słabsze niż rok temu. Jeśli by dzisiaj kupić papiery na wrześniową rope i sprzedać papiery na wrześniową benzynę - crack benzynowy wynosi $4,984 za baryłkę (o 53% gorzej niż rok temu). Popyt na paliwa w USA spadł do 20,2 mln b/dzień, o 2,4% niżej niż rok temu. Nic dziwnego - Amerykanie jeżdżą o 4% mniej (Federal Highway Administration data show the number of miles driven in the U.S. dropped from year-ago levels for the seventh straight month in May.) .
To ciekawe, czy mamy do czynienia z ucieczką kapitału z rynków towarowych, wywołaną przez ogłoszenie wycofania się przez G. Sorosa z 28 maja, czy przekonanie, że amerykański projekt ograniczenia spekulacji w końcu wejdzie w życie, czy może słabość rynku, czyli kończący się boom popytu na ropę?
Inwestorzy w commodities pytają się dzisiaj: Is Natural Gas a good long-term investment?
Czy rynek może zrobi jeszcze jeden wielki V, odbije się od dna i powrócą wzrosty? Kto chce - niech obstawia.
- skomentujesz?
- czytano: 2069
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
7 komentarzy... i może się okazać, tym razem, że może się obejść ... bez pęknięcia bolona, to jest raczej pierwszy sygnał odgórnego sterowania "wolnego rynku". Do tej pory ratowano system finansowy/monetarny nie zwracając uwagi na to co się dzieje z ekonomią/gospodarką światową, teraz dopiero wierchuszka zauważyła tsunami wywołane energetyczną machloją finansową które przytapia gospodarkę, z tąd też ten prikaz szybkiego zredukowania ceny ropy - żeby się zorientować na jakim poziomie należy ją ustalić. Ze względów psychologicznych będzie tendencja do obniżenia jej do dwóch cyfr, ale już nie za nisko, bo "ludzie już się przyzwyczaili że musi być drożej", więc odgórnie przyjęte widełki mogą się okazać 75-99 dolcy - co nie wyklucza dużych wahań cen paliw.
Tym razem wywołana lawina dopiero ruszyła, co ze sobą zgarnie - jeszcze nie wiadomo. Co jest pewnym to to, że to dotarło do świadomości ludności całego świata - że tak dalej być nie może.
Nie jest wykluczone - że zacznie się dyskutować konieczność racjonalizowania energii - żeby wymusić rozwój technologii pozwalających na jej oszczędzanie. I to byłoby chyba - najskuteczniejszym rozwiązaniem ...
Praktycznym sposobem na stabilizowanie cen paliw jest budowa większych zbiorników umożliwiających ich magazynowanie ...
Jakiś czas temu, ktoś pisał że ceny ropy zaczną spadać tuż przed olimpiadą. Na czas olimpiady Chińczycy postanowili zgromadzić duże zapasy ropy - w tej chwili rezerwy są już zapewnione i Chiny ograniczyły import i ceny zaczęły spadać. Chyba więc ta prognoza była słuszna.
--
badacz netu
Próby prognoz to fajna zabawa. Tysiące prognozują, jednemu uda się powiedzieć coś, co rzeczywiście się dzieje. Potem zabawa zaczyna się na nowo.
Kiedyś mówiłem o Olimpiadzie, bo import paliw do Chin ruszył już w ubiegłym roku.
Wzrost konsumpcji paliw silnikowych (a nie do innych celów) ruszył w Chinach bardzo mocno rok przed olimpiadą (żródło: IEA Oil Market Report May 2008)
Może to to?
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Czy jest to prawda chciaż cześciowa???
Ropa drożeje na giełdzie w Nowym Jorku z powodu obaw, że może dojść do zakłóceń w dostawach surowca z Morza Kaspijskiego po podpisaniu umowy USA z Polską o budowie tarczy antyrakietowej według PAP.
KONKLUZJA WŁASNA
Faktycznym przyczynkiem wzrostu cen było wyrażenie dezaprobaty przez Rosję jako mocarstwa paliwowego i politycznego czy stan zapasów benzyny w USA ?.
"Spekulacja" w sensie "domniemania", domyślania się i próby łączenia wydarzeń na zasadzie zbieżności czasowej, ale także bardzo ułomnej. Jakże to bowiem, gdy przestał działać BTC = 1% światowego popytu - to nie rosła cena...
A gdy podpisano umowę o tarczy (wstępną) to to miało jakiś wpływ na dostawy z Morza Kaspijskiego?
Tak się można bawić długo, ale tylko wobec tych, co całkowicie nie mają własnego rozsądku.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Faktycznym przyczynkiem wzrostu cen było wyrażenie dezaprobaty przez Rosję jako mocarstwa paliwowego i politycznego czy stan zapasów benzyny w USA ?.
Widzę, że się Pan rozsłabił moją chwilową nieobecnością. Chcesz mi Pan przekazać KONKLUZJE WŁASNA to odpowiedz Pan na zadane sobą pytanie.
Odczuwam brak samodyscypliny
===========================
- zapomnę o linku
- zapomnę o sensie i składni wypowiedzi w skutek nie ukończenia studiów literackich
To chyba starość ....
Na poważnie wzrost cen ropy spowodowany jest stanem zapasów benzyny w USA.
Polska Agencja Prasowa uległa czarowi PR i podało historie z Tarczą.