Kaspijska ropa - tylko przez Rosję i do Chin

Komentarze

17 komentarzy
Destabilizacja przesyłowa Gruzji - gwóźdź do Odessa-Brody?

Jednocześnie spadające na obiekty wojskowe, lotniska, porty (stosownie do taktyki wojskowej) i okolice rurociągów (niektóre doniesienia mediów świadczą jakoby infrastruktura rurociągowa nie została uszkodzona) bomby pokazują ryzyko polityczne ewentualnego przesyłu ropy do omawianej od wielu lat w Polsce trasy "Odessa-Brody-Gdańsk", gdyż to właśnie do Odessy miałyby być dowożone tankowcami dostawy kaspijskiej ropy z portów gruzińskich (gruziński port Supsa lub terminal naftowy Kulevi oraz terminal naftowy Batumi). Media podały informacje, że znajdujący się blisko Supsa port Poti (ważny także dla gruzińskiej marynarki wojennej) został całkowicie zniszczony. Trochę nie chce mi się wierzyć, że wskutek bombardowania Gruzji nie zostały uszkodzone różne odcinki rurociągów. Zatrzymany BTC (eksplozja na tureckim odcinku). Zatem w najbliższych dniach czeka nas pewnie znowu podwyżka ceny ropy. Z ogromnym smutkiem obserwuje i słucham doniesień z Gruzji. Solidaryzuje się i łączę w bólu z rodzinami niewinnych cywilów niezależnie od ich pochodzenia.... [*]

Mariusz R., 10 sierpień, 2008 - 17:54
Panie Mariuszu

Wydaje mi się, że te wojenne wyczyny nie dotykają fizycznie infrastruktury przesyłowej. Bezsensowne rozgłaszanie takich informacji działa jedynie na szkodę Gruzji, bo straszy biznes. Aż BP lekko się zdenerwowało, co widać po niespotykanej w takich wielkich firmach uszczypliwości.

Rosjanie nie są idiotami, żeby bombardować rurociąg, który i tak już stoi. Zniszczyli by sobie reputację, nic nie zyskali, a już dziś - bez niszczenia infrastruktury - sytuacja działa na ich korzyść.

Mówi Pan o Odessa - Brody? Mam nadzieję, że już żaden poważny polityk nie będzie an tym budował naszego bezpieczeństwa energetycznego. Ale trzeba mieć poważnych polityków... W październiku ma być kolejny "szczyt energetyczny", tym razem w Baku. Ciekawe, czy w ogóle się odbędzie i czy znowu będą nam serwować coraz większą furę dyrdymałów...

Co do cen ropy - napisałem tutaj

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 10 sierpień, 2008 - 20:33
Odnośnie Gruzji i Odessa-Brody-Gdańsk

Panie Andrzeju,

z pewnością w wielu kwestiach ma Pan rację, niemniej pozwolę sobie zacytować doniesienia z dzisiejszych portali ekonomicznych, czyniąc z nich komentarz bądź odpowiedź do powyższych kwestii:

1. Odnośnie infrastruktury przesyłowej - "(...) bomby uszkodziły rurę z Baku do gruzińskiego terminalu Supsa nad Morzem Czarnym, którą uruchomiono zaledwie dwa dni wcześniej, po paru latach przerwy i remontów. Rura do Supsy pompuje surowiec z bogatych złóż w Azerbejdżanie" [źródło: http://nafta.wnp.pl/wojna-na-kaukazie-o-gaz-i-rope-dla-polski,56866_1_0_0.html]

oraz: "(...) Wiosną Azerbejdżan ogłosił, że ma dużo więcej gazu, niż dotąd szacowano. Do Europy może on docierać dwoma drogami, przez projektowany gazociąg Nabucco, który przez Turcję ma dostarczać gaz aż do Austrii i Czech oraz przez dopiero planowany gazociąg White Stream, który przez Gruzję, a potem po dnie Morza Czarnego ma dostarczać kaspijski gaz na Ukrainę, do Rumunii, Polski i Czech. Nowe gazociągi nie mają szans bez Azerbejdżanu.

Gazprom zaproponował Azerom wykup ich gazu aby utrzymać monopol w Europie. Prezydenci Rosji i Azerbejdżanu rozmawiali o takim kontrakcie pod koniec czerwca, jednak nie doszło do podpisania umowy.

Trwający właśnie konflikt może wpłynąć na zmianę zdania przez azerskich polityków. W razie zniszczenia rurociągów tranzytowych w Gruzji, Azerbejdżan mógłby eksportować gaz i ropę tylko za pośrednictwem starych połączeń przez Rosję."
[źródło: http://www.cire.pl/item,34542,1.html]

Wydaje mi się także, że wskutek konfliktu - co trochę pomijane jest w komentarzach medialnych - bardzo wielu obywateli Gruzji wyjedzie z kraju, nie wiadomo na jak długo, co z pewnością nie jest dobre dla rozwoju Gruzji i "biznesu". Zgadzam się, że sytuacja destabilizacji Gruzji działa na korzyść Rosji. Niewykluczone, że jednym z celów Rosji jest próba zmiany władzy w Gruzji.

Zgadzam się, że na Odessa-Brody-Gdańsk nie można opierać bezpieczeństwa energetycznego Polski. Uważam, że należy:
- wzmocnić współpracę transgraniczną z Ukrainą (sieci przesyłowe - w tym modernizacja sieci 750kV na granicy polsko - ukraińskiej; magazyny; wykorzystanie środków z programów 2007-2013; wykorzystanie potencjału geotermy; tworzenie infrastruktury lub wykorzystywanie bieżącej pod przesył wodoru)
- podjąć decyzję budowy rafinerii m.in. z polskim udziałem inwestycyjnym na Ukrainie
- tworzyć szersze koalicje inwestycyjne z udziałem najważniejszych podmiotów branży energetycznej, co zmniejszyłoby ryzyko inwestycyjne (w eksploatacje złóż kaspijskich najwięcej zainwestował chyba Chevron)
- wykorzystać możliwości JI/CDM

Mam nadzieje, że nie tylko "szczyty energetyczne", ale także zaproponowane przez Polskę i Szwecję "Partnerstwo Wschodnie" "wypełnione" zostanie propozycjami projektów dotyczących energetyki, które zyskają poparcie 27 krajów UE.

Mariusz R., 11 sierpień, 2008 - 12:21
jak ktoś lubi się kopać z koniem...

Nie wiem, skąd taka informacja w Wyborczej:

cytat:
bomby uszkodziły rurę z Baku do gruzińskiego terminalu Supsa nad Morzem Czarnym, którą uruchomiono zaledwie dwa dni wcześniej, po paru latach przerwy i remontów. Rura do Supsy pompuje surowiec z bogatych złóż w Azerbejdżanie"

Nie znam ani z angielskich ani z rosyjskich serwisów takiej informacji o bombardowaniu, zaś zbombardowanie BTC -0 t raczej propaganda wojenna, o czym mówi BP.

Natomiast rurociąg Baku - Supsa - nie działał od kilkunastu miesięcy, ani nie zaczął działać ostatnio, bo ciągle był w remoncie. Jakieś przekłamanie. Ale takich jest wiele w czasie wojny.

Proszę nie przypisywać w tych sprawach zbyt dużej inicjatywy Rosji, bo tak naprawdę to Gruzja zniszczyła swój wizerunek, jako kraju nadającego się do tak poważnych inwestycji. Nie rozumiem, po co rozpoczęła tę wojnę... W długiej perspektywie straci dużo jako miejsce inwestycji. Rosjanie bardzo skutecznie wykorzystują słabości drugiej strony. Czy to Gruzja, czy Polska. Ale jak ktoś lubi się kopać z koniem...

Ja do czasu poprawy możliwości inwestycji w Ukrainie - nie podejmowałbym takich inwestycji. Wystarczy przyjrzeć się ostatnim posunięciom pani premier Tymoszenko, żeby być wstrzemięźliwym.

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 11 sierpień, 2008 - 13:22
Nie zupełnie ...

/... bo tak naprawdę to Gruzja zniszczyła swój wizerunek, jako kraju nadającego się do tak poważnych inwestycji. .../

... raczej - Rosjanie zrobią "porządek" po swojemu i - i zagwarantują - że Gruzja stała sie znowu godną zaufania i - i Europa odetchnie z ulgą ... ;-)

Gucio z Montrealu, 11 sierpień, 2008 - 14:48
Fobie.

Nie rozumiem dlaczego bezpieczeństwo energetyczne Polski ciągle próbuje się budować bez uwzględniania współpracy z firmami rosyjskimi, które posiadają zaplecze surowcowe, a usiłuje się budować w oparciu o współpracę np. z Ukrainą.
Cyt. ,,- podjąć decyzję budowy rafinerii m.in. z polskim udziałem inwestycyjnym na Ukrainie''.
Może, ktoś mi wytłumaczy co złego byłoby np. w przypadku sprzedaży, którejś z firm rosyjskich, niszczejącej obecnie Rafinerii Glimar?
Wg mnie należałoby się cieszyć jeżeli Rosjanie chcieliby ją kupić i rozbudować, a bezpieczeństwo energetyczne Polski zostałoby raczej wzmocnione. Czy się mylę?
L.

Gość, 11 sierpień, 2008 - 18:36
Oczywiście, że nie

Nie myli się Pan.

Tylko że w Polsce - w odróżnieniu od wszystkich państw Europy - najpierw idzie polityka, a potem daaaaaleko z tyłu biznes. Polscy politycy nie rozumieją (bo i skąd?), że podstawą siły państwa, a więc także ich możliwości działania, jest pieniądz. Jeśli jesteśmy bogaci, możemy choćby jakąś armię wystawić. A tak - bida z nędzą, że nawet do Białorusi nie możemy podskoczyć, bo nas czapkami nakryją.

Politycy realizują w gospodarce swoje zachcianki, fobie i eksperymentują na żywym ciele, jak choćby na największych polskich firmach gazowych i naftowych. Zamiast dyskutować o realnym bezpieczeństwie, czyli sojuszach z wielkimi tego świata, sadzimy się na niezależność energetyczną, każąc kupować droższą ropę, bo się "ruskie" naszym politykom nie podobają.

Za jakie grzechy Bóg nas pokarał taką władzą?

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 11 sierpień, 2008 - 19:10
Apolitycznosc w biznesie ...

Perzeczytalem, powyzszy tekst i uwazam ,ze stwierdzenie o apolitycznosci biznesu to zart. Jeszcze wieksza naiwnoscia byloby stwierdzenie ze rosjanie kieruja sie tylko wzgledami ekonomicznymi w swoich dzialaniach. W Rosji to politycy kreuja biznes, daja i odbieraja przywileje robienia pieniedzy. Jeszcze jedno , podstawa silnego panstwa jest silne, dobrze wyksztalcone i madre spoleczenstwo. Dopiero wtedy przeklada sie to na pieniadze. Co do ukladania sie "wielkimi tego Swiata" , to uwazam ,ze calkowita i absolutana podstawa do jakichkolwiek negocjacji to niezaleznosc. I ,zeby cos znaczyc trzeba byc jak najbrdziej niezaleznym, bo nikt nie traktuje powaznie kogos kto jest uzalezniony.

Gość, 15 sierpień, 2008 - 17:34
Gdzie ja to piszę?

Jedno stwierdzenie jest dla mnie niepokojące: proszę mi napisać, gdzie ja napisałem: "o apolitycznosci biznesu". Nie mogę się tego doszukać.

Pozostałe tezy to luźne dywagacje, co było gdyby było... Raczej nie dyskutuję w takiej formule.

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 16 sierpień, 2008 - 08:17
Szukanie recepty na fobie

Widzi Pan,

moja wypowiedź odnosiła się do Odessa - Brody - Gdańsk (OBG). Proszę zauważyć, że praktycznie wszystkie rafinerie ukraińskie należą do Rosji, zatem jak duże oddziaływanie ma Rosja na kształtowanie chociażby cen, po których te rafinerie kupują.
Osobiście uważam, że Polska powinna podejmować działania inwestycyjne na Ukrainie, a także kształtować partnerskie relacji z Rosją, także na płaszczyźnie współpracy z firmami rosyjskimi. Nie wykluczałbym Pana zdania, ale nie wycofuje swojego.

Mam zatem dwa pytania do Pana:
- jak "zrekonstruowałby" Pan projekt OBG, aby był realnym projektem uwzględniający wszystkie interesy stron?
- w jaki sposób budowałby Pan partnerstwo polsko - rosyjskie w sektorze energetyki oprócz wymienionej przez Pana propozycji sprzedaży rafinerii Gilmar Rosji?

Pozdrowienia,
Mariusz

Gość, 11 sierpień, 2008 - 20:05
Panie Mariuszu ...

... zadane przez Pana, chociażby w najlepszej wierze, powyższe dwa pytania - mogą być niewygodne do odpowiedzenia przez Gospodarza. Lepiej by było gdyby to zrobił, za niego, mniej wiążąco - któryś z czytelników ... ;-) ... napisalem to tak - odruchowo - intuicyjnie - jak przystało na starego, wyliniałego, lisa ... ;-)
Pozdrawiam ...

Gucio z Montrealu, 11 sierpień, 2008 - 21:04
Cyt. ,,Mam zatem dwa pytania

Cyt. ,,Mam zatem dwa pytania do Pana:
- jak "zrekonstruowałby" Pan projekt OBG, aby był realnym projektem uwzględniający wszystkie interesy stron?
- w jaki sposób budowałby Pan partnerstwo polsko - rosyjskie w sektorze energetyki oprócz wymienionej przez Pana propozycji sprzedaży rafinerii Gilmar Rosji?''

Panie Mariuszu:
ad 1 - wg mnie rurociąg OBG pozostanie już tylko projektem. Szkoda poświęcać mu czas i pieniądze. To trup. Im wcześniej to zrozumieją nasi politycy tym lepiej.
ad 2 - partnerstwo polsko-rosyjskie w sektorze energetyki należy budować na współpracy firm, które kierują się zawsze wynikiem ekonomicznym, a nie fobiami. Politycy muszą starać się tylko stworzyć warunki do współpracy tych firm i nie mieszać, nie przeszkadzać. Ja nie proponuję dokonać sprzedaży rafinerii Gilmar Rosji tylko np. firmom rosyjskim, a dlaczego nie? Jeżeli będą chętni to proszę bardzo. Tylko nie rozumiem dlaczego, będąc członkiem UE, tak bardzo się boimy wszystkiego co rosyjskie.
L.

Gość, 11 sierpień, 2008 - 23:09
Jak można tak zniszczyć Glimar?

czy niby firma drogowa może wykorzystac nowoczesną instalacje hydrokompleksu?

Lukas

Lukas, 27 marzec, 2009 - 13:35
Odnośnie mapki trzeciej.

Panie Guciu, jak patrzę na tę mapkę to Pana pomysł odnośnie Gazostrady Bałtyckiej został zrealizowany w postaci Naftostrady Kaspijskiej. Tak to wygląda. Co Pan na to.

Gość, 10 sierpień, 2008 - 22:02
Odnośnie Kaspijskiej Naftostrady ...

... tu trzeba się bliżej przyjrzeć, ponieważ - w przypadku Gazostrady - jednym z warunków jej prawidłowego działania jest wstępne ujednolicenie własności dostarczanego do niej, z różnych źródeł, gazu ...

Z ropą może być trudniej. Jeżeli ropa z "regionu Kaspijskiego" nie różni się znacznie pomiędzy szybami wydobywczemi to - taka pętla / obwodnica może sie okazać bardzo przydatną.

Natomiast jeśli się chce, z różnych przyczyn - okazyjnie, transportować inne rodzaje ropy - to trzeba przewidzieć moźliwość izolowania określonych odcinków tej obwodnicy od jej reszty ...

Gucio z Montrealu, 12 sierpień, 2008 - 15:21
No, rurociąg wreszcie ugaszony

Azerska agencja podała:

cytuję: <a href="http://capital.trendaz.com/index.shtml?show=news&amp;newsid=1267632&amp;lang=EN">Trend.az</a>

Fire on the Baku-Tbilisi-Ceyhan pipeline, which broke down in the Turkish section of the oil pipeline at night of 5 August, was extinguished, the Press-Secretary of BP Azerbaijan, Tamam Bayatli, said on 11 August.

According to her, the operator of the Turkish section of the pipeline, Botas International Limited, expects the place of the fire to get cold. Investigations to study the reasons of the emergency will be carried out after this, and its elimination will begin. The period, necessary for eliminating defects and re-establishing oil transportation via the pipeline, has not been determined yet.


Uff, nareszcie, ale ile jeszcze do naprawy i ruszenia na nowo? Chyba będzie dłużej niż 21 dni.

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 11 sierpień, 2008 - 21:24
Intuicja "starego" mechanika ...

... Panie Andrzeju-Gospodarzu, czy Pan teraz lepiej rozumie moje niepokoje na temat Nord Streamu?

Nie udało mi się znaleźć średnicy rury tego BTC, ale sądząc po formie ognia na załączonym przez Pana klipie - było "zdrowe" ciśnienie i (początkowo) stosunkowo niewielkie pęknięcie - tylko zawory odcinające były dosyć oddalone od siebie i niewykluczone - że pęknięcie nastąpiło w parti rurociągu położonej niżej od zaworów. Stad też te 6 dni fajczenia.

Wyobraża Pan sobie teraz 48 calową rurę Nord Streamu o długości 1200 km pomiędzy zaworami odcinającymi i przy ciśnienieniu około 200 atm.? A oprocz tego "rurę" leżącą w mule dennym na głębokości dochodzącej do 200m.

Czyli w razie jakiegoś uszkodzenia - "żegnaj Fredziu" - trzeba chyba kłaść nową "nitkę" ... ;-( ... bo na powierzchni to przynajmniej można "sztukować"...

Czyli jak coś może "strzelić" to to przy jakiejś okazji wcześniej czy później - zrobi. Więc nie należy projektować czegoś pewnego na 100% (bo to jest praktycznie nie uzasadnione) ale trzeba raczej tak rozwiązać - żeby zredukować przewidywalne straty do minimum (szczególnie czas potrzebny na powtórne uruchomienie) - i stąd też się wzięła jedna z racji pomysłu Bałtyckiej Gazostrady ... I jak Pan widzi - Panie Andrzeju-Gospodarzu - namolny Gucio wócił do swego tematu tak jak - "pijany do płota" ... ;-) ... Licząc na to - że do jutra nic nigdzie nie pier...dyknie - Pozdrawiam ... ;-)

Gucio z Montrealu, 12 sierpień, 2008 - 00:19
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS