Warto zastanowić się, kto traci, a kto zyskuje na skutek konfliktu, który wybuchł w piątek 8 sierpnia nad ranem. Co prawda wojna nie została wywołana przez Gruzję z powodu zasobów energetycznych tego regionu, ani odpowiedź rosyjska nie ma wiele wspólnego ze szlakami przesyłowymi ropy naftowej i gazu. Jednak skutki tego konfliktu są już widoczne i będą także zmieniały strategiczny układ sił w tym regionie, z którym tak USA, jak Unia Europejska, także Polska - wiązały pewne nadzieje.
Na dzisiaj w dziedzinie ropy i gazu najbardziej traci Azerbejdżan i firmy naftowe, wydobywające na jego terenie. Rurociąg BTC nie działa, pożar ugaszono dopiero po 5 dniach, naprawa może potrwać znacznie dłużej niż zapowiadane 21 dni. Straty z braku przesyłu 850 tys baryłek dziennie można już dziś pomnoży.c przez 30 dni. W wartości niesprzedanych produktów oceniłbym je na ok 3 miliardy $.
Ograniczone są także dostawy ropy z Kazachstanu i Turkmenistanu. Ten region (łącznie z Azerami) eksportował na początku sierpnia 1,3 mln baryłek dziennie (65 mln ton rocznie). Wielkość ta została ograniczona do 350 tys. (wg informacji traderów i doniesień rządowych)
Dzisiaj inwestorzy w rurociąg Baku Tbilisi Ceyhan maja kłopoty. BP (30,1% udziałów), liczy także straty z powodu poważnego ograniczenia wydobycia z pola ACG. Ta potężna inwestycja, kosztująca prawie $4 miliardy, nie tylko od momentu powstania nie jest "dociążona" pełnym przesyłem (1 milion baryłek dziennie), co już pogarsza wynik, ale dodatkowo...
Oczywiście, nie należy histeryzować i rozrywać szat. Branża naftowa przeżyła znacznie cięższe sytuacje, potrafi pracować w ekstremalnie złych warunkach i za kilka tygodni wszystko wróci do normy. Oczywiście pod warunkiem, że wojna się nie rozszerzy i nie obejmie innych regionów.
Jadnak skutki długofalowe mogą być także poważne. Ten konflikt przypomina, że wybraliśmy sobie jako korytarz transportowy bardzo niespokojny region. Uczynienie z niego obszaru konkurencji między potężnymi graczami (mocarstwem USA i regionalnym graczem - Rosją) - wcale nie przyczynia się do stabilizacji. Pierwsze więc pytanie - kto będzie gwarantował stabilność tego regionu. Od dziesiątków lat tę rolę spełniała Rosja i Związek Radziecki. Dzisiaj rejon ten jest rozerwany między wpływy rosyjskie i amerykańskie. Bez wyklarowania na poziomie rywalizacji globalnej - można się spodziewać dalszych niepokojów.
- skomentujesz?
- czytano: 3129
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
20 komentarzy"Ten konflikt przypomina, że wybraliśmy sobie jako korytarz transportowy bardzo niespokojny region".
..
No tak, wybraliśmy. Chyba teraz wybierzemy sobie inny korytarz, może przez Chiny?
..
No tak, wybraliśmy. Chyba teraz wybierzemy sobie inny korytarz, może przez Chiny?
Polska sobie wybrała?! Ile ropy plynie do nas przez Kaukaz Południowy? ZERO baryłek. Korytarz przez Gruzję wybrały sobie Stany Zjednoczone, Turcja i kilka krajów zachodniej części UE, które dostają azerski surowiec tą trasą. Zanim się zacznie pisać bzdury trzeba mieć choć nieco elementarnej wiedzy.
Z Kaukazu płynie do nas ropa. Dotad plynęla przynajmniej. Miedzy innymi przez rurociąg BTC. Realna nie wyimaginowana. I tych baryłek sporo było nawet w tym roku. Droga przez Gruzję jest wazna nie tylko jako szlak "NA DZISISAJ" jest ważna jako argument w rozmowach i jako realny sposob dywersyfikacji dostaw. Pozatym jestesmy czlonkami EU co powinno zasadniczo zmienic nasze patrzenie na drogi i źródła zaopatrzenia calej EU w rope bo to element naszego wspolnego bezpieczeństwa, a spora częśc południowej i centralnej Europy bieże ropę stamtąd i/lub ma możliwość takich zakupow. Rzadko od dawna wypowiadam sie na tym blogu ale Panska wypowiedz mnie wzurzyła bo ktoś może pomyśleć ze nosi znamiona prawdy.
Krzysztof ( POzdrawiam Panie Andrzeju po dlugim milczeniu)
Może jakieś dane na poparcie tego, co Pan pisze? Nawet jeśli kiedyś płynęła do RP ropa z BTC to BARDZO nieznaczne ilości. Proszę sobie przypomnieć jaki procent zużywanej ropy mamy z Rosji.
A co takiego nieprawdziwego było w moim wpisie? I co tak Pana wzurzyło?
Podtrzymuję to co napisałem. Nie my wybieraliśmy korytarz przez Kaukaz. Zrobiło to konsorcjum kilku firm zachodnich na czele z BP. I to w połowie lat 90-tych, czasie znacznie bardziej niespokojnym niż dzisiaj. A jakie są alternatywy dla transportu surowców z M. Kaspijskiego? Baku-Noworosyjsk? A może przez Iran?
Anonimowy Gość
Prośba o wskazówkę,... który Krzysztof, bo znam kilku, jakiś szczególik...
Co do ropy, to do Polski dopłynęły chyba dwa statki w tym roku z azerską ropą - ale to wyjątkowo. I chyba trochę drogo i nie dla naszych rafinerii.
Ale już nasi bliscy sąsiedzi Czesi, to jak pamiętam z milion ton rocznie kupują (mogę się mylić trochę). I Niemcy trochę Tak generalnie, to do Ameryki trafia 31 mln baryłek rocznie kaspijskiej ropy z tego 23 azerskiej. Jak na Azerbejdżan dużo, jak na Amerykę - peanuts. Trochę idzie na potrzeby europejskie, a raczej basen Morza Śródziemnego i trochę Centralnej Europy. Polska? Raczej nie.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Amerykanie próbowali wypchnąć Rosjan z tego regionu. Rosjanie odpowiedzieli "no łej" i to kosztem Gruzji (która się przy okazji dowiedziała jak można liczyć na "aliantów") i wszystko się ułoży wg. życzenia i pod nadzorem Rosji - ku zadowoleniu UE.
Rosja rozbuduje sieć rurociągów i je udostępni dla tych którzy będą sobie tego życzyli. Tak - że dzięki w ten sposób - "wyjaśnionej sytuacji" - polski dostęp do tamtejszych złóż może się okazać prostszy, korzystniejszy i szczególnie - b e z p i e c z n i e j s z y ...
Guciu z Montrealu, czy mógłbyś łaskawie wyjaśnić co masz namyśli. Jakie nowe rurociągi przez Gruzję? Skąd surowiec? i wreszcie po co, skoro obecne są wystarczające? Warto się chwilę zastanowić, zanim się zacznie pisać głupoty.
K.
/... Warto się chwilę zastanowić, zanim się zacznie pisać głupoty. .../
... no właśnie ... ja to staram się robić przed, a widzę - że Pan woli to robić - po ...
Pozdrawiam ... ;-)
mysle ze gucio powinien isc do zoo :)
poza tym p. andrzeju czas zajac sie czyms przewidywalnym, a nie takiiiim ogooolem z duzych stron, ktore to maja kase na to.
pozdrawiam
w
Dobra rada nie zawada :-)
Ja tam o różnych - raz o ogólnych (jak tuuuuu... ale nie zdążyłem dokończyć i tak już chyba zostanie :-)
A czasami o bardzo szczegółowych, ale wtedy jakoś nie czuję odzewu.
I prośba do Gucia z M. - proszę bardziej trzymać się ziemi :-)
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Zapraszam do szczegolow?
np. analiza efektywnosci sprzedazy produktow lotos i orlen na rynku lokalnym tylko (kraj)?
i dalej porownac do sredniej europejskiej lub nawet east europe?
zobaczyc kto i dlaczego tym steruje???
na ceny crude, nie ma pan wlywu, ani tez nic pana komentarze nie wniosa, ale
np jak handluje lotos na nwe?
ciekawe??? moze nie ale inne...
pa
Tylko że takie tematy to bym już zostawił na tę część czasu, co to dla chleba :-)
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
nie musimy zaraz wszystkiego mowic ... moze tak na poczatek marze domestic vs eksport? gdzie jest problem ze import prywatnych siada???? jaka jest w tym rola naszych graczy? o ile jest? a bio ? a widzial pan dzisiejszy raport orlenu za II Q? polecam strona 22-25 i svp komentarz
papa
Premia lądowa? - oczywiste
Jest jeszcze jakiś import prywatnych? Jeśli prywatnych rozumieć: nie-rafinerie i nie-wielkie brandy... Jest?
Niezależnych wykasza przeregulowanie rynku.
Raport Orlenu mnie zaintrygował, ale str. 22-25 to rezerwy. I na pierwszy rzut oka nie widzę nic rewelacyjnego - trochę niższe niż wcześniej. Wielkich ruchów nie ma. Nie widzę czegoś ważnego?
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Po dwóch, serdecznie przyjaznych, upomnieniach:
/... mysle ze gucio powinien isc do zoo :) .../
/... I prośba do Gucia z M. - proszę bardziej trzymać się ziemi :-) .../
przypomniało mi się inne - z przed lat - jedyne, raczej ostrzeżenie, otrzymane od przychylnego mi anglosasa:
"Anthoni - bi najs, end if ju kanot bi najs - bi kerful" ...
Czyli: "Guciu weź się do sprzątania twego garażu puki się kaukazka przepychanka nie przewali" ...
Macie Kochani rację ... od jutra zacznę - Pozdrawiam ...
PS. - A to do Pana Andrzeja-Gospodarza: A jak by tak dorzucic - poniżej "Komentarze" - "więcej..." ?
Ja bronię tego mojego miejsca w internecie przed czymś, co powszechnie można spotkać w sieci: wszyscy gadają nie na temat, teorie snują absurdalne, żadnej konsekwencji, logiki, dyscypliny myślowej (ciągłe, "co by było, gdyby...", "a na Marsie...", "ile ropa za 10 lat...").
Nie chcę tego tutaj. Uważam, że można ciekawie i miło dyskutować o tym, co jest. Na temat. Wg klasycznych zasad logiki. I trzymając się rzeczywistości.
Dlatego zrezygnowałem z formuły "Forum".
Pozdrawiam
Andrzej
... moim zdaniem - nic (narazie) nie trzeba dodawać! Treść wyjątkowo objektywnie i wiarogodnie ujęta - warta przeczytania i zachowania jako referencja.
Co do mojego "bujania w obłokach" to mam taki jakiś "defekt genetyczny" czyli coś co się nazywa wyobraźnią (moi najbliżsi - moją - nazywają - "chorą") - lubię - "wybiegać" w przyszłość ...
I wcale mnie to nie cieszy - jak to - przed czym ostrzegam ("głupkowato"? - ;-) ... w/g czytających realistów ...) staje się, po jakimś czasie, faktem ... ;-(
Jeżeli to - co staram się wyrazić "pisemnie" (wyłącznie w celu podzielenia sie moimi spostrzeżeniami tak jak korzystam z tych co inni robia w tym samym celu - "Vive l'internet liibrre !") wywołuje u innych czytelników jakieś niepotrzebne emocje - to należy je w odpowidnim momencie - wymazać ... ;-)
Pozdrawiam serdecznie - namolny Gucio ... ;-)
PS. - a tak - z rzeczy konkretnych: jaka jest średnica rury tego BTC - nie udało mi się tego, jak dotychczas, znaleźć - czy może to już się stało - tajemnicą ?
"I prośba do Gucia z M. - proszę bardziej trzymać się ziemi" :-)
-
Słyszał pan o trzęsieniach ziemi? Nie? A to szkoda, zdarzają się przecież. Czego się pan będzie wówczas trzymał? (może własnego ch...?). :)
... bo Gucio lubi się "wyrywać do przodu - ponad chmury" i Pan Andrzej-Gospodarz go w ten sposób sciąga, jak latawiec, bliżej ziemi - żeby mu oszczędzić podarcie od nieprzewidywalnych uderzeń wiatrów ... ;-)
Udział Izraela w konflikcie w Gruzji – cel ropa i gaz
Rząd Izraela jest zainteresowany projektach Kaspijskich ropociągów i gazociągów. Gaz i ropa może dotrzeć do terminalu portu Ceyhan i dalej do Izraela, zamiast do rosyjskich sieci. Intensywne negocjacje między Izraelem Turcja, Gruzja, Turkmenistanem i Azerbejdżanem do rurociągów w celu osiągnięcia korytarza przez Turcję, a stamtąd do Izraela ropy i gazu terminalu w Aszkelon i jego Morzu Czerwony do portu Ejlat. Stamtąd, duże tankowce mogą przewozić gaz i ropę naftową do krajów Dalekiego Wschodu poprzez Ocean Indyjski.
Źródło Debka File
http://www.debka.com/article.php?aid=1358
Mało znany szczegół dostawy do Gruzji broni, usług wywiadu i izraelscy doradcy wojskowi.