Donośny głos ministra Sikorskiego

Komentarze

2 komentarzy
Minister Sikorski uprawia politykę zagraniczną

Minister Sikorski uprawia politykę zagraniczną, choć jest "tylko" ministrem obrony. Ostatnio dla BBC:

Mr Sikorski has accused Russia of using its energy reserves as a means of blackmailing its western neighbours.
Said Poland wanted a commercial relationship with Russian energy suppliers, without monopolies, price-fixing or blackmail.

His comments echo concerns raised by US Vice-President Dick Cheney at a recent eastern European regional meeting.

Next week, Russia and the EU will have talks at a Black Sea resort.


więcej: http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/499720...

Jeśli minister Sikorski chce utrzymać dobre stosunki handlowe, to nie powiniene obrażać Rosjan i Niemców, i nie głosić publicznie (jest ministrem RP, a nie dzisnnikarzem - słowa mają inną wagę...), że Rosja stosuje szantaż, bo to nie buduje dobrych stosunków. Być może idzie śladem wice-prezydenta Cheney, ale to nie jest nasza liga.

Co do zróznicowania cen energii dla określonych odbiorców... Mamy dużo wyższe ceny gazu z Rosji niż Litwa, Białoruś, Ukraina. Ale sami się na nie zgodzilismy, sami oddaliśmy polsko-rosyjskiej spółce władzę nad rurociągiem. Czego możemy teraz chcieć? Mamy pomysł na naprawienie tych błędów?

Może doczekamy się niedługo jakichś realnych i konstruktywnych propozycji? Co sami chcemy zrobić, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo, a nie przeszkadzać sąsiadom robić interesy. Ich prawem jest robienie ich bez nas.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 19 maj, 2006 - 18:31
Co do Sikorskiego, to

Co do Sikorskiego, to generalnie zgadzam sie z Pana krytyka. Dodalbym od siebie, ze jemu kompletnie myla sie role dziennikarza, polityka parlamentarnego i czlonka rzadu.

Dziennikarz moze pisac, co chce. Polityk parlamentarny moze mowic to, co sluzy jego partii - wszyscy rozumieja, iz nie nalezy tego brac powaznie. Wypowiedzi czlonka rzadu sa wykladnia polityki panstwa. Po paru juz kolejnych wypowiedziach tego typu Sikorski powinien stracic posade.

Jezeli jej nie stracil, to tylko dlatego, ze rzad Marcinkiewicza w ogole nie czuje spraw polityki swiatowej w ogolnosci, a spraw europejskich w szczegolnosci.

Co do sily panstwa, to z pewnoscia nie wiaze sie ona z pyskowaniem zza plotu. Co wiecej, w tym plocie sa dziury, przez ktore obrazani moga sie do pyskacza dobrac... Z tym, ze dobiora sie do nas wszystkich, a Sikorski ponownie wyjedzie do Ameryki.

Gość (...), 25 maj, 2006 - 05:03
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS