Ceny ropy naftowej od 14 lipca zachowują się bardzo zdecydowanie: spadają w zawrotnym tempie. Wielokrotnie pisałem (www.szczesniak.pl/ceny), że pomimo tego, że czynniki fundamentalne sprzyjają manipulacji cenami (napięcie popyt - podaż), to jednak nie tłumaczą one wystarczająco dzisiejszych ruchów cen. Ciekawej analizy dokonał Michael Masters, który przeanalizował dużą ilość danych z Nowojorskiej Giełdy Towarowej (NYMEX).
Michael Masters i Adam K. White z Accidental Hunt Brothers, autorzy analizy pokazują, że czynniki fundamentalne sprzyjały wzrostowi cen i spekulacji na rynku. Jednak podstawowym czynnikiem zmian cen był wg nich przypływ gotówki na rynek. Od 2003 r. do lipca 2008r. środki zgromadzone przez "spekulantów indeksowych" ("Index Speculators are Institutional Investors with money allocated to replicating a commodity futures index such as the S&P Goldman Sachs Commodity Index or the Dow Jones – AIG Commodity Index.") zwiększyły się z 13 miliardów $ do 317 mild $. Doprowadziło to do podniesienia cen commodities o 200%. Ropa zdrożała znacznie mocniej - Od 30$/b (średnia 2003r.) do 145,18 $ w dniu 14 lipca 2008r. (NYMEX Front Month Futures Price).
W ciągu pierwszych 5 miesięcy roku 2008 wpompowano na rynek ponad 60 miliardów $, co spowodowało zakup 187 mln baryłek ropy. Taki nacisk ze strony podaży spowodował, że ropa w ciągu tych kilku miesięcy zdrożała 33 $/bbl.

W maju 2008 r. Kongres i Senat USA podjął kilka inicjatyw ustawodawczych, które miały na celu ukrócenie spekulacji (przykład dwóch z wielu innych: "S. 3268: Stop Excessive Energy Speculation Act of 2008", "S. 3131: Oil Speculation Control Act of 2008"). Dodatkowo amerykańska komisja nadzoru giełd towarowych (Commodities Futures Trading Commission - CFTC) podjęła własne dochodzenia i inicjatywy ograniczające obecność funduszy na rynku.
Fundusze spekulacyjne zareagowały na tę sytuację (choć głównym czynnikiem wydaje się kryzys finansowy) i rozpoczęły wycofywanie pieniędzy z rynków towarowych. Od 15 lipca do 2 września wycofały 39% miliardów $. To spowodowało spadek cen ropy o 29$ w ciągu 5 tygodni.
Całość tej operacji i jej skutków cenowych wyglądała tak:

Analiza (dokonana we wrześniu 2008r.) pokazała ciekawą zbieżność między przypływem i odpływem funduszy inwestycyjnych na rynek towarowy, a skokami cen. Dzisiaj proces ten trwa nadal i jednym z podstawowych czynników nadal jest odpływ kapitałów. CitiBank ocenił jego wielkość na początku października na 50 miliardów $.
Wydaje mi się, że wkraczamy w ostatnią fazę kryzysu. W pierwszej - trwającej od sierpnia 2007r. (kryzys sub-prime) giełdy towarowe służyły do "hedgowania" strat na innych rynkach. Dzisiaj kapitał ucieka w panice. Nie znaczy to, że trend spadkowy jest nieodwołalny. Czego możemy być pewni to wiele gwałtownych zmian cen - i w górę i w dół. Jednak do końca tej bańki spekulacyjnej ("Ceny ropy naftowej a bańka internetowa") chyba już niedaleko.
= = =
Analizy załączone w dziale "Dokumenty" witryny NaftaGaz.pl
- skomentujesz?
- czytano: 2678
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
12 komentarzyPieniądze z rynku uciekają już wszelkimi dziurami. We wrześniu z funduszy hedgingowych wycofano 43 miliardy $ (dane TrimTabs Investment Research). Lawina może nabierać rozpędu, gdyż powoduje to dalsze spadki cen. Zarządzający przewidują "czarny kwartał roku" i wycofanie połowy środków z ocenianego na 2 biliony $ rynku (JPMorgan Chase ocenia odpływ środków na $150 miliardów w przyszłym roku).
Warto pamiętać, że tego rodzaju inwestorzy mocno lewarują swoje inwestycje, więc wartość sprzedawanych inwestycji finansowych można pomnożyć co najmniej przez 2,5.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
na rynkach towarowych, tak jak i finansowych zapanował absolutny i totalny chaos. Jedynym czynnikiem który faktycznie
będzie wpływał na ceny surowców, pozostanie ocena dalszego tempa rozwoju i to bynajmniej nie tylko gospodarki USA. Do czasu rozstrzygnięcia wyborów za oceanem tak naprawdę nic nie wiadomo. Spekulacja, ile wycofano ile przelano - to kołomyje. Nikt nie wiem ile , i czy jest jeszcze jakiś wolny kapitał. Te srodki o których wspomniał Pan nie istnieją. Kto jest w stanie przewidzieć kurs
podstawowych walut Euro/USD Frank/USD, Jen etc. ? W lipcu ChF/USD było 1:1 dziś 1: 1.13 im więcej pustego dolara tym jest jego kurs zwyżkuje - to jest irracjonalne. Po wyborach , spodziewać nalezy się zmian . Nie wyobrażam sobie jakich, ale spodziewam się iż obraz i reguły jakie dotąd obowiązywały to już część historii .
to mój komentarz
W towarowej strukturze eksportu Rosji decydujący udział posiadają surowce paliwowo – energetyczne. W 2007 r. przypadało na nie 64,0% całego eksportu ( w 2006 r. 65,4% ). Na drugim miejscu są surowce nieenergetyczne 26,2% (25,6% ), metale 14,5% (13,7%),a następnie maszyny i urządzenia z udziałem 5,6% ( 5,8%).
------------------------------
Argument, aby nie nagradzać Saakaszwilego i nie pomagać Gruzji, oznacza zawiązywanie pętli gazowo-naftowej na szyi Europy – według prof. Andrzeja Nowaka wypowiedzi . Nie ratując Gruzji i obecnego rządu Saakaszwilego, spowodujemy zmonopolizowanie przez Rosję wszystkich istotnych kanałów importu gazu i ropy naftowej na Stary Kontynent.
Trzeba znów, jak to kiedyś zrobił Ronald Reagan, nazwać rzeczy po imieniu: Rosja to imperium zła, to kraj barbarzyński.
Podkreślać, że to, co dziś robi Rosja pod kierownictwem Putina i Miedwiediewa, jest absolutnie nie do przyjęcia i nie ma nic wspólnego z cywilizowanymi metodami. Taka Rosja nigdy nie będzie miała szans na strategiczną współpracę z Europą. Jeśli chodzi o interesy Europy - pierwszym krokiem powinno być umocnienie alternatywnych wobec dostaw z Rosji źródeł pozyskiwania surowców. Idzie za tym wsparcie dla ratującego suwerenność energetyczną Europy
=================
Jeżeli cena ropy nadal będzie wynosić 70 USD za baryłkę, to będziemy mieli do czynienia z deficytem budżetowym w Rosji - mówi Aleksander Sztok, dyrektor departamentu Due Diligence, rosyjskiej firmy doradczej 2K Audit-Business Consulting. Zdaniem eksperta Rosjanie liczą na to, że tej sytuacji uda się zapobiec jeśli ceny surowca wzrosną do 92 USD za baryłkę. ( cena obecnie spada poniżej 70 USD za baryłkę).
NAFTA WNP
Więcej danych KEJOW
... Pański komentarz dotyczący "zachowania się Rosji" - jest zgodny z "politycznie prawidłową" wersją medialną szerzoną na cały świat przez odpowiednio nią zainteresowanych - niestety okazującą się coraz mniej wiarogodną.
Jeżeli Pana może zainteresować "druga strona tego medialnego medalu" to niech Pan zerknie pod adres:
http://www.cire.pl/item,35721,2.html
To może dorzucić inne światło na przyczyny tych petrolowych harcy ... ;-)
To może dorzucić inne światło na przyczyny tych petrolowych harcy ... ;-)
Na łamach wydawanego w Sankt-Petersburgu miesięcznika „Energetika i Promyszlennost Rossii” profesor A. P. Kapica zaprezentował swoje kontrowersyjne, w porównaniu z oficjalnym stanowiskiem świata nauki i polityki, poglądy na temat zmian klimatu naszej planety.
Wprawdzie ilość dwutlenku węgla w atmosferze wzrosła w tym czasie o 80%, lecz nie wywołało to bynajmniej tzw. efektu cieplarnianego. Zdaniem akademika Kapicy, zwolennicy teorii globalnego ocieplenia pomylili przyczynę i skutek zmian klimatycznych. Badanie próbek lodu pobieranych przy wierceniach na Antarktydzie i Grenlandii pozwoliło na ustalenie składu atmosfery w poszczególnych okresach historii Ziemi. Okazało się, że wzrost zawartości CO2 w atmosferze nie poprzedzał, lecz następował po okresach ocieplenia. Można to objaśnić tym, że ogrzanie wód morskich, w których znajduje się 90% zasobów dwutlenku węgla naszego globu, powoduje jego zwiększone wydzielanie, zaś ochładzanie oceanów zwiększa wchłanianie tego gazu. Natomiast emisja CO2 wywołana przez działalność gospodarczą ludzkości stanowi zaledwie kilka procent łącznej ilości tego gazu w przyrodzie. Jednak nawet gdyby wartość ta sięgała dziesiątek procentów, to jeszcze nie powodowałoby to tak groźnych skutków, jakie obecnie przypisuje się temu zjawisku. Co więcej, większa zawartość dwutlenku węgla w powietrzu sprzyja wzmożonej wegetacji roślin.
Materiał wg. opracowania Pawła Olszowa z Gigawat Energia
Wielkie dzięki za tą krótką ale tak zasadniczą wzmiankę - więcej nie potrzeba, bo tym co zachowali resztki zdrowego rozsądku to wystarczy a "uczjonym durjakom" to i tak już nic do ich "rozsądku" nie przemówi ... ;-)
Naszą zachodnią specjalnością są - sofizmaty - czyli budowanie logicznego rozumowania na podstawie błędnych przesłanek i tak - na ich podstawie opracowuje się następnie całe programy które się stara narzucić całemu światu dla - "wyrwania paru srebrników więcej" ... ;-(
PS. - uwielbiam to ruskie powiedzenie "uczjonyje duraki" - jak dotychczas nie znalazłem bardziej soczystego określenia - a one przejąłem od mojego Śp. Wuja który mając kilka lat przemykał się z rodzicami w czasach początku roku "1917" po zachodnich ruskich rubieżach w strone Kurlandji ... i przy tej okazji je sobie przyswoił.
Cytuję:
,,W towarowej strukturze eksportu decydujący udział posiadają surowce paliwowo – energetyczne. W 2007 r. przypadało na nie 64,0% całego eksportu ( w 2006 r. 65,4% ). Na drugim miejscu są surowce nieenergetyczne 26,2% (25,6% ), metale 14,5% (13,7%),a następnie maszyny i urządzenia z udziałem 5,6% ( 5,8%).''
Z podanych wielkości wynika, że cały eksport Rosji wynosił odpowiednio: 110,3 % w 2007 r. i 110,5% w 2006 r.
Panie Wojtku jak im tak dobrze idzie z eksportem to może krachu budżetu Rosji nie będzie?
L.
Z podanych wielkości wynika, że cały eksport Rosji wynosił odpowiednio: 110,3 % w 2007 r. i 110,5% w 2006 r.
L.
Uwierzyłem polskim dyplomatom a zwłaszcza autorowi publikacji Jerzemu Rutkowskiemi I Radca pt. WYNIKI ROZWOJU GOSPODARCZEGO ROSJI W 2007 r.
Link: www.moskwa.polemb.net/files/rozwoj.doc
W piątek 17.10.2008 Siergiej Stiepaszyn, szef Izby Obrachunkowej Federacji Rosyjskiej (odpowiednik polskiej NIK) ogłosił, że dług zagraniczny kraju wynosi 560 mld dol. To o ok. 30 mld dol. więcej, niż wynosiły 10 października rezerwy międzynarodowe Rosji gromadzone w walutach, złocie i papierach wartościowych.
Rzeczpospolita
O Rosji tylko źle i najczęściej bez sensu. A pan jak papuga to powtarza.
1.Proszę powiedzieć, co pan rozumie przez "zagraniczny dług kraju" i potem to porównuje z rezerwami "w złocie...". Takie zestawienie nie ma najmniejszego sensu. Ale to typowe dla polskiej prasy.
2. Proszę porównać zadłużenie Polski i nasze zapasy w "złocie, walutach...", jak pan już takie porównania czyni.
... czy przypadkiem Waść nie piszesz szybciej niż zrozumiesz czytany tekst?
(co mi się też, wolałbym nie, ale - często zdarza ... ;-( ...)
Piszesz Waść: - /...Cytuje: ,,W towarowej strukturze eksportu ... / ...
Czy to przypadkiem nie chodzi o "towarową cześć" a nie o całość?
Natomiast, nie bardzo jest jasne to co jest "Na drugim miejscu" - "surowce nieenergetyczne"?
I to aż 1/4 całego eksportu?
Coś mi się wydaje że tu jest "pies pogrzebany" - ktoś z jedynk zrobił dwujki "bo i tak tego nikt nie zauważy" i wychodzi "szydło z worka" - że to jest raczej "zachodnio-medialna interpretacja wschodnich danych" ... co mi się nierzadko trafia zauważać ... ;-)
Przeglądałem jakieś artykuły dotyczące złóż ropy w Dakocie i Montanie i planów zwiększenia rezerw ropy USA dziesięciokrotnie, choć bardziej wydaje się to chyba perspektywa na dziś życzeniowa, ale gdyby się udało coś podobnego zrealizować wydatnie wpłynęło by to na cenę ropy o ile koszt wydobycia z tych złóż nie byłby szczególnie wysoki.