Rynki finansowe w październiku były w kryzysie. Indeks największych spółek giełdowych (w których notowane są wszystkie spółki indeksu WIG-Paliwa) miał bardzo zły miesiąc - stracił ponad 23%.

Znacznie lepiej radził sobie indeks spółek paliwowych - WIG-Paliwa stracił niecałe 16%:

Zachowanie spółek branży oil&gas było zróżnicowane głównie według podziału na ropę naftową i gaz.
Spółki naftowe nie miały dobrego miesiąca. Najgorzej poszło spółce Petrolinvest - straciła 51% wartości:

Nie najlepiej także poszło spółce Lotos - akcje straciły 27%. Znacznie więcej niż WIG-20.

Podobnie zachowywały się akcje węgierskiego koncernu MOL - straciły prawie 27%.

Najlepiej ze spółek naftowych przeszedł ten ciężki miesiąc nasz flagowy statek - PKN Orlen - stracił tylko ponad 18%.

Zupełnie inaczej zachowywały się spółki gazownicze. To jest przecież sektor regulowany przez państwo. I ostatnie decyzje URE, podwyższające taryfy dla PGNiG, pomimo obietnic składanych wiosną, że podwyżek nie będzie - skłoniły inwestorów do znacznie lepszego traktowania tych spółek. Dzisiaj jest to dla graczy giełdowych takie małe "safe haven".
Akcje CP Energia podrożały prawie 3%.

Akcje PGNiG zdrożały 0,6%. Świetny wynik w tak ciężkim miesiącu.

Porównując październik do zachowania indeksów i kursów akcji w 3Q 2008 ("Akcje spółek oil&gas w 3Q2008") widać, że indeks spółek paliwowych także radził sobie znacznie lepiej niż WIG-20. Jednakże w tamtym okresie spółki (oprócz MOL-a i Petrolinvestu) zyskiwały na wartości, mim\o iż giełda traciła. W październiku spółki paliwowe traciły więcej niż WIG-20 a spółki gazowe - zyskiwały. Najbardziej niepokojąca jest ocena przez rynki spółki Petrolinvest. W 3. kwartale 2008 stracił on na wartości 41%, w październiku - kolejne 51%. Dzisiaj wart jest jedynie 28% swej kapitalizacji z połowy roku.
- - -
Wykresy dzięki świetnemu serwisowi Money.pl
- skomentujesz?
- czytano: 1565
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
7 komentarzyCzemu ocena petrolinwestu jest niepokojąca ? Rynek ocenia to co widzi, a nic nie widzi więc wyznaczona cena niczego jest całkiem przyzwoita. Spółka ta ma niejasną sytuację. Nie wiadomo czy wiadomo czy ma ropę, może stracić koncesję czy nie może, ma pieniądze czy niema ? Wszędzie znaki zapytania. Rating kredytowy też nie najweselszy. Same zapewnienia to były już wyceniane, a teraz wyceniane są efekty pracy. Wiadomo, że to trwa, te wiercenia itd., bo gdyby nie to to pewnie wycena była by niższa. Na spółce tej też ciąży ryzyko sektora vide zmniejszający się światowy popyt na ropę, to też jej nie pomogło. Chyba więc wycena jest zgodna z tym co jest, czemu więc to jest niepokojące ?
Ja o nich nie pisałem. Jednak wycena rynku w porównaniu ze wszystkimi innymi spółkami indeksu - upieram się - jest niepokojąca. Spółka podzieliła się ryzykiem z akcjonariuszami. Mogą się czuć rozczarowani. (Pan wybaczy, ale ja nie myślę w kategoriach spekulacyjnych). Dla wyjaśnienia - nie posiadam akcji żadnej ze spółek tego indeksu.
Czy wycena jest właściwa, czy będzie jeszcze tracić wobec innych spółek - zobaczymy za miesiąc.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
A ja oglądam na różnych portalach rekomendacje na pochodnych w sektorze crude i takiego rozstzału [fakt, że żyje relatywnie krótko:D] to jeszcze nie widizałem:D Od 60$ do 120$ na konec roku:D
Ja również nie myślę w kategoriach spekulacyjnych a w kategoriach popytu podaży. Tym tłumaczę kurs. Też jestem pewien, że bezinteresownie pisał Pan o tym, ja również nie posiadam akcji tej spółki. Czy to nie zastanawiające ? Trochę jestem zaskoczony, że zostało odczytane to jako zarzut naginania. Przedstawiłem, tylko jak myślę punkt widzenia rynku i bardzo byłem ciekaw fundamentów spółki. Było to wszystko to co jest w pigułce. Słaba zdolność kredytowa, dużo deklaracji i niewiadoma sytuacja. Nie sprawdzałem jeszcze ostatnich wskaźników, ale faktycznie może być w tej chwili niedowartościowana to prawda i z tym się w pełni zgadzam. Więc w tym sensie Pana stwierdzenie, że to dziwne i zastanawiające jest zasadne. Tyle, że rynek nie tylko fundamentami się kieruje. 2/3 ryzyka to ryzyko sektora. Teraz krótko okresowo jest ono duże. Wiem, że spółka rozpoczęła próbne wiercenia, ale to wiedzą wszyscy i wiedzieli, że rozpocznie już dawno. Dla mnie nowością były problemy koncesyjne, nie wiem czy już rozwiązane, podejrzewam, że tak. To naprawdę nie jest myślenie w kategoriach spekulacyjnych, na fundamentalnej analizie się aż tak nie znam, ale sprawdziłem u kogoś kto się zna. Słaba zdolność kredytowa. To faktycznie daje dużą premię za ryzyko gdyby się nie ziściło, ale prawdziwy spekulant na niej nie zagra nigdy, chyba że na krótko, czego u nas się nie da zrobić. Na długą pozycję muszą być podstawy namacalne. Namacalnymi są dywersyfikacja ryzyka, w postaci zabezpieczenia miejscowych kontaktów poprzez wspólników z Kazachstanu, zabezpieczeni rynku Chin poprzez wspólników. Pierwszy pozytywny sygnał to owe wiercenia, ale pewnie Pan rozumie, że samo próbne wiercenie a wydobycie, to jeszcze trochę trwa. Nie znaczy to, że spółka będzie już bardziej traciła do konkurencji. Rynek dokonał zwrotu, a spółka wreszcie pokazuje, że coś robi. Tylko jak pisałem 2/3 to ryzyko sektora. Sektor jest zależny od popytu, co by nie powiedzieć o spekulacji. Ostatnie wahania, wskazują, że faktycznie cena ropy gdzieś może oscylować koło 55 dolarów.
Tylko, że znów ryzyko, nie przestrzegania limitów opec, ryzyko wzrostu wartości dolara, choć ten ostatnio wyhamowuje. Chciałem jedynie zwrócić uwagę, że owa wycena nie powinna dziwić. Podstawowym powodem tego jest to, że sektor w perspektywie rocznej spada, spadają wiec jego spółki, ale widomym jest, że mniej spadają te które już wydobywają, od tych które dopiero zamierzają wydobywać. Rozumiem, że WK może rozpalać wyobraźnię u niektórych osób, ale aby ta WK coś była warta, tzn wg. cen rynkowych, to musi spółka pewnie być w stanie przetrwać 2 lata, wówczas jej aktywa ewentualnie nie były by sprzedawane po cenach zaniżonych. To chciałem wytłumaczyć, choć pewnie nieopatrznie źle zostałem zrozumiany, chyba z powodu zbyt dużych skrótów myślowych. Natomiast gdy idzie o jej przyszłość, to mimo zagrożeń skłaniam się do tezy, że ropę i tak będą ludzie kupowali, a w perspektywie x lat nawet więcej niż dziś, więc o ile wiercenia się powiodą, jej wartość wróci do normy nawet z nadwyżką. Mogę jeszcze sprawdzić wskaźnik cena zysk, ale z tego co pamiętałem z drugiego kwartału był on wysoki jak w hossie, a perspektywy spółki które jeszcze dużo nie wydobywa to raczej takie to nie są, może za x lat. Mówiąc krótko, w sektorze który krótko okresowo spada, premiowane są spółki stabilne on mniej stabilnych, ale gdy sektor dokonuje zwrotu na wzrostowy premiowane są spółki mniej stabilne od stabilnych jako, że potencjalnie mogą więcej zysku przynieść, dlatego chciałem zwrócić uwagę, że nie powinno to dziwić i dlatego pytałem dlaczego to dziwi. Jak rozumiem, chodziło Panu o czystą wartość księgową. Nie mniej jednak, wartość księgowa zapasów ropy też bywa zmienna. Następnym razem może postaram się precyzyjniej wyrazić. Z akcjami jest dokładnie tak jak z ropą, podaż i popyt, spekulacja zaś to szum. Nie obserwuję szumu, szukam podaży i popytu, z chwilą gdy się pojawi są duże szanse, że dostrzegę.
Ja się nie znam na rynkach giełdowych. To specyficzna wiedza i widzę, że Pan jest w niej biegły. Ciekawe rzeczy Pan pisze.
Ja raczej jestem przed-modernistyczny, wydaje mi się, że rynek giełdowy powinien wyceniać spółki wg ich wartości (dzisiejszej, oczekiwanej... itd), natomiast tutaj przechodzą jakieś spekulacyjne huragany, dlatego staram się zestawić co pewien czas te "wyroki" rynków :-)
Nie odczytuję Pana wypowiedzi jako zarzutu. Po prostu różnica punktów obserwacji.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
"Dla wyjaśnienia - nie posiadam akcji żadnej ze spółek tego indeksu".
..
Panie Andrzeju, nikt Pana o to nawet nie podejrzewa.
Nie wyglądam na posiadacza akcji? :-)
Dobrym zwyczajem komentatorów jest podawanie takiego statementu. Najbardziej podoba mi się u Fadel Gheit'a: "I'm a proud owner od ExxonMobil stocks"
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak