Kolejny wyjazd rządowy ma przynieść rozwiązanie naszych energetycznych problemów. Tym razem cały prawie rząd (premier, wicepremier, minister skarbu etc.) i szefowie największych firm (PKN Orlen i PGNiG ) udają się do Kataru i Kuwejtu, by uszczęśliwić nasz kraj alternatywnymi dostawami ropy i gazu skroplonego - LNG.
Wprawdzie prezesi PKN Orlen i PGNiG będą towarzyszyć premierowi Donaldowi Tuskowi w podróży do Kuwejtu i Kataru, ale na zawarcie jakichkolwiek umów nie mają szans. To jedynie okazja do wstępnych rozmów z potencjalnymi partnerami.[...]
Tym bardziej że Katar ma już zawarte kontrakty na kolejne lata. Poza tym PGNiG do tej pory nie współpracowało z Katarem, a w Polsce terminalu jeszcze nie ma. Być może przełom w podejściu do polskiej firmy jako potencjalnego partnera przyniesie spotkanie polskiego premiera z dwoma katarskimi ministrami ds. energii zaplanowane na środę. [...]
Także Orlen od kilku lat mówi o zdobyciu udziałów w złożach za granicą. Na to, by szefowie koncernu odnieśli w tym tygodniu sukces w Katarze lub Kuwejcie, nie ma szans.[...]
Agnieszka Łakoma w Rzeczpospolitej "Rekonesans w krajach arabskich" 17-11-2008
Pesymizm tej informacji (w której pozwoliłem sobie pogrubić najważniejsze fragmenty) jest uzasadniony. Od wielu, wielu lat trwa dyplomatyczna turystyka wyjazdowa pod hasłem bezpieczeństwa energetycznego. Każdy chyba rząd najjaśniejszej Rzeczypospolitej odwiedzał kraje arabskie (Zatoki, północnej Afryki), zapowiadając kontrakty, wydobycie, dostawy, a zatem upragnione uniezależnienie energetyczne. Efekt wszystkich tych dyplomatycznych starań jest zerowy. Ta energetyczna dyplomacja nie przynosi żadnych rezultatów. Warto się zastanowić, dlaczego tak jest.
Po pierwsze polscy politycy nie zajmują się sprawami gospodarczymi, gdy przychodzi walczyć o interesy polskich firm. Opowiadał mi szef największej firmy naftowej, że gdy przed wizytą premiera Tuska w Rosji próbowali przedstawić swoje problemy wschodnie, usłyszeli w MSZ, że "rząd nie zajmuje się sprawami indywidualnych firm". Wzięto ich co prawda do Moskwy, ale większość czasu spędzili w hotelu oczekując na jakieś spotkania.
Druga przyczyna to zanik zagranicznej polityki gospodarczej. Gdy czytam o zagranicznych wizytach prezydenta Sarkozy, pani kanclerz Merkel, premiera Putina, premiera Berlusconiego, to wszędzie słyszę o podpisanych kontraktach gospodarczych na wiele miliardów dolarów. Nie śledzę tego szczegółowo, ale czy ktoś może mi wskazać taki komunikat rządowy, który by o tym mówił? Nie pamiętam wizyty politycznej, która zakończyła by się podpisanymi kontraktami. Wciąż tylko "okazja do wstępnych rozmów z potencjalnymi partnerami".
Ropa naftowa z rejonu Zatoki to nie jest taki znowu miód. Przekonał się o tym Lotos, importując przez pewien czas w 2006 r. ropę z Kuwejtu. Zapowiedzi były bardzo szumne, ale jak bezpośredni nacisk zniknął - zanikły także dostawy. Powód był prosty - ekonomia. Dzisiaj prezes Olechnowicz negocjuje z Rosjanami, bo sprawy są poważne. Nie wymienia się Lotosu jako uczestnika tego wyjazdu, a szkoda, bo ma już doświadczenia. Jednak rezultaty ilustruje slajd z mojego wykładu "Bezpieczeństwo energetyczne" dla Akademii Dyplomatycznej.

Teraz o rynku LNG. Próby naszej dywersyfikacji są atrakcyjne politycznie, bo wiemy, jak wielką wagę przykładają czynniki polityczne do dywersyfikacji dostaw. Jednak są nieatrakcyjne ekonomicznie. Po pierwsze leżymy w strefie przewagi konkurencyjnej dostaw rurociągowych, o czym niech zaświadczy przykład niemiecki. Rozwijają oni dostawy z Rosji rurociągiem Nord Stream, zrezygnowali natomiast z projektu budowy terminalu LNG w Wilhelmshaven. Z prostej przyczyny - Europa jest podzielona wg Shella na dwie strefy. W jednej przewagę mają dostawy rurociągowe, w drugiej (nad Atlantykiem i Morzem Śródziemnym) jest strefa LNG. Widać, gdzie leży Polska.

Także pozycja odbiorcy gazu, który nie posiada własnych możliwości produkcyjnych jest bardzo słaba. W obrazkowym skrócie sytuację na rynku ilustruje grafia pochodząca z Cambridge Energy Research Associates - CERA. W basenie Atlantyku jest tak wiele instalacji regazyfikacyjnych, że producenci LNG (a tych możliwości wytwórczych jest znacznie mniej) tylko zacierają ręce. Statki sobie płyną, a odbiorcy się o nie biją (co fachowo nazywa się "arbitrażem").

Także życząc miłego pobytu, mam nadzieję na przełamanie wieloletniej niemożności polskiej polityki w dziedzinie dywersyfikacji. To naprawdę byłoby osiągnięcie.
- skomentujesz?
- czytano: 2549
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
29 komentarzyCzyli najlepiej nic nie robic i czekac zanim Rosja zakreci kurek albo podniesie ceny jako monopolista na tym rynku?
... nie ma żadnego interesu w zakręcaniu kurka, natomiast jest bardzo czuła na konkurencję (być wystarczająco tańszą - żeby swoimi warunkami przyciągać klientów) ...
Co robic?
Poprostu - zaproponowac naszej Zachodniej Stronie - żeby wyciszyła medialne mącenie i nauczyła się postępować tak samo jak, albo i lepiej, niż - "tamci - z za Uralu" ... ;-)
Czy to nie od nas wyszło pojęcie, regulującej wszystko, konkurencji ???
Idac tym tropem mozna sie zapytac, po co w takim razie Rosji caly czas trzymac ceny gazu na takim poziomie (nizszym) zeby nie kusic konkurencji, jesli i tak mozne podnosic sobie cene, a i tak kraje typu Polska mimo wszystko beda uzaleznione od niej.
Bez zdewersyfikowania zrodel dostaw energii (gazu) mamy do czynienia z "rynkiem" zmonopolizowanym, gdzie jeden gracz z jakichkolwiek powodow (np. politycznych) moze wywierac wplyw na innych za pomoca narzedzi gospodarczych (wzrost ceny na gaz). Skazanie na jednego dostawce jest sytuacja najgorsza z mozliwych, jezeli chodzi o zapewnienie Polsce bezpieczestwa energetycznego.
Mowienie o tym ze Rosja jest bezpieczniejszym dostawca surowcow niz inne panstwa, lub o tym ze ten gaz rzekomo ma byc drozszy jest nie na miejscu. Kazdy roztropny rzad musi prowadzic polityke dlugookresowa w celu zapewnienia Polsce bezpieczenstwa na lata do przodu. Sucho ekonomiczne wyliczanki, uzasadniajace slusznosc dostaw gazu tylko z Rosji i to ze niepotrzebne sa Polsce inne zrodla dostaw (no bo przeciaz rosyjskie sa bardziej stale i tansze) sa dowodem krotkookresowego myslenia wrogo nastawionego na interes Polski. Takie kompletne odzielenie polityki od ekonomii jest nieuzasadnione, poniewaz nigdy w historii tak nie bylo....przyklady Ukrainy i Bialorusi sa tego podtwierdzeniem, mimo tego ze powody moze byly troche inne, to jednak to dobrze oddaj proces myslenia i dzialania JWM Putina.
Kolego nie bierzesz pod uwagę tego,że jak się przez dłuższy czas kupuje taniej to ma się wiecej pieniedzy na przyszłość, co może zagwarantować większe pole manewru za ileśtam lat, kiedy np. Rosja zechce wywrzeć jakiś nacisk (tak jak robi to Finlandia, a i nacisk nie jest zbyt prawdopodobny). Wtedy mając zaoszczędzone pięniądze można przez chwile płacić więcej, do czasu jak sie nie zbuduje terminalu albo innej alternatywnej drogi dostaw surowca (pod warunkiem,że kasa sie nie zmarnuje, jak jest w Najjaśniejszej wszyscy wiemy).
Koleżko zwracam Twoją uwage także na fakt,że Rosja podwyższyła ceny Białorusi i Ukrainie i nic sie tam nie zawaliło.
Pozdrawiam
Kuba
Koleżko zwracam Twoją uwage także na fakt,że Rosja podwyższyła ceny Białorusi i Ukrainie i nic sie tam nie zawaliło.
Pozdrawiam
Kuba
dobry argument, nic nie powiem!
A propos tego pierwszego....zupelnie nie rozumiem sensu takiego dzialania...kazdy madry rzad budujac jakas polityke patrzac w przyszlosc probuje wszelkimi mozliwymi sposobami zrobic co sie da na ta chwile polityczna....a nie tak ze jak juz bedzie sie walilo to zaczniemy dopiero budowac i cos sobie myslec. To jest smieszne i nierozsadne!
A liczyć umiesz? Mnożenie na przykład? Zrób sobie symulacje w excelu albo w OpenOffice Calc. Śmieszne i nierozsądne jest przepłacanie, za cokolwiek.
Wysuwasz koleś argument nacisku politycznego wiec powiedz mi co sie w tej materii zmieniło na Ukrainie albo Białorusi? Jakie to tam nastąpiły zmiany polityczne od czasu podniesienia cen?
Bez pozdrowienia
Kuba
1. wyluzuj! na forach tez obowiazuje jakis poziom kulturalny.
2. dziwi mnie fakt, ze tylko jedna osoba w Polsce, majaca prawicowe poglady, w ten sposob dba (a raczej nie dba) o dobro narodowe, jakim jest bezpieczenstwo energetyczne...no i kilka nieoficjalnych komentatorow...
3. podazajac Twoim rozumowaniem po co panstwu np. wojsko? przeciaz tyle na to idzie pieniedzy? a zagrozenie wojny i tak jest znikome. To proponuje zamknac armie, najlepiej skasowac MON, a jak juz nas ktos dorwie, to wtedy szybko sie zmobilizujemy, bo przeciaz zaoszczedzimy w ten sposob sporo pieniedzy? Ciekawe podejscie do sprawy:-)
ad. 1 Zrobiłeś taką symulacje?
ad. 2 Kto niby jest tą osobą? Jedyną? Bezpieczeństwo nie jest dobrem tylko celem/ pewnym stanem faktycznym.
ad.3 Si vis pacem para bellum - Chcesz pokoju szykuj wojne. Ale wiem,że pacyfista tego nie zrozumie do czasu kiedy nie usłyszy łomotu kolb na drzwiach
/... Idac tym tropem mozna sie zapytac, po co w takim razie Rosji caly czas trzymac ceny gazu na takim poziomie (nizszym) zeby nie kusic konkurencji, jesli i tak mozne podnosic sobie cene, a i tak kraje typu Polska mimo wszystko beda uzaleznione od niej. ... /
... żeby to spróbować wytłumaczyć - trzeba zacząć od "początku" ...
Tak się jakoś składa, że większość ludzi nie potrafi sądzić innych inaczej jak według siebie ... i w tym jest "pies pogrzebany" ...
Amerykańscy anglosasi wciukali się w system monetarny którego celem stał się maksymalny - "monetarnie określony" zysk i to - "nał", bo jutro to może się już nie udać.
W pewnym sensie przykładem tego mogą być (zasłyszane z opowiadań) angielskie liczniki do gazu czy elektryczności przepuszczające je dopiero po wrzuceniu monety ... jak odmierzy taki zapłaconą z góry ilość to - stop. I tak wygląda przez nich zrozumiana współpraca gospodarcza.
U Słowian i dalej na Wschód ceniona jest raczej dłużej trwająca dwustronnie korzystna współpraca gospodarcza, a to nie jest to samo. Dlatego Rosjanie mogą sobie pozwolić na udzielanie warunków swoim klientom - irytujących "swoim nie wykorzystaniem sytuacji" w pojęciu - głównie Anglosasów.
Co pozostaje im (głównie Anglosasom) do zrobienia? - Medialne stworzenie potrzeb dywersyfikacji dostaw bez względu na koszty - czego sami nie robią ale zalecaja innym dającym się na to nabrać.
I w ten sposób stwarza się naciski polityczne wynikające z "demokratycznej - woli wyborców" ...
Resztę już znacie ... ;-)
... wyjaśnienia wątku ukazał się właśnie pod adresem: http://www.rp.pl/artykul/5,221764.html
/ ... OPEC stracił 700 mld USD
ksta 19-11-2008, ostatnia aktualizacja 19-11-2008 13:42
Z powodu spadku cen surowca kraje eksportujące ropę w OPEC straciły 700 mld USD - ocenia Chakib Khelil, przewodniczący OPEC
.......................
11 lipca baryłka ropy w Nowym Jorku kosztowała rekordowe 147,27 USD. Dziś kosztuje około 53,5 USD.
PAP ... /
... no właśnie, dla jednych to - zarobili ile zarobili a dla "monetarystów" - stracili, bo gdyby się udało - to by byli zarobili, czyli jest powód do "zalania się w trupa" z powodu "taaakiej straty" ... ;-)
Gucio z Montrealu
nie rozumiem jednej rzeczy
obecnie rope lub jej produkty (paliwa) mozna swobodnie i bezpiecznie(!) zakontraktowac z kazdego kierunku. W końcu te produkty są notowane na gieldzie - formula cenowa zakupu w miare znana, mozna sie jedynie potargowac o tzw. premium). Firmy moga negocjowac kontrakty z dostawcami bezpośrednio.
Kupujący porownuje ceny od różnych dostawców i wybiera najkorzystniejsza oferte. Nie ma co na siłe dywersyfikować, jesli ucierpi ekonomika. Są kary za niedostarczenie, nieodebranie, itp.
Jak jest więc rola rządu?
1. uzyskanie niższej ceny. Jesli tak, to jest to możliwe jedynie za jakieś ustepstwa polityczne. Wątpie, czy jestesmy z Kuwejtem jakoś związani politycznie. Tak więc jest to wycieczka. Kuwejt nie gorszy od Peru.
2. Bezpieczenstwo dostaw ropy i gazu. Mozna by je predzej zapewnic bardzo latwo drogo sprzedając pakiet np. 10-20% Orlenu lub Lotosu rosyjskiemu gigantowi, ktory nas zaopatruje.
a. Pieniadze nie smierdza (nawet ruskie).
b. Rosjanie nie mieliby wtedy interesu nam szkodzic.
c. Przy okazji nastapila by prywatyzacja.
d. I prawdopodobnie poprawa stosunkow z Rosja (np. otwarcie na polskie produkty)
Mozna by tu sie wykazac negocjacjami w prawdziwym tego slowa znaczeniu. I przehandlowac ta glupia tarcze antyrakietowa za wyczyszczenie historii.
pozdrawiam
Gość
2. Bezpieczenstwo dostaw ropy i gazu. Mozna by je predzej zapewnic bardzo latwo drogo sprzedając pakiet np. 10-20% Orlenu lub Lotosu rosyjskiemu gigantowi, ktory nas zaopatruje.
a. Pieniadze nie smierdza (nawet ruskie).
b. Rosjanie nie mieliby wtedy interesu nam szkodzic.
c. Przy okazji nastapila by prywatyzacja.
d. I prawdopodobnie poprawa stosunkow z Rosja (np. otwarcie na polskie produkty)
Mozna by tu sie wykazac negocjacjami w prawdziwym tego slowa znaczeniu. I przehandlowac ta glupia tarcze antyrakietowa za wyczyszczenie historii.
pozdrawiam
Gość
Ale zes pojechal, malo tego, ze nie rozumiesz funkcjonowania gieldy jezeli chodzi o dotawy surowcow, to jeszcze takie bzdury wypisujesz:-)
Ad.a Sprzedamy strategiczny sektor panstwu ktore na 123 lata pozbawilo wolnosci a pozniej jeszcze komuna...Twoi dziadkowie musza w grobach sie poprzewracac od tej wypowiedzi
Ad. b Interes zeby komus szkodzic zawsze sie znajdzie...poczytaj podreczniki z historii
Ad.c Jesli uwazasz ze przyjecie udzialow od polskiego SP w spolce x lub y w rece rosyjskiej spolki panstwowej to jest prywatyzacja to tylko pogratulowac
Ad. d "prawdopodobnie" to Ty musisz miec jakas wiedze zeby sie wypowiadac
Niech Pan z łaski swojej wywali te bzdury. Komuś strasznie antyrosyjskość pomieszała w głowie. Co do rozbiorów to Prusakom (czyt. Niemcom) zależało na rozkawałkowaniu Najjaśniejszej, wcześniej cała byłą pod kontrolą rosyjską.
... jak ongiś - wygarnął z rusznicy ćwiekami - aż się koło serca jakoś cieplej zrobiło ... ;-) ... teraz tylko brakuje zorganizowania małego zajazdu ... ;-)
Od kilkuset lat nic się nie zmienia, nawet "tyle lat komuny" nie dało rady, ciągle te same dwie skrajności: zdrowy rozsądek i dynamit emocji ...
i zadyma - gotowa - tak jak u mnie w domu: bo ja mam duże uznanie dla Jaruzela - a moja Lepsza Połowa jak to nazwisko usłyszy to robi się - fioletowa i ... jamnik przyciąga mi swoja smycz żeby z nim szybko wyjść na spacer ... ;-)
"Zachód" uwielbia tą rodzimą emocjonalną skrajność - można nia manewrować jak się chce i robić na tym niezłą pekunie ... a Ruskie z odległości się przyglądają i wzdychają: "kiedy ci kuzyni z nad ozjera Wisła się z tego amoku otrząsną i zrozumieją gdzie jest ich interes" ?
I tak czas płynie ...
"Sprzedamy strategiczny sektor panstwu ktore na 123 lata pozbawilo wolnosci a pozniej jeszcze komuna...Twoi dziadkowie musza w grobach sie poprzewracac od tej wypowiedzi"
Pewnie. W razie czego lepiej zamarznąć, na złość Ruskim odmrozić sobie uszy, i nawet znaleźć się z dziadkie razem w grobie, niż pójść po rozum do głowy.
Nie zapomnij wziąć ze sobą podręcznika historii.
Z dalekich krajów może Pan łaskawy wznosić takie okrzyki, ale tam, gdzie Pan jest akurat robią doskonałe interesy z Rosją, oddając Gazpromowi połowę udziałów w największym środkowo-europejskim hubie gazowym. Nie zauważyłem, żeby od tego ucierpiała suwerenność tego niewielkiego przecież kraju, kiedyś w połowie okupowanego przez wojska radzieckie.
Także oprócz zaprzestania nieuprzejmości, która tutaj jest niechętnie widziana (następny taki wpis zostanie zlikwidowany), proszę o rzeczowe argumenty, a nie wyciąganie szabelki i dęcie w najgłośniejsze trąbki. Zwłaszcza za granicą, w dobrobycie, a my tutaj mamy "ruskim odpór dawać", tak? Zachód będzie robił interesy, a my tu mur czy kordon sanitarny będziemy budować? Tak? O to chodzi?
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Panie Andrzeju, skad Pan wie skad jestem i skad pisze? Smiesznie to wyglada, kiedy autor bloga nawet nie podejrzewa, tylko stwierdza ze jego anonomowy komentator jest z Zachodu (jak Pan byl laskaw zauwazyc) i ma inny punkt widzenia.
I dzieki wlasnie przy okazji za kolejny argument...ze ten sektor mocno trzyma ze sluzbami...wiec nie wiem nawet kogo za co podejrzewac:-)
Pozdrawiam
Pytanie trochę z innej grządki ale poletko zbliżone:
Co Pan sądzi o dożynaniu się Orlenu do reszty Możejkami?
"Litwa chce sprzedać Orlenowi resztę akcji rafinerii w Możejkach, aby zdobyć pieniądze na stabilizację swoich finansów. Czy taka nagła transakcja nie przysporzy kłopotów Orlenowi? "
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1...
http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,859...
Oraz inne artykuły nt w rubryce z lewej strony tekstu pt. "zobacz także"
Pzdr.
Ewa
Możejki jako przykład stategicznego partnerstwa
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
niestety nie udało mi się zainspirować Pana w kwestii Afryki, Chin i mapy interesów energetycznych na tym kontynencie. Ale dobre i Możejki, ja jestem skromną muzą, a poza tym nie tracę nadziei.
Pzdr.
Eva
Tamto mi uciekło, przepraszam, ale wpiszę sobie do kalendarza w przyszłym tygodniu, jak trochę bieżące roboty opędzę,
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Podział na europejskie strefy LNG i gaz przesyłany sieciowo to zwykły kit. W "strefie LNG" aż roi się od gazociągów i to podmorskich. Nie mówiąc o tym, że w tejże strefie LNG leży Wilhemshaven, gdzie właśnie - jak pan pisze - Niemcy rezygnują z terminalu LNG. Chyba że nie rezygnują, proszę sprawdzić.
Pozdrawiam bardzo serdecznie i oczekuję czegoś więcej
Gall Anonim
Pan Premier jedzie do Kataru - pełen dobrych zamiarów, a tutaj jakiś "niezalezny ekspert" mu robi wbrew. Oj czuję, że tak jak w poprzedniej ekipie, tak i turaj mam przechlapane na samym wierzchołku.
Eksperci wątpią w sukces
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Eksperci wątpią w sukces
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
A niech Pan sie nie martwi, jak wroca lewcy to Pana z checia wezma nie patrzac nawet na Pana osobiste poglady. Idealnie by Pan sprzedal wszystko co trzeba naszemu braciszku ze Wschodu. I po co zawracac sobie glowe bezpieczenstwem i dewersyfikacja...to przeciaz takie trudne i mozolne slowa.
Pozdrawiam,
Krytyk
Wszystkim milosnikom Rosji polecam:
"Не исключено, что состоявшиеся накануне саммита боевые действия на севере Азербайджана, куда просочились боевики с территории России, были недвусмысленным намеком руководству солнечного Азербайджана на то, чтобы оно не проявляло особого рвения в деле обеспечения альтернативных поставок углеводородов в Европу. Кроме того, в распоряжении БИЗНЕСа оказалась информация о том, что всего за несколько недель до открытия бакинского саммита в Азербайджане даже рассматривали возможность перенесения его проведения в Брюссель. Но в Госдепартаменте США нашли аргументы, которые придали уверенности Ильхаму Алиеву, и саммит в Баку все же состоялся."
http://www.business.ua/i825/a24699
Skoro, tak jak pisalem powyzej, Rosja i tak konkurencyjnie jest atrakcyjniejsza niz inne zrodla, to dlaczeo cos takiego mialo miejsce???
... ale nie mogę się uporać z cyrylicą i rosyjskim ...
... czy istnieje jakiś przybliżony sposób tłumaczenia z rosyjskiego na polski, francuski czy angielski?
... posługuję się iMac-kiem ...
Dość proste
http://translate.google.com/translate_t#
da się zrozumieć
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
... w przyszłym tygodniu się do niego dobiorę ...
http://translate.google.com/translate_t#
da się zrozumieć
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
linki Pan chętnie widzę wkleja, a żeby odpowiedzieć na pytanie, sam chętnie bym się dowiedział